Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: J Stanny

poniedziałek, 15 września 2008
Strzelba zajączka- Czesław Janczarski/ J. Stanny

Strzelba zajączka- to książka mojego dzieciństwa. Pewnego dnia moja Mama przyniosła nam zapakowany stosik książek - Po nas- jak to określiła. Wśród różnych zaczytanych na śmierć pamiątek naszego dzieciństwa molowo-książkowego była właśnie ta lektura- cieniutka, prosta, a jakże wdzięczna.

W pewien zimowy poranek do chatki kaczora i kaczki puka zziębnięty zajączek. Chce tylko się ogrzać, ale tak wzruszył mieszkańców domku swoją opowieścią, że ci proponują mu wspólne zimowanie. Zajączek ochoczo przyjmuje propozycję, w zamian oferując pomoc:

Nie mogę być jednak darmozjadem. Będę więc sprzątał śnieg sprzed waszego progu i przecierał szybki w oknach, zawsze na coś się przydam.

Następnego dnia puka do drzwi koziołek- i on otrzymuje propozycję wspólnego mieszkania ze zwierzątkami.

Skorzystam z waszej gościny, ale nie będę darmozjadem. Chcę, żebyście mieli ze mnie pożytek. Będę wam przynosił z lasu gałązki na opał, narwę wierzbowych witek na miotłę, a na święta przyniosę wam piękną choinkę.

Kiedy w końcu pojawia się wilk, mieszkańcy trochę niepewnie, aczkolwiek szczerze, i jemu oferują dach nad głową podczas srogiej zimy. Wilczek czuje się jak u siebie, je za dziesięciu, nic nie robi i jeszcze trzeba mu usługiwać. Kiedy zapasy się kończą- wilk obnaża swoje prawdziwe oblicze i zaczyna straszyć współlokatorów, że teraz ich zje. Odważny zajączek chwyta za strzelbę i przegania rozbójnika.

Przyjaźń, odwaga, współczucie, chęć niesienia pomocy, życzliwość- właśnie te słowa kojarzą mi się z tą bajką- w dodatku wszystko łatwo trafia do wyobraźni dziecka, bo autor - między innymi również Misia Uszatka, wspaniale opowiada tę historię. Do tego szczęśliwe i śmieszne zakończenie- kiedy to wilk ucieka, gdzie pieprz rośnie, przed małym strachliwym zajączkiem. Książka przypadła do gustu mojemu synkowi- a jakże - jest w niej wszystko to, co chłopcy lubią- odważny bohater, strzelba, w końcu jest i  kudłaty stwór - gdybyż tylko wiedział, że tak naprawdę strzelba nabita jest grochem:) A nauka z tej bajki płynie taka- w życiu nie trzeba być wielkim, żeby być wielkim.

Ja tylko z nostalgią oglądam tę starą książeczkę, rok wydania 1977, pomięte kartki, udarty róg, gdzieś ślad po długopisie, odciśnięty stempel z pieskiem- którego już nie ma...