|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright
Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Wpisy z tagiem: Lauren Child
wtorek, 01 grudnia 2009
Charlie i Lola. Najbardziej na całym świecie lubię śnieg - Lauren Child
Charlie i Lola zdobyli nasze serca. Najpierw w historii z zębem, teraz ze śniegiem. To kolejna książka o sympatycznym rodzeństwie, a ta jest wyjątkowo ciepła, choć za książkowym oknem śnieg i zimno. Mnie i Tomka urzeka przede wszystkim starszy brat Charlie – mądry, odpowiedzialny, opiekuńczy, po prostu… dobry. Brat, jakim chce być nasz Tomek, a w czym przeszkadza mu czasem natura małego wojownika, tkwiąca w nim gdzieś głęboko. Książka jednak w znakomity sposób przekazuje wzorzec takiego trochę większego i starszego opiekuna, który na swój sposób tłumaczy maluchowi świat, mówi co dobre a co złe, pomaga zrozumieć otaczającą rzeczywistość. Tym razem Lola czeka na śnieg. Nie może się go doczekać. Bo przecież, najbardziej na całym świecie lubi śnieg. Widać niecierpliwość dziewczynki, wielką radość z rzeczy maluczkich, dostrzeganie w tych zwykłych - magii i niezwykłości. I dla kontrastu, zderzenie z pragmatyzmem Charliego, który wie więcej i lepiej. Ale nie ma w tym żadnej nachalności. Charlie opowiada, jak się rzeczy mają naprawdę, gdzie jest kraina wiecznego śniegu, dlaczego nie można pływać w morzu na Arktyce i dlaczego nie można mieć codziennie urodzin. Na pocieszenie przygotowuje dla młodszej siostry niespodziankę. Moim dzieciom bardzo podobają się kolorowe ilustracje, trochę zwariowana kreska, zabójcze oczęta rodzeństwa, ciekawe rozwiązania graficzne wykorzystujące różną wielkość i grubość czcionki i technikę kolażu. Tym razem dodatek zimowo – świąteczny: wycinanki - cudowne gwiazdki śniegowe, które przykryły świat za oknem. Świetna lektura dla maluchów, która wpisuje się w okres wielkiego przedświątecznego OCZEKIWANIA. Wydawnictwo Media Rodzina
piątek, 30 października 2009
Rusza mi się ząb, ale nie chcę być szczerbata! - Lauren Child
Mamy problem. Tomek chce, wręcz pragnie, by w końcu wyleciał mu ząb. Bo wtedy będzie szczerbaty, jak Lola, i przyleci Wróżka Zębuszka. No cóż, czterolatek musi jeszcze poczekać, natomiast książka świetnie pomaga oswoić strachy związane z gubieniem mleczaków. To nasze pierwsze spotkanie z sympatycznym rodzeństwem. Po długich wahaniach i zachęcających recenzjach znajomych, postanowiliśmy i my spróbować. Co nam się podoba? A więc po kolei: -Temat- książka mówi o rzeczach ważnych dla maluchów, pozwala oswajać strachy dnia codziennego. Lola, młodsza siostra Charliego bardzo się boi, że wyleci jej ząb i będzie szczerbata. Z humorem, z morałem, ale bez nadętego dydaktyzmu. Bardzo podoba mi się przejęcie (od Anglosasów?) na nasz rodzimy grunt Wróżki Zębuszki, Zębowej Wróżki, czy jak kto woli. Za moich czasów dzieciaki gubiły zęby i nie było takich pięknych historii o wróżkach i pieniążków na zabawkę. Tak miało być – koniec, kropka. Zębowa Wróżka naprawdę jest pomocą nie tylko dla dzieci ale i dla rodziców. - Relacje między rodzeństwem: starszy brat – młodsza siostra. On - taki doświadczony, mądrzejszy, cierpliwy i wyrozumiały. Ona – tak bardzo potrzebująca jeszcze opieki, ciepełka i przytulenia – nawet jeśli ma to być przytulenie na odległość, wiadomo jacy są starsi bracia w tym wieku...Baaardzo pozytywny przykład dla naszych dzieci. -Teksty – dziecięce, ale nie infantylne. Autentyczne. Albo Lauren Child ma niesamowite wyczucie językowe, albo jest świetną obserwatorką maluchów wokół siebie. Czasem miałam wrażenie, że Charlie i Lola to skóra zdarta z dzieciaków w mojej rodzinie. Ale – ciiii- może ktoś nas właśnie podsłuchuje;)))) -Ilustracje – niesamowite – niegrzeczne, jakby w ciągłym ruchu, bardzo dynamiczne, pełne energii – zupełnie jak nasze dzieciaki; Kreska niepokorna, liczne collage z wycinkami z gazet, fotografiami, materiałami o ciekawym wzorze. Czasem można dostać oczopląsów, ale w tej książce wszystko jest na swoim miejscu – zapewniam. -Grafika – litery różnej wielkości, grubości. Raz małe – do czytania w sam raz; to znów kulfony, które jak najbardziej odzwierciedlają emocje dzieci; od razu wiadomo, co w małej duszy gra. Ciekawe, innowacyjne, przyciągają uwagę podczas czytania. Świetna ksiązeczka! Polecamy! Zainteresowanych odsyłam na stronę o Charlim i Loli. Tutaj więcej informacji o innych książkach z sympatycznym rodzeństwem. Wydawnictwo Media Rodzina |