|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright
Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Wpisy z tagiem: Dojrzewanie
niedziela, 04 marca 2012
Dziecko ze śmietnika - Jacqueline Wilson
Książkę skończyłam wczoraj w nocy i do teraz siedzi w mojej głowie. A rzecz ma się tak: April obchodzi 1 kwietnia urodziny. Bez szumu, huku fajerwerków i gości. Nie lubi tej daty, bowiem wiąże się ona z bolesnymi i niemiłymi zdarzeniami sprzed 14 lat, kiedy to matka nastolatki zaraz po porodzie porzuciła ją w śmietniku przy pewnej zapyziałej angielskiej pizzerii. Można sobie wyobrazić, jak wyglądało dalsze życie Śmietniczanki. W dniu urodzin April wraca wspomnieniami do przeszłości, stara się wyobrazić swoją rodzicielkę, stara się wytłumaczyć jej postępowanie, układa historię przyjścia na świat po swojemu – zdając sobie sprawę z tego, że aby żyć pełnią życia, cieszyć się kolejnym dniem, musi wziąć byka za przysłowiowe rogi – a to oznacza – nie odgradzanie się od przeszłości, zapomnienie o niej, zamykanie się w sobie - tylko wręcz odwrotnie – konfrontację z nią – co jest bardzo bolesne i nieprzyjemne. Dziecko w śmietniku to retrospekcja – April cofa się po kolei do tych wszystkich osób i miejsc, które ją wychowywały, gdzie była. Kolejne opiekunki przydzielone z urzędu, rodzice adopcyjni, placówki wychowawcze. Wraca pamięcią do historii, z pewnym wahaniem decyduje się odwiedzić te miejsca, porozmawiać z ludźmi, którzy ją znali. Porażki, brak miłości, ciepła, przyjaźni, trudności w szkole, konflikty, kradzieże – długo by wyliczać. Zagubione dziecko, które pragnie normalności – ot żeby ktoś na nie czekał po szkole, zapytał - jak było na klasówce; które tęskni za przyjaciółkami, z którymi mogłaby plotkować, słuchać muzyki i wychodzić na imprezy. Kiedy April opowiada o swoim życiu zżera mnie ciekawość, jak doszło do tego, że dziewczynka jest zadbana, znalazła schronienie u niejakiej Marion, która za nic w świecie nie chce kupić jej komórki, ubrana w przyzwoity mundurek szkolny, używająca języka ludzi z lepszych sfer. Pewnie ta historia Was zaskoczy – jak i mnie zaskoczyła. Nie zdradzę tajemnic April. Znakomita, bardzo życiowa, dobrze napisana powieść dla młodzieży z gimnazjum wzwyż. Nie ma tu moralizowania, jakichś wskazówek dla nastolatków – życie Śmietniczanki, strasznie pokręcone i pozawijane, skomplikowane – może dużo nauczyć – i wcale nie trzeba mówić o tym dosłownie. I tak jak niektóre historie wydają się być wyssane z palca, nieprawdopodobne – w tym przypadku byłabym skłonna uwierzyć, że to wszystko tutaj zdarzyło się naprawdę. Pod koniec książki przygotujcie sobie chusteczki. Dużo chusteczek;)
Uwaga! Niektóre sceny w książce są niezwykle traumatyczne - stąd lektura nie dla każdego. Tutaj można przeczytać fragment.
Wiek 14+ Wydawnictwo Media Rodzina
poniedziałek, 19 września 2011
Buba - Barbara Kosmowska
Buba wcale nie ma na imię Buba tylko….. hm. Wiedziałam, ale zapomniałam. Tak jakoś przylgnęło do niej to przezwisko, że nie tylko najbliżsi myśleli o niej nie inaczej jak „Buba”. Na pewno gdzieś było wyjaśnione co i dlaczego. Buba jednak to Buba i nie wyobrażam sobie inaczej. I mimo, że 16-latka od samego początku ma się za przeciętną osóbkę – ot nic takiego w kwestii urody, mądrości, zdolności – to jednak…. Macie coś takiego, że jeśli kogoś bardzo lubicie, wydaje Wam się od razu taki jakiś … piękny, lepszy? Ja tak w każdym razie mam. Pewnie to sztuka patrzeć na kogoś duszą, a nie oczami. Mimo tych całych Bubowych fałdek tłuszczu, dla mnie Buba to chodząca piękność, która w nosie ma wcięcie w talii. Najważniejsze to to, co ma w głowie. A Buba ma wiele – mądra dziewczyna z dużym poczuciem humoru, która w życiu codziennym ma nieźle pod górkę. Ot – choćby tacy rodzice nie-rodzice. Znani i lubiani. Matka – autorka książek dla kobiet wątpliwej wartości literackiej, tato – człowiek telewizji, gwiazda programu. Mają dziecko, a jakby go nie mieli. Niedojrzali, zapatrzeni w siebie, bardzo egoistyczni. Nie mają dla Buby czasu - ani na rozmowę, ani na przytulenie. A Buba tak chciałby się wygadać: o szkole, swoim uczuciu do Adasia, który uczucia ulokował gdzie indziej, o tym co lubi a czego nie. Jest za to dziadek – świetny kompan i przyjaciel, trochę zwariowany, którego cięte riposty sprawiały, że przy książce śmiałam się w głos:)))) Świetna książka dla młodzieży, ironiczna, nie pozostawiająca na współczesnym społeczeństwie suchej nitki: liczy się mieć a nie być. Ciągła gonitwa za czymś tylko za czym? Kryzys rodziny, wartości, celebryci, ale też wielka tęsknota za normalnością – to wszystko znajdziecie tutaj. Czyta się wybornie – polecam!
Wiek 15+ Wydawnictwo Literatura
niedziela, 24 lipca 2011
Ten gruby - Barbara Ciwoniuk
Kilka miesięcy temu pisałam na moim blogu o książce Własny pokój. Jej głównym bohaterem był nastolatek z warszawskiego gimnazjum – Zach. (zajrzyjcie tutaj). Jednym z jego kolegów był Jacek - chłopiec z dużą nadwagą, a co za tym idzie – również kompleksami. W poprzedniej części Jacek zostaje pobity przez… no właśnie – nie wiadomo dokładnie przez kogo, chłopiec nagle znika z horyzontu, o co miałam przez połowę książki cichą pretensję do autorki. Tymczasem wkrótce okazało się, że w planach wydawniczych była kontynuacja, w której właśnie pierwsze skrzypce grał będzie zakompleksiony Jacek. Zach starał się ułożyć swoje życie prywatne i szkolne, a tymczasem u Jacka też się dużo działo. Ten grzeczny, ułożony chłopiec, wypiejdany przez mamusię, postanawia wziąć się w garść – po napadzie grupki młodocianych przestępców, buntuje się, chce stać się … prawdziwym mężczyzną. Ma dość nadopiekuńczej matki, swojej tuszy, wścibskich sióstr (czterech), tłustej kuchni. Przenosi się do ciotki Emilii – przydomek Niedźwiedź – do Lenkowa, małej wioski gdzieś tam w Polsce. Co ciekawe – ciotka – nauczycielka i zarazem dyrektorka wiejskiego gimnazjum, to znienawidzona przez matkę Jacka bratowa. Dlaczego tak jest? Co Jacek zastanie w Lenkowie? Czy zmieni się? Czy dojrzeje? Jak będzie się czuł w nowej szkole? Czy znajdzie nowych przyjaciół? Mimo, że tytuł powieści dotyczy głównie Jacka, to jest w tej książce kilku bohaterów, którym autorka poświęca swoją uwagę. Między innymi Adrianna – dziewczynka niepełnosprawna, poruszająca się na wózku inwalidzkim. Ada traci wiarę w siebie, w sens życia. Zaczyna widzieć wszystko w czarnych kolorach. Dzięki Jackowi i pewnemu spacerowi zimową porą, zaczyna inaczej patrzeć na ludzi, na mamę, na otaczający świat. Bardzo podobał mi się obraz ciotki Emilii – życiowej kobiety, która białe nazywa białym, a czarne – czarnym. Nie owija w bawełnę – i choć na chwilę przywróciła mi wiarę w naszą polską szkołę, zaangażowanie starszych w rozwiązywanie promów młodych ludzi – ale tak życiowo, normalnie, bez nadętego moralizowania albo, na szczęście, bez patosu i wymądrzania się – coś a’la – ja to wiem lepiej. Zachęcam do lektury. Przyznaję, że z przyjemnością przeczytałam kolejną powieść dla młodzieży autorstwa Barbary Ciwoniuk. Porusza w niej wszystkie aktualne problemy dzisiejszej młodzieży – przemoc w szkole, pęd za sukcesem, kult pięknej sylwetki, przyjaźń, niepełnosprawność, konflikty pokoleń. Jest i wątek kryminalny, problemy dorosłych rodziców, jest klimat małej wsi – gdzie wszyscy o sobie wszystko wiedzą, a wójt zachowuje się jak pan i władca. Autorka pisze o tym, co w życiu najważniejsze. Bo czy parę kilogramów nadwagi, albo wózek inwalidzki to przeszkoda do tego by mieć marzenia? By czuć się gorszym? Mądra i życiowa lektura. Wiek 13+ Konkurs! Dla tych, których zaciekawiła ta książka mam od wydawnictwa ZNAK dwa komplety powieści Barbary Ciwoniuk - Własny pokój i Ten Gruby. Proszę w komentarzach wpisać tytuł nowości wydawnictwa ZNAK. Tytuł nie może się powtarzać z poprzednimi wpisami. W niedzielę 31 lipca wylosuję wśród uczestników dwie osoby, do których wyślę dylogię Barbary Ciwoniuk. Wydawnictwo ZNAK emotikon
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Własny pokój - Barbara Ciwoniuk
Muszę trochę ochłonąć po tej lekturze. Tyle nagromadziło się tu nieszczęść ludzkich, że aż trudno w to wszystko uwierzyć. Ale od początku… Zach ma trzynaście lat i właśnie wchodzi w trudny okres. Dobry uczeń gimnazjum, z klasą. Hmmm…znam szkołę i wiem, że nie zawsze te dwie rzeczy idą w parze. Zależy od ludzi. A Zach ma charakter, co się wyczuwa od pierwszych stron powieści. Nie daje sobą pomiatać, lgną do niego i czarne charaktery i szkolne aniołki. Sympatię do niego czują niektórzy nauczyciele, wiedzą, że jak pojawi się poważny problem, mogą chłopca poprosić o pomoc. Bo Zacha naprawdę nie da się nie lubić. Zdolny, nie kujon, daje spisywać zadania, sam zresztą idzie na żywioł od czasu do czasu. Nie plotkuje, nie obgaduje, potrafi trzymać język za zębami, do wszystkiego podchodzi z dystansem. Ach, no i jeszcze staje w obronie uciśnionych. Przez myśl przeszło mi nawet: jak Gary Cooper w filmie „W samo południe”. Sam w obronie tchórzliwych kumpli z klasy przed bandą hałaśliwych szkolnych bandziorów z fałszywą Dot na czele. W życiu prywatnym Zacha los nie oszczędza – ojciec odchodzi do innej, a matka zaczyna poważnie chorować. Chłopak przypadkiem poznaje Alfiego, drugorocznego. Alfi pochodzi z rodziny alkoholików, na niczym mu nie zależy, szkołę i nauczycieli traktuje jak zło konieczne. Między chłopcami powoli rodzi się przyjaźń. Trudna, ale prawdziwa. W książce poruszonych zostało wiele problemów, które nurtują współczesnych młodych ludzi: brak perspektyw, rozwód rodziców, porażki w szkole, przemoc, alkoholizm. Podobnie jak przypadku innej książki Barbary Ciwoniuk (Musisz to komuś powiedzieć) dzieje się tu wiele, nie ma czasu na nudę. Autorka stworzyła całą plejadę barwnych postaci: od uczniów po czcigłodne grono pedagogiczne (akurat w przypadku Koteckiej – pasuje to sformułowanie). To co mi się podoba – to pozytywne spojrzenie na dorosłych. Historyk Hannibal, matka i ojciec Zacha pokazani zostali jako partnerzy do rozmów i w rozwiązywaniu problemów. Oni zresztą chłopca traktują poważnie, jak równego sobie. Może właśnie dzięki temu w tej książce udaje się zrobić tak wiele dobrego. Nie będę zdradzała szczegółów – niektóre dialogi wydawały się jednak sztuczne (np. rozmowa Zacha z Alfim na temat planu przemiany w szkole – jakoś nie mogę uwierzyć w tak szybką metamorfozę). Jednak chciałabym wierzyć, że takie rzeczy dzieją się w życiu naprawdę. Młodym ludziom książka na pewno się spodoba. A kto połknie haczyk, ucieszy się, że wkrótce pojawi się druga część: Ten gruby.
Wiek 13+
Wydawnictwo ZNAK
niedziela, 06 lutego 2011
Musisz to komuś powiedzieć - Barbara Ciwoniuk
Narkotyki, pierwsza miłość, konflikty z rodzeństwem i rodzicami, przyjaźń, alkohol. Ktoś może pokusić się o stwierdzenie – ale to już było. Pewnie, że było. A gdy dorzucę do tego jeszcze … Konopnicką? Tę Marię Konopnicką, od Naszej szkapy i Krasnoludków. Dla jednych zaczyna robić się jeszcze ciekawiej. Inni – szerzej ziewają. A jednak. Powieść Barbary Ciwoniuk, mimo że podejmuje tak często podejmowane w powieściach młodzieżowych wątki, może zainteresować młode pokolenie, znaleźć swój krąg czytelników – zmusza do myślenia, refleksji – nad życiem, swoim, najbliższych, każe zweryfikować przyjaźń, ślepe zauroczenie drugą osobą. W końcu podpowiada, że warto być sobą, mieć swoje zasady. A że czasem jest trudno. To jest wpisane w nasze życie – stety – niestety. Milena jest uczennicą gimnazjum – prymuską z polskiego. Właśnie skończył się kolejny rok szkolny, zaczynają się wakacje i zamiast o wodzie, wolności, czasie tylko dla siebie, dziewczyna myśli o warsztatach literackich związanych z postacią Marii Konopnickiej. Poetka urodziła się w 1842r. w Suwałkach, rodzinnym mieście Mileny. Dziewczyna chce wziąć udział w konkursie na jej temat. I Paweł też – obiekt jej westchnień. Właśnie dostał się do LO. Przystojny, delikatny, uroczy. Bogata wyobraźnia, tak charakterystyczna dla człowieka oczytanego, pozwala stworzyć jej wyidealizowany obraz chłopaka, w który święcie wierzy aż …do pewnego momentu. No cóż, życie weryfikuje pewne prawdy. Ona sama - pełna kompleksów, ani wamp, ani ideał urody, ani nazbyt modna, ciągle przyrównuje się do swoich „przeuroczych” koleżanek, typowych słodkich idiotek, które mają tylko fiu-bździu w głowie. I widzi siebie maluczką – bo tak się porobiło, że pewne rzeczy nie są zbyt popularne. Do czasu – bowiem na samym początku wakacji pojawia się Łukasz, przystojny syn znajomej z Gdańska, z czarną przeszłością i mnóstwem swoich mniejszych i większych tajemnic. To on uświadamia Milenie – co ważniejsze – mieć czy być. Ona sama na początku chce być lubiana i akceptowana przez wszystkich – przez nauczycieli, rodziców, kolegów z klasy, w końcu przez nowe starsze towarzystwo, do którego należy jej Paweł. Choć widzi złe rzeczy – ich wulgarne zachowanie, alkohol, chamstwo, brnie w ten świat – umie odmówić i owszem, ale jest ślepa, nie widzi obłudy, gierek psedo-przyjaciółki. W końcu nadchodzi czas przebudzenia… Książka zawiera tyle wątków, że faktycznie mogłabym pisać i pisać do rana. W każdym razie akcja w wielu miejscach zaskakuje – to, co niby było takie oczywiste, potem już takie oczywiste nie jest – i dobrze, bo dzięki temu powieść … nabiera charakteru. Ciekawym zabiegiem było wmieszanie w to wszystko Marii Konopnickiej. I choć czasem niektóre dialogi związane z jej życiem – zwłaszcza, gdy Milena opowiadała o niej przyjaciołom przy ognisku lub rodzinie podczas kolacji, wydawały mi się sztuczne, muszę stwierdzić, że sprawa zainteresowała mnie i to bardzo. Autorka wykorzystała wątek Konopnickiej do dyskusji na temat homofobii i tolerancji. Inny wcale nie znaczy gorszy – choć czasem trudno przyjąć to do wiadomości. Nie można też oceniać postępowania kogoś tylko na podstawie kilku informacji – zwłaszcza osoby, która żyła ponad 100 lat temu. Książka pokazuje, że życie nastolatka nie jest łatwe. Nie jest łatwo też jego rodzicom. Ale zastanówmy się – która rzeka ciekawsza – ta z wybetonowanym, korytem, uporządkowanym? Czy może ta z licznymi meandrami, poszarpanymi i porośniętymi brzegami, dzika natura? Musisz to komuś powiedzieć zostało wydane w ramach serii Plus minus 16. Powieści z tej serii to skok na głęboką wodę; w codzienne problemy młodzieży (chłopaków i dziewczyn), ich dyskusje z najbliższymi, pierwsze poważne związki i decyzje. Znajdziecie tu aktualne historie, słodko-gorzkie – jak życie każdego, kto już trochę zna smak dorosłości.
Wiek 16+ Wydawnictwo Literatura
piątek, 04 lutego 2011
|