Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: Basia

piątek, 11 grudnia 2009
Basia i Boże Narodzenie - Zofia Stanecka / Marianna Oklejak

Ta część Basi pachnie świątecznie - przyprawą do pierniczków, pomarańczami, uszkami z grzybami i wigilijnym barszczem. Świetnie wpisuje się w przedświąteczny czas – chyba nawet piękniejszy i bardziej tajemniczy, niż same święta. Razem z Basią dzieci poznają urok przedświątecznego rozgardiaszu i lataniny. Zakupy, porządki, nieszczęśliwy upadek mamy i jej złamany obojczyk, odwieczny dylemat - czy Święty Mikołaj istnieje naprawdę, pieczenie pierników, klejenie ozdób choinkowych, kręcenie maku w makutrze. A potem już wigilia i związane z nią tradycje - potrawy, pusty talerz dla nieoczekiwanego gościa, prezenty, rodzinne kolędowanie.

Seria o Basi ma już ugruntowaną pozycje wśród licznych książeczek pomagających dzieciom zrozumieć codzienność. Jej dużym atutem jest to, że to książka polska – która odpowiada naszej mentalności, mówi o naszych typowych zachowaniach i problemach. Niejedna mama czytająca swojemu dziecku odnajdzie w niej siebie – sprzątającą, gotującą swoim pociechom, Można też podpatrzeć dom, w którym wychowuje się Basia – pełen szacunku i miłości do siebie, zrozumienia i cierpliwości do trójki rozbrykanych dzieciaków. Mama i tata dzielą się obowiązkami, dużo rozmawiają i tłumaczą swoim dzieciom zasady, jakie obowiązują w życiu – wszystko to bez nadętego i rzucającego się w oczy dydaktyzmu.

Również w tej części ciekawe ilustracje Marianny Oklejak. Litery żyją  swoim życiem i czasem wymykają się spod kontroli – oczywiście w sensie pozytywnym. Duża czcionka zachęca dzieci do samodzielnego czytania.

 

 

 

Wydawnictwo LektorKlett

 

wtorek, 30 czerwca 2009
Basia i Mama w pracy - Zofia Stanecka / Marianna Oklejak

Ta część o Basi jest mi szczególnie bliska, bo i ja jestem mamą pracującą. W książce odnajduję nie tylko moje dzieci - zdziwione nową sytuacją, niezadowolone, że doszły mi nowe obowiązki, że czasem jestem a tak jakby mnie nie było, szczególnie wtedy, gdy nie widać mnie zza stosów klasówek, wypracowań i książek, ale również - i to przede wszystkim - widzę w niej siebie – zmęczoną, zabieganą, czasem niezorganizowaną, zagubioną wśród porozrzucanych zabawek i części garderoby maluczkich. Zofia Stanecka świetnie uchwyciła typowy polski dom, w którym wszystko się wali na łeb na szyję, gdy polska mama zaczyna pracować. Walczy ze stereotypem, że praca kobiety jest mniej ważna, że zajmowanie się domem i dziećmi to żaden wysiłek, bo kobieta i tak SIEDZI w domu. Książeczka pokazuje maluchom, że to nasze siedzenie w domu to szczególnie ważna i ciężka praca, i że mama ma prawo być po prostu po ludzku zmęczoną. W mojej pierwszej recenzji Basinych scen z życia codziennego pisałam, że mimo licznych pozycji na rynku księgarskim pomagającym maluchom zrozumieć życie, oswajać je, ta seria jest nam szczególnie bliska, bo uchwyciła naszą typową polską mentalność. W tej części jest to widoczne bardzo wyraźnie. Mama Basi domaga się podziału obowiązków, docenienia jej wysiłków i prawa do samorealizacji. Przecież bycie mamą trójki dzieci nie przekreśla prawa do marzeń. Zofia Stanecka świetnie pokazała tutaj zawieruchę we wnętrzu dziecka, gdy nagle okazuje się, że mama nie ma czasu, że jest zajęta CZYMŚ WAŻNYM. Basia buntuje się, jest nieznośna, chce zwrócić na siebie uwagę. Dziecko też chce być ważne dla Mamy. Gęsta atmosfera w domu, rodzicielka błądząca gdzieś tam myślami, kłótnie rodziców, przeciąganie liny – kto co ma zrobić, jak dbać o siebie i dom. A co najważniejsze szukanie rozwiązanie tego problemu. Książka która uczy dziecko, że w trudnych sytuacjach trzeba rozmawiać i sobie nawzajem pomagać.

Jak zwykle świetnie zilustrowana przez Mariannę Oklejak,  ciekawe rozwiązania graficzne, kolorowa, przyciągająca uwagę. Troszkę mi brakowało finału z namalowaną klawiaturą na stoliku. Jak zareagowaliby Basi rodzice? Lektura, z której również dorośli mogą wynieść coś wartościowego.

Wydawnictwo LektorKlett

niedziela, 07 czerwca 2009
Basia i biwak - Zofia Stanecka / Marianna Oklejak

Uwaga! Wielkimi krokami zbliżają się wakaaaacje! Basia również to zauważyła i ma  pretensje, że rodzice nic nie mówią o planach wakacyjnych. Jak się okazuje- rodzina wyjedzie na biwak – pod najprawdziwszy w świecie namiot. Dla dzieci to niesamowita frajda, a dla Mamy i Taty miłe wspomnienie dawnych wyjazdów harcerskich. A więc są przygotowania, lista rzeczy niezbędnych, droga samochodem, perypetie z namiotem, pobyt w lesie.

Mamy kolejną świetnie napisaną i zilustrowaną część serii o Basi. Temat jak najbardziej na czasie – ba za dni kilka za dni parę. No właśnie. Moje dziecko podczas lektury też nie omieszkało zapytać – A my to dokąd pojedziemy? -  oczywiście tonem a’la panna Basia z początku tego odcinka. Autorka pokazuje na przykładzie zwykłej polskiej rodziny, że dzieci, by się dobrze bawić wcale nie potrzebują drogich wakacji. Najważniejsze są i tak atmosfera, bycie ze sobą, poczucie wolności i bezpieczeństwa. A kiedyś okaże się, że najwspanialsze wakacje były u dziadków w ogródku, w małej wiejskiej piaskownicy, czy tak jak tutaj – przy ognisku w najzwyklejszym zielonym polskim lesie. Seria warta naszej maminej i tatowej uwagi:)!

 

Tutaj znajdziecie wszystko, co do tej pory napisałam o tej sympatycznej serii.

Wydawnictwo LektorKlett

sobota, 30 maja 2009
Basia i przedszkole - Zofia Stanecka/ Marianna Oklejak

Kolejna część naszej ulubionej serii o Basi. Tym razem akcja rozgrywa się w przedszkolu. Basia lubi tam chodzić, ale nie ma koleżanki od serca. Gdy z kimś zamierza się zaprzyjaźnić spotyka się z ignorancją ze strony kandydata na przyjaciela /przyjaciółkę.  W pewien deszczowy dzień, gdy od rana nic się nie udaje, gdy nawet głupie rajstopy skręcają się i zwijają jak dwie złośliwe gąsienice – i gdy wszystko jest absolutnie okropne,  właśnie wtedy zaczyna się przyjaźń Basi z Anielką. Tak jak Basia, dziewczynka nie ma przyjaciół i uchodzi za przedszkolne dziwadło. Nie mówi, tylko śpiewa,  dzieci nie zauważają jej w grupie. Tymczasem Anielka jest dzieckiem bardzo życzliwym, wrażliwym i przyjaznym, no i lubi szpinak i chlapanie w kałużach. Zofia Stanecka po raz kolejny dotyka ważnych problemów, którymi żyją nasi milusińscy. Wartościowa lektura dla dzieci - o potrzebie posiadania bratniej duszy, o tolerancji – także dla mnie, mamy dziecka często zachlapanego od stóp do głów. Zachęcam do sięgnięcia po książeczki z tej serii. Kiedy czytamy jakiś tytuł, wiem, że na jednym się nie skończy. Tomek wyciąga z półki wszystko, co mamy o tej sympatycznej postaci. Teraz z niecierpliwością czeka na deszcz i kałuże, by tak jak Basia z Anielką gotować kotlety z błotka. Seria o Basi była nominowana do nagrody Dziecięcego Bestsellera Roku 2008 - DONGI. Znalazła się wśród najlepszych i najwartościowszych książek wybieranych przez dzieci i dorosłych.

O Basi pisałam tutaj:

Nominacje - DONGI

Basia i upał w zoo

Basia i nowy braciszek

Wydawnictwo LektorKlett

poniedziałek, 18 maja 2009
Basia i nowy braciszek - Zofia Stanecka i Marianna Oklejak

Pojawienie się siostrzyczki lub braciszka zawsze jest pewnego rodzaju rewolucją w życiu malucha. Oto trzeba nagle podzielić się ukochaną mamą, umiłowanym tatą. Ba - zabawkami też!!! Z chwilą pojawienia się nowego osobnika nic już nigdy nie będzie takie samo - od domowników zależy tylko - czy będzie lepiej, czy gorzej - w każdym razie na pewno - inaczej. U Basi pojawił się nowy braciszek - Franio. Mimo, że Basieńka ma już rodzeństwo, to jednak do tej pory, to ona była najmłodsza. A taka detronizacja bardzo boli. To oczywiście sposób myślenia Basi - bo jej mądrzy rodzice starają się jej pokazać, że mimo zmian w życiu, nadal jest ich ukochaną córeczką.

O Basi pisałam niedawno - jesteśmy zachwyceni tą serią. Przy opowieści o Franku- Kolanku - było mnóstwo śmiechu. A że z dużym zaangażowaniem odtworzyłam marudzenie Basi i płacz Franulka - nawet nasz kochany tato, zdziwiony, od czasu do czasu spoglądał znad gazety w stronę śmiejącego się kącika czytelniczego. Bo to książka bardzo autentyczna. Tomek jak i inne dzieci z pewnością rozpoznają w niej siebie. Więcej- u nas zaczęliśmy od razu wspominać nasze doświadczenia, wyciągnęliśmy zdjęcia, na których Tomek wita Mikołajka. Widać nietęgą minę starszego, nawet przerażenie w oczach. A teraz, po prawie dwóch latach? Miłość, przyjaźń, wspólne bitwy, rozrabianie i zabawy. Jest po prostu fajnie. Chcę zachęcić do sięgnięcia po tę książkę - znajdziemy tu mądry tekst, poczucie humoru, świetne zrozumienie psychiki dziecka, ciekawe ilustracje. I niech nikt nie mówi - że nowy braciszek, albo siostrzyczka to małe piwo. Psychologowie każą dorosłym wyobrazić sobie taką oto sytuację - Pewnego dnia mąż przyprowadza do domu jakąś panią i mówi: Wyobraź sobie, że twój małżonek obejmuje cię ramieniem i mówi: "Kochanie, tak bardzo cię kocham i jesteś taka urocza i cudowna, że zdecydowałem się na drugą żonę podobną do ciebie". No i jak byśmy wtedy zareagowali? Też podniósłby się nam poziom adrenaliny.

Autorka nie udziela rad, nie grozi palcem, nie mówi co robić. Opowiada tylko ciekawą historię, z której można wyciągnąć mądre wnioski. To książka z przesłaniem dla całej rodziny - cierpliwości i miłości nigdy nie za wiele. A jak można kochać mądrze ? Odpowiedź w książkach o Basi.

To świetna lektura - dla tych którzy chcą przygotować swoją pociechę na wielkie przyjście nowego malucha - i dla tych, którzy już są - rzucają się poduszkami, wyrywają sobie zabawki, nabijają razem guzy- dla budowania miłości i przyjaźni, dla wzmacniania więzi.

Moje recenzje o Basi

Basia i upał w zoo

Wydawnictwo LektorKlett zaprasza wielbicieli Basi na Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie. W sobotę 23 maja 2009 o godzinie 11.00 odbędzie się spektakl z Basią. Autorki książki - Zofia Stanecka i Marianna Oklejak, przygotowały częściowo śpiewany spektakl z Basią w roli głównej. Będzie też wspólna zabawa papiero - plastyczna ( wiek 2+)!!!


sobota, 09 maja 2009
Basia i upał w zoo - Zofia Stanecka / Marianna Oklejak

O Basi dowiedzieliśmy się całkiem przypadkowo. Krótko mówiąc - podsłuchałam (wiem, wiem - nieładnie tak) rozmowę dwóch mam na placu zabaw, a że zachwycały się nią tak bardzo i tak głośno, my również postanowiliśmy ją poznać. Basia to bohaterka książek, które pomagają dzieciom poznać otaczającą rzeczywistość. Autorka tych krótkich historii, Zofia Stanecka, w jednym z wywiadów radiowych zdradziła słuchaczom sekret, skąd w ogóle wzięła się Basia. Bo to imię w otoczeniu powszechnie panujących nam Julek i Oliwek - jest trochę dziś egzotyczne i oryginalne zarazem. Otóż syn autorki, Tadzio, kiedy był małym dzieckiem wyobraził sobie, że pod szafą w jego pokoju zamieszkała... dziewczynka o imieniu Basia. Karmił ją, kładł do jej mieszkanka w małej szczelinie kawałki papierów i łatki. Pewnego dnia stwierdził, że Basia wyszła za mąż i się wyprowadziła. Zofia Stanecka po latach, gdy zaczęła pisać, zatęskniła za tamtą postacią i ożywiła Basię na nowo na kartach swoich książek. Basi do ślubu jeszcze daleko - bo na razie jest energicznym i sympatycznym przedszkolakiem - ale to bardzo dobrze dla naszych dzieci-  bo to rokuje nadzieje na kolejne basine przypadki dnia powszedniego. Każda książeczka przedstawia jakieś ważne i ciekawe wydarzenie w życiu dziewczynki - nowy braciszek, powrót mamy do pracy, brak przyjaciółki w przedszkolu, biwak, Boże Narodzenie.

W tej części poznajemy rodzinę Basi - jej rodziców i brata Janka. Panuje straszny upał i Basia wyciąga tatę na spacer do zoo. Obserwują jak z tak potworną gorączką radzą sobie zwierzęta. W dodatku Basia wraca do domu z Kajetanem. Jeśli chcecie się dowiedzieć, któż to taki, zachęcam do sięgnięcia po tę uroczą  książkę.

Ktoś kiedyś rozsądnie powiedział, że dla dzieci trzeba pisać tak samo jak dla dorosłych, tylko dwa razy lepiej. Właśnie takie są te książki. Wyraźnie wyróżniają się na plus spośród podobnych serii pomagających dzieciom zrozumieć świat. Przede wszystkim to nasza Basia, polska, z naszą mentalnością i problemami z naszego podwórka. Największym atutem jest mądry tekst, pozbawiony infantylności. Autorka traktuje Basię i jej dylematy poważnie.  Dialogi dziecka z rodzicami brzmią autentycznie. Jest humor - który rozśmieszy rodziców czytających na glos i słuchające maluchy. Nie ma tu nadętego moralizatorstwa - za to jest kochająca rodzina, gdzie dorośli dużo rozmawiają z dziećmi, słuchają tego, co mają im do powiedzenia. Basia oczywiście święta nie jest - rojbruje, boczy się na innych, potrafi czasem krzyknąć, tupnąć i nieźle się zbuntować. No cóż, rasowy przedszkolak. Bardzo podobają nam się oryginalne ilustracje Marianny Oklejak, które świetnie współgrają z tekstem. Dużo się na nich dzieje, potrafią małego czytelnika też rozbawić. Koniecznie zwróćcie uwagę na wykończone upałem małpy zwisające bezwładnie z drzew i łapę niedźwiedzia wystająca zza skałki.

-[Basia] Jakbym miała wszędzie futro, to bym była wielka i groźna. I ryczałabym na Janka, jak by mi zabierał kredki. I Mama musiałaby ciągle sprzątać, bo bym liniała. Może nawet musiałabym uciec z domu, żeby się nie denerwowała? Dobrze chociaż, że niedźwiedzie nie ćwierkają i nie pryskają pokarmem. A może Mama nie miałaby nic przeciwko temu, żebym była niedźwiedziem, gdybym poszła do fryzjera i ostrzegła się na jeża? Jeże chyba nie robią nic złego?

Mój Tomek bardzo polubił Basię. To jego nowa koleżanka z sąsiedztwa. Prawie taka sama jak on, tylko ociupinkę inna. Podczas czytania widzę, jak bardzo identyfikuje się z tą postacią, przerywa, komentuje, mówi, co on by zrobił w takiej sytuacji, przypomina sobie jak to było, gdy on był w zoo. Książka, którą maluchy niesamowicie przeżywają - a to świadczy o jej wartości.

Wydawnictwo LektorKlett