Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: gry i zabawy

niedziela, 20 maja 2012
Kościół Mariacki - Puzzle 3D

Na chwilę w domu zrobiło się cicho:) A to za sprawą puzzli. Dzieci z tatą były zajęte, a ja miałam trochę czasu dla siebie. Z puzzli 3D można wyczarować miniaturkę gotyckiego Kościoła Mariackiego w Krakowie. Pudełko zawiera 4 piankowe plansze, z których trzeba wypchnąć poszczególne elementy budowli. Każdy ruch jest ponumerowany – z ilustrowaną instrukcją dacie radę. Wypychamy bardzo delikatnie, zwłaszcza, gdy decydujemy się zbudować Kościół z mniejszymi dziećmi. Emocje są tak wielkie, że może się zdarzyć, że niechcący uszkodzone zostaną łącza potrzebne do składu. Bez nich budowla się nie utrzyma.

Myślę, że fajnym uzupełnieniem tych puzzli byłyby dodatkowe informacje na temat samej budowli. Owszem jest kilka – w języku angielskim- na kartoniku, ale dzieci zadają mnóstwo pytań przy budowie i warto się do tego przygotować. U nas majstrem był tato – to on kierował pracami. Tak musiało być, bowiem puzzle są przeznaczone dla dzieci w wieku 10+ i nasi 7- i 4 – latek sami mieliby  z tym pewnie problem. Co zainteresowało nasze dzieci:

- czas budowania takiego kościoła w XIV wieku – takie budowanie trwało latami. Oddawano poszczególne części etapami. Np. budowa prezbiterium trwała aż dziesięć lat.

- poszczególne części budowli – jak się nazywają (np. wieża miejska, dzwonnica kościelna, barokowa kruchta – czyli przedsionek kościoła, wnętrze, którego tu nie widać, ale można pokazać w przewodnikach: np. słynny ołtarz Wita Stwosza)

-legendy o Kościele i samym Krakowie: o dwóch wieżach, z których jedna jest niższa a druga wyższa i o dwóch braciach budowniczych; o sczerniałym ze starości nożu przy Sukiennicach; o żółtej ciżemce znalezionej za ołtarzem, o rycerzach zaklętych w gołębie; o hejnaliście, który ostrzegł mieszkańców przed Tatarami; o Wandzie, co Niemca nie chciała; o Smoku Wawelskim.

Dzięki puzzlom dzieci odbyły ciekawą wycieczkę do Krakowa.

W tej serii znajdziecie inne modele, nie tylko budowle: mnie zaintrygowało zwłaszcza Zielone Wzgórze, gdzie mieszkała słynna Ania, potem Luwr, Tower, okręt Santa Maria Krzysztofa Kolumba. Jedynym mankamentem tej kolekcji jest niestety … cena. Im bardziej skomplikowana budowla, tym cena wyższa. W Internecie można znaleźć ciekawe promocje, a zabawa jest przednia. W dodatku produktem ubocznym takiego układania jest poszerzanie wiedzy.

 

Wiek 10+

Wydawnictwo Scholas/ Wilga



wtorek, 27 grudnia 2011
Flagi państw - memo

Zasad gry w memo nie muszę chyba tłumaczyć. Tutaj wersja - flagi państw - zrobiona w jedno popołudnie. Flagi, stolice, nazwy języków znalazłam tutaj - jak również wiele pomysłów, jak z dziećmi bawić się geograficznie.

środa, 14 grudnia 2011
Zimowa zawieszka na drzwi:)

Wysypaliśmy ziarnka do karmnika - a ptaków jak na lekarstwo. Jest ciepło, ptaki omijają nasz karmnik z daleka. Mikołaj zrobił swój domek, który gości dwa ptaszki non stop. Karmnik pokolorował i obkleił watą (śnieg!) Ptaki też są kolorowe - jak łatwo się domyślić - to gil i sikorka. Zainteresowanie ptakami wzrosło dzięki ostatniej nowości: Czyżyk i spółka Lecha Zaciury.

niedziela, 11 grudnia 2011
Wełniana instalacja

Kiedy ma się dwójkę dzieci – dodam – dzieci niesłychanie, żywych, energicznych - to kiedy nagle w domu robi się cicho – to jest to bardzo podejrzane. Bardzo. Człowiek – wychodzi z pokoju, by zobaczyć, co z nimi – bo tak jakoś się zrobiło inaczej, nieswojo, nie z tej ziemi, za cicho, za spokojnie. I masz babo placek:) Ciekawe, kto te supły rozplącze?

czwartek, 08 grudnia 2011
Mały inżynier. Nauka i zabawa - Elżbieta Bednarek i Krzysztof Nowopolski/ il. Zbigniew Dobosz

To nasza druga, po Poradniku małego skauta, książka z serii Centrum Edukacji Dziecięcej. Obydwie są na medal i po prostu są skazane na sukces – musicie tylko je dojrzeć w tej dżungli najróżniejszych książek, jakie zalewają półki księgarskie. Mały inżynier powstał w wyniku obserwacji dzieci na specjalnych warsztatach naukowych. Do książki wybrano najciekawsze i wzbudzające najwięcej entuzjazmu wśród małych uczestników eksperymenty z dziedziny chemii, fizyki, biologii. Ja czytając tę książkę z moimi dziećmi i widząc ich plany, energię do działania – już, zaraz, natychmiast – zastanawiałam się, jak to się często dzieje, że szkoła polska niszczy  ten wielki pokład energii i chęci. A może właśnie takie książki powinny obowiązkowo trafiać do naszych szkół? Bo co innego mówić o zjawisku dyfuzji – co innego doświadczyć tego. Co innego rozwodzić się o gęstości substancji – a co innego samemu spróbować, jak się zachowa jajko w zwykłej wodzie z kranu, a jak w wodzie z solą. Nic to, zawsze można poeksperymentować z dziećmi w domu – więc jeśli ktoś z góry zakłada, że i tak nie ma czasu, to niech lepiej sobie odpuści. To tak jak kupić najlepsze na świecie belgijskie czekoladki, postawić na wysokiej półce i tylko na nie patrzeć i podziwiać. To lektura dla małych ciekawskich, ale też dla dzieci, które jeszcze nie wiedzą, jak bardzo ciekawy jest otaczający świat. A ten jest pełen niespodzianek – podobnie jak ta książka. Co dzieje się z cukrem, gdy wrzucimy go do herbaty, jaki kolor i zapach ma dwutlenek węgla, czy słodkie jabłko może być kwaśne, jak w domowych warunkach zbudować fontannę, czy woda ma skórę? To tylko kilka smacznych informacji, na które można tu znaleźć odpowiedź. W prosty sposób wytłumaczone są pojęcia z różnych dziedzin naukowych – i to w powiązaniu z rzeczywistością. Jeśli pierwiastek, napięcie powierzchniowe, energia, prąd, magnes – przewodzenie ciepła – to jak się to przekłada na nasze życie codzienne. I mnóstwo eksperymentów, które można zrobić w warunkach domowych. Niektóre z nich wymagają więcej zachodu – do innych wystarczy to, co znajduje się w zwykłej kuchennej szufladzie: łyżka, warzeszka,  sól, cukier, kawa, jabłka.

Jeśli ktoś planuje Małego inżyniera po choinkę – chyba wie, co robi. Mam nadzieję, że w pełni zdaje sobie sprawę z tego, jak będą wyglądały tegoroczne święta? Polecam z całego serducha - świetna zabawa - hm...nie tylko dla dzieci:))))))

 

Wiek 9+

Wydawnictwo Publicat

 



wtorek, 06 grudnia 2011
Lampion na święta

poniedziałek, 24 października 2011
Panie pilocie, dziura w samolocie:)

Był sobie karton, a w nim lampa. Pewnego dnia lampa została (w końcu:) zawieszona u sufitu, a karton opustoszał. I był też mały chłopiec, który zapragnął mieć samolot. Karton przestał być zwykłym szarym kartonem, a chłopcu pojaśniała twarzyczka od uśmiechu:)

Po południu bezbarwny samolot się znudził, więc został przemalowany. A że starsze dziecko nie mogło się zmieścić, a też chciało polatać, wycięliśmy dziurę i proszę...:)



piątek, 02 września 2011
Miasteczko pokojo:)

Potrzebna taśma malarska i do startu hop.....

środa, 31 sierpnia 2011
Mam przyjaciela piłkarza - Andreas Hoffmann/ Jan Birck

Mam przyjaciela piłkarza to kolejna opowiastka z serii Mądra Mysz, która objaśnia dzieciom zawiłości tego świata. Do tej pory ukazało się 15 części tej serii prezentującej bogaty wachlarz najróżniejszych zawodów – od rolnika począwszy aż po kierowcę rajdowego czy ratownika medycznego skończywszy. Choć pewnie to nie koniec:)

Lusia i Kuba mają przyjaciela, który jest piłkarzem. Już to wystarczy, by usłyszeć ciche westchnienie małego czytelnika. Piłkarz - to jest przecież KTOŚ. Jest uwielbiany, otoczony wianuszkiem fanów i wielbicieli. Przyjaciel książkowych dzieciaków to prawdziwa gwiazda miejskiej drużyny – strzela gola za golem i jest baaaaardzo znany i popularny. Oprócz historii tej przyjaźni, dzieciaki poznają tajniki zawodu piłkarza – dbałość o formę i tężyznę, zdrowie, wyjazdy na mecze, zasady gry, atmosferę wśród kibiców podczas meczu, wywiady dla prasy. Przeżywają walkę o mistrzostwo, a tu emocji nie brakuje – jak podczas najprawdziwszego sportowego spotkania.  Faul, żółte i czerwone kartki, rzut wolny, remis, róg – to tylko kilka przykładów specyficznego słownictwa, jakie pojawia się w tej książce dla maluchów. Dzieci mogą same przekonać się co to znaczy być piłkarzem – poznają zwykły dzień pracy piłkarza, treningi, mecze. Mama Lusi i Kuby nie potrafi zrozumieć fenomenu tej całej piłkomanii. W związku z tym pewnego dnia wybiera się z dziećmi na stadion, by tam przekonać się, że piłka to całkiem fajna rzecz. Ta wizytacja stadionu przez mamę to okazja, by w prostych słowach wytłumaczyć z czym się je - tę całą piłkę nożną. Książka na pewno nie dla zaawansowanych miłośników kawałka skóry – lecz dla początkujących – tak jak książkowej mamy, której trzeba było dużo rzeczy wytłumaczyć.

Jest szansa, że każda mama po wspólnej lekturze ze swoimi dziećmi w końcu zrozumie, że futbol to najważniejsza z nieważnych spraw na świecie.

Wiek 5+

Wydawnictwo Media Rodzina



Podsłuchańce domowe:

Tato z synkiem starszym oglądają mecz naszej drużyny. Czasem patrzą przez palce, bo nie chcą wierzyć w to, co dzieje się na boisku. W pewnym momencie Tomek mówi:

-Tato, wiesz czemu oni tak słabo grają?

-No nie wiem – pada odpowiedź.

-Bo mnie tam jeszcze nie ma.

Tak więc wątpliwości rozwiane. Gdzieś za około piętnaście lat doczekamy się zawodnika w naszej drużynie narodowej, który jeszcze światu pokaże, co to znaczy polski futbol. Ole!



Dla mnie to jest faktycznie fenomen, którego nijak pojąć nie mogę……. Nawet chyba nie próbuję 

niedziela, 05 czerwca 2011
Tęczę wysyłam do...

Tadam! Tadam! Kolejne losowanie. Grę w kolory Tęcza wysyłam do osoby, która podpisała się w komentarzach jako Książki Serdegny. Proszę o kontakt na adres - nata442@op.pl. Będzie mi miło, jeśli osoba wylosowana poinformuje mnie, że przesyłka szczęśliwie dotarła;) Dziękuję za udział i pozdrawiam.

Grannie dziękuję za egzemplarz konkursowy.

Wydawnictwo Granna

 
1 , 2 , 3