Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: leworęczność

niedziela, 12 czerwca 2011
Mózg to przedziwny twór...

Trochę z innej beczki, W książce (nie dla dzieci) znalazłam ciekawy cytat związany z leworęcznością. A że mam dzieci leworęczne, zapisuję, by nie zapomnieć.

 

Mózg to przedziwny twór. Jeśli ktoś jest praworęczny, wszystko można łatwo umiejscowić: pamięć krótkotrwałą i długotrwałą, gniew, cierpliwość – wszystko. Nawet ten maleńki obszar, na którym znajduje się nasza osobowość. Jeśli natomiast ktoś jest leworęczny, nic nie wiadomo (…). W głowie panuje wtedy nieład (…)

 

Koniec świata w obrazkach – Robert Goolrick (WNK, 2011, str. 51)

środa, 20 stycznia 2010
Lewy wcale nie znaczy gorszy:)

Od dłuższego czasu interesuje mnie zagadnienie leworęczności. Moje starsze dziecko (5 lat) posługuje się najczęściej lewą ręką – rysuje, pisze, w pizzerii zamienia miejsce noża i widelca, tnie odwróconymi nożyczkami, daje cześć lewą ręką, żegna się jak wierni prawosławni, a nawet czasem wleje młodszemu bratu lewym sierpowym. Młodszy zresztą zaraz oddaje, też lewym sierpowym – i wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że też będzie lwiątkiem. Obaj poznają powoli naszą codzienną rzeczywistość – przystosowaną dla praworęcznych – hamulce przy ich rowerkach są po prawej ręce, Tomek nalewając mleko z rondelka wylał wszystko, mimo że miało lecieć z dzióbka prosto do filiżanki, zapięcie przy kasku rowerowym też nastręcza trochę trudności, a gdy chce pograć na mojej gitarze, nie wie jak ją ugryźć. Przy aparacie fotograficznym też są problemy z przyciskiem (oczywiście, jeśli tata pozwoli). Jestem ciekawa, jakie szkolne przygody jeszcze przed nami.

Marta Bogdanowicz zauważa, że pierwsze przejawy dominacji ręki można zaobserwować począwszy od III kwartału pierwszego roku życia. U wielu dzieci na przełomie wieku poniemowlęcego i przedszkolnego (szczególnie w 4 r.ż.) przewaga jednej ręki nad drugą staje się wyraźna, a u większości dzieci zaczyna dominować ręka prawa. Lateralizacja czynności ruchowych rąk (czyli dominowanie jednej z półkul mózgowych, inaczej stronność, zjawisko przewagi funkcjonalnej), ustala się zwykle na przełomie wieku przedszkolnego i szkolnego (6-7 r.ż). Ostatecznie jednostronna lateralizacja czynności ruchowych wykształca się w wieku 12-14 lat, na przełomie młodszego i starszego wieku szkolnego (Zazzo1960) [Leworęczność u dzieci, Marta Bogdanowicz, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1992]

Czyli, jeszcze może się coś zmienić, tylko że na podstawie moich obserwacji, u Tomka jest wyraźna dominacja prawej półkuli.

Całkiem niedawno zdałam sobie sprawę z tego, jak przez wieki cała ludzkość piętnowała leworęcznych (nazwa mańkut – nie może przejść mi przez gardło – od włoskiego manca – lewa ręka. Ja na swoich smyków mówię – lwiątka, lew(y) to lew(y) w końcu, no nie? – silny i groźny, zdeterminowany) Zwróćcie uwagę na to, że wszystko, co jest związane z wyrazem – prawy, jest lepsze. Natomiast – lewy – jest be:

- wstać lewą nogą

-żona z „lewej ręki” (żona nieślubna)

-dziecko z lewego łoża

-ożenić się na lewą rękę (pożycie małżeńskie bez ślubu)

-lewe dokumenty

-dorabiać na lewo

-ktoś jest „lewus”

-mieć lewe ręce do roboty

-lewa strona tkaniny – jest zawsze brzydsza, gorsza

-na Sądzie Ostatecznym grzesznicy mają być po lewej stronie

 

Dla mnie lewy znaczy ciekawszy. Jest to z pewnością wyzwanie dla rodziców, bo po lekturze kilku lektur zdaję sobie sprawę z tego, że dzieci leworęczne częściej mają trudności w szkole, częściej się zniechęcają przy nauce pisania i czytania. Choć nie musi to być oczywiście regułą. Jednocześnie wielu rodziców krzepi się informacjami, że wśród sławnych osób była ogromna rzesza leworęcznych. Może i tak, ale czy bycie leworęcznym nobilituje? Skoro przez wieki leworęczni byli dyskryminowani, nie należy powielać takich negatywnych praktyk.  Najważniejsze jest dziecko – by uczyło się pokonywać trudności, swoim tempem, w przyjaznej atmosferze, przy dużym wsparciu. Z mojego (krótkiego) doświadczenia mogę powiedzieć, że poszerzanie wiedzy w tym zakresie ułatwia życie, pozwala zrozumieć i działać. Do tematu wkrótce wrócę. Pozdrawiam. Mam dwóch lwiątek.