Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
niedziela, 29 lipca 2012
Latający detektyw - Åke Holmberg/ il. Anna Kołakowska

Rozterka lekturowa. Pewnie znacie to uczucie przed wyjazdem na wakacje. Ilość miejsca ograniczona, czas wypełniony (planowanymi) atrakcjami – również. A jeśli pogoda dopisuje - to książkowy klops. Bo chce się pójść tam i tam, chce się siedzieć w nieskończoność w wodzie. Więc co zabrać, ile, i czy w ogóle dzieciarnia będzie miała czas i ochotę na słowo czytane? Gdzie by tam było miejsce na książki. A jednak…. Nam pogoda dopisała, dzieci szalały, biegały, pluskały się, grały w piłkę, a Latającego detektywa słuchały i tak z otwartymi buziami. Bo są takie książki, które wciągają bez litości do końca, dosłownie wchłaniają a nie pochłaniają, przenoszą tam, gdzie akurat rozgrywa się akcja. I można upajać się pięknem Pojezierza Drawskiego, gdzie akurat byliśmy, można korzystać z darów natury, których tam całe mnóstwo, a jednak w czasie lektury moje dzieci szybowały z Turem Sventonem na czarodziejskim dywanie nad Sztokholmem i Smalandią, a potem … przyznaję, musiałam się nieźle natrudzić, by je z tego dywanu zdjąć i postawić pewnie na ziemi. Przy dużej fali protestów z ich strony.

Główny bohater tej opowieści to detektyw, który nie narzeka na nadmiar zleceń. I kiedy pojawia się okazja złapania nieuchwytnego groźnego opryszka Wilhelma Łasicy i jego pomocnika, nie waha się ani chwili. Tym bardziej, że niebo i ziemia sprzyjają. Sventon właśnie nabył od Omara ze Wschodu czarodziejski latający dywan. I kto by pomyślał; przecież takie rzeczy to tylko w bajkach. A tu no proszę….

To znakomita powieść detektywistyczna, w której znajdziecie wszystko, co taki gatunek powinien reprezentować: wyrazisty bohater, nieoczekiwane zwroty akcji i oczywiście czarne charaktery. Książka trochę staroświecka, została wydana po raz pierwszy w 1948 roku w Szwecji. Ale to tylko dodaje jej uroku – nie ma tu przemocy i gadżetów współczesnego świata, nie ma pogoni za wymuszonymi atrakcjami i licznymi udziwnieniami, jakie często można spotkać we współczesnej literaturze dla dzieci. Jest trochę senna atmosfera szwedzkiej prowincji, jest dbałość o język. Dzieci muszą zmierzyć się z rzeczywistością, której na co dzień nie znają. Jak choćby prymus, na którym Sventon podczas lotów gotował. No i słynne psysie z bitą śmietaną (ptysie), których na naszych wakacjach jak na lekarstwo. W naszej gwarze poznańskiej to … wietrzniki, wymawiane oczywiście jako wieczniki. Nic to, wróciliśmy z wakacji, i zamierzamy w przyszłym tygodniu poszukać psysi u lokalnych cukierników. Jestem pewna, że i książka i słodkie cudowności, jak nic będą nam się kojarzyły z wakacjami Anno Domini 2012.

Latający detektyw ukazał się już jakiś czas temu w serii Mistrzowie ilustracji. Czarno - białe ilustracje Anny Kołakowskiej doskonale pasują do klimatu tej powieści.

W Szwecji ukazało się 8 części przygód detektywa. Zostały one sfilmowane w 1972 roku.

Dobra wiadomość dla tych, których zainteresowały przygody detektywa Sventona. Właśnie ukazał się Detektyw na pustyni. O nim wkrótce, bo po powrocie z wakacji książka już na nas czekała.

Wiek 5+

Wydawnictwo Dwie Siostry

piątek, 20 lipca 2012
Kicia Kocia na placu zabaw - Anita Głowińska

Tym razem: plac zabaw. I choć dzieci dzięki książce poznają to miejsce, to Autorka porusza kilka innych ważnych zagadnień. Mianowicie: strach przed nieznajomymi i nieśmiałość. Kicia Kocia niechętnie przebywa tam, gdzie są dzieci, których nie zna. Po prostu unika takich miejsc, wręcz rezygnuje z zabawy. Do czasu, gdy sama spotyka chłopca – strachnisia. Antek źle słyszy i też lubi swoje towarzystwo. To dzięki niemu rezolutna kotka nabierze odwagi i pokona swoje lęki. I choć książka zachęca do tego, by odesłać strachy w siną dal, jest ona doskonałym pretekstem, by pomówić z dziećmi o uczuciach, jakie niesie ze sobą przebywanie w towarzystwie nieznajomych. Tutaj – dzieci. Warto zaznaczyć, że bać się to nie wstyd. W końcu strach towarzyszy i małym i dorosłym.

Jak zwykle Kicia Kocia nie zawodzi. Na pewno pomoże najmłodszym okiełznać otaczający je świat.

Jeśli ktoś polubił Kicię Kocię - to taka dodatkowa informacja: kotka również gotuje, gra w zespole muzycznym, bywa chora, chodzi na basen, chce w przyszłości zostać policjantką, poznaje strażaka i w czasie burzy odczuwa lęk. Cena książek - bardzo atrakcyjna:)

 

Wiek 2+

Wydawnictwo Media Rodzina

 



Opowieści pana Rożka - Małgorzata Gutowska - Adamczyk/ il. Wanda Orlińska

Małgorzata Gutowska - Adamczyk bardziej pewnie kojarzy się jako autorka książek dla dorosłych, zwłaszcza kultowej, trzytomowej Cukierni pod Amorem. Tytuł dla dzieci to dopiero niespodzianka. Opowieści pana Rożka jest lekturą nie tylko na lato. Choć sprzyja temu klimat tej książki. Pan Rożek jest sprzedawcą lodów, a jak lody – to wiadomo - wakacje. Robiąc zakupy u pana Rożka, można poprosić o lody o smaku … baśni. A wtedy zaczynają dziać się cuda. Jednak wbrew pozorom to nie typowa książka z baśniami. To iście filozoficzne opowieści o uczuciach, emocjach, z jakimi najmłodsi mają do czynienia każdego dnia, i z którymi czasem nie mogą sobie poradzić. Przez karty tej książki przewijają się smutek, pragnienie, nadzieja, poczucie winy, radość, strach, wolność, samotność, brak akceptacji. Książka ma różne światy i różnych bohaterów. Świat rzeczywisty to Maciek, jego rodzice i ich wyprawy na zielone osiedle. To właśnie tam rodzice chłopca kupili działkę na budowę nowego domu. Rodzina wkrótce opuści stare kąty, zostawi swoich znajomych przyjaciół i zacznie nowe życie. W związku z tym u chłopca pojawiają się różne negatywne uczucia: strach miesza się na początku ze złością. Liżąc lody o smaku baśni chłopiec poznaje różnych bohaterów, którzy mają problemy w swoim baśniowym życiu. Na ich przykładzie, Maciek poznaje bardziej siebie, lepiej rozumie swoich rodziców, zaczyna radzić sobie z negatywnymi uczuciami. Nie ma się co dziwić – my też musimy oswoić się z pewnymi informacjami. A co dopiero małe dziecko. Czasem starsi mówią: to dopiero dziecko i tak nie rozumie. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Przeprowadzka do innego miejsca, przyjście na świat nowego członka rodziny, poszukiwanie towarzyszy zabaw. Temu dzieci muszą nie raz stawić czoła. Ta książka może im pewne rzeczy zrozumieć. Opowieści pana Rożka mogą być pretekstem do ważnych rozmów z dzieckiem o życiu, zachowaniu, relacjach w rodzinie. Bardzo dobrze napisane, historie wciągają, można z nich wiele wynieść.

 

W książce znajdziecie ilustracje Wandy Orlińskiej.

 

Wiek 5+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

czwartek, 19 lipca 2012
Co ty wiesz o ... biologii - Hazel Maskell / il. Adam Larkum

Pewnie, możecie mieć do mnie pretensje, że zamęczam Was biologią akurat we wakacje. Pewnie, że świeci słońce, na dworze ciepło i nikomu normalnemu o szkole myśleć nie wypada. Tymczasem ta książka to nie jest zwykły podręcznik. Można potraktować ją jako uzupełnienie wiedzy tej poznawanej akurat w szkolnej ławce, ale też jako samodzielną książkę, która pozwoli zainteresować dziecko tym, co je otacza. Bo nie można biologii oderwać od nas, ludzi. Koniec czerwca nie jest jednoznaczny z końcem... biologii. Że niby teraz o tym już nie myślimy. Właśnie wakacje to taki czas, gdy istnieje wspaniała możliwość zwrócenia uwagi najmłodszych na przyrodę, naturę. A tyle tu niespodzianek. Podsumowując – będzie trochę zaczepnie – ale wakacje i biologia to jedno – stąd taka lektura akurat w połowie lipca. A w książce na ponad 90 stronach znajdziecie fascynujące informacje o tym, czym jest życie, jak działa ludzkie ciało, jak radzą sobie rośliny, skąd się wzięło życie na ziemi i na czym ono polega. Nie ma tu długich i nudnych wykładów na dany temat. Autor wszystkie działy rozkłada na mnóstwo mniejszych zagadnień, które następnie zwięźle i przystępnie opisuje. Nie brak tu ciekawostek, domysłów i hipotez. Nauka to też nie żaden skostniały dziwoląg – pełno tu śmiesznych ilustracji, które czasem przypominają wręcz scenki z komiksu. I tak żółw woła: Finiszuję, a mama żyrafa mówi do małej córci: Pewnego dnia będziesz taka duża jak ja. To oczywiście tylko pewien chwyt, by zainteresować, kupić małego czytelnika. Pokazać mu, że biologia to nie nudziarstwo dla ukrytych w różnych laboratoriach bardzo ważnych naukowców. Znajdziecie w tej książce wiele konkretnych informacji na temat człowieka, zwierząt, roślin. Jak są sklasyfikowane organizmy, z czego są zbudowane organizmy żywe, jak wyglądają komórki tkanki, cóż to takiego komórki macierzyste, i jak wyglądają bakterie. Z pewnością wiele tych zagadnień jest za trudnych dla dzieci, stąd propozycja, by wiedzę traktować wybiórczo. Z mojego podwórka wiem, że na chwilę obecną na topie są – jak ja funkcjonuję – czyli jak słyszę, dlaczego raz coś smakuje gorzko, kwaśno a z kolei innym razem -  słodko; jak płynie krew, skąd się wziąłem. No i oczywiście cały świat dinozaurów. Tego nigdy za wiele. Ciekawie zostały przedstawione (w formie osi czasu) najciekawsze wydarzenia z historii rozwoju biologii – i to od najdawniejszych czasów. Na końcu książki Słowniczek z pojęciami i Indeks, który przyda się pomocny w poszukiwaniach. Książka ukazała się w bardzo ciekawej serii Centrum Edukacji Dziecięcej. Zwracam na nią uwagę. Na swojej półce mamy kilka wartościowych tytułów – jestem przekonana, że na pewno się przydadzą nam jeszcze nie raz.

Jeśli kogoś fascynuje nauka – może więcej odnaleźć w książce Wokół nauki. Ilustrowane kompendium.  Co ty wiesz o biologii to też jeden grubszy rozdział tamtej książki.

Wiek 8+

Wydawnictwo Publicat 



Opowiadania o zwierzętach. Polscy pisarze dzieciom

Książka ukazała się niedawno w serii Polscy pisarze dzieciom. Kogóż tu nie ma? Anna Onichimowska, Barbara Gawryluk, Beata Ostrowicka, Agnieszka Frączek, Renata Piątkowska, Barbara Stenka, Joanna Olech, Paweł Beręsewicz, Joanna Papuzińska, Barbara Ciwoniuk, Ewa Chotomski, Liljana Bardijewska i inni. Razem 23 odpowiadania i najróżniejsi bohaterowie: chomik, myszy, wrona, gęś, jeż, koń, żółw, szop pracz. Oczywiście najwięcej tekstów zostało poświęconych najpopularniejszym naszym przyjaciołom, czyli psom i kotom. Zwierzaki nadają sens życia mniejszym i starszym, przyczyniają się do ujęcia złodzieja, sprawiają, że ich właściciele nie mają czasu na nudę, mają zwariowane pomysły, psocą, figlują, niszczą, niosą radość. Czasem (podobnie jak w życiu) najwięksi przeciwnicy nowego domownika, stają się ich najlepszymi kompanami.  Bardzo wartościowa lektura, która uczy miłości do zwierząt, empatii, szacunku i zrozumienia. Pokazuje, że zwierzęta to nie zabawka, która, gdy tylko się znudzi, można odstawić na półkę lub wynieść na strych. To nauka obowiązków  praw. Lektura obowiązkowa na półce każdego dziecka.

Bardzo lubię podobne antologie – każdy tytuł to inny styl, język, forma, długość. Jedne teksty wzruszające, inne rozśmieszają do łez. Jedne bardzo realistyczne, czytelnik wręcz odczuwa, że coś takiego mogłoby się i jemu przydarzyć. Inne bajkowe. Czasem autorzy dopuszczają zwierzaki do głosu, wówczas poznajemy świat z perspektywy czworonogów. Co czują zwierzęta, co o nas myślą, jakie są ich ulubione zajęcia. W książce znajdziecie całe mnóstwo czworonogów (i nie tylko) oraz ich (czasem) skonfundowanych, ale jakże szczęśliwych właścicieli. A to za sprawą trzech ilustratorów: Magdaleny Kozieł – Nowak, Katarzyny Bajerowicz i Mikołaja Kamlera.

 

Wiek 5+

Wydawnictwo Literatura



środa, 18 lipca 2012
Smoczek Marian z Drakosławic - Ewa Mleczko / il. Andrzej Mleczko

Bardzo przyjemna lektura dla najmłodszych – na dobry sen i nie tylko. Zabraliśmy ze sobą pod namiot i się sprawdziła: co dzień jedna historia o Smoku dla młodszego Mikołaja (4,5), potem lekturowe szaleństwa dla starszego Tomka. Choć ten drugi (7,5) też słuchał zainteresowany. Bo odwiedzić krainę zamieszkałą przez smoki i inne stwory to jest dopiero coś. W Drakosławicach mieszka trzyletni smok Marianek ze swoimi rodzicami. Czas upływa mu na zabawie z przyjaciółmi: żółwiem Szybkim Dżonym, pająkiem (ot tak po prostu), krokodylem Wieśkiem i jaszczurką Lucyną. Książka porusza ważne dla maluchów zagadnienia: relacje z rodzicami, przyjaźń, jedzenie, akceptację, miłość, brak pewnych umiejętności, nieśmiałość, zachowanie w sklepie i na co dzień i wiele innych. Na przykładzie przygód Marianka i jego paczki, maluchy oswajają świat. Bardzo podobał nam się rozdział o dziękowaniu. Wszystko zostało tak klarownie  wyjaśnione – dlaczego mówi się dziękuję po jedzeniu. Od tego momentu moje dzieci, nawet podczas wakacyjnego piknikowania, wstając z koca nie zapominają podziękować. Proste historie, napisane przystępnym językiem. Spodobały mi się dwa pomysły Autorki. Pierwszy to wprowadzanie trudniejszych słów do tekstu, które zaraz zostają wytłumaczone za pomocą wprowadzenia: to znaczy. Drugi – to przemycanie zdrowego stylu życia zwłaszcza w kwestii odżywiania. Dzieci robią wielkie oczy na wieść o tym, że Marianek kocha najbardziej na świecie i brukselkę i naleśniki ze szpinakiem. Można potem w kuchni poeksperymentować. Kto wie, może Smoczek przekona nasze dzieci do rozkoszowania się zielonymi specjałami. Osobna historia tej książki to ilustracje Andrzeja Mleczki. Charakterystyczna kreska i kolory. Na pewno się spodoba:)

 

Wiek 3+

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

 



poniedziałek, 16 lipca 2012
Gelsomino w Kraju Kłamczuchów - Gianni Rodari/ il. Dorota Łoskot - Cichocka

Gelsomino jest obecnie już dojrzałym mężczyzną. Świetnym śpiewakiem światowej sławy. Jego głos jest jak balsam dla duszy i serca dla słuchaczy. To jego głos sprawił, że powstała ta książka. Bowiem głos od najmłodszych lat sprawiał Gelsominowi straszne problemy. Nie był zwykłym chłopcem, oj nie. Jego głos miał siłę, która sprawiała że sąsiedzi wyskakiwali wystraszeni nagłą pobudką ze swoich łóżek w samym środku nocy, tablica w klasie rozlatywała się na tysiące drobnych kawałków, a piłka podczas meczu sama wpadała do bramki. Owoce za sprawą Gelsomina dojrzewały szybciej i spadały z drzew. Chłopiec potrafił wzniecić też wichurę, która powodowała, że ludziom spadały kapelusze i peruki z głów. Aż pewnego dnia chłopiec dotarł do dziwacznej krainy, rządzonej przez straszliwego króla Giacomone, niegdysiejszego pirata, który był postrachem mórz i oceanów. Otóż pirat ów oraz cała jego zgraja kolesiów – zawładnęła Krainą, do tej pory cieszącą się dobrą sławą i szczęśliwymi chwilami. A dla ukrycia swych zbrodni król ów zmienił prawo. Cóż ja piszę – wywrócił je do góry nogami – kazał zmienić znaczenie słów. I tak pirat miało oznaczać – uczciwy człowiek. To co do tej pory było dobre, stało się złe. I na odwrót. W kraju, żeby móc spać spokojnie, trzeba było kłamać jak z nut. Prawdomówność była surowo karana. Kraina Kłamczuchów to taki przykład krainy, gdzie rządzi dyktator i totalitaryzm. To doskonała okazja, by z dziećmi poruszyć masę ważnych zagadnień. Można trochę nawiązać delikatnie już do historii. Myślę, że przykładów nie trzeba szukać daleko. Gelsomino to przykład opozycjonisty, który pokazał ludziom, jak smakuje wolność działania, myśli, słowa. Ta książka to też piękny przykład, że piosenka ma wielką siłę, jest niebezpieczna dla systemu i że potrafi skruszyć …..mury i całe złe królestwo.

Kolejna książka Rodariego, która powinna się Wam spodobać. Lekko napisana, z fantazją, humorem. To piękny tekst o przyjaźni, o tym, że warto być wiernym sobie i swoim wartościom. Jest tu plejada niezwykle barwnych i zapadających w pamięć bohaterów – Zoppino, kotek o trzech łapkach, dziewięcioletni staruszek Benwenuto – Nieusiądźaninachwilę, malarz Bananito, ciotka Panocchia kochająca koty nad życie.

A kto lubi sobie podśpiewywać pod nosem – na końcu znajdzie Piosenki Gelsomina.

Pamiętam stare wydanie i ilustracje Szancera. I mimo że te tutaj, Doroty Łoskot – Cichockiej, bardzo współczesne,  też mi się podobają, gdzieś górę bierze sentyment z dawnych lat. Nic na to nie poradzę. Bardzo polecam – do włoskiej kolekcji, obok: Bajek przez telefon i Niewidzialnego Tonina. To prawdziwy skarb. Po pierwsze klasyka. Po drugie – przy takim zalewie literatury anglo – amerykańskiej, człowiek tęskni za książkami z innych stron świata (dzięki Bonie mamy też literaturę niemiecką i fińską)

Aż się ciśnie na usta pytanie: czy w Bułgarii, Czechach,  Rosji, na Słowacji nikt nie pisze wartościowych książek dla dzieci? To byłoby dopiero coś. Pierwsza wyciągam ręce. A za Włochy naprawdę wielkie dzięki.

 

 

Wiek 7+

Wydawnictwo Bona



piątek, 13 lipca 2012
Od rzeczy do rzeczy - Wanda Chotomska/ il. Magdalena Kozieł - Nowak

Ta książka sprawi, że zupełnie inaczej spojrzycie na rzeczy codziennego użytku. Na klucze, kran, młynek do kawy, szklanki, spodek, łyżki, sitko, łyżkę cedzakową, stolnicę, wałek, tarkę, korkociąg, lodówkę, szczotki, odkurzacz, deskę do prasowania, fotel na biegunach, słomiankę do butów. Otaczają nas w życiu codziennym, prawda? Niektóre z nich rzadziej. Wałek i stolnica kiedyś były używane przez moją babkę co chwila – a to makaron, a to placek kruchy z owocami. Dziś – ja to robię od wielkiego święta. Rzadko też ktoś mieli kawę sam. Autorka tchnęła w te wszystkie przedmioty duszę – opowiada o nich wręcz niestworzone historie, często dopuszcza je do głosu. Po tej lekturze dzieci na pewno zaczną szukać księżniczki uwięzionej w zamku w drzwiach, liliowego koloru w wodzie puszczonej do umywalki, sprawdzą, czy aby dyszący czajnik – fiu fiu, nie odjechał w siną dal. Może posprzeczają się ze spodkiem, czyje jest znów na wierzchu, a z łyżkami - która z nich lepiej maszeruje na świecie, przystawią ucho do szczotki i posłuchają jak śpiewa. Szklanki pękają tu ze śmiechu, a tarka uciera nosa zarozumiałej marchewce. W krótkie opowieści zostały wplecione krótkie wierszyki. Jest czasem bardzo śmiesznie – uśmiech podczas lektury – gwarantowany. Wielka jest wyobraźnia pani Wandy Chotomskiej. Pokazuje, że życie to poezja, a wiersz i opowieść mogą być o wszystkim. Trochę przypomina mi to baśnie Andersena. Baśniopisarz też pisał o przedmiotach codziennego użytku: imbryku, kufrze podróżnym, kołnierzyku, świecy.

W książce znajdziecie mnóstwo kolorowych ilustracji Magdaleny Koziel – Nowak.

 

Wiek 4+

Wydawnictwo Literatura



czwartek, 12 lipca 2012
Małomówny i rodzina - Małgorzata Musierowicz



Wróciliśmy z Tomkiem z biblioteki z Małomównym i rodziną. Pamiętam, jak przed laty ta książka mi się szalenie podobała. Na pewno była czytana we wakacje na kocu rozłożonym pod moim drzewem czereśniowym (Kaśka miała swoje:) Świetnie wpisywała się w ten beztroski klimat - wolne od szkoły, mało obowiązków, prawie czarne olbrzymie czereśnie nad głową. Jednak to podobanie się jest jedynym wspomnieniem z tej lektury. Ani nie pamiętałam bohaterów, ani miejsca. W głowie miałam tylko zakodowane: kryminał dla dzieci. Wielką radość sprawia mi czytanie dziecku książki mojego dzieciństwa, ale też podglądanie jego emocji i reakcji. A te są bardzo widoczne w takim ot choćby – Mama, jeszcze! Bo znów mamy fajny klimat: zbliżają się nasze wakacje, dni są długie, czasem robota stoi (porządki i ogród), a my sobie siadamy na sofie i czytamy.

Mama Ptaszkowska, wdowa z trójką dzieci (dwójka chłopców 14 i 13, dziewczynka – 6) ledwie wiąże koniec końcem w wielkim mieście. Kiedy pojawia się perspektywa zamieszkania na prowincji, dużo łatwiejszego i tańszego życia – nie zastanawia się długo. Zaraz na początku wakacji cała czwórka z ukochaną babcią pojawia się Śmietankowie, gdzie mama ma objąć posadę bibliotekarki. Tylko, że ktoś włamuje się do starego domu, gdzie dopiero co zamieszkali, a ludzie wokoło plotkują o jakimś skarbie. Książka Musierowicz (ja czytałam inne wydanie), po latach dopracowana przez Autorkę,  to doskonała pozycja na wakacje. Podczas lektury lato dosłownie włazi do naszego domu. Słychać ryczenie krowy, gdakanie Małomównego (???), cykanie świerszczy, smakuje mleko, które przynosi nowym Stefek Adamski. Dużo się dzieje, dzieciaki rozkoszują się latem, jest tajemnica do odkrycia. Ciekawostką jest, że Małomówny i rodzina to pierwsza książka w dorobku Małgorzaty Musierowicz. I mimo, że Ptaszkowscy nie mają nic wspólnego z kultowym już cyklem Jeżycjady, to w charakterach bohaterów widać pewne cechy, których można doszukać się w postaciach z tego cyklu. Przede wszystkim miłość do książek i cytaty z literatury, którymi akurat tutaj Edmund vel Munio rzuca jak Krasicki bajkami z rękawa. Fiu fiu – wychować sobie taaaaaakiego czternastolatka – to dopiero sztuka. Zaimponował mi. Mickiewicz i Szekspir w jednym palcu. Bardzo przyjemna lektura na lato.

 

Wiek 7+

Wydawnictwo Akapit Press



środa, 11 lipca 2012
Bzik książkowy - "Podwójna rola" - Jacqueline Wilson

Chciałabym zapoczątkować kolejny cykl na mojej stronie - Bzik książkowy. Czytając różne książki natrafiam niekiedy na fascynujące fragmenty, które traktują właśnie o ... fascynacji książkami. Postaram się co ciekawsze wybierać i cytować.Może kogoś zainspirują do dalszej lektury:)

Dziś - na początek Podwójna rola Jacqueline Wilson

(…) Chociaż wydaje mi się, że nasza rodzina nie zalicza się do tych normalnych, o których czyta się w książkach. Bo my czytamy mnóstwo książek. Najgorszy jest Tata. Bez przerwy kupuje książki – nie tylko nowe, znosi też sterty zakurzonych tomideł z kiermaszy, z wyprzedaży i sklepów Oxfam z używanymi rzeczami. Brakuje nam już półek. Brakuje nam nawet podłogi. Wszędzie, w każdym pokoju, piętrzą się stosy książek, które trzeba obchodzić zygzakiem, bardzo ostrożnie, żeby nie spowodować trzęsienia literatury. Kto choć raz w życiu zaznał na własnym grzbiecie lawiny pięćdziesięciu czy stu tomów w bardzo twardej oprawie, ten wie, że jest to coś, czego należy się wystrzegać za wszelką cenę. A na pięterku stoją wielkie pudła z książkami, których Tata nawet jeszcze dobrze nie przejrzał. Czasami trzeba po nich przełazić górą, żeby się dostać do jakiegoś ważnego miejsca, na przykład do łazienki.

Babcia stale marudzi, że podłoga nie wytrzyma takiego ciężaru. Faktycznie, trochę trzeszczy. Tata się wtedy odrobinę peszy, przyznaje, że to już przesada, a czasami, kiedy brakuje forsy, wynosi parę pudeł na sprzedaż do antykwariatu. Wszystko sprzedaje, oczywiście – ale prawie zawsze wraca z nową paką książkowych okazji, którym nie umiał się oprzeć.

Wtedy Babcia znów urządza drakę i Tata się obraża, ale wystarczy, że przyniesie Babci większy zapas romansideł z prywatnej wyprzedaży, a ona zaraz mięknie. Babia lubi usiąść sobie w swoim fotelu, podłożyć pod plecy mnóstwo uklepanych poduszek, oprzeć swoje małe nóżki na pufie, umieścić w zasięgu ręki pudełko mlecznych czekoladek Cadbury, a na kolanach – soczysty romans. Te romanse są nieraz bardzo nieprzyzwoite, więc kiedy Babcia zauważy, że podczytujemy jej przez ramię, zawsze nas odgania, żebyśmy się przypadkiem nie dowiedziały czegoś, czego nie powinnyśmy wiedzieć. Ha,ha. My to wiemy już od dawna.

Tata też czyta duże, grube książki, ale nie współczesne, tylko same klasyczne – takie, które napisali Charles Dickens i Thomas Hardy. Czasem zaglądamy do tych Taty książek, ale z Dickensa nie rozumiemy ani kęsa, a Hardy jest dla nas o wiele za hardy. Ale Tacie się podobają. Tata lubi też przygodowe książki dla chłopców – wyłącznie staroświeckie, w których chłopcy noszą krótkie spodenki i mówią do siebie jak głupki: „słuchaj no, stary koniu”, albo „sztama”, albo „klawo”.

Garnet też lubi stare książki – Małe kobietki, Co zrobiła Katy, no i oczywiście wszystkie powieści Nesbit. Czyta też książki o bliźniakach. Na przykład Bliźniaczki od Świętej Klary. Albo Bliźnięta ze słodkiej Doliny, wszystkie części. Ja też je znam, bo czytają się łatwo i szybko. Ale moje ulubione lektury to prawdziwe historie o sławnych ludziach. O aktorach i aktorkach. Przeskakuję wszystkie nudne fragmenty i czytam tylko te najlepsze kawałki, kiedy oni już występują w telewizji, kręcą filmy i trafiają na pierwsze strony gazet w blasku sławy.

Cytat pochodzi z książki Podwójna rola, przekład Joanna Kozak, ilustracje: Nick Sharratt, Sue Heap, wyd. Media Rodzina 2002, str. 9- 12



 
1 , 2 , 3