Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: szkoła

środa, 16 maja 2012
Elementarz Skrzata. Matematyka - Danuta Klimkiewicz/ Maria Kwiecień

Jeśli chcecie, by przedszkolak bądź uczeń pierwszej klasy szlifował matematykę – polecam tę książkę. Dzieci ćwiczą cyfry, wykonują proste działania matematyczne, dodają, odejmują, rozmieniają pieniądze, rysują zbiory, kolorują obrazki, skreślają elementy, dorysowują brakujące zwierzątka i kwiatki, rozwiązują zadania tekstowe, uczą się formułować odpowiedzi. Bardzo fajna książka dla początkujących matematyków.

 

Wiek 6+

Wydawnictwo Skrzat



sobota, 05 listopada 2011
Kawa z kardamonem - Joanna Jagiełło

Linka to tak naprawdę Halinka. Jej mały braciszek – to z kolei Kaj – czyli Kazimierz. Nie, Linka woli zdecydowanie Linka i Kaj. Piętnastoletnia panna wkracza w trudny okres swojego życia. Na dobre kończy się dzieciństwo, zaczyna powoli dorosłość. Trzeba podjąć decyzje, które będą miały wpływ na to, co stanie się być może za lat kilka. Trzeba wybrać w końcu nową szkołę średnią. Ale jak tu dokonać wyboru, gdy Linka do tuzów nauki nie należy? Trzeba uporządkować sprawy rodzinne. To przede  wszystkim. A na tym polu panuje niezły galimatias. Matka zachowuje się co najmniej dziwnie, coraz więcej obowiązków spada na Linkę, zwłaszcza w kwestii opieki nad małym bratem. Linka przypadkiem odkrywa coś, co nie daje jej spokoju. Tymczasem zarówno babcia jak i matka nabierają wody w usta, nowy mąż mamy o niczym nie wie. Do tego Linka popada w konflikt z przyjaciółką, zakochuje się w najmniej oczekiwanym momencie, no i zamarzyła jej się prywatna szkoła, na którą rodzice i tak nie mają pieniędzy…

Dużo tego, prawda? Gdy zaczęłam czytać – przepadłam. Bo książkę Joanny Jagiełło czyta się wyśmienicie. Nie sposób było ją odłożyć na nocny stolik:))) Smaczku dodaje oczywiście tytułowa kawa z kardamonem, na którą Linkę zaprosił….hm…. nie zdradzę oczywiście wszystkich szczegółów. Młodzi ludzie odkryją w książce wiele tematów, które ich z pewnością zainteresują i bezpośrednio dotyczą: szkoła, konflikty w domu, pierwsza miłość. Autorka wplata w tekst opisy snów Linki, pisane kursywą. To zabieg bardzo udany. Czytelnik zastanawia się, po co to wszystko. Potem okazuje się, że te sny wyjaśniają tak wiele i są bardzo ważnym elementem całości. Kawa z kardamonem to ciekawy obraz współczesnego młodego pokolenia, tutaj na przykładzie młodzieży z warszawskiego gimnazjum. Co dla młodych ludzi jest ważne, jakimi wartościami kierują się w życiu? Czasem włosy stają dęba na głowie, nie powiem:)  Fajna (uwaga! W kilku miejscach wzruszająca!) książka o marzeniach, o tym że jak człowiek sobie coś postanowi, to na pewno to zrealizuje. Zakończenie trochę bajkowe, powiedziałabym nawet, nierealne. Ale kto wie – w końcu cuda się zdarzają, no nie?

 

Wiek 15+

Wydawnictwo Literatura



niedziela, 24 lipca 2011
Ten gruby - Barbara Ciwoniuk

Kilka miesięcy temu pisałam na moim blogu o książce Własny pokój. Jej głównym bohaterem był nastolatek z warszawskiego gimnazjum – Zach. (zajrzyjcie tutaj). Jednym z jego kolegów był Jacek - chłopiec z dużą nadwagą, a co za tym idzie – również kompleksami. W poprzedniej części Jacek zostaje pobity przez… no właśnie – nie wiadomo dokładnie przez kogo, chłopiec nagle znika z horyzontu, o co miałam przez połowę książki cichą pretensję do autorki. Tymczasem wkrótce okazało się, że w planach wydawniczych była kontynuacja, w której właśnie pierwsze skrzypce grał będzie zakompleksiony Jacek. Zach starał się ułożyć swoje życie prywatne i szkolne, a tymczasem u Jacka też się dużo działo. Ten grzeczny, ułożony chłopiec, wypiejdany przez mamusię, postanawia wziąć się w garść – po napadzie grupki młodocianych przestępców, buntuje się, chce stać się … prawdziwym mężczyzną. Ma dość nadopiekuńczej matki, swojej tuszy, wścibskich sióstr (czterech), tłustej kuchni. Przenosi się do ciotki Emilii – przydomek Niedźwiedź – do Lenkowa, małej wioski gdzieś tam w Polsce. Co ciekawe – ciotka – nauczycielka i zarazem dyrektorka wiejskiego gimnazjum, to znienawidzona przez matkę Jacka bratowa. Dlaczego tak jest? Co Jacek zastanie w Lenkowie? Czy zmieni się? Czy dojrzeje? Jak będzie się czuł w nowej szkole? Czy znajdzie nowych przyjaciół?

Mimo, że tytuł powieści dotyczy głównie Jacka, to jest w tej książce kilku bohaterów, którym autorka poświęca swoją uwagę. Między innymi Adrianna – dziewczynka niepełnosprawna, poruszająca się na wózku inwalidzkim. Ada traci wiarę w siebie, w sens życia. Zaczyna widzieć wszystko w czarnych kolorach. Dzięki Jackowi i pewnemu spacerowi zimową porą, zaczyna inaczej patrzeć na ludzi, na mamę, na otaczający świat. Bardzo podobał mi się obraz ciotki Emilii – życiowej kobiety, która białe nazywa białym, a czarne – czarnym. Nie owija w bawełnę – i choć na chwilę przywróciła mi wiarę w naszą polską szkołę, zaangażowanie starszych w rozwiązywanie promów młodych ludzi – ale tak życiowo, normalnie, bez nadętego moralizowania albo, na szczęście, bez patosu i wymądrzania się – coś a’la – ja to wiem lepiej.

Zachęcam do lektury. Przyznaję, że z przyjemnością przeczytałam kolejną powieść dla młodzieży autorstwa Barbary Ciwoniuk. Porusza w niej wszystkie aktualne problemy dzisiejszej młodzieży – przemoc w szkole, pęd za sukcesem, kult pięknej sylwetki, przyjaźń, niepełnosprawność, konflikty pokoleń. Jest i wątek kryminalny, problemy dorosłych rodziców, jest klimat małej wsi – gdzie wszyscy o sobie wszystko wiedzą, a wójt zachowuje się jak pan i władca. Autorka pisze o tym, co w życiu najważniejsze. Bo czy parę kilogramów nadwagi, albo wózek inwalidzki to przeszkoda do tego by mieć marzenia? By czuć się gorszym? Mądra i życiowa lektura.

Wiek 13+

Konkurs!

Dla tych, których zaciekawiła ta książka mam od wydawnictwa ZNAK dwa komplety powieści Barbary Ciwoniuk - Własny pokój i Ten Gruby. Proszę w komentarzach wpisać tytuł nowości wydawnictwa ZNAK. Tytuł nie może się powtarzać z poprzednimi wpisami. W niedzielę 31 lipca wylosuję wśród uczestników dwie osoby, do których wyślę dylogię Barbary Ciwoniuk.

Wydawnictwo ZNAK emotikon



poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Własny pokój - Barbara Ciwoniuk


Muszę trochę ochłonąć po tej lekturze. Tyle nagromadziło się tu nieszczęść ludzkich, że aż trudno w to wszystko uwierzyć. Ale od początku…

Zach ma trzynaście lat i właśnie wchodzi w trudny okres. Dobry uczeń gimnazjum, z klasą. Hmmm…znam szkołę i wiem, że nie zawsze te dwie rzeczy idą w parze. Zależy od ludzi. A Zach ma charakter, co się wyczuwa od pierwszych stron powieści. Nie daje sobą pomiatać, lgną do niego i czarne charaktery i szkolne aniołki. Sympatię do niego czują niektórzy nauczyciele, wiedzą, że jak pojawi się poważny problem, mogą chłopca poprosić o pomoc. Bo Zacha naprawdę nie da się nie lubić. Zdolny, nie kujon, daje spisywać zadania, sam zresztą idzie na żywioł od czasu do czasu. Nie plotkuje, nie obgaduje, potrafi trzymać język za zębami, do wszystkiego podchodzi z dystansem. Ach, no i jeszcze staje w obronie uciśnionych. Przez myśl przeszło mi nawet: jak Gary Cooper  w filmie „W samo południe”. Sam w obronie tchórzliwych kumpli z klasy przed bandą hałaśliwych szkolnych bandziorów z fałszywą Dot na czele. W życiu prywatnym Zacha los nie oszczędza – ojciec odchodzi do innej, a matka zaczyna poważnie chorować. Chłopak przypadkiem poznaje Alfiego, drugorocznego. Alfi pochodzi z rodziny alkoholików, na niczym mu nie zależy, szkołę i nauczycieli traktuje jak zło konieczne. Między chłopcami powoli rodzi się przyjaźń. Trudna, ale prawdziwa.

W książce poruszonych zostało wiele problemów, które nurtują współczesnych młodych ludzi: brak perspektyw, rozwód rodziców, porażki w szkole,  przemoc, alkoholizm. Podobnie jak przypadku innej książki Barbary Ciwoniuk (Musisz to komuś powiedzieć) dzieje się tu wiele, nie ma czasu na nudę. Autorka stworzyła całą plejadę barwnych postaci: od uczniów po czcigłodne grono pedagogiczne (akurat w przypadku Koteckiej – pasuje to sformułowanie). To co mi się podoba – to pozytywne spojrzenie na dorosłych. Historyk Hannibal, matka i ojciec Zacha pokazani zostali jako partnerzy do rozmów i w rozwiązywaniu problemów. Oni zresztą chłopca traktują poważnie, jak równego sobie. Może właśnie dzięki temu w tej książce udaje się zrobić tak wiele dobrego. Nie będę zdradzała szczegółów – niektóre dialogi wydawały się jednak sztuczne (np. rozmowa Zacha z Alfim na temat planu przemiany w szkole – jakoś nie mogę uwierzyć  w tak szybką metamorfozę). Jednak chciałabym wierzyć, że takie rzeczy dzieją się w życiu naprawdę. Młodym ludziom książka na pewno się spodoba. A kto połknie haczyk, ucieszy się, że wkrótce pojawi się druga część: Ten gruby.

Wiek 13+

Wydawnictwo ZNAK