|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright
Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Wpisy z tagiem: Muchomor
czwartek, 07 stycznia 2010
Don Kichot - Erich Kastner / Horst Lemke
Don Kichota znają chyba wszyscy – jego walkę z wiatrakami, wzdychania do Dulcynei z Toboso i rumaka Rosynanta. Wielkie dzieło liczące kilkaset stron, perła literatury hiszpańskiej. Tymczasem Erich Kästner, niemiecki pisarz (1899-1974), autor kilku świetnych książek dla dzieci, przerobił Don Kichota na wersję dziecięcą. Pewnie zaraz dostanę po uszach, ponieważ w tym tygodniu to już mój drugi wpis, w którym namawiam do sięgnięcia po coś a’la, gdy tymczasem to i tak tylko oryginał jest najsmaczniejszą delicją (patrz Mały Książę). Zgodzę się, tylko po co nasze dzieci mają czekać tyle lat, skoro wersja dziecięca jest prawdziwą perełką. Cudna książka, wokół której kręciłam się od momentu jej wydania – przekładałam w księgarni z ręki do ręki i odkładałam na półkę. W końcu nasz kochany wielkopolski Gwiazdor (?) się zmiłował i zostawił pod choinką. Świetne tłumaczenie Emilii Bielickiej – które ma pewien klimat epoki Don Kichota. Nie brak tu takich słów jak: skwar (Mamo, co to jest SKWAR?), frasunek (Mamo, co to jest FRASUNEK?), furia (Mamo, co to jest FURIA?), odzienie (Mamo, co to jest ODZIENIE?) Przy Don Kichocie można poruszyć tyle ważnych rzeczy – etos rycerza, wierność, miłość, realizacja marzeń. Przy wersji Kästnera można z dzieckiem się pośmiać, bo nie brak jej humoru. Jest to wyprawa do innej epoki, do dalekiego kraju. Literatura przez duże eL. Największe, jakie sobie można tylko wyobrazić. A jakie ilustracje. Zresztą popatrzcie sami:)
Wydawnictwo Muchomor
piątek, 10 października 2008
O księciu Oliwierze, który nie chciał się myć- O.Hellmann-Hurpoil/ Patrick Benson
To sympatyczna opowieść o małym księciu, który stroni od mydła i wody. Ani matka królowa, ani ojciec król nie umieją znaleźć sposobu na to, by skłonić synka do umycia się. Bo po co się myć, skoro i tak za chwilę znów się zabrudzi? Policzki i ręce Oliviera wprost lepią się od brudu, uszy małego arystokraty dawno nie widziały wody, we włosach mieszkają wszy, a wokół księcia unosi się mgiełka nieprzyjemnego zapachu. Nie pomagają ani prośby- ani groźby… Aż pewnego dnia przybywa królowa Małgorzata- babcia księcia Oliviera. Ma pewien plan, który co prawda wywróci życie na zamku do góry nogami, ale będzie to jedyny sposób, by Oliwier w końcu sam trafił do wanny pełnej ciepłej wody i pachnącej piany. Książka spodobała się – no i podziałała na wyobraźnię mojego Tomcia. Ciekawie napisany tekst, do tego stylowe ilustracje przedstawiające bohaterów w zamkowych komnatach, w strojach z innej epoki. Do tego na końcu książki- słowniczek z trudniejszymi wyrazami – lokaj, liberia, lokówki. Książeczka porusza ważny element codziennego życia. Chyba w każdym domu , gdzie są dzieci, słychać od czasu do czasu- Ja nie chcę się myć!!! Być może przeczytanie tej książeczki będzie jakimś wyjściem z sytuacji? Można spróbować. U nas porównanie do Oliviera-Brudaska czasem naprawdę pomaga- i to tak, że jak Tomcio wejdzie już do wanny- trudno go z niej potem wydostać. Ale to już temat na inną książkę… Książka nadaje się już dla 3-latków- z humorem uświadamia maluchom nieprzyjemne skutki omijania wody i mydełkaJ |