|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright
Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Wpisy z tagiem: zwierzęta
sobota, 12 maja 2012
Niezapominajek - Michael Broad
Sympatyczna i ciepła książka o pewnym słoniątku, które zgubiło się na sawannie. Wprawdzie mama co rusz upominała słoniątko, ale jak grochem o baobab. Mama swoje – dziecko swoje (skąd ja to znam). I tak jak w naszym prawdziwym życiu – może to dość okrutnie zabrzmi – ale czasem trzeba się sparzyć, by się czegoś nauczyć. Słoniątko w końcu odnajduje swoją mamę – i jestem pewna, że już do końca długiego słoniowego życia zapamięta tę lekcję, że odłączanie się od stada jest bardzo niebezpieczne. Książka obrazkowa, kolorowa – z przewagą niebieskiego afrykańskiego nieba i niezapominajkowych kobierców. Wszak te kwiatki odegrały tu kluczową rolę. Z ciekawości sprawdziłam, czy faktycznie w Afryce można je spotkać. Faktycznie – można – a dotąd kojarzyły mi się tylko z ogrodem mojej babi i okolicznymi rowami. Na niemal każdej stronie swoją historię toczą dwa żuki gnojaki. Nie przeoczcie ich:)
Wiek 0+ Wyd. Bis
czwartek, 15 marca 2012
Zagadkowa niedziela. Dlaczego zebra nie gubi pasków - Kasia Stoparczyk/ il. Kasia Kołodziej
Książka dla małych odkrywców. Małe dzieci mają mnóstwo pytań. Tak wiele zagadnień je nurtuje. Podobnie jak Felicję – dziewczynkę z książki, która poznaje świat razem z dziadkiem Ignacym. Dlaczego zebra nie gubi pasków? Czy to możliwe, by zwierzęta nie jadły przez kilka miesięcy, a nawet lat, i nadal żyły? Czy są latające ryby? I jak wygląda jak? To zaledwie kilka pytań, które nurtują dziewczynkę. Patykiem na piasku, razem ze starszym panem, piszą listy do eksperta – przyjaciela (w tej roli: Wojciech Mikołuszko), który ciekawie odpowiada na pytania, rozwija je i porusza nowe wątki. To odpowiednia porcja informacji już dla 4 i 5 – latków, które ciekawi pająk w kącie, mucha na szybie, skorek na tarasie. Oczywiście dużo zostało do odkrycia – ale tutaj do wspólnych podróży zaprasza autorka książki, a zarazem dziennikarka radiowa. Odszukajcie Zagadkową niedzielę na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia. To ona stała się inspiracją do napisania tej książki. W książce znajdziecie fajne ilustracje Kasi Kołodziej, przedstawiające Felicję. Natomiast w odpowiedziach ekspertach zostały wykorzystane zdjęcia, na których maluchy mogą odszukać omawiane zwierzęta. Swoją drogą - czytając te pytania człowiek zaczyna się zastanawiać – gdzie po drodze zgubiła się jego ciekawość świata. Oczywiście – chcemy zobaczyć to i tamto, dowiedzieć się nowych rzeczy, poznać je, dotknąć. Jednak – przyznajmy szczerze – większość z cudów natury, przyjmujemy jako oczywistą oczywistość. Nooooo - zebra ma czarno – białe paski – i już. Tak ma być – koniec, kropka. Dociekać, wiercić dziurę w brzuchu – dlaczego, dlaczego, dlaczego? Jak ktoś ma małe dzieci – taką Felicję obok siebie – odkrywa świat na nowo – dlaczego biedronka ma kropki, a stonka paski. Czy muchy też mają kaszel? Czy motyla boli, jak opuszcza swój kokon? Wszystko też przed nami – rodzicami czytającymi. W końcu – na naukę – nigdy nie jest za późno:)))
W przygotowaniu: Jakie skarby kryją się w ziemi? Wiek 5 + Wydawnictwo Wilga
niedziela, 11 marca 2012
Droga do domu - Bobbie Pyron
Nie obędzie się pewnie bez wspomnień. Jedno spojrzenie na okładkę - już wiadomo o co chodzi. Lassie, wróć – pamiętacie? Kultowa powieść Erica Knighta i film, na który zawsze czekałam z taką niecierpliwością. Mówię o tej najstarszej wersji, którą pamiętam jeszcze z naszego czarno – białego telewizora, serwowaną w wiadomo jakich czasach, z dużą powściągliwością – dlatego takie emocje i polowanie na kolejny odcinek. Stąd pewnie od razu i takie skojarzenie. Tymczasem Droga do domu to zupełnie inna historia, ale zapewniam, ze chwyci Was za serce. Już zawczasu przygotujcie chusteczki. Jedenastoletnia Abby i jej owczarek szetlandzki Tam są parą przyjaciół. Biorą udział w różnych pokazach i zawodach, na których Tam zdobywa liczne nagrody. Właśnie znów został czempionem. Abby razem z mamą i psem wracają samochodem do domu. Przed nimi długa droga. Niestety w odludnym miejscu mają poważny wypadek, a kiedy dziewczynka w szpitalu odzyskuje przytomność, okazuje się, że klatka z przyjacielem wypadła i ten zaginął bez śladu. Poszukiwania nie dają rezultatu, rodzinę Abby nie stać na to, by tygodniami tkwić w obcym miejscu i czekać na jakiś znak, ślad. Dziewczynka podświadomie jednak czuje, że pies żyje i nie traci nadziei, że kiedyś się jeszcze zobaczą. A Tam faktycznie wybiera się w drogę do domu. Do Abby, a będzie to droga długa, niebezpieczna, pełna przygód, na której spotka i dobrych i złych. Czy się jeszcze zobaczą. Pewnie odpowiedź znacie – stąd te chusteczki, bo zakończenie jest naprawdę wzruszające. Autorka przedstawia bieg wydarzeń z dwóch perspektyw – na zmianę narratorami są Abby i Tam. Stara się wejść w skórę dziecka i zwierzęcia, definiuje ich uczucia. A tych jest tak wiele – przez dużą część książki to smutek, bezradność, chwile załamania, ale też w końcu nadzieja, że wszystko skończy się dobrze. Opowieść o przyjaźni – takiej do końca, na dobre i złe. Wiek 8+ Wydawnictwo BIS
niedziela, 05 czerwca 2011
Poznajemy zwierzęta. Tajemnice świata zwierząt - S. Canevaro/ S. Ratto/ C. Giudici
Aby pozbyć się pasożytów, bawół pozwala ptakom, aby siadały na nim i go czyściły, DNA szympansów i ludzi jest zgodne z 98,4%, a krew ma bardzo podobny skład, gepard ma nieprawdopodobną zrywność: potrafi osiągnąć prędkość 70 km na godzinę w ciągu….uwaga… 2 sekund.
Takie i inne ciekawostki można znaleźć w tej książce. Na początku ogólne informacje na temat zwierząt: co to jest zwierzę, ewolucja zwierząt, jakie są ich podstawowe cechy, czym różnią się zwierzęta stałocieplne od zmiennocieplnych, czy zwierzęta są inteligentne, dalej – temat - systematyka. Na rozrysowanym wykresie zostały uporządkowane wszystkie organizmy żywe. Kolejny temat to środowisko, w którym żyją zwierzęta. I to właśnie ono zadecydowało o układzie tej książki. Po kolei opisane zostały zwierzęta sawanny i prerii, mórz i oceanów, Arktyki i Antarktydy, pustyni, gór, lasów tropikalnych i umiarkowanych, rzek i jezior, zwierzęta w zagrodzie. Na samym końcu uwagę skupiono na młodych, rekordzistach i zwierzętach zagrożonych. Dwa ostatnie tematy wzbudziły wielkie zainteresowanie małych czytelników: jaki ptak jest najmniejszy na świecie, jakie zwierzę największe, które zwierzę jest najszybsze itd. No cóż, mali mężczyźni lubią rywalizację. Nic dziwnego, że temat ich pochłonął do reszty. Temat Zwierzęta zagrożone był z kolei doskonałą okazją do tego, by uświadomić problem. Czy to możliwe, że kiedyś wyginą całkowicie niedźwiedzie polarne, panda, goryle, tygrysy? Te informacje zasmuciły wręcz 3-latka i 6- latka. Nie muszę dodawać, że pojawiły się od razu bardzo osobiste pomysły obrony (nie ochrony), ale właśnie o-b-r-o-n-y, zagrożonych gatunków przez małych dzielnych chłopaków z Polski. Opis każdego ze zwierząt przebiega podobnie: nazwa, zaraz obok nazwa łacińska, krótkie wprowadzenie – tutaj autorzy temat traktują różnorodnie, raz piszą o wyglądzie, raz o pochodzeniu, cechach charakterystycznych. Tak jakby na samym wstępie chcieli od razu zainteresować małych czytelników, by ci poczuli się zaintrygowani i chcieli poświęcić danemu osobnikowi więcej uwagi. Dalszy opis to odpowiedzi na wytłuszczone grubym drukiem pytania, dotyczące każdego z gatunków. Np. wilk: jak wygląda, czy żyje w stadzie, w jakim okresie się rozmnaża, kto zajmuje się potomstwem, co oznacza wycie, jak się porozumiewa, czym się żywi. Każde ze zwierząt ma swój dowód osobisty – w ramce informacje o gromadzie, rodzinie, wymiarach, miejscu występowania, diecie. Ksiązka ma mnóstwo zdjęć , ciekawostek. Zbliżenia pozwalają czasem stanąć oko w oko ze zwierzętami, które na co dzień budzą lęk: piranie, tygrysy, kobry.
Książka ciekawa, ładnie wydana, na pewno odpowie na wiele pytań, które nurtują małego czytelnika. Trochę miałam problem z uporządkowaniem wszystkich zwierząt. Przyzwyczajona do traktowania takiego tematu zazwyczaj naukowo – schematycznie – alfabetycznie, albo gatunkowo, trochę lawirowałam skonfundowana miedzy żyrafą (ssak) a błazenkiem dwupręgim (ryba) na takiej choćby sawannie. Dzieciom w ogóle taka mieszanina nie przeszkadzała. Wręcz odwrotnie. Sygnał – a teraz jesteśmy na pustyni, był dla nich jednoznaczny. Z biegiem czasu- okazało się, że takie potraktowanie tematu ma naprawdę swoje mocne strony. To w końcu nie encyklopedia. Zresztą na samym końcu, jak w każdej porządnej książce tego typu, jest dobrze przygotowany alfabetyczny spis treści. Marudy powinny być też ukontentowane. Polecam!
Wiek – nie ma ograniczeń. Zwierzęta od zawsze interesują małych czytelników. Ich fotografie można pokazywać już najmniejszym a przy tym – duuuuużo gadać i opowiadać swoim językiem. Książkę czytamy z naszym sześciolatkiem. Wydawnictwo MUZA
piątek, 17 grudnia 2010
Billy i tajemniczy kot - Birgitta Stenberg/ Mati Lepp
Po lekturze „Billy jest zły” chętnie sięgnęliśmy po drugą część. Tym razem pojawia się kot. Tajemniczy. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo czyj. Wlazł do pokoju chłopca przez okno i tyle. Billy nakarmił go, pobawił się z nim, przytulił w swoim łóżku, a na koniec zapragnął mieć go wyłącznie dla siebie. Tylko pojawiły się pewne trudności, których do końca nie zdradzę. W tej cieniutkiej książeczce, świetnie zilustrowanej przez Mati Leppa, jest poruszonych tyle ważnych spraw: odpowiedzialność, prawdomówność, koleżeństwo, przyjaźń, opieka nad zwierzętami. Mój Mikołaj świetnie czuje się towarzystwie Billy’ego – przeżywa przygodę z kotem i też bardzo chce go mieć. W tej książce podoba mi się wiele rzeczy: Billy, i kot, mądra mama w odlotowej fryzurze. Podoba mi się, jak rozmawia z dziećmi, jak mądrze tłumaczy im zawiłości tego świata. Bo czasem nie jest lekko, o czym w tej części przekonał się mały Billy.
Wiek 3+ Wydawnictwo EneDueRabe
piątek, 26 listopada 2010
Rudzielec - Renata Opala/ Marta Ostrowska
Rudzielec to taka trochę staroświecka opowieść o pewnej wielopokoleniowej rodzinie, w której nagle pojawia się…rudy kot. A zanim do tego dochodzi, trwa dyskusja rodzinna, czy dziecko – siedmioletnia Joasia, kota mieć powinna. Kot zjawia się, mimo swojej woli i woli domowników, ot tak przypadkiem, podrzucony na kilka dni, wyratowany przed śmiercią i … zostaje już na zawsze. Kiedy zaczęłam czytać Tomkowi tę historię, pomyślałam, czy aby moje dziecko (ostatnio usłyszałam – dziewczyny są głupie!) będzie chciało słuchać tego i owego o małej niewieście lubującej się w sukienkach w groszki, kokardach, białych kołnierzykach (toż to Babcia Basia sprzed 50 lat – przemknęło mi przez myśl), bawiącą się lalką Filomeną z porcelanową główką (miałam taką w schedzie po sąsiadce) i szmacianą Balbisią. I ten dom, w którym rodzice wprawdzie pracują od świtu do nocy, ale wszystko jest tak dobrze zorganizowane: na stole zawsze stoi śniadanie, ciepły obiad i wspólna kolacja – bo babcia Weronka i dziadek Stasiu (jak u nas – ależ był entuzjazm) dbają o wszystko. W ogrodzie rosną róże, agrest, bzy (nie, iglaki – nie), śpiewają słowiki (do czasu), dziadek opowiada bajki, jest dużo ciepła rodzinnego, wzajemnego zrozumienia i miłości. I wiecie co….? Moje dziecko tak się zasłuchało, tak się zasłuchało, że w dwa dni przeczytaliśmy tę książkę. I ja też się zasłuchałam w swoje czytanie, bo książka taka trochę niedzisiejsza wywołała sentymenty, ciepłe wspomnienia, nostalgię za czymś, czego już nie ma. A niech tam – może nawet za tą porcelanową lalką, którą dziadek od sąsiadów dawał mnie, bawiącej się na betonowych schodach, w kawałkach, bo tak też odnajdywał jej części w piwnicznych czeluściach. Najpierw jedna noga, tułów i głowa, która ozdobiona była fryzurką a’la Hanka Ordonówna z przedwojennych filmów. Potem ręka. Potem znów ręka i w końcu druga noga. To książka o tym, co dobrego może w życiu spotkać człowieka, małe dziecko – przyjaźń ze zwierzątkiem, obcowanie z dziadkami, którzy przekazują w prosty sposób ważne prawdy życiowe. To, co mnie przeszkadzało, to trochę zbyt poukładany świat – bez miejsca na jakąkolwiek wirtuozerię, spontaniczność. Wszystko zbyt idealne – zupełnie jak ten biały kołnierzyk do sukienki w grochy. Patrząc na moich synów – już widzę, co wyprawialiby z tym kotem, ile byłoby śmiechu, żartów, turlania się po podłodze, dowcipów. Tego tu brak – a wydaje mi się, że moim dzieciom zupełnie to nie przeszkadzało. Od razu przejęli się losem kota i historia bardzo im się podobała. Bardzo fajnie ogląda się wesołe ilustracje Marty Ostrowskiej. Wiek 6+ Wydawnictwo Skrzat |