Archiwum
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
czwartek, 19 lipca 2018
Co widzimy w gwiazdach? Ilustrowany przewodnik po nocnym niebie - Kelsey Oseid

 

W najbliższym czasie oczy wielu z nas będą skierowane w kierunku nieba - a ściślej mówiąc Księżyca (nie przegapcie 27 lipca). Będzie się działo!!! Jeśli warunki będą sprzyjały, zaobserwujemy całkowite zaćmienie Księżyca. A może po tych obserwacjach częściej zaczniemy zdzierać głowy do góry, by popatrzeć, co się nad nami TAM dzieje? Może częściej popatrzymy na niebo? Gwiazdy, planety, Słońce, Księżyc. Jeśli złapiemy bakcyla, wówczas pomoc się na pewno przyda – w postaci ilustrowanego przewodnika po nocnym niebie – takim jak ten właśnie. Książka na pewno może być wstępem do „czytania” nieba ze zrozumieniem, poznawania go. Bo przyznajmy, wielu z nas wśród mnóstwa migocących punkcików tam w górze, potrafi rozpoznać niewiele: Wielki Wóz, Mały Wóz, Gwiazdę Polarną. A może będzie to początek przygody, która będzie kontynuowana dalej z innymi lekturami, filmami, wykładami znawców tematu? Na początek próbujemy okiełznać temat nocnego nieba swoimi siłami. Po lekturze mogę powiedzieć – jest MOC i są chęci.

Poznacie tu różne gwiazdozbiory, ich starożytne nazwy, nawiązanie do mitologii. Autorka pokazała też jak ludzie czytali niebo w dawnych czasach, gdy nie mieli do dyspozycji precyzyjnych narzędzi i instrumentów. Za to mieli w sobie olbrzymią chęć poznania świata. A więc: gwiazdozbiory Ptolemeusza, które różnią się od gwiazdozbiorów nowożytnych. Jak się okazuje ta działka nauki niesie z sobą różne niespodzianki, bowiem w erze oświecenia konstelacje gwiazd otrzymały również nazwy narzędzi i instrumentów naukowych, chociażby takich jak: Pompa, Piec, Węgielnica, Luneta, Sekstant, Kompas czy Sieć. Mają one też nazwy zwierząt i mitycznych stworzeń: Ptak Rajski, Psy Gończe, Kameleon, Jaszczurka, Ryś, Złota Ryba, Jednorożec czy Lisek. Gwiazdy zajmują tu najwięcej miejsca – ale poświęcono też dużo uwagi Drodze Mlecznej, Księżycowi (informacje przydadzą się za dni kilka), Słońcu, poszczególnym planetom Układu Słonecznego, planetoidom, kometom, meteorom. Oczywiście pojawia się odwieczne pytanie w kontekście nieba: Czy tam jest ktoś jeszcze? Jest próba odpowiedzi na to pytanie, co na pewno łatwe nie jest.

Każdy z nas urodził się pod jakąś gwiazdą może ta książka zainspiruje Was do wieczornego pikniku rodzinnego. Zadanie do wykonania na już: odnaleźć swój znak zodiaku na czarnym niebie.

Książka ciekawa, zawiera mnóstwo informacji, ciekawostek. Zilustrowana w tonacji … nocnego nieba. Nienachalnie, tak by zaintrygować, zainteresować, zapalić do poznawania tematu. Mnie się baaaardzo podoba.

Tutaj można zajrzeć do środka:)

Wiek 10+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

poniedziałek, 16 lipca 2018
Bakterie do kwadratu, czyli matematyka jest wszędzie - Anna Cerasoli/ il. Adriano Gon

Filip jest wprawdzie mały, ale już teraz wszystkim się interesuje. Cała rodzina jest zmęczona wiecznymi pytaniami typu: „Dlaczego?” W sukurs przychodzi dziadek – emerytowany nauczyciel LO, pasjonat nauki, wzór cnót i cierpliwości, który właśnie zamierza odwiedzić rodzinę. To doskonała okazja, by podyskutować o świecie i nauce, a zwłaszcza matematyce – która, jak już od dawna wiadomo, jest dosłownie wszędzie. A pojawia się w dyskusjach wnuka z dziadkiem niby mimochodem. Ot tak sobie: ktoś rzuca hasło, pytanie i już jest okazja do tego, by zgłębić temat. A że dziadek ma za sobą ponad 40-letnie doświadczenie pedagogiczne, wie doskonale jak zainteresować chłopca, jak w prosty sposób wyłożyć mu temat. A czego tu nie ma: osiągnięcia matematyczne starożytnych Sumerów i Babilończyków, arytmetyka zwykłego (jak się okazuje jednak nie-zwykłego) zegara, drzewko i futbol, dzielenie się bakterii. Baaa – nawet tajemnica samurajskich mieczy. To nie tylko przekazywanie wiedzy, ale poznawanie ciekawostek z różnych dziedzin. Na początku myślałam, że książka będzie niepozorna jak „Geometria faraona” z serii zagadek matematycznych. Mile mnie zaskoczyła. Na blisko 168 stronach można wyczytać również wiele historyjek, opowieści, matematycznych ciekawostek i … oczywistości. Ta książka ma jeszcze jeden ważny plus. Pokazuje serdeczne więzi międzypokoleniowe. Uczeń uczy się od mistrza. Wnuk i dziadek, relacje między rodzeństwem i rodzicami. To cenna nauka, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

Książka jak się okazuje jest drugim tomem matematycznych dyskusji dziadka z wnuczkiem. Nie znam tytułu: „Pan Kartezjusz gra w statki”, ale może uda mi się o nim również napisać.

Sama lektura nadaje się do rodzinnego czytania. Niektóre zagadnienia wydają się być trudniejsze, nad niektórymi trzeba się bardziej pochylić. Może warto zatem dawkować sobie lekturę, by był czas na refleksję i naukę? Może jeden rozdział na raz? Jest jeszcze jeden plus tej książki (Ktoś liczy te wszystkie plusy? Bo ja już szczerze mówiąc pogubiłam się trochę) – nie brak w niej humoru – i słownego, i ilustracyjnego, i sytuacyjnego. To nie tak, że będą was boleć brzuchy ze śmiechu – ale inteligentny humor na pewno akurat w przypadku matematyki nadaje całości pewnej lekkości. I jeszcze (kolejny plus hm……….): z rozmów dziadka z wnukiem wynika, że jednak warto się uczyć i pracować nad sobą. Dotyczy to i dzieci i dorosłych.

Wiek 10+

Wydawnictwo Adamada

poniedziałek, 02 lipca 2018
Jotka łowca smoków. Smoki wysp brytyjskich - Łukasz Radecki/ il. Joanna Sapkowska-Pieprzyk

Jotka to inicjały Jana Krzysztofa. Jan Krzyś w skrócie dla przyjaciół.  Młodziutki rycerze, który para się … łapaniem smoków. Po specjalnych szkoleniach, z doświadczeniem, doskonale znający naturę tych stworów. Choć czy dla Jotki smoki są stworami, bestiami? Bo i musicie wiedzieć, że Jotka baaaardzo lubi smoki, zna ich całe mnóstwo i zawsze łapie je tak, by nie zrobić im krzywdy. Jotce towarzyszy koń Galopod, u boku zawsze miecz Cisza i topór Spokój. Razem przemierzają świat w poszukiwaniu smoków, które stwarzają mieszkańcom problemy. Wtedy to właśnie Jotka wkracza do akcji. Bo sami popatrzcie – taki Smok Bagienny z Irlandii – kradnie owce i prosiaki, rozbił też kurnik. I oczywiście lubi błoto. Jotka po długich negocjacjach przekonuje smoka do przestawienia swojej diety na kotleciki sojowe. Albo inny smok – Smok Kolekcjoner. Miłośnik drogocennych klejnotów i skarbów. I na jaki pomysł wpada Jotka? Myje brudasa, a spod warstwy brudu i kurzu ukazuje się różowa skora. Tak to raduje stwora, że ten zaczyna tańczyć i podskakiwać. A w tym czasie Szkoci wynoszą szybko z jego kryjówki zrabowane skarby. Na końcu historii jest jeszcze nauka moralna – i dla smoków i dla czytelników: po pierwsze: że nie warto zdrowia tracić dla fastfoodów i po drugie: że pieniądze szczęścia nie dają. Jest jeszcze po trzecie, ale nie zdradzam. W książce oprócz trzech sympatycznych opowieści znajdziecie jeszcze Smokarium z najważniejszymi informacjami na temat książkowych stworów: ich rozmiarów, ciężaru, preferowanego pokarmu, występowania i statusu. Jest Kącik smoczego podróżnika, w którym poznacie ciekawe miejsca, które warto odwiedzić niekoniecznie tylko jako Łowca Smoków. Są postacie historyczne, występujące bądź wspomniane w książce. Opisano też dania kulinarne warte poznania – to na wypadek, gdybyście faktycznie udali się do Anglii, Szkocji lub Irlandii.

Książka pokazuje, jak wielka jest siła wyobraźni. A może dzieci po tej lekturze, podobnie jak Jotka zechcą przenosić się w czasie i przestrzeni do różnych epok, by szukać tam ciekawych przygód i stworzeń, o których do tej pory czytały tylko w książkach? Kto wie…..

Wiek 5+

Wydawnictwo Zysk i S-ka

niedziela, 01 lipca 2018
Przygody jeża Szymona - Urszula Sieńkowska-Cioch/ il. Elżbieta Śmietanka

Znacie pewnie to przysłowie „podchodzić do czegoś jak pies do jeża”. Nie budzi ono zbyt pozytywnych skojarzeń. Natomiast w książce Urszuli Sieńkowskiej – Cioch jest i sympatyczny jeż Szymon i drugie sympatyczne stworzenie: pies Baster. W ogóle gdy myślę o jeżu, to …. tak jakoś mi weselej, lepiej. Jeż mimo tego wcześniej wspomnianego przysłowia, raczej budzi ciepłe skojarzenia – zwłaszcza w książkach dla dzieci. Jakiś czas temu jeż zamieszkał w naszym ogrodzie, potem był długo opłakiwany, bo wyniósł się nie wiadomo dokąd. A swoją drogą taki zwykły jeż potrafi nieźle hałasować, nasz w dodatku jeszcze tak fajnie … chrząkał i puf-pufał, gdy podjadał małe co nieco w ogródku.  Książka została podzielona na cztery przygody – w zależności od pór roku. Zaczyna się przygodą jesienną a kończy na letniej. I mimo, że całość obfituje w różne ważne wydarzenia, wyprawy, wycieczki, spotkania z owadami, zwierzętami i ludźmi, to jednak jest to doskonała okazja do tego, by poznać naturę jeża: środowisko, w którym żyje, zwyczaje. Cztery przygody (choć jest ich tu zdecydowanie więcej) zostały pięknie zilustrowane i wydane w ramach serii „Poduszkowce”. Miło się ich słucha przed snem, a potem śpi się i śni słodko do białego rana.

Wiek 3+

Wydawnictwo Literatura

czwartek, 31 maja 2018
Jaś i Janeczka - Annie M.G. Schmidt/ il. Fiep Westendorp

Poznałam razem z dziećmi kilka lat temu. Wtedy było inne wydawnictwo i byli Julek i Julka. Teraz w nowej szacie, w nowym tłumaczeniu, większym formacie, twardej oprawie. I z nowymi imionami: Jaś i Janeczka. Tak samo cudowni. Szczęśliwe, proste dzieciństwo bez drogich współczesnych „umilaczy” wolnego czasu, bez drogich gadżetów (jak ja lubię to „bez” w książkach dla dzieci), skupione na zwykłym byciu ze sobą, zabawie, rozmowie, przeżywaniu codzienności. W zeszłym tygodniu byłam z dzieckiem u lekarza. Tłumy ludzi w kolejkach w przychodni. Całe piętro wypełnione dorosłymi z pociechami – najmniejszymi i nastolatkami. I większość z nich z tabletami i smartfonami w ręku. Jakże zmieniła się rzeczywistość w ciągu ostatnich lat. Kiedy moje dzieci były całkiem małe, kącik dla dzieci wypełniony zabawkami i książeczkami w takich miejscach pękał dosłownie w szwach. Teraz dzieci siedzą pochylone nad elektronicznymi urządzeniami i grają. Ale nie mnie oceniać – nie obserwuję mentorskim wzrokiem – po prostu notuję swoje spostrzeżenia. Spoglądam też z ciekawości na datę ukazania się przygód „Jip en Janneke” - 1953. Moja mama, a babcia moich dzieci, miała wtedy 3 latka. Ludzie nie mieli telewizorów, telefonów, za to mieli więcej czasu dla siebie, a dzieci na zabawę. I takie właśnie dzieciństwo opisuje niderlandzka pisarka Annie M.G. Schmidt (1911-1995). Jakże niewiele Jaś i Janeczka potrzebowali do szczęścia. Już sam tytuł pierwszego rozdziału zapowiada charakter tych opowiastek: „Jaś i Janeczka bawią się razem”. Sąsiedzi + dziura w płocie = doskonała zabawa. Bez drogich zabawek – za to z pomysłem, przy użyciu wyobraźni: w dom, kulki, w opiekę nad chorą Lalą, ujeżdżanie psa Hektora, szkołę, puszczanie baniek, straż pożarną, zrywanie kwiatów, sklep. Nawet jest zabawa przez szybę z chorą Janeczką. Są też radości i smutki, których w dzieciństwie nie brakuje: choroba, kłótnia, przekomarzanie się, bunt przeciwko decyzji dorosłych. Krótkie historie, do czytania wiele razy, charakterystyczne czarne postacie z zadartymi noskami, a przede wszystkim niesamowita inspiracja do zwykłych prostych zabaw – na dworze, w domu. Szczęśliwe dzieciństwo, zadowolone dzieci, które mają tylko siebie. Cudowne! Do tej pory ukazało się 5 części przygód „Jasia i Janeczki”.


 

 

Wiek 4+

Wydawnictwo Dwie Siostry

środa, 16 maja 2018
Opowiem ci, mamo, co robią pociągi - Marcin Brykczyński/ il. Artur Nowicki

Po pszczołach, mrówkach, samolotach, dinozaurach, autach i żabach przyszła kolej na … kolej. Na pociągi. Książka obrazkowa, która łączy przyjemne z pożytecznym. Z jednej strony można śledzić losy pociągu Rysia. Z drugiej: dowiedzieć się wielu konkretnych informacji i ciekawostek na temat pociągów, maszyn i urządzeń. Dominują obrazki, a wiedzy teoretycznej jest w sam raz dla malucha, który marzy o tym, by w przyszłości zostać kolejarzem. Jak zatem zmieniał się wygląd pociągów od pradziadka parowozu z 1769 po super szybki SC Maglew. Ten ostatni potrafi osiągnąć prędkość (!!!) 603 km na godzinę. Jak działa parowóz, jaką drogę przemierza para w ogromnej maszynie, zanim wprawi ciężką stalową maszynę w ruch? Toż to istne cuda. Przy okazji można zaznajomić się ze specyficznym nazewnictwem, które jest obce zwykłemu zjadaczowi chleba: kocioł wodny, piasecznica, zbieracz pary, rurki płomieniowe, popielnik. Maluchy odwiedzą też najpiękniejsze dworce na całym świecie – uwaga – ruszamy! Przed nami Pekin, Berlin, Gdańsk, Stambuł, Żyrardów i Moskwa. Zobaczą, jakie towary mogą przewozić pociągi towarowe: samochody, oleje, węgiel, listy. Poznają tajniki podziemnego pociągu – czyli metra, słynne szlaki kolejowe: kolej transsyberyjską, orient Express, kolej warszawsko-wiedeńską. Dzieci nudzić się nie będą: przed nimi liczenie zegarów, szukanie drogi do Smoczej Jamy wśród plątaniny torów, dopasowywanie poszczególnych części pociągu. Co to takiego pantograf i transformator? Odpowiedź w książce. Tekstu jest niewiele – jest on w formie krótkich wprowadzających w dany temat wierszyków. Dominują duże kolorowe ilustracje, w których współczesność miesza się z historią. Bo kolej ma bogatą przeszłość.

Wiek 4+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

wtorek, 08 maja 2018
A to historia! Bursztynowy szlak - Grażyna Bąkiewicz/ Ewa Beniak-Haremska

Wyprawa do przeszłości – czasów, kiedy to ludzie, by dostać się na drugi koniec Europy, wędrowali całymi tygodniami albo i miesiącami. Czasów, kiedy nie było takich wygodnych dróg jak teraz – za to były trakty prowadzące przez bujne puszcze i knieje, gdzie czyhali niebezpieczni zbójcy. W tej książce mowa jest o bursztynowym szlaku – starożytnej drodze handlowej łączącej Bałtyk z krajami leżącymi nad Morzem Śródziemnym. „Złoto Północy” tak nazywano bursztyn. Opowieść o losach dwóch chłopców: Lisyniusz, syn kupca, wędruje z ojcem i innymi kupcami z Rzymu w kierunku zimnego morza po bursztyn. Farko to … chciałoby się napisać „polski” chłopiec. Ale to czasy, gdy nie było nad Bałtykiem jeszcze ani Polski ani Słowian. Chłopiec mieszka we wspólnocie plemiennej i codziennie stara się pomagać swojemu ojcu przy połowie ryb. „Stara się” to właściwie słowo, bo Farko boi się wody i morza. Kiedy do osady Farka docierają Rzymianie, chłopiec z zainteresowaniem obserwuje obcych i przywiezione przez nich towary. Zakończenie tej historii jest zaskakujące. W ramach cyklu „A to historia” można poznać dzieje naszego narodu i państwa. Bez pyzatego nadęcia, dłużyzn i nudów – które niekiedy kojarzą się właśnie z historią. W tej niepozornej książce jest mnóstwo informacji na temat życia w dawnych czasach, zwykłej codzienności wypełnionej ciężką pracą, wierzeń naszych przodków (oddawanie czci bogini Juracie), kultury wymiany towarowej i fascynacji żelazem. I to tak wielkim, że za pęk bezcennych żelaznych gwoździ było się gotowym oddać obcym własnego syna. Nic więcej nie zdradzam, poczytajcie sami. Lubicie podglądać życie innych? To otwarte okienko do tego zachęca. Warto.

Wiek 7+

Wydawnictwo Literatura

środa, 11 kwietnia 2018
Zadziwiające życie. Dlaczego każdy z nas jest wszechświatem ? - Misha Maynerick Blaise

Kilka dni temu obejrzałam w Internecie dwa filmiki. Jeden o dryfującej górze śmieci na Pacyfiku. W drugim nurek pływał wśród tysięcy foliówek i plastikowych butelek koło którejś z egzotycznych wysp – niby raju dla turystów. Powiem tak, byłam przerażona. Gdzieś zatraciliśmy więź z naturą. W wiecznej pogoni za czymś tracimy co istotne i piękne. Tak po prostu. Jeszcze gdy mieszkamy na wsi, w domu  z ogrodem można mówić o jakichś łączach ze światem przyrody, gdzieś w pobliżu lasu, parku. Natomiast życie w blokowisku w dużym mieście te więzi wyraźnie ogranicza. Tymczasem one są. Jest ich naprawdę wiele w różnych aspektach życia.


Pięknie napisała o tym ekolożka amerykańsko - kanadyjskiego pochodzenia Misha Blaise. Pokazuje piękno otaczającego świata, jego potęgę, cuda i tajemnice. Bo jak się okazuje: wiele odkryto, ale wiele przed nami do poznania. Pomiędzy światem i wszystkimi stworzeniami (w tym i człowiekiem) panuje głęboka więź.

Te filmiki, o których wspomniałam na początku i nieprzypadkowo, niestety pokazują, że to człowiek chce górować w tym świecie, to on zdominował wiele aspektów życia. W negatywnym tego słowa znaczeniu. Tymczasem książka pokazuje, że Ziemia to miejsce życia dla wielu stworzeń, miejsce wielu zjawisk, a my jesteśmy naprawdę tylko drobinką w Kosmosie, jesteśmy tu na chwilę. I powinniśmy robić wszystko – nawet najmniejsze rzeczy, które mogą przyczynić się do lepszego życia dla wszystkich.

Sama Autorka zachęca, by szukać na własną rękę, doświadczać natury ile tylko się da. Ta książka jest piękna w szacie graficznej – kolorowe obrazy działające na wyobraźnię, poruszające wielu tematów. Jest też niezwykle ciekawa w warstwie informacyjnej. Wiedzę pewnie chętnie pogłębią i mali i dorośli. Co my tu mamy: pierwiastki, wielki wybuch, od którego ponoć wszystko się zaczęło, gwiazdy, energia, atmosfera i heliosfera, nasza galaktyka, świat podwodny, bakterie na ciele ludzkim i w środowisku, łańcuch pokarmowy. Liczne ciekawostki, które powodują, że człowiek zaczyna szukać dalszych informacji albo zastanawia się nad zmianami  swoim życiu. Czy wiedzieliście na przykład, że do wyprodukowania pół kilograma wołowiny potrzebnych jest 8 tysięcy litrów wody (!!!!), do zrobienia kubka kawy 170 litrów (!!!) a herbaty 30 litrów (!!!). I że z bananowcami łączy nas ok. 60% dna. A rośliny widzą, czują, słyszą, smakują.

Takie cuda proszę Państwa w tej cudnej książce o cudach świata.

Wiek 6+

Wydawnictwo Egmont

wtorek, 10 kwietnia 2018
Muminek i Pieśń Oceanu - na podstawie opowiadań Tove Jansson

Muminek naprawia łódeczkę. Wiadomo, trochę pracy to kosztuje. Tymczasem Mała Mi tylko czeka, by w czymś mu przeszkodzić. Och, ten chochlik w oku znany wszystkim miłośnikom Muminków z klasycznych czarno- białych wersji . Tymczasem Tatuś Muminka jak zwykle czegoś szuka – tym razem sztalug, które ponoć są na strychu. Przypadkiem natrafia na Kuferek Odkrywcy, w którym uwagę wszystkich przykuwa ogromna muszla. Po przyłożeniu jej do ucha ponoć pięknie szumi – jest jednak jedno małe „ale” – Pieśń Oceanu usłyszeć może tylko ten, do kogo ta muszla należy. W związku z tym Panna Migotka i Muminek postanawiają udać się na wyprawę, by odnaleźć swoje własne muszle. Jest to początek niesamowitej przygody.

Muminki dla najmłodszych na podstawie opowiadań Tove Jansson: duże kolorowe ilustracje, uproszczone teksty, wielkie litery i szeroka interlinia zachęcają do samodzielnej lektury. Mimo tego, że ja zawsze byłam i jestem zwolennikiem oryginału, muszę przyznać, że tę książkę poleciłabym początkującemu czytelnikowi. Może stanie się początkiem poważniejszej przygody z Muminkami. Tym bardziej, że oprócz wspomnianych już bohaterów, pojawiają się również Włóczykij, Ryjek, Mamusia Muminka i Hatifnatowie.

Wiek 3+

Wydawnictwo Egmont

niedziela, 01 kwietnia 2018
Nasze ptaki - Wanda Chotomska/ il. Joanna Zagner-Kołat

Wiosna, wiosna. Wystarczy otworzyć okno i już słychać z dworu ptasie radio. Akurat na naszym osiedlu dominują mazurki, ale widać też gołębie. A ostatnio nasz ogród odwiedziły dwie sroki. W książce „Nasze ptaki” znana i lubiana poetka przedstawia 54 ptasie portrety – wierszowane historie o bardziej i mniej znanych gatunkach. Bo któż nie zna bociana, dzięcioła, gołębia, indyka, koguta, kukułki, mewy czy orła? Ale takie: kormoran, alka, kraska, piegża czy pluszcz albo pliszka są na pewno już mniej znane.

Pełne humoru opowieści wierszem o szpaku, który wstaje wcześnie, by skosztować czereśni. O ziębie bojącej się deszczu, bo już jest „zaziębiona”. Niektóre z tych historii są zmyślone, inne skupiają się na jakiejś charakterystycznej cesze dla danego gatunku. I faktycznie wcale nie mijają się z prawdą, bo przecież mewy lubią śledzie, nur daje nura w wodę na Mazurach, kos naśladuje wszystkie dźwięki, kobuz chętnie korzysta z gniazd wron i kruków, a z kolei kukułka podrzuca swoje jajka do innych gniazd. Z drugiej strony: czy widział ktoś zaziębioną ziębę, albo pliszkę, co swój ogon chwali, albo kawkę pijącą … kawkę? Ilustracje też są potraktowane dowcipnie i z przymrużeniem oka: skowronek ze smoczkiem dla ptasich dzidziusiów, sójka z torbą podróżną, sroki z biżuterią, nur w towarzystwie zestawu do nurkowania, a kawka z filiżanką. Dodać trzeba, że mimo tych żartobliwych atrybutów, ilustracje ptaków pomogą na pewno rozpoznać dany gatunek w terenie.

Do książki dołączona jest płyta CD, dzięki której można posłuchać 45 ptasich głosów. 

Wiek 3+

Wydawnictwo Literatura

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21