Archiwum
Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
wtorek, 04 lipca 2017
Serafina i czarny płaszcz - Robert Beatty

 

Przyznam się, że do rewelacji okładkowych typu „Ponad 50 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa” podchodzę raczej z rezerwą. Wiele razy po prostu się zawiodłam. No cóż, zabiegi marketingowe mają jedno na celu – zainteresowanie danym tytułem. Tymczasem książka o Serafinie naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Czytałam długo w noc i zła byłam, że oczy mi się kleją, bo chętnie poczytałabym nawet do białego rana. Serafina ma dwanaście lat i o jej istnieniu wie niewiele osób. Razem z ojcem mieszka w piwnicy wielkiej posiadłości państwa Vanderbiltów. Rodzic jest tu krótko mówiąc panem złotą rączką, który naprawi każdy mechanizm i urządzenie. Olbrzymi budynek rozbłysnął elektrycznością. Tymczasem ktoś lub coś spowodowało, że prąd zgasł i wszyscy pogrążyli się w ciemności. Serafina wędruje tymczasem po piwnicy i poluje na szczury. Ojciec (jakkolwiek to brzmi) pieszczotliwie nazywa córkę Główną Łapaczką Szczurów – w skrócie GŁS. Serafina to istota niezwykła. Wygląda inaczej niż dzieci w jej wieku, ma tylko po cztery palce u rąk i nóg, świetnie porusza się w ciemności, ma doskonały wzrok i węch. Nagle dziewczynka z ukrycia dostrzega dziwacznego osobnika w czarnym płaszczu. Budzi grozę i rozsiewa nieprzyjemny zapach. Jednocześnie w wielkim budynku zaczynają znikać małe dzieci. Horror się zaczyna i nikt z dorosłych nie ma pomysłu jak znaleźć tajemniczego porywacza. Czytelnik zostaje wciągnięty w klimatyczną historię z zaskakującymi zwrotami akcji, odrobiną strachu i niepewności.

W trakcie lektury autor stopniowo zdradza nam tajemnice dziewczynki i ojca, tak więc pytania i wątpliwości na pewno zostają rozwiane. Serafina postanawia na własną rękę rozwiązać tajemnicę czarnego płaszcza. Wchodzi w miejsca, w których nie powinno jej być. Zaczepia ludzi, którzy nie darzą jej sympatią. Spotyka się z dużą wrogością – no cóż, czytając opis jej wyglądu, na pierwszy rzut oka widać było, że Serafina jest dziewczyną z nizin społecznych.  Nie wszyscy ufali jej od razu. Choć jest jeden bardzo pozytywny wyjątek. Generalnie książka trzyma w napięciu do samego końca – a koniec – jak w bajce, przynosi dobre wieści.

Książkę czytało się wyśmienicie. Autor przeniósł nas do innej epoki – do Ameryki końca XIX wieku. Jednak oszczędził młodemu czytelnikowi długich opisów. Nawet jeśli się takowe pojawiały – dotyczące choćby wyglądu osób czy domostwa, dawkował porcję informacji w odpowiednich ilościach, by nie zanudzić. Wystarczyło to, żeby wyobrazić sobie Serafinę, wielki dom i okolicę – zwłaszcza złowrogi las. O osobniku w czarnym płaszczu nie wspomnę.

Mieszanka przygody, grozy i fantastyki. Myślę, że spodoba się nie tylko młodszym czytelnikom. Sama książka oprócz wciągającej historii uświadamia młodemu czytelnikowi, jak ważna w życiu jest przyjaźń. I to mimo różnic społecznych czy wyglądu. Bardzo spodobała mi się postać chłopca z tak zwanego dobrego towarzystwa, który mimo różnych przeciwności zaprzyjaźnił się z Serą. Oj nie raz zagrał na nosie nadętym arystokratom i służbie.

Tymczasem odkryłam właśnie, że na jesień szykuje się kolejna część serii o Serafinie. We wrześniu ma się ukazać – Serafina i pokręcony kij. I ja osobiście już bardzo się na to cieszę:)

Wiek 9+

Wydawnictwo Mamania  

poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Wiedźmy - Roald Dahl/ il. Quentin Blake

Od kilku dni absolutny hit w naszym domu. Niepozorna książka mieszcząca się w małej dłoni. Mnie nieznana do tej pory – choć im dłużej wspólnie czytaliśmy, tym bardziej jakaś lampka zapalała się w głowie. Faktycznie – gdzieś po drodze był film – dość straszny zresztą, ale i niesamowicie wciągający. Podobnie jak książka.

Mały chłopiec zostaje sam na świecie. Nie ma nikogo prócz ukochanej babci z Norwegii. A Norwegia – wiadomo – to tajemnicza kraina pełna różnych baśniowych stworzeń i potworów. Nic dziwnego, że babcia chłopca potrafi na poczekaniu wymyślać różne historie o czarownicach. Ponoć wiedźmy mogą wyglądać jak zwykłe kobiety, które codziennie mija się na ulicy bądź w sklepie. To może być sąsiadka, nauczycielka, urzędniczka. Jest kilka cech dla wiedźm, które pomogą je bezbłędnie zdemaskować. Nie chcę jednak psuć Wam zabawy przy ich poznaniu, bowiem Roald Dahl przeszedł w tym temacie samego siebie. Chłopiec razem z babcią musi zgodnie z wolą rodziców zawartą w testamencie zamieszkać w Anglii, w której działa również dość spora liczba czarownic . Nic dziwnego, że wiedźmy stają na drodze chłopca i to w sporej ilości. Wciągająca historia, pełna humoru i scen mrożących krew w żyłach, trzymająca w napięciu od początku do końca. Czytając tę książkę myślałam sobie, że sam autor musiał się nieźle bawić podczas pracy nad nią. Choć w wielu miejscach zaskakuje – za nic ma panujące trendy w literaturze dziecięcej: że to wypada a to już nie. Babcia z cygarem w ustach to naprawdę rzadki obrazek we współczesnej literaturze dziecięcej. Samo podejście do  tematu niekiedy szokuje rozwiązaniami i pomysłami. Ale ja to zjawisko oceniam pozytywnie – literaturze dziecięcej brakuje czasem takiego wariactwa na żółtych papierach, poprawność mierzi i kuje. Znalazłam w książce Dahla same fantastyczne rzeczy i polecam – jeśli nie macie pomysłu na lekturę na długi weekend. Oczywiście ojcem czarno-białych ilustracji jest tradycyjnie Quentin Blake. Spokojnie - jego wiedźmy nie będą dzieciakom spędzały snu z powiek.

Wiek 9+

Wydawnictwo Znak

środa, 10 sierpnia 2016
Pax. Upiór - Asa Larsson & Ingela Korsell/ il. Henrik Jonsson

„Pax” to książka dla tych, którzy lubią serie (a nie każdy lubi), duże emocje, tajemnicę i dość pokaźną dawkę grozy (a nie każdy lubi). Dwaj bracia – starszy Arlik i młodszy Viggo, od jakiegoś czasu są strażnikami biblioteki w małym szwedzkim miasteczku Mariefred. Z jednej strony chłopcy muszą stawić czoła niebezpieczeństwom, różnym potworom, z drugiej – w życiu realnym też nie mają łatwo. Bracia należą do tak zwanych trudnych  dzieciaków z przeszłością. Pochodzą z rodziny patologicznej, rodzice nie interesują się nimi, natomiast rodzina zastępcza też nie jest w stanie, choćby nie wiem jak bardzo się starała, nadrobić braków i zaspokoić ich wszystkich potrzeb. Zaczepki kolegów, nieprzyjazne grono pedagogiczne z jednej strony są jak wampiry dobrej energii i odbierają chęć do życia. Jednak z drugiej - wzmacniają więź braterską. Arlik i Viggo wiedzą, że mogą na sobie polegać, mimo znacznej różnicy zdań i charakterów, a jeśli wiedzą, że ktoś na nich liczy – nigdy nie zawodzą. Tym razem znane i lubiane w Szwecji Świętej Łucji zostanie zakłócone przez trzy upiory, które zagrażają  mieszkańcom. Ale zanim do tego dojdzie Arlik i Viggo zostaną wybrani do roli gwiazdorków*, co wcale nie przypadło im do gustu. Skąd upiory? Grupka niesfornych dzieciaków postanowiła trochę pobawić się w ich przywoływanie. Nie spodziewali się, że zabawa może mieć tak przykre konsekwencje.

Książka ma dość mroczny klimat. Już okładka zapowiada w jakim kierunku będzie rozwijała się fabuła. Stąd warto zastanowić się, czy ten gatunek będzie odpowiadał czytelniczemu odbiorcy? Na pewno to lektura dla miłośników strachu, gęsiej skórki i grozy. W takim klimacie są ilustracje Henrika Jonssona. Są zresztą świetne. Czarno – biało - szare. W takiej scenerii nie wydarzy się nic dobrego, zło czai się tuż za rogiem. Minusem tych książek jest to, że zawsze kończą się w ciekawym momencie. I jeszcze jedno. To piąta część – zatem niech nie dziwi Was 128 rozdział na samym początku.

I jeszcze kilka słów na temat autorów: Asa Larsson znana jest jako autorka kryminałów. Ingela Korsell jest bajkopisarką. Do tego dochodzi jeszcze ilustrator – Henrik Jonsson specjalizujący się komiksach. Oczywiście po takiej dawce wiedzy o autorach pojawia się pytanie – jak taki gatunkowy miszmasz przełoży się na powieść dla młodzieży? Zapewniam, że to mieszanka wybuchowa w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Seria nadal trzyma poziom. Teraz trzeba niestety czekać na kolejny 6 tom (razem jest ich 10).

Wiek 12+

Wydawnictwo Media Rodzina

środa, 06 lipca 2016
Szklane dzieci - Kristina Ohlsson

Po śmierci ojca dwunastoletnia Billie przeprowadza się z matką do malutkiej mieściny. Tutaj na ulicy Szparagowej wynajmują malutki niebieski dom naprzeciwko sosnowego lasku. Mama dziewczynki pogrążona jest w smutku i wspomnieniach. Nie zawsze odpowiednio reaguje na doznania i uczucia Billie. Więc kiedy córka wspomina jej o tym, że dziwnie się czuje w nowym domostwie, nie reaguje, nie wnika, twierdząc, że to pewnie sprawa zmęczenia i nowego nielubianego przez dziewczynkę miejsca. Tymczasem w niebieskim domku dzieją się naprawdę rzeczy dziwne: słychać dziwne dźwięki, odczuwa się czyjąś obecność. Z biegiem czasu dziewczynka poznaje coraz bardziej historię tego domostwa – na bazie przeprowadzonego własnego śledztwa i opinii przypadkowych osób dowiaduje się, iż domek ten zawsze był dziwny, że mieszkało w nim wcześniej kilka rodzin, a ta ostatnia nagle opuściła go zostawiając cały swój dobytek. Jaka tajemnica związana jest z tym miejscem i czy uda się Billie ją wyjaśnić?

Kristina Ohlsson do tej pory bardziej kojarzyła nam się z kryminałami dla dorosłych. Mając takie doświadczenie zawodowe: politolog, pracownik szwedzkiego MSZ-u, analityk policyjny,  nie sposób się dziwić, że spod jej ręki „wychodzą” dobre książki grozy. Tymczasem postanowiła napisać również książkę dla dzieci, a właściwie serię, bowiem „Szklane dzieci” mają ciąg dalszy: „Srebrny chłopiec” i „Kamienne anioły”.

Oczywiście to lektura dla tych, którzy lubią się trochę bać. A „Szklane dzieci” mimo że nie pozbawione humoru i bogatego wątku przygodowego potrafią sprawić, że pojawia się gęsia skórka. Tak więc jeśli komuś poleciłabym tę książkę to prędzej nastolatkom niż dzieciom. W książce dzieje się dużo, przygoda goni przygodę, co chwila pojawiają się inne ciekawe osoby – jednak porządna dawka strachu może dać się we znaki 3- czy 4- klasistom. W dodatku autorka porusza wiele wątków, które dotyczą właśnie nastolatków: nowe miejsce zamieszkania, nowi ludzi, potrzeba akceptacji i zrozumienia, konflikty pokoleniowe z matką, uczucie osamotnienia i wykluczenia. Polecam również dorosłym, którzy od czasu do czasu mają ochotę na coś dobrego literacko a przeznaczonego dla młodszych czytelników.

Wiek 12+

Wydawnictwo Media Rodzina

sobota, 06 lutego 2016
Kroniki Wardstone. Koszmar Stracharza - Joseph Delaney

Siódma część „Kronik Wardstone”. Siódmy syn siódmego syna – Tom, od trzech lat praktykuje u Stracharza. Niewtajemniczonym pokrótce wyjaśnię, że Stracharz walczy ze złem i mrokiem, różnego rodzaju potworami, czarownicami i boginami. Właśnie razem ze swoim uczniem wrócili z Grecji. Zmierzają w kierunku Chipenden. W Hrabstwie akurat trwa wojna. Niestety, domostwo Stracharza zostało doszczętnie zniszczone, bogin uciekł, księgi spalone na popiół, a najgroźniejsza czarownica Koścista Lizzie – uwolniona. Niedawno wybiła jej czterdziestka, a ten wiek dla czarownicy oznacza wielkie możliwości i moc. Stracharz z Tomem i Alice uciekają na wyspę Monę, która niezbyt gościnnie traktuje uciekinierów z Hrabstwa. Zwłaszcza tych, którzy parają się czarami i walką z czarownicami.

Kolejna część „Kronik” nadal trzyma w napięciu. Znów zmienia się scenografia. Po wyprawie do Grecji Stracharz z uczniem muszą szukać schronienia w innych okolicach. Zło nie odpuszcza – Alice i Tom ciągle muszą być w pobliżu siebie, związani przymierzem krwi. Zły czai się na ich dusze, Koścista Lizzy koniecznie pragnie zemsty za lata upokorzeń i niewoli w dole.

W tej części oczywiście jak zwykle roi się od przygód i niebezpieczeństw. Kto zna tę serię specjalnych zachęt z mojej strony nie potrzebuje. Mnie natomiast niesamowicie ciekawiła relacja Alice z Kościstą Lizzie, gdyż czarownica jest jej matką. Od samego początku nie opuszczała mnie myśl – jak zachowa się dziewczyna – co weźmie górę: więzy krwi, czy może przyjaźń, która od dawna łączy Toma i piękną dziewczynę? Dodam – co ważne – przyjaźń – wystawiana niejednokrotnie na próbę. Znów pozostał niedosyt i znaki zapytania. Ciekawe, co w ósmej części?

Wiek 11+

Wydawnictwo Jaguar

 

środa, 14 października 2015
Pax. Grim - Asa Larsson, Ingela Korsell/ il. Henrik Jonsson

Oj działo się, działo. Więcej niż w pierwszym tomie, w którym autorzy musieli dokonać pewnego wprowadzenia poświęcając więcej uwagi wszystkim bohaterom. Teraz bardziej skupili się na akcji. I choć pewnie czytelnik połapie się dzięki krótkim wyjaśnieniom o co w serii chodzi, akurat w tym przypadku polecałabym czytanie całości w odpowiedniej kolejności (właśnie ukazały się części – 3 i 4; w planach 10 odcinków). Emocji ni brakuje – stąd stwierdzam, że nie dla każdego nastolatka to książka. Jeśli ktoś lubi zagadki, gęsią skórkę, szczyptę strachu i ma mocne nerwy – to jest właściwym adresatem. Jeśli komuś marzą się tylko sielankowe przygody dwóch braci – zdecydowanie odradzam.


Przypomnę: bohaterami są dwaj bracia z tak zwaną przeszłością. Z domu z patologią – matka alkoholiczka, brak rodzinnego ciepła, rodzina zastępcza i problemy w szkole. Taki wstęp nie wróży niczego dobrego. Dwaj chłopcy – starszy Alrik i młodszy Viggo. Ten drugi to straszna zadziora, skory do bójek z klejącymi rękami. Złodziejaszek, który nie ma żadnych zahamowań. I misja, do której zostali wybrani. Mają być strażnikami miejscowej biblioteki, która nie jest zwyczajnym miejscem. 


W miasteczku Mariefred pojawiła się …bestia. Nikt jej nie widział, ale są ofiary. Podejrzenia padają na bezpańskiego psa, z którym stara się zaprzyjaźnić jeden z braci. W powietrzu czai się niebezpieczeństwo, biblioteka jest zagrożona. Na dodatek pojawia się dość osobliwy gość: Damir, który budzi podejrzenia chłopców. Nic nie jest jasne do końca, a rozwiązanie jest naprawdę zaskakujące. Autorzy zastosowali ciekawy chwyt. Jedna akcja się kończy, gdy zaraz pojawia się kolejny znak zapytania. Ale to już materiał na kolejny tom.


Książka jest ciekawie zilustrowana przez rysownika komiksów. Tworzy on ciekawy klimat, jaki znamy z książek tego gatunku. Ilustrator przedstawia wybrane sceny w kolorystyce czarno – białej, dzięki czemu nabierają one charakteru dokumentu. Pojawiają się bohaterowie z poprzedniego tomu. Oczywiście drażni nas Simon, który zaczepia ciągle braci. To też ciekawy zabieg, bo człowiek się zastanawia, kiedy chłopak się w końcu doigra. Bracia dojrzewają do pewnych zdań, uczą się współpracy. W tej części doświadczają, co znaczy stara maksyma, że pokonać wroga bez walki jest najwyższą sztuką wojenną.

Wiek 12+

Wydawnictwo Media Rodzina

sobota, 19 września 2015
Opowiadania z kluczem. Pisarze polscy dzieciom - il. Olga Reszelska

„Opowiadania z kluczem” są dla dzieci, które lubią się już bać, albo dla tych, które jeszcze nie widzą, że lubią się bać:) I dla tych, które lubią zagadki. Osiemnaście opowiadań, w których pojawiają się detektywi – zawodowi bądź samozwańczy – w różnym wieku. Szkolnym przede wszystkim – ma się rozumieć. Autorami są znani i lubiani pisarze dla dzieci i młodzieży – stąd naprawdę duży wachlarz pomysłów i różnorodność stylów: Papuzińska, Wakuła, Jerzykowska, Jagiełło, Beręsewicz, Ryrych, Ostrowicka, Gortat, Szczygielski, Strękowska – Zaręba, Orlińska, Piątkowska, Szymeczko, Czerwińska – Rydel, Bąkiewicz, Trojanowski, Combrzyńska – Nogala (kolejność przypadkowa). Całość zilustrowała Olga Reszelska. Oczywiście z tym strachaniem się – trochę przesadziłam. Choć niektóre z tekstów mogą przyprawić młodego czytelnika o gęsią skórkę – choć bez przesady. Poziom strachu – o ile występuje – to na dziecięcym poziomie. Większość z opowiadań to nie horrory i thrillery w wersji mini, ale opowieści kryminalne, w których jest jakaś zagwozdka, której i Sherlock Holmes i Herkules Poirot nie powstydziliby się rozwiązać. Bohaterowie kryminałów dla dorosłych, bądź ich autorzy (Agatha Christie) tu i ówdzie pojawiają się zresztą.

Ktoś kradnie iluzjoniście czarodziejskie rekwizyty: cylinder i różdżkę, koło domu ciotki Felicji czai się jakiś podejrzany typ, znika urna z prochami prababci, Łukasz i Agata znajdują na ulicy czarny portfel, tajemniczy nadawca wysyła koleżankom Mili karty do gry, Szymon – miłośnik wielkiego detektywa z Baker Street podczas zwiedzania Londynu wszędzie widzi podejrzane typy i sprawę do rozwiązania, do wsi Powojka przyjechał ktoś Ważny, kto w tajemnicy będzie chciał odnaleźć stary skarb zakopany w ogrodzie koło dworu. Tematów i spraw do rozwiązania tu nie brakuje.


Podoba mi się pomysł na stronę graficzną książki. Ilustracje są wyłącznie czarno – białe. Od czasu do czasu na czarnych stronach pojawiają się białe litery i ilustracje. Buduje to specyficzny klimat – podobnie jak było to w „Opowiadaniach z dreszczykiem”.


Wiek 7+

Wydawnictwo Literatura

piątek, 11 września 2015
Willa Trzech Łotrów - Małgorzata Strękowska – Zaremba/ il. Katarzyna Kołodziej

Kiedy sięgam pamięcią wstecz do moich lat szkolnych, nijak nie mogę sobie przypomnieć nauczyciela z podobnym poczuciem humoru i wyobraźnią co książkowy Globus – nauczyciel geografii i klasowy wychowawca. Tak prawdę mówiąc - to sam bohater chyba nie może uwierzyć w swoją zmianę. Pan geograf kiedyś był podobny do setek osób wykonujących ten zawód. Przewidywalny, nudny, tradycyjny, wymagający (oczywiście – wszystko według opinii uczniów) ot – taki nie rzucający się w oczy. Do czasu.

A punktem przełomowym był Halloween i psikus, którego zrobiła mu klasa Kacpra. Co to to nie. Nie będzie uczeń pluł mu w twarz. Zemsta miała być słodka. Stąd – gdy pojawiała się informacja o klasowym wyjeździe na obóz: nic i nikt – oprócz wspomnianego Globusa, nie wiedział ani co, ani kto, ani dokąd, ani gdzie, ani co do jedzenia czy do zwiedzania. Miała być niespodzianka i zaskoczenie. I to się nauczycielowi udało. Bo czy możecie sobie wyobrazić, że jedziecie z nastawieniem – będzie tak jak do tej pory: muzea, skanseny, nudne wycieczki, mówiący cichym głosem przewodnicy czyli: flaki z olejem. A tu takie zaskoczenie. Nie tylko dla dzieciaków ze szkoły, ale i dla czytelnika. Nie sposób nie pokręcić głową z niedowierzania: miejsce wycieczki: odludne, gdzieś na końcu świata, opuszczone przez ludzi, mroczne, tajemnicze – no krótko mówiąc …. straszne. Z kątów zieje grozą, osobnik wydający jedzenie – dziwny i jakoś źle mu z oczu patrzy.

I jest jeszcze coś, co niesamowicie przyciąga uczestników wycieczki: tytułowa Willa Trzech Łotrów, budynek, z którym w głównej mierze związana jest akcja. Oj będziecie mieli gęsią skórkę na rękach, włosy nie raz staną na głowie. Powieść Małgorzaty Strękowskiej – Zaremby to mini  horror dla dzieciaków, które lubią się bać. Znika przekonanie, że TAKIE rzeczy dzieją się tylko i wyłącznie  w amerykańskich filmach. Ale spokojnie – tego strachu jest tutaj w sam raz.  Dużo się dzieje, nie brak humoru, uczniowie imponują inteligencją i kreatywnością. Na szczęście wszystko dobrze się kończy. Książka wciąga, zaskakuje. Czegóż chcieć więcej od dobrej lektury?

Wiek 9+

Wydawnictwo Literatura

piątek, 21 sierpnia 2015
Kroniki Wardstone. Starcie demonów - Joseph Delaney

Tytułem wstępu - Stracharz – to człowiek dziwaczny. Budzi respekt, groźny, często nieprzyjemny. Jego charakterystyczny strój – czyli długi czarny płaszcz i kaptur, nie budzą ciepłych myśli. Od ponad sześćdziesięciu lat strzeże Hrabstwa przed mrokiem. Ja osobiście już przyzwyczaiłam się do tego dziwaka – po tylu tomach, w końcu już niejedną beczkę soli razem zjedliśmy i zawsze traktuję starego Gregory’ego z wielką sympatią, a jego sztywne zasady i dziwactwa traktuję z przymrużeniem oka. Pod tymi poważnymi minami, ostrym tonem głosu, kryje się tak naprawdę postać o ciepłym i wielkim sercu. Tom Ward to jego uczeń. Jest siódmym synem siódmego syna, podobnie jak jego Mistrz. A to oznacza, że posiada pewne zdolności, które predysponują go do wykonywania stracharskiego rzemiosła. Widzi i słyszy to, co dla innych jest niewidzialne i niesłyszalne.

W „Starciu demonów” mama Toma zawiera sojusz z czarownicami z Pendle. Jest to siła wyższa, bowiem potrzebuje ich pomocy do walki z mrokiem w swojej ojczyźnie, dalekiej Grecji. Chce, by Tom, jego mistrz oraz klan z Pendle, udali się z nią za morze i pomogli jej w walce z Ordyną. Tym, którzy znają wcześniejsze części, nie muszę chyba pisać, jak zareagował na taki plan stracharz:)

Serię czyta się szybko i … łakomie. Po skończeniu jednej, natychmiast oblizuje się na kolejną część.

Wiek 11+

Wydawnictwo Jaguar

wtorek, 18 sierpnia 2015
Kroniki Wardstone. Pomyłka Stracharza - Joseph Delaney

Thomas Ward jest siódmym synem siódmego syna. Widzi i czuje to, czego nie widzą i nie czują zwykli śmiertelnicy. Nawet jego szóstka pozostałych braci, co wywołuje u nich niechęć i brak zrozumienia. Thomas ma przyjaciółkę w swojej matce, która skrywa wiele tajemnic, stopniowo, kawałek po kawałeczku, odkrywanych w każdej z części. Tom został oddany na naukę zawodu stracharza. Ma wałczyć ze Złym, boginami, skeltami i wiedźmami i innymi stworami należącymi do mroku. W części piątej chłopak przez sześć miesięcy ma przebywać u byłego ucznia starego Gregory’ego, który walczy z mrokiem na północy Hrabstwa. Specjalnością Arkwrighta są wiedźmy i potwory ze środowiska wodnego. Pełno w tym tomie bagien, mokradeł, trzęsawisk, mgieł spowijających gęste lasy, sitowia,  wody w najróżniejszej postaci. Nowy nauczyciel okaże się człowiekiem szorstkim, upartym i bezwzględnym, a Tom nie raz będzie musiał zacisnąć zęby. W dodatku Zły, uwolniony w poprzedniej części, rośnie w siłę i chce krwi chłopca. Grozi mu więc poważne niebezpieczeństwo.

Delaney ciągle mnie zaskakuje. Pozytywnie. Biorąc do ręki kolejny tytuł, mam zawsze obawy, czy mnie nie rozczaruje. Może pomysły się wyczerpią, autor powieli sceny i charaktery, a zakończenie będzie przewidywalne – jednym słowem – będzie klapa. Nieeeeeeee Na szczęście nie. Dużo się dzieje, na scenę wchodzą nowe postacie, nowe miejsce ma swój niepowtarzalny „wilgotny” klimat, czarne charaktery z przeszłości zaskakują nie tylko Toma i stracharza, sceny zmieniają się jak w kalejdoskopie, nie ma czasu na refleksję, nudne dłużyzny – potrzebne jest działanie, bo liczy się każda minuta, a czasu jest naprawdę niewiele. Świetna książka ze świetnej serii, od której ja nigdy nie mogę się oderwać! A co mnie cieszy przede wszystkim – jeszcze wiele przed nami: Tom właśnie ukończył 14 lat. Niedługo minie połowa jego terminu, przyszłość może nieźle zaskoczyć, bo piąta część pozostawiła wiele pytań bez odpowiedzi.

Autor liczy się z tym, że być może na książkę natrafi ktoś, kto wcześniej nie miał do czynienia z tym dość osobliwym duetem. Dzięki temu, naświetla w skrócie całe tło, choć nie ukrywam, że początkującym przejdzie koło nosa wiele smakowitych kąsków i polecałabym zapoznanie się ze wszystkimi odcinkami. Przypomnienie za to jest zaprezentowane w tak wdzięcznej formie, że wytrwałych fanów i znawców tematu nie nuży, a wręcz stanowi małą powtórkę z przeszłości.

Wiek 11+

Wydawnictwo Jaguar 

 
1 , 2 , 3