
Bim bom to gra, która ukazała się w serii: Zmysły. Dotyczy oczywiście słuchu. To zaznajamianie dzieci z najróżniejszymi dźwiękami, które towarzyszą im w dniu codziennym i nie tylko. Na chwilę przenosimy się na ulicę i wieś, do sali koncertowej i przedszkola. Jest to frajda dla najmłodszych, którzy wkładają często wiele wysiłku w rozszyfrowanie zagadki. To co dla starszych dzieci jest oczywiste, dla maluczkich nie za bardzo. Albo weźmy na przykład dzieci z miasta. Czy od razu odgadną muczenie krowy, gdakanie kury albo rąbanie drewna? Owszem uczymy dziecko: krowa robi muuuuuuuuuu, kura kokokoko. Jednak dotknąć tego świata, choć na chwilę takim, jakim jest w rzeczywistości – to na pewno przeżycie. Chłopcom spodobały się odgłosy motoryzacyjne. Przebojem był młot pneumatyczny i tramwaj. Do dyspozycji mamy cztery dwustronne plansze, kółeczka z najróżniejszymi przedmiotami, które wydają dźwięki oraz płytę CD. Można bawić się na trzy sposoby: dopasowywać przedmioty z obrazków – kółeczek do plansz (rozwija słownictwo), dopasowywać przedmioty do dźwięków, można na wyścigi rozpoznawać dźwięki z CD i rywalizować, kto odgadnie najwięcej dźwięków. Dzięki grze dziecko ćwiczy słuch oraz spostrzegawczość. Gra według wydawcy przeznaczona jest dla dzieci w wieku 4 – 8 lat. W grze mogą wziąć udział 1- 4 osoby. My bawimy się już z trzylatkiem:) - i idzie mu coraz lepiej. Obrazki są kolorowe, solidnie wykonane. Odgłosy na płycie zróżnicowane i liczne – o nudzie nie ma mowy. Cztery plansze mogą służyć też do rozgadywania maluchów – dzieciaczki oglądają je i wymyślają różne historie. Np. o wężu, który ni stąd ni zowąd pojawił się na ulicy.
Zapraszam do candy! Chętnie obdaruję kogoś tą grą. Osoby zainteresowane proszę o wpis w komentarzach, podlinkowanie zdjęcia i zamieszczenie go u siebie na blogu. Jeśli ktoś nie prowadzi bloga – proszę o pozostawienie śladu. 3 kwietnia (niedziela) podam, do kogo uśmiechnęło się szczęście. Zapraszam!
Wiek 3+
Wydawnictwo Granna