Żółty smok. Baśnie chińskie - ilustrowała Renata Fucikova

Chiny. Daleki Wschód. Już ta nazwa pokazuje geograficzne oddalenie. Jednak czy tylko? Dla nas, mieszkańców Zachodu, to wielka niewiadoma, zagadka i tajemnica - skrywane przez dziesiątki lat za niedostępnym Murem. Wynalazki, zdobycze, osiągnięcia, porządek społeczny – odkrywane przez przodków, buńczucznych podróżników, powoli, krok po kroku, czasem też z niedowierzaniem. Skarby niesamowite, dziwy, tradycje, obrzędy, od których człowieka złaknionego wiedzy, aż ciarki po plecach przechodzą. Również ignorancja i arogancja po jednej i po drugiej stronie. Zamknięcie się Wschodu w swoich tradycjach i obrzędach, odrzucenie wszelkich kontaktów z barbarzyńcami. Strach przed tym, co nowe i obce. Z naszej strony - też dziwne przekonanie, że to nasze, jest jednak lepsze. Zresztą niekiedy odnoszę takie wrażenie i dziś. Chiny wielu, szczególnie młodym ludziom, kojarzą się dziś z napływem tandety do naszych domów, z towarami ze sklepików Wszystko za 4.50. Jednych zachwycają, innych gorszą. Dlaczego tak się dzieje? Żółty smok zaprasza w podróż egzotyczną. Długą, bo książka liczy sobie 560 stron. Ale takie powinny być właśnie podróże TAM, na drugi koniec świata. Renata Fucikova, Czeszka, przez kilka miesięcy odkrywała inne Chiny. Najpierw dla siebie. Zatraciła się w tysiącach barw, zapachów i krajobrazów. Owocem tej wyprawy jest ta książka. Swego rodzaju próba ukazania, że Chiny to ważne miejsce na Ziemi, w historii – pełne mniejszych i większych cudów. Baśniowy świat, jakże inny od oklepanych Kopciuszków czy kolejnej wersji Trzech świnek i Kota w Butach. Wszystko jest tu inne: obcobrzmiące imiona, jedzenie, nazwy zwierząt, roślin i miejscowości. Świat przedstawiony często na zasadzie przeciwieństw: bogaci i biedni, głupcy i mędrcy, szczęśliwi i urodzeni pod ciemną gwiazdą, dobro toczy walkę ze złem, ciemność z jasnością. To wgląd w zupełnie inną kulturę: mężczyźni mają po kilka żon i konkubin, uliczni pisarze piszą pędzelkami, a chlebem codziennym jest ryż. I jak to w baśniach bywa, pełno tu potworów, wróżek, smoków, jest magiczny topór, wachlarz kryjący tysiącletni korzeń żeń- szenia, są królowie i prości ludzie, a dzieci mają możliwość zaglądnięcia do chaty wieśniaka i pałacu cesarza. Są przede wszystkim mądrość Wschodu, tamtejsze pojmowanie świata i recepty na życie. Wszystko bajecznie kolorowe i pięknie spolszczone przez Zofię Beszczyńską.

Wydawnictwo Media Rodzina