Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
wtorek, 06 grudnia 2016
Botanicum - Kathy Willis/ il. Katie Scott

Właśnie taką książkę chciałabym znaleźć pod choinką. By nacieszyć oko i ducha. Pewnie ta moja radość czytelnicza wynika z tego, że lubię książki o przyrodzie, roślinach. A ta na pewno ucieszy botaników maści wszelakiej: zawodowych, pasjonatów, w końcu i laików. Książkę napisała Kathy Willis, która na co dzień związana jest z Królewskimi Ogrodami Botanicznymi w Kew w Wielkiej Brytanii.

Autorka podzieliła książkę na … sale. Wszak jest to Muzeum Roślin. Przechodzimy więc z jednego pomieszczenia do drugiego. Podziwiamy pierwsze rośliny : glony, mszaki, grzyby, porosty, widłaki, skrzypy, psy loty, paprocie środowisko naturalne: las karboński. W kolejnej sali: drzewa, w dalszej części palmy i sagowce, rośliny zielne, trawy i rośliny trawopodobne, storczyki i bromelie. Sala ostatnia to przystosowania.

 

Niektóre z powyższych gatunków dobrze znane: choćby z własnego ogródka albo miejskiego parku. Niektóre znajdują wykorzystanie w codziennej kuchni. Wiele z nich to egzotyczne okazy znane właśnie z kart książki albo ekranu telewizyjnego. 

Botanicum to swego rodzaju podróż w czasie. Począwszy od pierwszych roślin – glonów, które pojawiły się 3, 8 miliarda lat temu po młodsze okazy. Znajdujemy tu mnóstwo ciekawostek jak choćby takie, że szafran to najdroższa przyprawa na ziemi a storczyki są roślinami powietrznymi.

Autorka zwraca uwagę na kwestie społeczne, ochrony przyrody, wykorzystanie roślin w gospodarce. Jednym z ciekawszych rozdziałów jest ten traktujący o przystosowaniach. Pokazuje jak rośliny w sprytny i czasem niesamowity sposób radzą sobie w różnych środowiskach. Poznajemy tajniki sukulentów, roślin wodnych, wiktorii królewskiej, roślin pasożytniczych, mięsożernych, lasów namorzynowych.

Atutem tej książki są olbrzymie ilustracje nawiązujące do XVIII i XIX wiecznych ilustratorów, którzy brali udział w wyprawach mających na celu poznanie nowych lądów. Dziś każdy korzysta z aparatów fotograficznych. Kilkaset lat temu do takich zadań specjalnych zatrudniany był właśnie ilustrator. Wielu z nich takich wypraw po prostu nie wracało. W każdym razie ilustracje Katie Scott robią wrażenie, jej przekroje, cebule, kwiaty i bulwy.

Każda kolejna rozkładówka to krótkie informacje ogólne na temat danych gatunków. Pod spodem nawiązanie do ilustracji. Każda z ponumerowanych roślin jest krótko i treściwie opisana.

Nie ma żadnego sztywnego schematu, który wykorzystuje autorka przy opisie rośliny. Koncentruje się ona na różnych aspektach: jak wygląd zewnętrzny, sposób rozmnażania, wielkość, kolor, liście , występowanie.

Książka do oglądania, cieszenia oka i do poznawania świata – w każdym wieku. Pokazuje jakże różnorodny i przebogaty jest świat roślin nas otaczający. Pięknie wydana.

Wiek 7+

Wydawnictwo Dwie Siostry

czwartek, 01 grudnia 2016
Szaty, stroje, ciuszki - Jana Sedláčková/ il. Tomski i Polanski, Jan Vajda, Štěpán Lenk

Może faktycznie kobiety tak mają, że jak już zobaczą jakieś fatałaszki, zaraz muszą na dłużej przystanąć. Przy popołudniowej kawie przeanalizowałam trendy, jakie panowały w modzie w różnych epokach. Pomyślałby ktoś, że się szybko znudzę, bo moda to nie najważniejszy element w moim życiu.

Tymczasem – ta książka to nie tylko kompendium wiedzy dla dzieci i nastolatków o samej modzie, ale również, a może i przede wszystkim, ciekawa analiza dawnych czasów.

Bo sama moda to nie tylko ciuchy, dodatki, buty. To również ciekawe spektrum historyczne i społeczne. To nakazy i zakazy, konwenanse. To odwaga i szaleństwo. To w końcu i kupa pieniędzy (choć nie zawsze) i wielka wyobraźnia.

Modowy misz-masz, którego nie da się określić jednym słowem. Od – uwaga – prehistorii po współczesność. Od czasów, w których nie było niczego prócz skór zwierzęcych po czasy, w których od trendów aż głowa boli.


Starożytny Egipt, Grecja, Rzym, Barbarzyńcy, dawne Chiny i Japonia, Indie, średniowiecze, renesans, barok, rokoko, empire, romantyzm, epoka wiktoriańska, secesja, poszczególne lata – każde z nich zasługujące na dopisek „szalone”, wreszcie współczesność.


Na końcu powtórka z historii – czyli strojowe skróty, dalej ikony mody: Lady Gaga, Victoria Beckham, księżna Kate. Historia kostiumu kąpielowego, nakrycia głowy, fryzury, suknie ślubne, torebki, buty, w końcu znani projektanci i ich kreacje.

Każda następna strona podzielona jest na mniejsze elementy, które traktują o czymś ciekawym: modzie, wynalazkach, stolicach mody, sytuacji kobiety w danym czasie, ciekawostkach. Przytaczane są stare teksty, np. reklamy kosmetyków, ubrań i butów. Są i porady: jak zrobić karbowane włosy, jak się ubrać w stylu grunge, jak umalować się na gwiazdę niemego kina, co powinni zrobić panowie, by wyglądali w teatrze jak prawdziwi dżentelmeni.


Dla mniejszych i większych, dziewczynek i chłopców, ich mam i babć  – jako ciekawy element historii ludzkości. Bo moda – jak się okazuje – w każdej epoce odgrywała ważną rolę. I ciekawą zarazem – o czym można się przekonać zaglądając do tej kolorowej, bogatej w ilustracje, książki.

Wiek 8+

Wydawnictwo Bajka

poniedziałek, 28 listopada 2016
Galeria dzikich zwierząt. Północ - Dieter Braun

Książkowa wyprawa na daleką Północ. Spotkanie oko w oko ze zwierzętami zamieszkującymi  krąg polarny Ameryki Północnej, Europy i Azji. Egzotyczne okazy jak niedźwiedź kodiacki, głuptak niebieskooki, pręgowiec, edredon turkan, widłoróg amerykański, piżmowół arktyczny, kaszalot spermacetowy. Gatunki, których nazwy brzmią znajomo: lis polarny, zając bielak, zając szarak, głuszec zwyczajny, panda wielka, niedźwiedź polarny czy wilk szary. Razem 80 różnych zwierząt, ich krótkie opisy i ilustracje.

Autorzy słusznie zwracają uwagę na problematykę zanieczyszczenia środowiska i globalnego ocieplenia, które mają wpływ na życie wielu rozmaitych gatunków. Co trzecie zwierzę opisane w książce zagrożone jest wyginięciem.


Znajdziecie tu mnóstwo ciekawostek, choćby takich jak: lwu górskiemu bliżej do kota domowego niż lwa, orle gniazdo bielika amerykańskiego może ważyć nawet kilka ton, orki porozumiewają się swoim dialektem, szop pracz ma zwinne paluszki a skunks potrafi spryskać śmierdzącą wydzieliną na odległość 3 metrów. Teksty są krótkie.

Przy niektórych gatunkach (naprawdę nielicznych) brak informacji – tylko nazwa gatunku.  W książce dominują ilustracje – są jak obrazy. Tytuł książki zobowiązuje – wszak to galeria. Ilustracje są imponujące – niekiedy poskładane jakby z figur geometrycznych, linii, plamek, cętek.

Książka ma niespodziankę – sztywna obwoluta po rozwinięciu okazuje się być plakatem pokaźnych rozmiarów, którym można przyozdobić swój pokój. A jeśli ktoś poczuje wilczy głód na kolejną dawkę informacji może sięgnąć po galerię zwierząt Południa.


Wiek 5+

Wydawnictwo Egmont

wtorek, 22 listopada 2016
Tytus, Romek i A'Tomek poznają historię hymnu Polski - Henryk Jerzy Chmielewski

Rozbroiła mnie scena zaraz na początku książki. Romek wlewa Tytusowi do głowy „Oleum Patrioticum”. Czy naprawdę należy właśnie tak uczyć młode pokolenie patriotyzmu? Na siłę, przymusowo. Czy raczej wybrać metodę, którą proponuje Papcio Chmiel: tłumacząc, odkrywając na nowo, trochę z przymrużeniem oka, pół żartem pół serio? Każdy może sam udzielić sobie odpowiedzi, co najbardziej do niego przemawia.

Papcio Chmiel ma w tej dziedzinie już spore doświadczenie. Do tej pory w ramach albumów historycznych Tytus, Romek i A’Tomek zapoznali najmłodszych z czasami Krzywoustego, bitwy pod Grunwaldem, wojny o niepodległość USA, Powstania Warszawskiego, Bitwy Warszawskiej 1920, Odsieczy Wiedeńskiej. Teraz siódma odsłona: nasi bohaterowie poznają historię hymnu Polski. Byłoby całkiem poważnie, gdyby oczywiście nie Tytus, który nie raz krzyżuje plany rysownikowi. Ale on już przecież tak ma: niestety niezwykle trudno jest uczłowieczyć tego osobnika. Nowy komiks daje możliwość przeniesienia się w czasie – właśnie trwa Insurekcja Kościuszkowska, trzy państwa sąsiadujące z Polską zacierają sobie ręce i realizują plan podziału naszych ziem, Polska traci niepodległość. Tymczasem w dalekich Włoszech generał Henryk Dąbrowski tworzy legiony Polskie. Trójka przyjaciół udaje się w długą drogę, by walczyć o wolność ojczyzny. Pojawia się oczywiście Józef Wybicki – twórca Mazurka Dąbrowskiego. Chociaż czy do końca? Zabawna jest scena, kiedy to trójka bohaterów pomaga mu napisać tekst. Tytus, Romek i A’Tomek sami przenoszą się w czasie, analizują daną sytuację, zastanawiają się, czy dane wydarzenie powinno być opiewane w pieśni. Jest poważnie i jest wesoło zarazem – jak to u Papcia Chmiela: Tytus w naturalnym wykwintnym owłosieniu, Tytus ze swoją „małpią” wersją patriotycznego wiersza Bełzy, scena golenia Wybickiego.

W książce znajdziecie sporą dawkę informacji historycznych (to przede wszystkim na szerokich paskach obok scenek komiksowych), społecznych, kulturowych. Skarbnica wiedzy, którą można posiąść przez zabawę. Np. na tematy sytuacji w dawnej Polsce, ubiorów, strojów legionistów, pieśni patriotycznych. Pojawiają się postacie znane z podręczników historii i literatury: wspomniani już generał Henryk Dąbrowski i Józef Wybicki, Jan III Sobieski, Jan II Kazimierz, Zygmunt III Waza, Napoleon Bonaparte. Uwaga – nawet Adam Małysz.  

Dla wszystkich tych, którzy lubią Tytusa, Romka i A’Tomka i dla miłośników historii.

Wiek 7+

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

niedziela, 13 listopada 2016
Miasto nocą - Agnieszka Frączek/ il. Magda Kozieł-Nowak

 

Książka uzmysławia najmłodszym, że życie w mieście wcale nie zamiera wraz z nadejściem nocy.

Wprawdzie „mrok większość ludzi  z ulic wypłoszył”, jednak ktoś pracowicie stuka w klawisze, na strychu baraszkuje kot, w autobusie zaspani pasażerowie szukają biletu do kontroli. Ruch na dworcu kolejowym i w szpitalu ogromny. W remizie strażackiej zawył alarm, komuś pali się dom, polewaczka przegania kurz z ulicy.

Nastrojowe i niekiedy żartobliwe wiersze Agnieszki Frączek bogato zilustrowane przez Magdę Kozieł-Nowak. Bardzo polubiłam prace ilustratorki po lekturze „nowych” Dzieci z Bullerbyn”. Cenię ją za tę odwagę, bo niełatwo było zmierzyć się legendami – akurat w przypadku tego tytułu. A tutaj pokazała, że czarna noc ma jednak wiele barw.

 

Wiek 4+

Wydawnictwo Literatura

niedziela, 02 października 2016
Super zwierzaki - Raphael Martin & Guillaume Planevin

Znamy lwa, hipopotama, skorpiona, ośmiornicę. Wiemy jak wyglądają. Jednak przyznajmy – są to zazwyczaj ogólniki: lew – król sawanny, skorpion – śmiertelnie niebezpieczny. Książka „Super zwierzaki” przybliża portrety wybranych zwierząt, pokazuje ich cechy szczególne, zwraca uwagę na to, co wyróżnia, tłumaczy – dlaczego te zwierzaki są … super. Ich wady i zalety, superczułe punkty, superwyczyny, supermoc, supersztuczki, superprzysmaki. Oprócz tego informuje na temat wagi, długości życia, uzyskiwanej prędkości. Czy wiedzieliście np. że najsilniejszą stroną lwa jest … jego żona lwica (!!!)?. Albo że łososie niekiedy wpadają niedźwiedziowi brunatnemu prosto do pyska? Że krokodyl jest leniwy? Że żarłacz biały słabo widzi? I że orki wywołują mały sztormik, żeby złapać fokę? Że żółwie umierają m.in. przez foliowe torby, których nie potrafią wypluć.

29 osobników, mnóstwo rzeczowych informacji i ciekawostek, ciekawy układ graficzny, pogrubiona i powiększona czcionka, która od razu przykuwa wzrok. Oprócz tego ilustracje z pomysłem – sposób przedstawienia zwierzaków jako super – bohaterów. Jak na plakacie filmowym mają swoje przysłowiowe 5 minut i koniecznie trzeba poświęcić im swoją uwagę. Każda rozkładówka książki dużego formatu (240 mm x 315 mm) to kolejny super zwierzak i mnóstwo ciekawostek o jego życiu.

Wiek 5+

Wydawnictwo Babaryba  

poniedziałek, 19 września 2016
Historia Polski do kolorowania - Krzysztof Wiśniewski/ il. Barbara Kuropiejska

24 wielkie plansze przedstawiające najważniejsze wydarzenia z historii Polski – od pierwszych władców: Piastów po Pałac Prezydencki, wizerunki władców, którzy pojawili się na wcześniejszych kartach książki. Znajdziecie tu także rozbicie dzielnicowe i odbudowę państwa, dynastię Jagiellonów, królów elekcyjnych, koniec świetności Rzeczpospolitej, Legiony i Księstwo Warszawskie, Królestwo Kongresowe, Powstanie Listopadowe, Wielką Emigrację, Powstanie Styczniowe, drogę do wolnej Polski, Polskę w okresie międzywojennym, II wojnę światową, Polskie Państwo Podziemne, Polskę w czasach komunizmu, opozycję, polskich noblistów.


Każda plansza jest wielkiego formatu z mnóstwem malutkich obrazków z krótkimi opisami. Obrazki te w dużej mierze można pokolorować. Przez karty historii przewijają się liczne postacie, budowle, sceny obyczajowe, znane osobistości ze świata literatury, sztuki, polityki, nauki.


Dzieci oprócz spędzenia miło czasu na kolorowaniu mogą wprawiać się również w czytaniu króciutkich tekstów.

Ciekawa pomoc dla uczniów szkoły podstawowej, którzy dopiero co rozpoczęli przygodę z historią.

 

Wiek 6+

Wydawnictwo Olesiejuk

niedziela, 18 września 2016
Zamki w Polsce do kolorowania - Krzysztof Wiśniewski/ il.Joanna Babula

22 polskie zamki. Rozrzucone po całym kraju – bardziej i mniej znane. Te, o których wspomina się na lekcjach historii, w mediach, cele naszych wakacyjnych podróży. I te rzadko wspominane, a jednak również warte poznania. Do kolorowania, z krótkimi informacjami i ciekawostkami. Wśród nich zamkowe tuzy jak choćby Wawel – siedziba polskich królów, Książ – o którym ostatnio głośno w związku ze złotym pociągiem. (Bliski nam) Kórnik, Ogrodzieniec, Piaskowa Skała, Malbork, Łańcut i inne.


Nie ma żadnego gotowego przepisu na przedstawienie danego miejsca. Autorka wyszukała smaczki związane z danym miejscem: a to słynne rody, a to znów rzemieślnicy przy pracy, rozbójnicy grasujący w okolicy czy widok z góry. Ciekawym zabiegiem jest nawiązanie do legend, w których nie brakuje diabłów, rycerzy i tajemniczych dam spacerujących po nocach po zabytkowych budowlach. Dzieci mogą zobaczyć zamek sprzed lat i stan obecny, oglądają obrazy znanych artystów, mogą poznać właścicieli tych włości. Przez książkę przewija się plejada znanych postaci historycznych i mnóstwo zwykłych ludzi, którzy tworzyli historię na przestrzeni dziejów.


Na rozbudzenie ciekawości historycznej i podtrzymanie już istniejącej historycznej pasji.


Wiek 5+

Wydawnictwo Olesiejuk

środa, 14 września 2016
Oto jest Monachium - Miroslav Šašek



Do Monachium mam stosunek sentymentalny. Miasto związane z wakacyjnymi pobytami (kilkanaście lat temu), podczas których szlifowałam znajomość języka. Niejako ze wzruszeniem i trochę z lękiem otwierałam książkę czeskiego ilustratora i autora: Miroslava Šaška – ciekawa bardzo, co w niej znajdę po latach. I choć moje Monachium było bardziej nowoczesne niż to książkowe od Dwóch Sióstr, miłym doświadczeniem było rozpoznawanie miejsc, obiektów, ulic, ludzi w charakterystycznych strojach. Ciekawa byłam jak autor pokazał stolicę Bawarii, która ma przecież tyle różnych i pięknych kolorów, smaków, dźwięków.

Najmłodsi mają okazję wybrać się na spacer, poznać symbol serce i symbol miasta czyli Frauenkirche z charakterystycznymi wieżami wznoszącymi się wysoko nad dachami innych budynków, pierwszy kościół parafialny p.w. Świętego Piotra. Oczywiście nie mogło zabraknąć Oktoberfest – czyli październikowego święta piwa, które przyciąga corocznie tysiące turystów z całego świata. I Nowego Ratusza, i Starego Ratusza, trzech bram, Uniwersytetu, Starej Pinakoteki i pięknych parków w różnych stylach.

Na końcu książki znajdują się ciekawe informacje o Monachium współczesnym. Bo przecież dziś na ulicach nie można zobaczyć wozów zaprzężonych w konie; inne tramwaje też wożą mieszkańców i turystów, a zimą piasek na ulicach rozrzucają maszyny. Świat poszedł do przodu, Monachium również. Książka opowiada o mieście lat 50-tych ubiegłego wieku. Kolorowe ilustracje, w klimacie vintage mają bardzo dużo uroku, wywołują nostalgię za czymś, co bezpowrotnie minęło. Jednocześnie zachęcają do tego, by wsiąść w samolot lub do samochodu i odwiedzić to piękne miasto na południu Niemiec.

Wiek 4+

Wydawnictwo Dwie Siostry



czwartek, 04 sierpnia 2016
Mówcie mi Bezprym - Grażyna Bąkiewicz

Jakiś czas temu jechałam samochodem i słuchałam radia. W związku z jubileuszem chrztu Polski pewna pani profesor wypowiadała się na temat Mieszka II. Bardzo go chwaliła, przedstawiała go w samych superlatywach. A ja pomyślałam sobie: nie lubię faceta. Może i głupie – doczepić się do króla, który żył 1000 lat temu. Nie darzę go sympatią przez Bezpryma :) Choć w Internecie trudno o dobre wieści na temat najstarszego syna Bolesława Chrobrego. Aż tam huczy i wrze o jego niecnych uczynkach. Autorka Grażyna Bąkiewicz sama przyznaje, że niewiele wiadomo na jego temat. W książce przedstawiła ciekawą hipotezę na temat królewskiego syna. To jej wersja dawnych wydarzeń- a może i przyczyna okrutnych zachowań w wieku dorosłym. Nawet wizerunek Bezpryma dostępny w sieci jest jakiś taki nieprzyjemny. Patrzę na tę twarz i widzę człowieka pełnego złośliwości, przebiegłości, zła. Coś musiało się stać w jego życiu, że był właśnie taki, że takim go widzieli kronikarze i rysownicy. A może było tak jak w książce „Mówcie mi Bezprym”? Nie wiadomo tego. Dla historyków Bezprym wciąż jest zagadką.

Bezprym. Pierworodny syn księcia, potem króla, Bolesława, z pierwszego małżeństwa z księżniczką węgierską, prawdopodobnie z rodu Arpadów. To on miał dziedziczyć władzę po ojcu. Tak było od samego początku ustalone. Jednak historia potoczyła się inaczej. To  młodszy syn z małżeństwa z Emnildą – Mieszko II, stanął na czele państwa polskiego. A przecież Mieszko miał zostać duchownym. To  z nim nastoletni Bezprym drze koty. Tamten przedstawiony w niezbyt pozytywnym świetle: ma przywary złośliwego dzieciaka, z którego wyrasta złośliwy mężczyzna: skarżypyta, donosiciel, tchórz, majdol, maminsynek. Zupełne przeciwieństwo przyrodniego starszego brata. Bezprym przeżywa tutaj typowe katusze dla nastolatka. Czuje się niezrozumiały, odsuwany na bok. Jednak nie można go posądzić tylko i wyłącznie o błazenady młodości. Niechętnym okiem spogląda na surową Emnildę. I akurat w tym względzie ma rację.

Grażyna Bąkiewicz przenosi czytelników do początków państwa polskiego. Polska dopiero co przyjęła chrzest. Po lasach ludzie w tajemnicy oddają cześć dawnym bogom. Nie podoba się to Chrobremu, który przygotowuje się do przyjęcia samego cesarza Ottona. Ma on zjechać do Gniezna, by złożyć pokłon przy relikwiach świętego. Przenosimy się do dawnej epoki i widzimy świat oczami Bezpryma: stan przygotowań do zjazdu: służby, wojów, gospodarza. Co rusz pojawiają się ciekawostki dotyczące dawnego życia: strojów, uzbrojenia, wyposażenia domów, zachowania. Człowiekowi współczesnemu pewnie niełatwo byłoby się odnaleźć w tamtych czasach.

Bezprym zdobył moją sympatię. Imponuje jego oddanie sprawom grodu, zaangażowanie, jeszcze nieśmiałe, w politykę, naukę, walkę i dyplomację. Sam tworzy drużynę – z chłopaczków z nizin społecznych, ale oddanych i wiernych. To na nich ćwiczy swoje talenty przywódcze. Jednocześnie żal mi tego chłopaka – osamotnionego, przed laty odsuniętego od matki.  Autorka dużo czasu poświęciła przemyśleniom Bezpryma: jego ambitnym planom i marzeniom, tęsknocie i obawom. Mamy tu Bezpryma – z krwi i kości, w końcu odsuniętego od władzy z takich a nie innych przyczyn – których nie chciałabym tu wyjawiać. Polubiłam tego młodzieńca, który nie miał korzeni, nie miał swojego miejsca na ziemi. Autorka przedstawiła go jako mądrego, myślącego mężczyznę pokrzywdzonego przez los. Nie wiadomo jakim był człowiekiem do końca. Przebieg wydarzeń w tej książce jest ciekawy, prawdopodobny. Może tak właśnie było? Może krzywdy zaznane w dzieciństwie i młodości kazały się Bezprymowi potem mścić się okrutnie? Kto wie…

Wydawnictwo Literatura

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9