Archiwum
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
środa, 03 października 2018
To jest futbol! Krótka historia piłki nożnej - Michał Gąsiorowski/ il. Agnieszka Surma, Malwinka Surma, Przemysław Surma

 

Piłka nożna cieszy się ogromnym zainteresowaniem i ze zrozumiałych względów budzi oczywiście emocje. Myślę, że do sięgnięcia po tę pozycję specjalnie zachęcać nie trzeba – historia futbolu od gry kawałkiem skały przez Majów i Azteków w Ameryce Południowej i Środkowej po współczesne mecze rozgrywane na najnowocześniejszych i najpiękniejszych stadionach świata. Kto by pomyślał, że historia futbolu rozpoczęła się blisko 3000 lat temu? I że z małymi przerwami trwa do dziś. Futbolowe opowieści Michała Gąsiorowskiego czyta się dobrze. Jego styl znany jest już niejednemu czytelnikowi być może  z innej jego książki: Od koła do Formuły 1. Pisze lekko, zrozumiale, wyszukuje smakowite ciekawostki i konkretne informacje. Nie unika tematów trudnych, których tak wiele w historii piłki nożnej. Nie jestem znawcą futbolu – stąd trudno wypowiedzieć mi się na temat zawartych  książce informacji. A z własnego rodzinnego podwórka wiem, że pewne piłkarskie fakty mogą budzić emocje, długie dyskusje i mogą na dobre podzielić rozmówców: jak choćby ta wszystkim tak znana ręka Maradony: czy ona w końcu była czy też nie? Książka na pewno zadowoli młodych miłośników futbolu – nie ma tu przeładowanych informacji, a te które są – czyta się lekko: o tym jak powstała FIFA, przedstawiono Mistrzostwa Świata w poszczególnych krajach i latach, pokazano, że niekiedy futbol miał powiązania z polityką, omówiono sylwetki słynnych piłkarzy – od tych, których podziwiali nasi rodzice po współczesnych bożyszcza tłumów. Zaprezentowano znane turnieje piłkarskie – bo jak wiadomo niemal każde miejsce na świece chce takowy mieć u siebie: Puchar Narodów Afryki, Euro, Puchar Ameryki. Zobaczycie, jak wyglądają piłkarskie trofea i dotychczasowe piłki mundialowe, które stadiony na świecie najbardziej są podziwiane i zachwycają architekturą. W końcu jak zmieniała się mundialowa moda – bo to obszar też do ciekawej dyskusji. Z książki dowiecie się o niesnaskach na boisku i poza nim, kontuzjach, słynnych decydujących golach lub ich braku, karnych, straconych szansach, spalonych, a nawet skradzionym pucharze  (Anglia – 1966 r.). Wiele tych historii tutaj– niektóre trzymają w napięciu jak najlepszy thriller (to chyba dotyczy każdego opisywanego meczu), inne wzruszają (historia o piesku słynnego Garrinchy), a jeszcze inne śmieszą (brak piłek podczas Mistrzostw w Chile w 1962 r.). Jednym słowem – każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Wiek 8+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

wtorek, 02 października 2018
Tajemnica zamku - Martin Widmark/ il. Helena Willis

Znam dzieci, które z wielkimi emocjami czekają na każdy nowy tomik serii: „Biuro detektywistyczne Lassego i Mai”. Która to już część? Przyznam się, że musiałam sprawdzić na stronie wydawnictwa: 25. To ładna liczba, nie ma co. Kilku mieszkańców Valleby otrzymało zaproszenie od hrabiego Erika von Farsena na degustację czekolady w starym zamku. Warunkiem było dotarcie do celu na rowerach. Jak się potem okazało – samochody mogłyby przestraszyć młode kaczki, które mieszkają w fosie okalającej starą budowlę. Jest miło, sympatycznie, gościnnie – jednak Maja i Lasse od samego początku są niezwykle czujni. Bo dlaczego służący hrabiego tak na wszelki wypadek zakluczył rowery wszystkich uczestników wyprawy? Dlaczego serwowana czekolada ma posmak taniej czekolady z supermarketu? Dlaczego prawie wszystkie pomieszczenia na zamku są puste – bez mebli i dzieł sztuki? Te są jedynie w jednym pokoju, w którym podejmowani są goście. I to dziwne zachowanie hrabiego i jego służącego. Jak się potem okazało – wszystkie podejrzenia jak najbardziej uzasadnione.

Kolejny tomik serii niesie z sobą wiele niespodzianek, jest tajemnica i jest rozwiązanie. Znów pojawiają się mieszkańcy malutkiego szwedzkiego miasteczka, którzy w tej części dają się skusić na obiecanki cacanki hrabiego. Są czarne charaktery, które są w każdej części o Lassem i Mai przysłowiową wisienką na torcie. Główny bohater potrafi mamić, mówić miłe słówka – człowiek zastanawia się, jak sam zachowałby się w takiej sytuacji. A gdy w planach pojawia się podróż każdego roku na wyspę niedaleko Jamajki. Ooooo – to już naprawdę, nic tylko decydować się na współpracę z Hrabim. Na szczęście Lasse i Maja studzą gorące głowy i pomagają rozwiązać tę kryminalną sprawę.

Duża czcionka, szeroka interlinia, krótkie rozdziały, świetne ilustracje.

„Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” trzyma poziom.

Wiek 6+

Wydawnictwo Zakamarki  

poniedziałek, 01 października 2018
Historie spod podłogi. Serce - Justyna Bednarek/ il. Marcin Minor

 

Patrząc na tytuły ostatnich tomików wydanych w ramach serii „Czytam sobie” na pewno rzuca się w oczy to, że wiele wśród nich propozycji realistycznych, nawiązujących do historii powszechnej albo naszej narodowej.

Tymczasem Historie spod podłogi. Serce to przykład opowieści fantastycznej, poruszającej czytelniczą wyobraźnię. Zresztą po Justynie Bednarek można się tego było spodziewać (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Czytałam jej dwie książki: Pan Kardan i przygoda z vetustasem i W to mi graj. Bajki muzyczne. Jakże niesamowite rzeczy tam się działy. I choć w przypadku „Serca” na usta aż się ciśnie: toż to bajka, sama autorka tak mówi o swojej książce: „Historie spod podłogi wzięły się z samego życia. Wszystkie postaci są prawdziwe”.

Puchate kurzowe stworki: Kudełek i Grubelek uwielbiają …słuchać radia, dobre jedzonko i spacery z ukochanym zwierzątkiem. Ale nie z kotkiem czy pieskiem – z niesporczakiem Pulpetkiem. Podczas tych spacerów i wypraw całą trójkę zawsze czeka jakaś niezwykła przygoda. Cztery opowiastki – niektóre nawet mrożące krew w żyłach. Jednak spokojnie – na miarę małych czytelników.

Książka została wydana w ramach serii „Czytam sobie”, poziom 3 (połykam strony). Dla tych, którzy nie zetknęli się z tymi małymi cudeńkami wspierającymi naukę czytania, zaznaczę tylko, że poziom 3 to ostatni i najbardziej wymagający etap nauki czytania przeznaczony dla dzieci w wieku 5- 7 lat. Oznacza to: 2500-2800 wyrazów w tekście, użycie wszystkich głosek, zdania bardziej złożone i dłuższe, alfabetyczny słownik wyrazów. Po lekturze dziecko może zdobyć „Dyplom sukcesu” (na końcu książki. To ważne dla początkującego czytelnika, który zmierzył się z książką, która tak bardzo przypomina lekturę dla dorosłych – a to przecież daje satysfakcję:) Jest również część Notuję sobie – do prowadzenia notatek bardzo osobistych i subiektywnych upodobań czytelnika. Są zadania dla mistrzów czytania – kto co zapamiętał z przeczytanej historii. I słowniczek trudniejszych wyrazów, które wzbogacają słownictwo: bingo, dyndający, emocjonujący, froterka, małomówny, wtórować. Mnie najbardziej spodobał się wyraz „tałatajstwo”.

Wiek 7+

Wydawnictwo Egmont

niedziela, 30 września 2018
Śpiewamy z Fasolkami przeboje Taty i Mamy - Andrzej Marek Grabowski, Ewa Chotomska, Krzysztof Marzec/ il. Katarzyna Kołodziej

Są pokolenia dzieci, które wychowały się na „Fasolkach”. Fasolki – to zespół dziecięcy, który pojawił się w 1983 r. – razem z programem „Tik – Tak”. Dla wielu współczesnych rodziców i dziadków to miłe wspomnienie dzieciństwa: wielki charakterystyczny zegar, zwariowani prowadzący ubrani w jeszcze bardziej zwariowane stroje. Zwłaszcza Ewa Chotomska „szalała” w tej dziedzinie: fryzury, nakrycia głowy, kolorowe fatałaszki. „Szalała” oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Z tej książki dowiedziałam się po latach, że dzieciakom chciała się kojarzyć jako polska wersja Mary Poppins. Zatem przypominamy sobie prowadzących tego programu jak i autorów książki: Ewę Chotomską (nie unikniemy tego – to córka Wandy Chotomskiej), Andrzeja Marka Grabowskiego  i Krzysztofa Marca. Pani Ewa wspomina: „Zostaliśmy jedną wspaniałą wielką rodziną, która rośnie jak ciasto drożdżowe. Jest nas coraz więcej i więcej. I wszyscy zgodnym chórem twierdzimy, że „nie ma jak Fasolki, na deszcz, na pogodę”. Ta książka to prezentacja najpopularniejszych tekstów piosenek „Fasolek”. Przy każdym z nich pojawia się jakieś wspomnienie, geneza powstania. Kto by przypuszczał, że za kultowym wersem ”Witaminki, witaminki. Dla chłopczyka i dziewczynki” stoi pewien chłopiec – przedszkolak, który baaardzo nie lubił owoców. Przy tym miał wagę słuszną i nie lubił sportu. Widząc taki smutny widok, Ewa Chotomska od razu zareagowała i postanowiła działać. Z kolei do napisania „Każdy ma jakiegoś bzika. Każdy jakieś hobby ma, a ja w domu mam chomika, kota, rybkę oraz psa” kryje się domowa menażeria Ewy – a dokładniej miłość jej córki do zwierząt.

Wspomnienia, teksty piosenek, płyta CD z nagraniami i bajecznie kolorowe ilustracje, w  których pojawiają się bohaterowie pionek i ich autorzy. Oj przypominają się wspomnienia Tik-Taka sprzed lat. Ale jakże to miłe uczucia.

I jeszcze jedna dygresja na koniec recenzji. Jakiś czas temu czytałam biografię Wandy Chotomskiej (Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia/ Wyd. Marginesy) autorstwa Barbary Gawryluk. Jedna rzecz bardzo mnie w tej książce zaskoczyła – stosunek słynnej poetki do swojej córki. Ponoć relacje między nimi nie były zbyt bliskie i ciepłe. Sławna mama odmawiała talentu swojej córce. Wyobrażam sobie, jak to musiało boleć Ewę – usłyszeć od pierwszej nauczycielki taaakie słowa. Myślę, że jednak najsprawiedliwszymi oceniającymi dorobek pani Ewy Chotomskiej jesteśmy my, czytelnicy, w każdym wieku, a zwłaszcza dzieci. Uwielbiamy te wiersze, piosenki. Wiele z nich znamy na pamięć, nucimy pod nosem – dla siebie, dzieciom, wnukom. I jestem pewna, że w tej ocenie nie jestem osamotniona.

Książka z płytą CD

Wiek 3+ 

Wydawnictwo Literatura 

sobota, 29 września 2018
Humory Hipolita Kabla - Roksana-Jędrzejewska-Wróbel/ il. Grażyna Rigall

Hipolit Kabel to jamnik krótkowłosy. Jego najlepszym przyjacielem jest kot: Alojzy Kocioł. Widząc tę dwójkę przyjaciół od razu na myśl przychodzi stare przysłowie: żyć jak pies z kotem. Ale na szczęście nie sprawdza się ono w tym przypadku.  Obydwaj panowie są za to jak ogień i woda. Dwa przeciwieństwa, które wspaniale i mądrze się uzupełniają. Hipolit lubi czasem poeksperymentować w kuchni. Wtedy z przyjemnością zaprasza Alojzego do siebie w gościnę. Ta dwójka w ośmiu krótkich opowieściach patrzy na życie z kocio – psiej perspektywy. Komentuje wiele aspektów, które są elementem również naszego życia. Hipolit uwielbia pokazywać swoje codzienne życie na portalu Pod Budą. Portalu, który do złudzenia przypomina hołubiony przez wielu Instagram. Pewnego dnia pies stwierdza, że jego życie jest do kitu. Przecież inni pokazują się na najwyższej górze świata, chwalą się dyplomami z wyróżnieniem. A on co? Myślał, że kogoś zainteresuje jego fotka z durszlakiem. Zdjęcia, oderwane od rzeczywistości, na których „malutki basen wygląda o wiele lepiej niż największa błogość”. Na szczęście przyjaciel Alojzy ma zdrowe podejście do życia i szybko przemówi Hipolitowi do rozsądku. Z tych opowieści uczymy się tego, że w przyjaźni raz jest lepiej raz gorzej, że zdarzają się kłótnie, że przyjaźń należy pielęgnować. I że kiedy wydaje się, że jest się samotnym, że nikt nas nie kocha i nie lubi – wielkim lekarstwem na tego typu bolączki  jest właśnie prawdziwy przyjaciel. A zły dzień za jego sprawą może przekształcić się w dobry dzień. Z przyjacielem można pójść na długi spacer, można uczyć się dobrych manier (cokolwiek to znaczy), można zrozumieć, na czym tak naprawdę polega Boże Narodzenie.

Cudne, pełne humoru i mądrości opowieści Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel, która często czyni zwierzęta bohaterami swoich książek. Ale to właśnie w nich znajdujemy siebie – razem ze swoimi przywarami i zaletami. Śmiejemy się, dziwimy się jak nasza natura bywa albo skomplikowana albo prosta.

Wiek 5+

Wydawnictwo Adamada

piątek, 28 września 2018
Dinozaury. Skamieliny i Pióra (naukomiks) - MK Reed/ il. Joe Flood

Świetna propozycja dla miłośników komiksu, dinozaurów. Choć muszę tu dodać – pierwszy raz spotkałam się z nazwą: naukomiks. Można się oczywiście domyśleć, że naukomiks to coś więcej niż komiks: niesie z sobą treści naukowe, edukacyjne. A taka właśnie jest ta książka. Właściwie patrząc na naszą dinozaurową półeczkę, to muszę przyznać, że są na niej głównie książki, które przedstawiają różne gatunki dinozaurów, ich cechy charakterystyczne, styl życia, odżywanie, charakter. Tymczasem książka Reeda traktuje głównie o ludziach związanych z badaniami nad dinozaurami, rozwoju paleontologii. Oczywiście jest i spora dawka wiedzy o dinozaurach – ale nie na pierwszym planie. Tutaj na czoło wysuwają się ludzie, dzięki którym mamy dziś sporą wiedzę na temat olbrzymów z przeszłości, ich pasji, ambicji, marzeń i planów. Już sama geneza rozwoju paleontologii jest ciekawa – wiecie kiedy zaczęło się skamielinowe szaleństwo? W Anglii wybuchła rewolucja przemysłowa, ludzie zaczęli kopać w ziemi – zaczął rozwijać się przemysł – i co rusz odkrywano, że ziemia kryje nieznane skarby. To był początek – a takie osoby jak Buckland, Mantell, Owen, Darwin zajęły się tematem profesjonalnie. Na kartkach komiksu można zaobserwować jak pracowali w plenerze, naukowo. Bardzo ciekawą postacią była Mary Anning, która jako dziewczynka znalazła pierwszą skamielinę – po czym zajmowała się tym przez 35 lat swojego życia. W książce w ciekawy sposób pokazano też swego rodzaju … współzawodnictwo między zbieraczami skamielin, ich upór, chęć zdobycia rozgłosu a nawet sławy. Miały miejsce fałszerstwa, plagiaty, kompromitacje. Książka po trosze naukowa, po trosze sensacyjna – o ludziach i ich życiu, o tym, co się im udało, a co nie. A może ktoś po lekturze zainteresuje się paleontologią i zechce rozwijać swoje życiowe pasje? Jak się okazuje, wiele zależy od przypadku.

Wiek 9+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

czwartek, 27 września 2018
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Wydanie ilustrowane - J.K. Rowling/ il. Olivia Lomenech Gill

 

Pewnie kojarzycie postać Newta Skamandra. Pisałam o nim przy okazji innej książki (można poczytać tutaj). Tym razem to on właśnie jest autorem niniejszej książki. W przedmowie pisze: Książka „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” jest owocem mojej miłości do tych stworzeń. (…) mam głęboką nadzieję, że nowe pokolenie czarownic i czarodziejów odnajdzie na jej stronach świeży bodziec, by pokochać i chronić te niewiarygodne stworzenia, podobnie jak my obdarzone magicznymi zdolnościami”. My, w każdym razie ja na pewno, jesteśmy Mugolami, którzy całość traktują jako czystą fantazję, zabawę. Na książkę zatem można spojrzeć dwojako: czarodzieje potraktują ją jako (a wierzę, że takowi są wśród nas) – źródło nieocenionej wiedzy w wykonywanym zawodzie. Mugole – jako rozrywkę, ciekawostkę, świat fantazji, w którym można dać upust swojej wyobraźni. Zarówno dla miłośników i znawców fantastycznych zwierząt jak i dla Mugoli niezwykle interesującym będzie sam wstęp o magicznych zwierzętach, tak konsekwentnie tropionych przez Newta przez długie lata.  Niestraszne mu dalekie krainy, dżungle i pustynie – przez całe życie podążał tropem tych wszystkich stworzeń opisanych  w książce. Sklasyfikowane przez Ministerstwo Magii według 5 kategorii: x – nudne, xx niegroźne, xxx odpowiedzialny czarodziej powinien dać sobie rade, xxxx groźne, xxxxx znany morderca czarodziejów (nie nadaje się do udomowienia ani tresury). Dane gatunki opisane od A do Z. Początek – Akromantula – gigantyczny pająk z Borneo, potrafiący posługiwać się mową ludzką. Kończy opis Yeti. Są wśród nich mało znane osobniki: Znikacz, Bystroduch, Jeżanka, Żądlibąk. Ale również i takie, które gdzieś tam tkwią w powszechnej świadomości: Wilkołak, Yeti, Jednorożec, Troll, Sfinks, Wąż Morski czy Chochliki. Opisy danych gatunków nie są sporządzone według jednego schematu. Jedne dłuższe, kolejne krótsze. Są w nich informacje nt. pochodzenia, wyglądu, sposobu rozmnażania, odżywiania, zachowania, oczywiście wspomniane już krzyżyki informujące o stopniu niebezpieczeństwa. Do tego dochodzą rewelacyjne wielkoformatowe ilustracje. Książka jest pięknie wydana. Tak sobie prywatnie myślę, że i J.K.Rowling i Olivia Lomenech Gill musiały nieźle się bawić przy pisaniu i ilustrowaniu tej książki. Wielka jest wyobraźnia obydwu pań. Opisać i narysować tak, że nawet Mugol jest w stanie uwierzyć, iż te wszystkie stworzenia istnieją naprawdę. I że to wszystko faktycznie się dzieje. Że Nieśmiałek pilnuje drzew i jest gotów nawet zaatakować, jeśli ktoś zagraża drzewu, które jest jego domem. Albo taki Demimoz – zwierzę do wytropienia tylko przez najlepszych łowców. Z cennymi włosami, z których robi się peleryny niewidki.  Takie rzeczy do odkrycia w tej niezwyklej książce.

Wiek 8+

Wydawnictwo Media Rodzina

poniedziałek, 24 września 2018
Wszystkie psy Eli - Catarina Kruusval

Ela lubi wszystkie psy. I bardzo marzy o swoim psiaku. Dziewczynka w dniu codziennym ma do czynienia z różnymi psami, różnym rasami. Ale jest jeden minus – żaden z psów nie jest jej. Prośby Eli  o psa tato dziewczynki zbywa zdawkowym „Zobaczymy”. I tak jest ciągle. Tymczasem marzenie jest wciąż aktualne i nie zmienia się, mimo że Ela poznaje również minusy posiadania zwierzęcia. Bo trzeba z nim wyjść  na spacer, gdy na dworze plucha i mróz. Niekiedy psiak pomoczy śliną, albo tak mocno pociągnie, że trzeba puścić smycz. I czasem chrapie tak głośno, że zasnąć nie można. I nie chce słuchać, tylko uparcie nie rusza się z miejsca. To wszystko nic nie znaczy dla Eli – liczy się tylko pies. Aż w końcu nadchodzi ten dzień , kiedy … Pewnie już się domyślacie , jakie będzie zakończenie tej historii.

Cudna opowieść dla najmłodszych dzieci, która pokazuje, że warto mieć marzenia, i że pies to przede wszystkim odpowiedzialność. Przy tej lekturze można rodzinnie porozmawiać o obowiązkach wynikających z posiadania zwierzęcia w domu – wszystkich plusach i minusach. Książka jest do tego pięknie zilustrowana. Kilka lat temu (jak ten czas biegnie – sprawdziłam 8 lat!) pisałam już o Eli. Polecam również Jabłonkę Eli, o której możecie przeczytać tutaj.

Wiek  3+

Wydawnictwo Zakamarki

niedziela, 23 września 2018
Harry Potter. Podróż przez historię magii - J.K.Rowling

 

Ciekawe uzupełnienie do wszystkich części „Harrego Pottera”. Dla miłośników przygód czarodzieja i jego przyjaciół z Hogwartu. Dla tych, którzy w latach 90-tych i troszkę później, z zapartym tchem czekali na kolejną część i dorastali razem z Harrym, Hermioną i Ronem. Również dla tych, którzy właśnie dopiero odkrywają świat stworzony przez J.K. Rowling. Harry Potter nieźle narozrabiał w literaturze. 26 czerwca 1997 r. ukazało się pierwsze wydanie „Harrego Pottera i Kamienia Filozoficznego”. Pamiętacie, jakie to było szaleństwo? Zakupy nocne w księgarni, wypowiedzi różnych autorytetów, że Harry jest albo „cacy” albo „be”. Wracając do omawianej lektury - z jednej strony ta książka to podróż przez historię magii (jak wskazuje tytuł),  z drugiej zaś – możliwość poznania w skrócie losów Harrego Pottera i tematyki całego cyklu. Jak się okazuje – powstawanie tej książki było żmudnym i powolnym procesem. Na początku był pomysł, jaki pojawił się w głowie autorki w opóźnionym pociągu na trasie Manchester – Londyn – dojrzewał on powoli od 1990 roku. Książka oprócz smaczków w postaci rewelacyjnych ilustracji J. Kay’a zawiera korespondencję, streszczenia przygotowane dla wydawnictwa. Wydawca Bloomsbury postanowił skorzystać z recenzji najbardziej wiarygodnego recenzenta – dziecka, a dokładniej córki, która po przeczytaniu kilku stron domagała się dalszego ciągu. I tak to się zaczęło. Machina ruszyła. Ta książka przybliża postacie występujące w książce – nauczycieli i uczniów, zagadnienia związane z eliksirami i alchemią, zielarstwem, zaklęciami, astronomią, obroną przed czarną magią, opieką nad magicznymi zwierzętami. Nawiązuje to całej serii, szuka punktów odniesień w światowej literaturze – pokazując piękne ryciny, drzeworyty, ilustracje. Sięga do źródeł – wskazuje źródła mitów, jak choćby tego, dlaczego wiedźmę przedstawia się przy wielkim saganie nad paleniskiem. I są rysunki autorki. Szkicowała je podczas pisania. W ten sposób można zobaczyć, jak J.K. wyobrażała sobie swoich bohaterów – zanim nastała wersja ilustrowana książki i filmy. Dla miłośników „HP” – pozycja obowiązkowa.

Wiek 8+

Wydawnictwo Media Rodzina

sobota, 22 września 2018
Tajemnica namokniętej gąbki. Czytam sobie z BAKCYLEM - Zofia Stanecka / il. Agnieszka Surma

Ktoś może zadać pytanie: „No dobrze: Czytam sobie. Poziom 3” i co dalej? Tymczasem pojawiła się nowiuteńka, świeżuteńka seria dla bardziej zaawansowanych czytelników, właśnie takich, dla których wspomniany wyżej Poziom 3 to już żadna przeszkoda. Dzieci, które go opanowały, mogą w przypadku „Czytam z bakcylem” liczyć na rozbudowaną fabułę, zdecydowanie więcej stron. Nadal pozostaje poręczny format, który pasuje do mniejszych rąk, wiele ilustracji, dość szeroka interlinia, wyraźna czcionka. Te dwa elementy są niezwykle ważne – kilka dni temu mój 10-latek przyniósł do przeczytania lekturę szkolną. Chodzi o „Katarynkę” Prusa wydaną dawno temu – tego nie dało się czytać właśnie ze względu na mikroskopijną czcionkę i wąską interlinię – naprawdę groziło osłabieniem wzroku. Wracając już do serii „Czytam sobie z bakcylem” – do tej pory ukazały się dopiero dwa tytuły, ale mamy oczywiście nadzieję na więcej: opisywana właśnie „Tajemnica namokniętej gąbki” i „Maurizio. Kot w okularach” ( o niej wkrótce).

Zofia Stanecka wspomina, że do napisania „Tajemnicy …” zainspirowały ją wspomnienia sprzed lat – kiedy to jej bracia darzyli ją opowieściami o podobnej tematyce, mrożących krew w żyłach i wywołujących gęsią skórkę. Tajemnicę tej dawnej namokniętej gąbki z opowieści braci autorka postanowiła wyjaśnić po latach – po swojemu. Czy się udało? Mnie się wydaje – że tak (ciekawe tylko, co bracia na to?). W szkole Bratka zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Chłopiec wezwany za karę do tablicy bierze w dłonie kredę – o zzzrgozzzo, mokrą i śliską, o zielonkawej barwie. Na dodatek tego, z rąk nauczycielki wyślizguje się namoknięta do granic możliwości gąbka. I gąbka i kreda śmierdzą strasznie. W znalezionych trampkach pełno zielonych glonów. Bratek z Ziutkiem postanawiają wyjaśnić Tajemnicę Namokniętej Gąbki. Pewnego dnia Ziutek przechodząc koło szkoły zauważa w oknie jakiś cień tajemniczej postaci. Po żmudnym śledztwie okazuje się, że ten cień należy do…. No właśnie do kogo? Przyjaźń, przygoda, zagadki i tajemnice, szkolny klimat, wścibska siostra Klara – to wszystko znajdziecie w tej dosyć sporej książce. Warto – dla fajnej przygody, dla tajemniczych spotkań i dla ilustracji.

Wiek 8+

Wydawnictwo Egmont