Mały inżynier. Nauka i zabawa - Elżbieta Bednarek i Krzysztof Nowopolski/ il. Zbigniew Dobosz

To nasza druga, po Poradniku małego skauta, książka z serii Centrum Edukacji Dziecięcej. Obydwie są na medal i po prostu są skazane na sukces – musicie tylko je dojrzeć w tej dżungli najróżniejszych książek, jakie zalewają półki księgarskie. Mały inżynier powstał w wyniku obserwacji dzieci na specjalnych warsztatach naukowych. Do książki wybrano najciekawsze i wzbudzające najwięcej entuzjazmu wśród małych uczestników eksperymenty z dziedziny chemii, fizyki, biologii. Ja czytając tę książkę z moimi dziećmi i widząc ich plany, energię do działania – już, zaraz, natychmiast – zastanawiałam się, jak to się często dzieje, że szkoła polska niszczy ten wielki pokład energii i chęci. A może właśnie takie książki powinny obowiązkowo trafiać do naszych szkół? Bo co innego mówić o zjawisku dyfuzji – co innego doświadczyć tego. Co innego rozwodzić się o gęstości substancji – a co innego samemu spróbować, jak się zachowa jajko w zwykłej wodzie z kranu, a jak w wodzie z solą. Nic to, zawsze można poeksperymentować z dziećmi w domu – więc jeśli ktoś z góry zakłada, że i tak nie ma czasu, to niech lepiej sobie odpuści. To tak jak kupić najlepsze na świecie belgijskie czekoladki, postawić na wysokiej półce i tylko na nie patrzeć i podziwiać. To lektura dla małych ciekawskich, ale też dla dzieci, które jeszcze nie wiedzą, jak bardzo ciekawy jest otaczający świat. A ten jest pełen niespodzianek – podobnie jak ta książka. Co dzieje się z cukrem, gdy wrzucimy go do herbaty, jaki kolor i zapach ma dwutlenek węgla, czy słodkie jabłko może być kwaśne, jak w domowych warunkach zbudować fontannę, czy woda ma skórę? To tylko kilka smacznych informacji, na które można tu znaleźć odpowiedź. W prosty sposób wytłumaczone są pojęcia z różnych dziedzin naukowych – i to w powiązaniu z rzeczywistością. Jeśli pierwiastek, napięcie powierzchniowe, energia, prąd, magnes – przewodzenie ciepła – to jak się to przekłada na nasze życie codzienne. I mnóstwo eksperymentów, które można zrobić w warunkach domowych. Niektóre z nich wymagają więcej zachodu – do innych wystarczy to, co znajduje się w zwykłej kuchennej szufladzie: łyżka, warzeszka, sól, cukier, kawa, jabłka.
Jeśli ktoś planuje Małego inżyniera po choinkę – chyba wie, co robi. Mam nadzieję, że w pełni zdaje sobie sprawę z tego, jak będą wyglądały tegoroczne święta? Polecam z całego serducha - świetna zabawa - hm...nie tylko dla dzieci:))))))
Wiek 9+
Wydawnictwo Publicat


