Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: literatura niderlandzka

niedziela, 26 lutego 2012
Żabka ma przyjaciela - Max Velthuijs

Im częściej czytam Żabkę dzieciom – tym bardziej jestem zachwycona – jej prostotą, ilustracjami, nauką, jaka płynie z każdej części – wyrażona między słowami – do której mały czytelnik musi dojść sam. Nie ma tutaj nadętego moralizatorstwa – czegoś w rodzaju: musisz, trzeba, należy, zawsze itd. Żabka uczy się świata obserwując, rozmawiając – a że czasem boli – tego zarówno Żabka jak i maluchy mogą doświadczyć na własnej skórze. Za każdym razem przekonuję się o tym, widząc minę mojego małego Mikołaja, gdy nadchodzi czas, gdy …. – o tym za chwilę.

Ale od początku: Żabka pewnego dnia znajduje małego misia o koralikowych oczach. Zabiera go do domu i opiekuje się z nim. Misiek – z początku jakby trochę nieufny, nie umie mówić. Żabka rozmawia z nim, karmi, przytula. Aż nadchodzi dzień, kiedy Miś przemawia. Jednak Misiek tęskni za swoim domu. Postanawia opuścić Żabkę i powrócić w rodzinne strony…. I tu nadchodzi czas na podkówkę mojego Mikołaja (choć doskonale zna happyend tej historii:) - jego oczy wilgotnieją – i za sprawą książki przeżywa poczucie straty kogoś bliskiego, podobnie jak bohaterka. Bo Żabka to emocje – jej radość udziela się wszystkim, podobnie jak smutki, rozczarowanie, wątpliwości, niedowartościowanie. Velthuijs chyba użył czarów – by tak łatwo trafić do najmłodszych. A może to tylko niezwykła prostota tekstu i ilustracji? Może dobór tematów – tych, które są nieodłącznym elementem naszego życia? Żabka ma problemy podobne do naszych dzieci – wątpi w swój urok i umiejętności, czuje respekt przed nieznanym, chce mieć przyjaciela. Tak łatwo się z nią utożsamić, tym bardziej, że i ona ma pod górkę i wcale niełatwo znajduje rozwiązania.  Nie ma tu czarodziejskiej różdżki – za sprawą której wszystko się zmienia od razu na dobre.

 

W Polsce do tej pory ukazały się trzy części z całej (chyba) 12-tomowej (trochę za dużo powiedziane:)) serii. Jest szansa, że Wydawnictwo wróci do Żabki – wiem z pewnego źródła. To bardzo dobra wiadomość.

 

Wiek 4+

Wydawnictwo Wilga



poniedziałek, 23 stycznia 2012
Żabka i obcy - Max Velthuijs

Urocza i mądra książka, czytana u nas ostatnio naokrągło. O Żabce pisałam niedawno tutaj – dziś chciałabym przybliżyć pierwszy tytuł serii, jaki ukazał się w Polsce już jakiś czas temu. Otóż – pewnego dnia na skraju lasu pojawia się OBCY. Brzmi tajemniczo, prawda? I groźnie. To słowo kryje w sobie strach przed nowym, pewną tajemnicę, niebezpieczeństwo. Tak twierdzą Świnka i Kaczka. Ale pojawienie się Obcego to też druga strona medalu – to inność, coś ciekawego, otwarcie na innych. Takie stanowisko reprezentuje Żabka. Odwiedza Szczurka - przybysza skądś tam, poznaje jego przyzwyczajenia, słucha z wypiekami na zielonej buzi opowieści o przygodach, które przeżył. Stara się przekonać do niego swoich przyjaciół. Bo w końcu trudno walczyć ze stereotypami:

 

-Widzieliście go? – pytała zdenerwowana (Świnka). – Po co tu przyszedł?

-Co to za jeden? – dopytywała się Kaczka.

-Moim zdaniem to wstrętny, śmierdzący szczur – odpowiedziała Świnka.

-Ze szczurami trzeba się mieć na baczności – stwierdziła Kaczka. - - To złodzieje.

-Skąd wiesz? – zapytała Żabka.

-To przecież wszyscy wiedzą – odpowiedziała Kaczka oburzona.

Wkrótce cała gromadka przyjaciół przekonuje się, że te wszystkie epitety pod adresem Szczurka były nieprawdziwe.

Historia opowiedziana w prosty sposób. Jednak, by więcej z niej wynieść – warto w to czytanie się zaangażować. I tu nasza rola dorosłych, by uzmysłowić dziecku, że przecież inny wcale nie znaczy gorszy. Dzieci zaczynają rozumieć, cóż to takiego to dziwaczne słowo tolerancja, które już gdzieś tam obiło się im o uszy (to słowo ani razu nie pada w książeczce:) Zresztą nasze dzieci tak naprawdę bardzo dużo mają z zachowania Żabki – są tak ciekawe świata, innych, z taką ufnością patrzą na NOWE. To raczej my dorośli (niestety) przyklejamy łatki – z tym się nie baw bo coś tam, tego unikaj bo coś tam. Za brudny, za brzydki, za biedny….. Żabka pokazuje gorzką prawdę…..I wtedy naprawdę zastanawiam się – właściwie dla kogo ta Żabka:) Nic to – poszukajcie, może uda Wam się jeszcze odnaleźć tę książeczkę (rok wydania 2005).

Cudnie zilustrowana, na każdej stronie obrazki, krótki i mądry tekst oraz duże litery, które zachęcają do samodzielnego czytania.

Wartość tej książki dostrzegła Fundacja ABCXXI Cała Polska Czyta Dzieciom i umieściła ją na swojej Złotej Liście Książek - dla dzieci w wieku 4-6 lat.

Wiek 4+

Wydawnictwo Wilga

 



środa, 11 stycznia 2012
Jak dobrze być Żabką - Max Velthuijs

 

Jak to się stało, że dotąd nie słyszałam o Żabce? Tej Żabce – gwoli ścisłości, którą napisał Max Velthuijs (1923 – 2005) holenderski laureat nagrody im. Hansa Christiana Andersena, określanej Małym Noblem. Ta książka nas zauroczyła. Swoją prostotą, pięknym tekstem, świetnymi ilustracjami. Przesłanie jest powszechnie znane – ale kto wie, może jednak od czasu do czasu warto sobie przypomnieć, że tak naprawdę piękno człowieka polega na jego inności.  Dla nas chwila refleksji, dla dzieci – cenna nauka, która przyda się w życiu, gdy przyjdzie stanąć w szranki z ponoć lepszymi od nich. Lekcję Żabki – warto zapamiętać na długo długo.

Bohaterka zasadniczo jest zadowolona z siebie i z życia. Na pierwszej stronie stwierdza nawet: Cóż może być wspanialszego niż bycie Żabką? Jednak czasem przychodzi zwątpienie w swoje umiejętności i możliwości. (Skąd my to znamy?) Chciałaby latać jak Kaczka, piec ciasta palce lizać jak Świnka, czytać książki jak Zając. Tylko, że ona tak nie potrafi. I to wywołuje smutek,  niewiarę w swoje siły i możliwości. W końcu mądry Zając (naczytał się tylu książek:)) tłumaczy jej: A ty jesteś żabą i wszyscy kochamy cię właśnie za to.

Książka jak balsam na zbolałą duszę malucha, która cierpi, bo nagle okazuje się że młodszy brat nie potrafi rysować jak starszy brat, grać w nogę jak kolega z przedszkola, śpiewać jak koleżanka i pływać jak… Żabka. A słowa Zająca – kocham cię za to, że jesteś jaki jesteś – to chyba jeden z piękniejszych przykładów wyznania miłości w literaturze. Bez żadnych podchodów, dziwacznych nastrojów (o które potykamy się w literaturze dorosłej). Tutaj – słowa wypowiedziane z czystego serca – po dziecięcemu – w końcu dzieci zawsze mówią od razu to co myślą – KOCHAM CIĘ i już. Nie ma zahamowań, przeszkód. Pięknie, prawda?

Książka nadaje się do pierwszego samodzielnego czytania – krótkie teksty pod każdym obrazkiem, nieskomplikowane słownictwo, duże litery. Polecam i zaczynam blogowe trzęsienie ziemi – warto dostrzec Żabkę, bo o niej cicho sza – bardzo bardzo niesprawiedliwie.

Gdy poszłam tropem Żabki – okazało się, że to stworzenie bardzo popularne w swojej ojczyźnie, w Holandii. Ukazało się tam mnóstwo części z jej przygodami. Można kupić gadżety, maskotki, puzzle, kubeczki, plecaki i piórniki z postaciami z serii.

W Polsce ukazała się jeszcze: Żabka ma przyjaciela

P.S. Moje młodsze dziecko w przedszkolu jest w grupie ….Żabek. Muszę stwierdzić, że jeszcze nigdy nie było tak dumne jak dziś – oczywiście po przeczytaniu tej książki – że jest właśnie Żabką – choć zawsze marzyło o tym, by być jak starszy bart – Jeżykiem.

 

Wiek 4+

Wydawnictwo Wilga