|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright
Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Wpisy z tagiem: Adam Bahdaj
czwartek, 23 lutego 2012
Gdzie twój dom, Telemachu? - Adam Bahdaj
Jeśli znudziły was już te wszystkie wampiry, boginy, stracharze, harpie i inne wynalazki świata fantasy – zachęcam do sięgnięcia po coś bardziej życiowego. Literatura konsekwentnie – trochę pod włos panującym modom w świecie literatury współczesnej na różne dziwolągi z Europy Zachodniej, Australii i zza Oceanu – wznawia sobie, jak gdyby nigdy nic, starego i sprawdzonego Bahdaja. Ktoś powie – a wiek tego całego Telemacha? Nie, nie tego mitycznego – syna Penelopy i Odyseusza, małego chłopca, równolatka wojny trojańskiej, świadka wydarzeń, który wraz z matką - z utęsknieniem i z chłopięcym uporem wpatrywał się w morze i wypatrywał ojca, który przepadł na długie lata gdzieś tam w dalekim świecie. Tego Telemacha Bahdajowego – naszego zwykłego Maćka, bez ojca, który go nie chciał. Bo czy współczesny nastolatek znajdzie coś dla siebie w książce, którą czytali jego rodzice? (Pierwsze wydanie rok 1982 – równe trzydzieści lat temu).Toż to całe pokolenie. Biorąc pod uwagę wszystkie cuda techniki, gadżetomanię – istna przepaść. Nawet ja zastanawiałam się – gdy Maciek porządkował w pokoju bajzel nowego kuzyna Krzyśka – czy aby na pewno pamiętam radio Jowita? Płyty analogowe – oczywiście, i zachwyt Krzyśka Santaną też podzielam. W starej nowej książce Bahdaja odkryć można to, czego brak w tych wszystkich nowościach zalewających półki księgarskie: zwykłe życie młodego chłopaka – wprawdzie w peerlowskiej codzienności - ale za to normalne, bez żadnych wróżek, cudów i czarów. Szare, czasem aż do bólu. I nie oszukujmy się – żadnego cudu nie będzie – jak nie dasz w gębę, nie odpyskujesz, nie zaklniesz, o swoje nie zawalczysz – sam po dupie dostaniesz. Pewnie jak w życiu. No to w końcu – Telemach – tyle że w dżinsach, bez swojego kąta na świecie. Maciek – zdążył poznać już smak tego prawdziwego życia. Bez miodu i lukru. Osierocony przez matkę, wychowywany potem przez ciotkę. Po nieszczęśliwym pożarze, Maciek Łańko znów – samotny bez bliskich, trafia do internatu szkoły zawodowej. Tutaj pewnego dnia pojawia się stryj. Informuje chłopca, że wraz z nową, dopiero co poślubioną żoną, postanowili wziąć go – sierotę, do siebie. Chłopiec zjawia się w świecie, jakiego do tej pory nie znał – bogatym, wygodnym, przestrzennym (ach ten pokój tylko we dwójkę z Krzyśkiem) i sytym. Jest tylko jeden warunek – nic w końcu za darmo – to też kolejna prawda o życiu – Maciek nie przypadkiem zjawił się w dostatniej willi nowej ciotki. Ma misję do spełnienia – on, człowiek dobrze wychowany, oczytany, dobry, honorowy – ma zmienić łobuza Krzyśka – fałszywca, mazgaja, kłamcę i oszusta w idealnego młodego mężczyznę. Wkrótce Maciek będzie musiał stawić czoła całej Krzyśkowej szajce miejscowych mętów z nijakim Szajbą na czele. Telemach wiele razy pyta sam siebie – Jak tu żyć. Ma wątpliwości, marzenia, nie wie czy sobie poradzi, walczy z przeciwnościami i ma chwilę słabości. Zna uczucie obcości, odrzucenia, ale jednocześnie zna wartość przyjaźni, męskiej umowy, danego słowa. Wcale nie superman – zwykły nastolatek – czy spodoba się współczesnym? Myślę, że warto spróbować – choć nie ukrywam – ideały i przepis na życie młodego człowieka rzadko dziś znajdują poklask. Szukać szczęścia w Bieszczadach? Przecież dziś wielu – którzy osiągnęli sukces, spełnionych, zmęczonych, wyeksploatowanych, wyciśniętych przez wielkie korporacje jak cytryna ze wszystkich soków szuka szczęścia i wytchnienia gdzieś na końcu świata, w dziczy, w przyrodzie. Gdzie twój dom, Telemachu? jest kontynuacją powieści Telemach w dżinsach - co ciekawe ten drugi tytuł dopisany został później. Odkrywa wiele z życia Maćka, dlatego warto najpierw sięgnąć po dżinsową część. Wiek 15+ Wydawnictwo Literatura
wtorek, 02 lutego 2010
Pilot i ja - Adam Bahdaj/ Danuta Konwicka
Dla chłopaków i nie tylko, o spełnionych marzeniach, – bowiem wystarczy narysować najzwyklejszy w świecie rysunek, zwykłymi kredkami, na zwykłym bloku rysunkowym i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – ich autor może znaleźć się w bajce. Tak się stało z Walusiem, który narysował samolot i pilota. Czary zaczęły działać i maszyna uniosła chłopca w kierunku prawdziwej przygody. Stary dobry Bahdaj. Odkryłam niedawno malutką wiejską bibliotekę, akurat po drodze do pracy. Weszłam i oniemiałam z zachwytu. Ile nowości dla dorosłych, ile cennych starych książek dla dzieci, zapomnianych, w innych bibliotekach poupychanych w magazynach. Domyślam się, dlaczego w bibliotece jest taki wybór wszystkiego. Mało ludzi czyta na wsi, a szkoda, bo w taką zimę najlepsza jest książka do ogrzania. To wydanie Pilota jest z 1967 roku. Perełka. Wcześniej znaleźliśmy opowiadanie w zbiorówce wydanej przez Siedmioróg. Niestety, słabą stroną tego wydawnictwa są właśnie ilustarcje. Szkoda tylko, że tutaj jakiś mały czytelnik porysował prawie każdą stronę zieloną kredką. Najważniejsze, że pilot z wąsami i samolot za bardzo nie ucierpieli. Czytam już czwarty dzień przed snem, a na podłodze leży z dziesięć kartek z namalowanym samolotem, pilotem i Tomkiem. Kto wie, może i on uda się w podróż swego życia….. Bardzo fajne ilustracje Danuty Konwickiej, choć troszkę trącą myszką (ach ten szalony granatowy mundurek Tereski) Polowałam na to wydanie, bo Konwicką lubimy za Malutką Czarownicę. Wiek 3+
|