|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright
Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Wpisy z tagiem: sport
środa, 31 sierpnia 2011
Mam przyjaciela piłkarza - Andreas Hoffmann/ Jan Birck
Mam przyjaciela piłkarza to kolejna opowiastka z serii Mądra Mysz, która objaśnia dzieciom zawiłości tego świata. Do tej pory ukazało się 15 części tej serii prezentującej bogaty wachlarz najróżniejszych zawodów – od rolnika począwszy aż po kierowcę rajdowego czy ratownika medycznego skończywszy. Choć pewnie to nie koniec:) Lusia i Kuba mają przyjaciela, który jest piłkarzem. Już to wystarczy, by usłyszeć ciche westchnienie małego czytelnika. Piłkarz - to jest przecież KTOŚ. Jest uwielbiany, otoczony wianuszkiem fanów i wielbicieli. Przyjaciel książkowych dzieciaków to prawdziwa gwiazda miejskiej drużyny – strzela gola za golem i jest baaaaardzo znany i popularny. Oprócz historii tej przyjaźni, dzieciaki poznają tajniki zawodu piłkarza – dbałość o formę i tężyznę, zdrowie, wyjazdy na mecze, zasady gry, atmosferę wśród kibiców podczas meczu, wywiady dla prasy. Przeżywają walkę o mistrzostwo, a tu emocji nie brakuje – jak podczas najprawdziwszego sportowego spotkania. Faul, żółte i czerwone kartki, rzut wolny, remis, róg – to tylko kilka przykładów specyficznego słownictwa, jakie pojawia się w tej książce dla maluchów. Dzieci mogą same przekonać się co to znaczy być piłkarzem – poznają zwykły dzień pracy piłkarza, treningi, mecze. Mama Lusi i Kuby nie potrafi zrozumieć fenomenu tej całej piłkomanii. W związku z tym pewnego dnia wybiera się z dziećmi na stadion, by tam przekonać się, że piłka to całkiem fajna rzecz. Ta wizytacja stadionu przez mamę to okazja, by w prostych słowach wytłumaczyć z czym się je - tę całą piłkę nożną. Książka na pewno nie dla zaawansowanych miłośników kawałka skóry – lecz dla początkujących – tak jak książkowej mamy, której trzeba było dużo rzeczy wytłumaczyć. Jest szansa, że każda mama po wspólnej lekturze ze swoimi dziećmi w końcu zrozumie, że futbol to najważniejsza z nieważnych spraw na świecie. Wiek 5+ Wydawnictwo Media Rodzina
Podsłuchańce domowe: Tato z synkiem starszym oglądają mecz naszej drużyny. Czasem patrzą przez palce, bo nie chcą wierzyć w to, co dzieje się na boisku. W pewnym momencie Tomek mówi: -Tato, wiesz czemu oni tak słabo grają? -No nie wiem – pada odpowiedź. -Bo mnie tam jeszcze nie ma. Tak więc wątpliwości rozwiane. Gdzieś za około piętnaście lat doczekamy się zawodnika w naszej drużynie narodowej, który jeszcze światu pokaże, co to znaczy polski futbol. Ole! Dla mnie to jest faktycznie fenomen, którego nijak pojąć nie mogę……. Nawet chyba nie próbuję
|