Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: ilustracje

piątek, 14 października 2011
Ilustracje Alessandry Cimatoribus

Kilka dni temu pisałam o bardzo fajnej książce dla najmłodszych – O żółwiu, który chciał spać. Myślę, że każdego od razu zauroczą ilustracje Alessandry Cimatoribus. Poszłam jej tropem i w Internecie znalazłam mnóstwo ciekawych jej prac. Zobaczcie zresztą sami. Zachęcam do buszowania i do odwiedzin na stronie ilustratorki.

niedziela, 21 listopada 2010
Mio, mój Mio - ilustracje Marii Orłowskiej - Gabryś

Bardzo podobają mi się te ilustracje. Chciałam je pokazać, bo raczej nie są znane. I mimo, że dużą sympatią darzę Ilon Wikland, ilustracje polskie bardziej mi się podobają. Tomek optował za szwedzką wersją.

Instytut Wydawniczy "Nasza Księgarnia", Warszawa 1973, Wydanie II, przełożyła Maria Olszańska

 

niedziela, 26 września 2010
Kto kogo zjada - A. Mizielińska/ D. Mizieliński

Książka udowadnia, że tak naprawdę nie ma tematów trudnych dla dzieci. Nie co?, ale – właśnie jak? jest najistotniejsze.  Na temat  łańcucha pokarmowego napisano wiele dysertacji i mądrych słów, a w podręcznikach szkolnych poświęca się temu zagadnieniu mnóstwo makulatury i mądrych wykresów. I czasem jest tak, że dziecko umęczone kilogramami wiedzy, stwierdza – I tak wiem, że nic nie wiem. Rozmawiać z pięciolatkiem o łańcuchu pokarmowym? Pewnie że można. I jakie fajne rzeczy wychodzą z tych rozmów. Iście filozoficzne. Dociekliwe pytania, analiza rysunków, wymyślanie nowego łańcucha. A wszystko to za sprawą tej książki. Tak prostej, że aż strach. To jej najmocniejsza strona. Prostota tekstu. Prostota ilustracji. Książka obrazkowa, wielkie (format A4), na dwie strony  ilustracje, takie zwykłe, czarno – białe, pełne szczegółów, szczególików, bez zbędnych dodatków.

-Mamo czy to jest kolorowanka (Autorzy pewnie zdają sobie sprawę, do czego zachęcają nasze pociechy?) I ręce świerzbią, by maznąć żabę na zielono.

-Mamo – a pliszka jakiego jest koloru? Nie wiem, najzwyczajniej na świecie nie wiem. (Ale się dowiem:)

Cała historia zaczyna się od kwiatu i na nim kończy, a  właściwie znowu zaczyna. Historia lubi zataczać koło, nieprawdaż? Mszyce jedzą kwiat, a mszyce – biedronka. Biedronkę konsumuje pliszka, a tę – lis. Lisa - wilk, a wilk zdycha, bo był bardzo stary. Wilka zjadają larwy much, muchy – żaba, żaba składa skrzek – a skrzek zjada ryba, rybę – zimorodek. I tak dalej i tak dalej. Aż do kwiatu. Mniam.

Na każdej rozkładówce krótki tekst, ciekawy, czasem napisany z (czarnym) humorem, bez żadnych ceregieli - Wilk zdechł (bo był bardzo stary) albo : Zając zjadł trawę i zrobił kupę. Takie jest życie, koniec i kropka. A dzieci pewne rzeczy przyjmują jako najzwyklejszą oczywistość – choć nie bez emocji. U nas było tak – Wilk zdechł. Uff – ulga, bo po historiach z Czerwonym Kapturkiem nawet najmniejszy maluch wie, że każdy wilk jest osobnikiem bardzo złym. Ale puchacza, który również zdechł, już było szkoda.

-A dlaczego Puchacz zdechł? – i tu smutek w małych oczach.

-Bo podobnie jak wilk, też był bardzo stary – wyjaśniają autorzy.

-To jak będę stary też umrę?  - i znów smutek. Ale na chwilę. Bo przecież życie toczy się dalej. Nadchodzi chrząszcz …

To już druga po D.O.M.K.U książka duetu: Aleksandry i Daniela Mizielińskich, która w naszym domu odniosła sukces. Kilka miesięcy temu pisałam o D.O.M.K.U przetłumaczonym na niemiecki i włoski. Tą książką też warto pochwalić się w wielkim świecie. Kiedy widzę moich małych odkrywców pochylonych nad kartkami, jak na swój sposób próbują zrozumieć rzeczywistość – i to  z sukcesem, w głowie rodzą się mamine marzenia kolejnych tytułów: teoria względności, Układ Słoneczny, kwadratura koła:)))

Oczywiście żartuję, chcę podkreślić jedynie,  że taka książka to skarb. I smaczny kąsek. Chaps.

Aha, pliszka może być żółta albo siwa.

-Mamo, a siwa kredka, to która?

 

Wiek 5+

Wydawnictwo Znak

czwartek, 23 września 2010
Magia obrazu - czar ilustracji. Cykl spotkań z ilustratorami

Żałuję, że nie mieszkam bliżej Poznania. Z przyjemnością wzięlibyśmy z Tomkiem udział w spotkaniach z ilustratorami książek w Muzeum Narodowym. A jest w czym wybierać. Oto wydawnictwo Media Rodzina rusza z cyklem comiesięcznych spotkań z ilustratorami wydawanych przez siebie książek.

-25 września 2010 – Piotr Fąfrowicz (m.in. Zielony, żółty, rudy, brązowy; Tatsu Taro – syn smoka)

-30 Października – Agnieszka Żelewska (m.in. O słodkiej królewnie i pięknym księciu, Opowieści do poduszki, Mała syrenka, Wesoły Ryjek)

-27 listopada 2010- Paweł Pawlak (m.in. Chodzi chodzi baj po ścianie …, Dzikie łabędzie, Gwiazdka, Smok, O dwunastu miesiącach, Z górki na pazurki )

-29 stycznia 2011 – Beata Lejman (Magia obrazu. Kraina lenistwa)

-26 lutego 2011 - Ewa Kozyra Pawlak (Księżniczka na ziarnku grochu, Stary szewc i krasnoludki)

-26 marca 2011- Małgorzata Strzałkowska (Wierszyki łamiące języki, Wiersze że aż strach! Zielony, żółty, rudy brązowy… Gimnastyka dla języka, Rymowane przepisy na kuchenne popisy Wiersze spod Pszczyny)

-30 kwietnia 2011 – Aleksandra Kucharska – Cybuch (Opowieść wigilijna, Córka króla moczarów, Calineczka, Brzydkie kaczątko, Jaś i Małgosia, Morska wyprawa)

-28 maja 2011 Elżbieta Wasiuczyńska (Królowa Śniegu, cykl Pan Kuleczka)

Zajęcia są dla dzieci w wieku 6-12 lat.

Ze względu na ograniczoną ilość miejsc prośbą o zgłoszenia telefoniczne na tydzień przed każdymi zajęciami w Dziale Edukacji MNP Tel. 61 8568154

Wstęp w cenie biletu normalnego 12 zł. Organizatorzy zapewniają materiały plastyczne. Organizatorzy zastrzegają, że harmonogram może ulec zmianie.

Szczegóły na stronie Media Rodzina

piątek, 19 lutego 2010
Józef Wilkoń po niemiecku

niedziela, 31 stycznia 2010
Całus na dobranoc - Amy Hest/ Anita Jeram

Na naszej półce mamy już misia Sama i jego mamę. Teraz z biblioteki przynieśliśmy kolejną książkę i czytamy, czytamy, w kółko czytamy (kiedyś o niej wspomnieliśmy) Przed snem jest to jak balsam dla duszy. Pełna miłości, ciepła, troski. Mama misiowa jako mama idealna. Prosty tekst o potrzebach dziecka.  Książeczka, kocyk, przytulani, mleczko. Ale najważniejszy jest całus na dobranoc. Całus od mamy. Bajeczne ilustracje Anity Jeram. Chyba się skuszę i kupię.

Wiek 0+

Wydawnictwo Egmont 

wtorek, 29 grudnia 2009
"Dzikie łabędzie" po duńsku

książkę znalazła pod choinkę moja młodsza siostra M, która od jakiegoś czasu pomieszkuje sobie w Danii. Właśnie to wydanie Dzikich łabędzi – pięknej baśni Andersena o Elizie i jej 11 braciach stało się w Danii WYDARZENIEM, ponieważ ilustracje do nich stworzyła nie kto inny, jak sama duńska królowa Małgorzata II. Monarchini jest osobą bardzo lubianą i szanowaną w tym kraju. Pomysłodawcy prezentu zawsze mówią o niej z dumą i szacunkiem, a gdy wygłasza orędzie w telewizji, słuchają jej z wielką uwagą i zawsze przy wielkim dzbanie herbaty albo kawy. Stąd właśnie ta książka od Mikołaja, która pewnie przejdzie do historii. Małgorzata II przygotowała 43 kolaże – ilustracje. Gdy je zobaczyłam po raz pierwszy – od razu pozytywnie mnie zaskoczyły. Lubię takie eksperymenty. A swoją drogą – jaka siła brzmi w słowach baśniopisarza, że uwolnił tyle energii i kreatywnych pomysłów oraz interpretacji. Wyobraźnia ludzka chodzi najróżniejszymi ścieżkami…. Najważniejsze też, by kolaże trafiły do właściwych odbiorców baśni, czyli dzieci. W Danii cieszą się olbrzymią popularnością wśród dorosłych. Ale co również ważne - nigdy nie jest za późno, by odkryć w sobie dziecko. To bardzo cenne doświadczenie:)

 

Królowa Małgorzata II przy pracy - a poniżej - kolaże Jej Wysokości

 

piątek, 18 grudnia 2009
Jaś i Małgosia na starych ilustracjach

Dla nas oczekiwanie na święta to też obcowanie z pewnymi książkami – Opowieść wigilijna Dickensa, Tajemnica Bożego Narodzenia Gaardera, a dla dzieci Jaś i Małgosia i Dziadek do Orzechów E.T.A. Hoffmanna. Ta baśń pasuje do śniegu za oknem i wietrznych dni. Łasuchowanie przy domku z piernika wpisuje się w klimat zapachów unoszących się w tym czasie po domu – pierniczków korzennych, pieczonych jabłek z cynamonem, marcepana. Leżymy w cieplutkim łóżku i przeżywamy losy dwójki rodzeństwa zagubionego w lesie. Jaś i Małgosia najlepiej smakuje w grudniu. Spróbujcie – ja proponuję do tego stare ilustracje, które mają tyle uroku.

środa, 16 grudnia 2009
Księga Dżungli - Rudyard Kipling/ Józef Wilkoń

Tuż przed wigilią trafia do księgarni rewelacyjna lektura: Księga Dżungli. Z ilustracjami Józefa Wilkonia i uwspółcześnionym tłumaczeniem Andrzeja Polkowskiego (Harry Potter). Ilustracje, o ileż piękniejsze od disneyowskich cudów - niewidów, oczarowały mnie i naprawdę jestem skłonna uwierzyć, że zwierzęta za dni kilka przemówią ludzkim głosem. Zresztą popatrzcie sami.

 

Wydawnictwo Media Rodzina

 

środa, 11 listopada 2009
O księżniczce, która nie miała swojego królestwa - Ursula Jones/ Sarah Gibb

W moich internetowych wędrówkach natrafiłam na tę lekturę. Od razu spodobały mi się ilustracje do tej książki. Na pierwszy rzut oka bajkowi książę i księżniczka skojarzyli mi się ze smukłymi postaciami Szancera. Chętnie poczytalibyśmy taką słodyczę literacką. Od kilku dni czytamy Ronję, córkę zbójnika. Wieczorem nie mogę się opędzić od mojego dziecka. O Boże – w liście do Gwiazdora (nasz wielkopolski dawacz prezentów) pojawił się ostatnio sztylet. No tak, skoro Birk ma, to dlaczego Tomek nie może? W każdym razie chętnie przeniosłabym się ze zbójnickiego lasu Mattisa na komnaty zamkowe. Wprawdzie w książce Astrid Lindgren zamek jest, w dodatku przepołowiony na dwie części (kiedyś to były burze), ale w takich zamkach nie mieszkają księżniczki, tylko zbójeckie córki. A tu…. Zresztą sami zobaczcie….Puszczam oczko do polskich wydawnictw. Może kiedyś….

 

Więcej o ilustratorce

Orchard Books 2009