Zakładki:
Biorę udział:)
Półeczka maluchów
Półeczka starszaków
Półeczka dla dzieci 6 - 10
Półeczka dla dzieci 10+
Półeczka młodzieży
Półeczka rodziców
A tutaj piszę o książkach
Akcje Czytelnicze
Artykuły
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Gry i zabawy
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zajrzyj do książki
Tagi
Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli

Wpisy z tagiem: książki

wtorek, 15 maja 2012
Gdybym nie powiedziała prawdy - Ingelin Angerborn/ il. Magda Chodorowska

Ponoć szczerość popłaca, tak przynajmniej twierdzi babcia Tildy. Ale czy tak faktycznie jest? Dziewczynka powiedziała prawdę i narobiła sobie kłopotów. Może trzeba było skłamać, przemilczeć? Z kolei stare przysłowie mówi, że kłamstwo ma krótkie nogi. Szczerość Tildy to mocne postanowienie z poprzedniej książki – że już nigdy, przenigdy nie będzie kłamać. I teraz musi wycofać się z kłamstwa, jakoby jej tato był astronautą. Ale jak powiedzieć to tym swojemu chłopakowi, którego bardzo lubi. Czy ją zrozumie, czy nadal będzie chciał z nią być? Axel czuje się zraniony i oszukany. I jak to wszystko naprawić – gdyby Tilda nie powiedziała prawdy, nic by się nie stało.

Gdybym nie powiedziała…, nie zrobiła…, nie napisała…, nie utknęła…, nie przeziębiła się…, nie pomyliła…,  to ………… Tak zaczyna się każdy rozdział tej książki. Ciekawy zabieg , ponieważ zaraz na początku dowiadujemy się, co się takiego stało – a nas zżera ciekawość – jak do tego doszło. Tilda w kolejnej, trzeciej już części bierze się za bary z codziennością. A nie jest jej łatwo – żyje w niepełnej rodzinie, ma rozbuchaną fantazję, zawsze wpędza się w kłopoty – przy tym jest bardzo sympatycznym dziewczęciem, którego nie sposób nie polubić. Mama ma nowego partnera, oczekuje dziecka, z Axlem się nie układa.  Pewnie zaciekawi Was, jak Tilda wybrnie z kłopotów. I najważniejsze – czy zrozumie, że najgorsza prawda jest jednak lepsza od najlepszego kłamstwa?

Ciekawie napisana książka o przygodach dnia codziennego. Nie żadne wyszukane historie. Ot zwykłe niezwykłe życie trzecioklasistki ze Szwecji. Książka pełna humoru, wciągająca intryga – na pewno się spodoba.


Warto zajrzeć do wcześniejszych książek o Tildzie:

-Gdybym nie pomyliła psów

-Gdybym nie zrobiła z taty astronauty


W przygototwaniu:

- Gdybym nie kupiła świnki morskiej

Wiek 8+

Wydawnictwo Zakamarki

poniedziałek, 14 maja 2012
Zakopane i okolice - Ewa Stadtmüller, Anna Chachulska

Kolejna udana książka w ramach serii Skrzat poznaje świat. Lektura obowiązkowa dla tych, którzy wybierają się do Zakopanego na wakacje. Nie jest to typowy, suchy i bardzo rzeczowy przewodnik turystyczny, jakich pełno na półkach księgarskich. Już choćby z tego względu należy na niego zwrócić uwagę. Z wielką atencją autorki traktują swojego odbiorcę, a jest nim tu przecież małe dziecko. Nie ma tu natłoku (trudnych dla dziecka) map, dokładnych informacji najeżonych datami i nazwiskami. To opowieści, swego rodzaju gawędy. Co rusz Skrzat – Przewodnik zwraca się do małych turystów: stawia pytania, zwraca się do dzieci: A czy wiecie, dlaczego…?, Pewnie myślicie, że…, Podpowiem Wam zagadką….., Nie wiecie?, Jeśli przyjedziecie w góry jesienią…. Sięga po ciekawostki, legendy, opowiada o tradycyjnych potrawach, muzyce, modzie, architekturze, faunie i florze. Kilka spacerów jest tematycznych: np. spacer artystyczny i narciarski. 

Siedem spacerów po stolicy polskich Tatr i okolicach.

Zakopane, Morskie Oko, Gubałówka, pustelnia brata Alberta, Dolina Pięciu Stawów. Skrzat prowadzi też do mniej znanych miejscach, gdzie w sezonie pewnie i tłok mniejszy.

Książka przedstawia też sylwetki ludzi związanych z Zakopanym; współczesnych i tych już nieżyjących. Tytus Chałubiński, malarka Ewelina Pęksowa, Andrzej Chramiec, ks. Józef Stolarczyk, Stanisław Witkiewicz, Bartuś Obrochta, Adam Chmielowski, Karol Szymanowski, Helena Modrzejewska, Kazimierz Przerwa – Tetmajer, Kornel Makuszyński, Jan Kasprowicz i inni.

Wszystko opowiedziane prostym językiem, mnóstwo ciekawych informacji z różnych dziedzin: biologii, geografii, przyrody, literatury i historii. Każdy Spacer dokładnie opisany: np. Spacer szósty: w czasie którego piękną Droga pod Reglami powędrujemy do Kuźnic, wyjedziemy kolejką na Kasprowy Wierch i staniemy u progu królestwa gór. Po drodze opowiem Wam o tatrzańskich przewodnikach, pójdziemy bowiem ulicą nazwaną ich imieniem. Może uda nam się zobaczyć charakterystyczne górskie rośliny i zwierzęta. Jeśli nie – nie ma co się martwić – możemy zobaczyć je w muzeum i to z bliska.

Dużą zaletą tej książki jest to, że stanowi poniekąd taką absolutnie nie pompatyczną lekcję patriotyzmu. Zwraca uwagę na piękno naszej kultury, krajobrazu, sięga do tradycji i historii, mówi o ludziach, którzy kochali Zakopane i okolice, tu tworzyli muzykę, pisali poezję.   

Książka ma charakterystyczne różnokolorowe marginesy, na których znajdziecie bardziej encyklopedyczną wiedzę. Marginesy skierowane są do starszych dzieci, bądź ich rodziców.

Wielu Zakopane kojarzy się z nartami i Krupówkami. Ta książka pokazuje niesamowite bogactwo kulturowe i różnorodność tego miejsca. A po lekturze bardzo chce się tam pojechać….

Na końcu tradycyjnie już: Słowniczek trudnych pojęć i Godziny otwarcia muzeów. Oczywiście jest również dodatek: Sprawdź, co zapamiętałeś, czyli krzyżówki do spacerów.

 

Zajrzyjcie też do tytułów:

Kraków i okolice-  Ewa Stadtmüller, Anna Chachulska

 

Warszawa. Spacery z Ciumkami - Paweł Beręsewicz

 

Wiek 6+

Wydawnictwo Skrzat

sobota, 12 maja 2012
Niezapominajek - Michael Broad

Sympatyczna i ciepła książka o pewnym słoniątku, które zgubiło się na sawannie. Wprawdzie mama co rusz upominała słoniątko, ale jak grochem o baobab. Mama swoje – dziecko swoje (skąd ja to znam). I tak jak w naszym prawdziwym życiu – może to dość okrutnie zabrzmi – ale czasem trzeba się sparzyć, by się czegoś nauczyć. Słoniątko w końcu odnajduje swoją mamę – i jestem pewna, że już do końca długiego słoniowego życia zapamięta tę lekcję, że odłączanie się od stada jest bardzo niebezpieczne. Książka obrazkowa, kolorowa – z przewagą niebieskiego afrykańskiego nieba i niezapominajkowych kobierców. Wszak te kwiatki odegrały tu kluczową rolę. Z ciekawości sprawdziłam, czy faktycznie w Afryce można je spotkać. Faktycznie – można – a dotąd kojarzyły mi się tylko z ogrodem mojej babi i okolicznymi rowami.

Na niemal każdej stronie swoją historię toczą dwa żuki gnojaki. Nie przeoczcie ich:)

 

Wiek 0+

Wyd. Bis



niedziela, 29 kwietnia 2012
Przyroda w 3D - Claire Bampton/ il. Mick Posen

Wymiary książki: 27,5 cm x 29 cm

Wymiary książki 25,5 cmx 29cm

Jako że jestem mamą – (trochę) konserwatystką i zawsze długo trwa zanim zaakceptuję te wszystkie super wynalazki i nowości, to jednak szybko polubiłam książki w 3D. (W kinie zdecydowanie przychodzi mi to trudniej – wolę jednak kino tradycyjne :) A tu, gdy jeszcze widzę, jak moje dzieci na długo przepadają z tymi książkami po różnych kątach, że trzeba je potem odkopywać z poduch, to tym bardziej się cieszę – bo to strzał w dziesiątkę. Spotkać się oko w oko z niebezpiecznymi zwierzętami, albo doświadczyć dinozaura żyjącego przecież miliony lat temu – to jest dopiero przeżycie. Niewątpliwie zaletą obu tytułów są właśnie wielkie rozkładane modele przestrzenne – na każdej kolejnej rozkładówce wyrasta zwierz: olbrzymi  ptasznik kędzierzawy, jaguar, który bezszelestnie tropi swoje ofiary, jaszczurka zwana smokiem, wąż psiogłowy – zielony myśliwy lasów równikowych, cudowronka z nastroszoną kryzą (Tajemnice natury), wielki pasibrzuch – Brachiozaur, mocarny zabójca – Tyranozaur, podniebny olbrzym – Kecalkoatl, 9 -metrowy Stegozaur (tutaj zdecydowanie mniejszy (Dinozaury). W książkach znajdziecie również wiele ciekawostek dotyczących poszczególnych zwierząt, przyrody, również innych istot, które są na mniejszych ilustracjach.  Na pewno spodobają się ruchome ilustracje, zakładki – które wprawiają w ruch świat przyrody.  Teksty są bardzo przystępne i na tyle długie, żeby zainteresować, a nie znużyć. Przy poruszaniu całą książką dzieci mogą zaobserwować, jak działała szczęka dinozaura, jak machał olbrzymimi skrzydłami Pterozaur, jak walczyły ze sobą Pachycefalozaury, albo jak szykuje się do skoku jaszczurka. Bardzo ciekawa lektura nie tylko dla najmłodszych. A jakie są emocje, gdy podczas entego czytania dzieci nagle stwierdzają, że odkryły coś nowego – co do tej pory uszło ich uwadze. To są naprawdę przeżycia.

 

Wiek 4+

Wydawnictwo Wilga

niedziela, 22 kwietnia 2012
Wielka podróż - Anna Castagnoli/ Gabriel Pacheco

Mały chłopiec  w biało – czerwonej bluzce marzy o wielkiej podróży. Mówi sam do siebie o tych wszystkich wspaniałych miejscach, które chciałby odwiedzić. O istotach – które chciałby spotkać. Staje w oknie i patrzy w świat – daleki, taki tajemniczy, kryjący wiele niespodzianek. Za sprawą marzeń, wyobraźni – wszędzie można się dostać. Nie ma tu żadnych ograniczeń, rzeczy niemożliwych. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – można dotknąć chmur, odwiedzić Biegun Południowy, zrobić duże zakupy w sklepie ze słodyczami. Można zobaczyć dzikie zwierzęta, delfiny śmigające wśród fal, pingwiny i głuszce, lwy, słonie. Trzeba tylko wyobrazić sobie statek, na którym wybierzemy się w tę fascynującą podróż. Podróż życia,  bo nasz mały bohater dojrzewa w niej, nabiera doświadczeń, przeżywa radości i smutki, poznaje smak sukcesu i rozczarowania, bólu i przyjemności, uczy dzielić się swoją radością. By potem wrócić jako bohater do domu. Domu – który mimo upływu czasu, kilometrów na zawsze  pozostaje domem. Jako symbol bezpieczeństwa, krainy szczęśliwego dzieciństwa.

Kolejna, pięknie wydana, mądra książka wydawnictwa Tako, o tym, co w życiu ważne. Książka do czytania i do oglądania. Ale to nie jakieś zwykłe ilustracje. To surrealistyczne obrazy, w których zatarła się granica między snem, marzeniem, a rzeczywistością. Wszystko w bardzo sennej tonacji, spowite mgiełką tajemnicy.

Lektura wyśmienicie nadaje się do rodzinnego czytania – bowiem dzieci poznawszy marzenia książkowego bohatera, na pewno zechcą się podzielić swoimi marzeniami. A to, wierzcie mi, dla nas rodziców, niezwykle cenne doświadczenie. Chłopiec z książki podpowiada, że można cudownie się bawić nie posiadając drogich zabawek - tutaj statkiem był tak naprawdę zwykły tekturowy karton,a żaglami mamine prześcieradła. To książka o sile wyobraźni - a tak, jak się okazuje, jest w istocie wielka.

 

Wiek 4+

Wydawnictwo Tako

 

 



środa, 11 kwietnia 2012
Odlotowo - Michał Nowakowski/ Maciej Szymanowicz

Sympatyczna książka dla miłośników skrzydeł w przestworzach. Perypetie kilku latających maszyn, które do złudzenia przypominają …ludzi. Wściekają się, są zarozumiałe, mają kompleksy, boją się, są nieśmiałe albo uczynne. Kilka maszyn, a każda inna. Można się domyślić jaki będzie Vipek, skoro sam wozi na swoim pokładzie VIP-ów. Albo taki Smaruś – który dokonuje przeglądu innych maszyn. Odlotowo poznajemy dzięki lekkiemu samolotowi Skrzydełko. Podczas lotu zostaje trafiony przez piorun. Musi przejść coś w rodzaju rekonwalescencji na lotnisku, gdzie panują sympatie i antypatie, określone porządki. Skrzydełko musi stawić czoła wszelkim trudnościom, pomoże też zakompleksionemu samolocikowi: Śmigiełko. Oczywiście – wszystko dobrze się kończy. Chłopcy z mojego podwórka ślęczą nad tą książeczką – analizują, szukają szczegółów, sami rysują samoloty. Jedne lubią bardziej – inne mniej. Książka obrazkowa, z małą ilością tekstu, w charakterystycznych komiksowych dymkach. Nam podobają się ilustracje Macieja Szymanowicza – zadziorne, wybornie oddające charaktery naszych bohaterów. Nie sposób nie polubić żółtego, oddanego innym Skrzydełko. A Vipek – ten to dopiero miał …charakterek. Wystarczy spojrzeć na jego minę. Wprawdzie przechodzi pewną metamorfozę, ale mali czytelnicy bywają pamiętliwi.

 

Wiek 2+

Wydawnictwo Wilga



poniedziałek, 02 kwietnia 2012
Międzynarodowy Dzień Książki Dziecięcej...

...przypada właśnie dziś - 2 kwietnia - w rocznicę urodzin Andersena (2.04.1805r.). My świętujemy na swój domowy sposób - bardzo kameralnie, rodzinnie, przytulnie:))) - zaczęliśmy czytać nową starą książkę, która zaczyna się tak:

Tak dziwnie się składa, że wszystkie mewy mają na imię Emma. Wyjątkiem jest mewa, która występuje w tej opowieści. nazywa się Ola. Mewa ta mieszka razem z trzema przyjaciółkami na niewielkiej mieliźnie Morza Północnego, mieliźnie tak małej, że nie mógłby na niej stanąć żaden dom.

Konkurs i refleksje:)

Czy ktoś zgadnie tytuł przytoczonej lektury? Jeśli tak - proszę go przesłać na mój adres: nata44@op.pl. Pierwsza osoba, która odgadnie zagadkę, otrzyma książkę niepodziankę - zdradzę tylko, że będzie to książka dziecięca. Rozwiązanie i zwycięzcę ujawnię oczywiście we wpisie - jak tylko się pojawi prawidłowa odpowiedź w mojej skrzynce mailowej:) A tak na marginesie - fajne czasy nastały, że na półkach pojawia się tyle cudnych książek dla dzieci. Chyba nawet współczuję rodzicom, którzy nie mają czasu zgłębić tematu - tych wszystkich nowości, tytułów, ilustratorów na topie, mód - bo takie w tej sferze też są - a jakże:) Dla wielu z nas - półki pełne tych wszystkich książeczek - to dżungla, nie oswojona - odnaleźć się w tym - to dopiero sztuka:) Życzę dobrego samopoczucia pośród szeleszczących kartek - i sobie i Wam na cały następny rok:)


niedziela, 25 marca 2012
Nazywam się ... Mikołaj Kopernik - Błażej Kusztelski/ Bogusław Orliński

Zdecydowanie dla dzieci z zacięciem historycznym. Dla tych, których interesuje życie innych i ciekawe tło społeczno-polityczne czasów, w których ta osoba żyła. Gdy biorę książkę z serii Nazywam się… do ręki – mam trochę mieszane uczucia, bowiem każdy bohater tytułowy opowiada o sobie, mimo że od dawna już …nie żyje. Tak jakby ktoś z zaświatów przybył na ziemię, by trochę pogawędzić. Ale te uczucia są tylko na początku – właśnie to pogawędzić bierze tutaj górę. Trochę przypomina to spotkania przy wielopokoleniowym rodzinnym stole, gdzie zbierają się najbliżsi – starsi snują opowieści o tym, jak przeżyli swe życie, a młodsi słuchają i uczą się. W naszym przypadku – ta forma sprawdziła się znakomicie. Właśnie starsze dziecko zostało wytypowane do konkursu patriotyczno – historycznego dla przedszkolaków  (!) – dostaliśmy karteczkę z zagadnieniami – m.in. Chopin, Jan Paweł II i właśnie Mikołaj Kopernik. Przygotowujemy nasze dziecko w całkiem przyjemny sposób. (oczywiście nie zdradzamy, że to nauka:) Ot – uczony wieczorami do poduchy opowiada  swój żywot – mam nadzieję, że w małej głowie trochę zostanie. W każdym razie na pewno to lepsze – niż suche regułki typu: Mikołaj Kopernik to wielki polski astronom.

Ale od początku – najpierw dzieciństwo – beztroskie zabawy przy murach obronnych dawnego Torunia. Dalej – lata nauki – jako żak na Akademii Krakowskiej, kariera jako kanonik warmiński  - studia we Włoszech, powrót na Warmię, gdzie został administratorem, medykiem i politykiem. Trochę mimo woli, bowiem bardziej interesowało go niebo, dla którego nie zostawało jednak zbyt dużo czasu podczas aktywnej służby dla innych. I właśnie w tym miejscu ta książka mnie zaskoczyła – właściwie – raczej życiorys Kopernika. Bowiem astronomia, obserwacja nieba i gwiazd zajmują tutaj niewiele miejsca. Zaledwie kilka stron na końcu książki.

Jeśli dziecko czuje miętę do takich opowieści, jeśli chce się dowiedzieć, jak się żyło w innych czasach, interesują go Krzyżacy, królowie, zamki, warownie, rycerze - to niewątpliwie lektura dla niego. Znajdziecie tu fakty, ciekawostki, ploteczki – na końcu życiorys bohatera ujęty w tabeli – obok równoległe wydarzenia z historii na świecie, z zakresu sztuki, nauki i odkryć. Treść opowiedziana w prosty sposób – choć w pewnych miejscach nie objedzie się bez pomocy rodziców. Autor nie poszedł w kierunku uproszczenia na siłę – i dobrze:)

 

Wiek 6+

Wydawnictwo Media Rodzina

środa, 21 marca 2012
Kurt i ryba - Erlend Loe/ il. Kim Hiorthoy

Kurt jest kierowcą wózka widłowego. Bardzo lubi swoją prace. Pracuje w porcie od świtu do nocy, by zarobić na swoją liczną rodzinę. Wprawdzie żona jest architektem, ale trójka dorastających dzieciaków kosztuje. Pewnego dnia Kurt na wybrzeżu znajduje ogromną czarną rybę. Teraz już nie musi martwić się o żywność dla rodziny – mają jedzenia na długie miesiące. A to oznacza, że chwilowo może zrezygnować z pracy. Cała rodzina wybiera się zatem w podróż po świecie – do miejsc, których nigdy nie zobaczyłaby gdyby nie …ryba.

 

Zwariowana i śmieszna książka, pełna przygód. Razem z Kurtem i jego rodziną udajemy się najpierw przez morze do Ameryki

- Czy to bardzo daleko? – zastanawia się Kurt.

Nie wydaje mi się, żeby to było bardzo daleko – odpowiada Anna – Liza – Tak jedźmy do Ameryki! – mówi.

 

Dalej Brazylia, gdzie tańczą i bawią się na plaży. Antarktyda, gdzie przeszywa ich straszne zimno i jedzą więcej ryby niż dotychczas. W Indiach uciekają przed niedoszłym narzeczonym ich córki Heleny i jego wielką rzeszą przyjaciół. Pakistan, Iran, Turcja, wybrzeża Afryki, Hiszpania, Francja, Niemcy. A kiedy z ryby zostają tylko ości, nadchodzi czas powrotu do domu. Dzieci się zmieniły. Mały Bud urósł, a z Chudej Heleny zrobiła się Gruba Helena.

Książka poniekąd obala pewien mit … współczesnej podróży. Długich i żmudnych przygotowań, zbierania pieniędzy, załatwiania formalności, obowiązkowych szczepień (do takiej choćby Afryki), czytania przewodników, pakowania góry niezbędnych rzeczy. Rodzina Kurta udaje się tam, gdzie chce – nie ma potrzeby pstrykania co rusz aparatem fotograficznym, daje ponieść się chwili. Tak z perspektywy dziecka powinna wyglądać podróż. Chcę to jadę. I nie ma żadnych przeszkód. I nie ma niewygody. Przecież Kurt wziął ze sobą rodzinę, trochę bagaży, rybę, … wózek widłowy i napoje gazowane. Każde marzenie kiedyś się spełni. Nawet tak wielkie – jak podróż dookoła świata.

 

Do tak zakręconego tekstu wyśmienicie pasują równie zakręcone ilustracje:)))

 

Wiek 9+

Wydawnictwo EneDueRabe



poniedziałek, 19 marca 2012
Książeczka - wycieczka po miastach i miasteczkach - Eliza Piotrowska

Taki mini … antyprzewodnik. Bowiem nie oczekujcie od tej książeczki (tak – właśnie tak – wymiary: 155 mmx 155mm), że znajdziecie w niej nawał informacji o polskich miastach i miasteczkach. Autorka zabiera nas wprawdzie do wielu miejsc (blisko 60) – bardziej lub mniej znanych, ale tę wycieczkę traktuje jako zabawę, z przymrużeniem oka. I nigdy nie wykorzystuje w czterowersowym spacerku motywów charakterystycznych. Jak to rozumieć? W Ciechocinku nie tężnie są na pierwszym planie, a w Biskupinie gród z zamierzchłej przeszłości.  W Biskupinie … pająk chodzi po pianinie, a w Ciechocinku… bąk cukierki robił z kminku.

 

Ulubiony?

 

W Chodzieży

król królową zamknął w wieży,

bo mówiła brzydkie słowa

i bolała ją wciąż głowa.

 

Oczywiście dzieci dalej szukać wierszyka o naszej miejscowości. Ale malutkie toto – i nie znaleźliśmy. Ale za to są Leszno i Jarocin, a my pomiędzy:)

 

W Jarocinie

pajac skakał na sprężynie.

wygląd przy tym miał niezdrowy

oraz straszny zawrót głowy

 

 

W Lesznie

pies na kota szczekał śmiesznie.

pies ujadał na bezdechu,

a kot kulał się ze śmiechu.

 

Wierszyki śmieszne, o miastach na nie-poważnie. Do tego pełne humoru ilustracje Autorki. Przy każdym mieście – wizualizacja na mapie konturowej Polski.

 

Wiek 3+

Wydawnictwo Media Rodzina

 

 



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 54