Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
poniedziałek, 29 maja 2017
Co wokoło? - seria książek kartonowych dla najmłodszych - Lotta Olsson/ il. Charlotte Ramel

Seria „Co wokoło” powstała z myślą o najmłodszych dzieciach. Cztery kartony, które dotykają ważnych spraw codziennych: zabawa, ubranie, części ciała, zwierzęta. Nie znałam Lotty Olsson „od tej strony”. Dla mnie to przede wszystkim autorka książek dla starszaków – słynnej serii o mrówkojadzie i orzesznicy, która uczy filozoficznego postrzegania świata, dyskusji, szukania różnych recept na życie. Tymczasem tutaj miłe zaskoczenie. Natomiast nazwisko ilustratorki: Charlotte Ramel, znacie pewnie dzięki książce o Cynamonie i Trusi. 


Na pierwszy ogień: „Auto robi brum”. Maluchy uwielbiają wyrazy dźwiękonaśladowcze- wszelkiego rodzaju, brum, uff. Zabawy w: jak robi auto? osa? budzik? tygrys? pociąg? fajka? kaczka? traktor? gołąb? mucha? krowa? A nawet (hi hi hi) pupa? Mogą trwać w nieskończoność. Fajnie wyglądają zadowolone maluchy – czytelnicy. Można boki zrywać widząc dorosłych, którzy z dziećmi czytają tego typu książki: brum-ających tatusiów, uff-ające mamy, babcie, dziadków.


„Sweter włóż i już” – kręci się oczywiście wokół ubierania się.

Mam nadzieję, że ta mini-książka przyczyni się do tego, że młode pokolenie będzie mówiło poprawnie „sweter”. Często - nawet starsi, niepoprawnie mówią „swetr”. Tymczasem w książce misiek pomaga ubrać się małej dziewczynce. Krok po kroku – od skarpetek, przez sweterek, spodnie. Oj te guziczki, dziurki, długaśne rękawki. Taaaak – zanim maluch wyjdzie na dwór – trochę to wszystko trwa. Nauka z lektury płynie taka, że gdy dziecko jest już gotowe, musi szybko wyjść na zewnątrz, w przeciwnym razie może się spocić.


„Mały mały smyk” – ten tytuł dotyka wielu aspektów codzienności: jedzenia, zabawy, higieny, spacerów, zabawy w piaskownicy, komunikacji autobusem. Dzieci poznają rzeczywistość, która dotyka je bezpośrednio. Podoba mi się „szwedzki chów”: wylewanie na podłogę, chlapanie wodą, szaleństwa z piaskiem, poznawanie przyrody z całkiem bliska. Gdzieś autorka chce przemycić starą maksymę, że dziecko brudne – to dziecko szczęśliwe.

I moja najmilsza książka – o relacjach między rodzicem a dzieckiem. Taka lektura do …. kochania i przytulania. Mama ma wszystko duże: nos, oko, stopy, ucho. Scena, która rozgrywa się w wielu domach o poranku: trzeba malucha wyciągnąć z łóżeczka, umyć, ubrać, uczesać. Każda mama wie, że to niełatwe zadanie. Autorka podpowiada rytmiczną zabawę pełną śmiechów, gonitw, przytulasów. Można skorzystać i zastosować w swoich czterech ścianach – wtedy poranek będzie dobrym startem w dzień. Każda z książek – to krótkie historyjki, dziecięco zilustrowane. Nie ma tu mnóstwa szczegółów, które mogą malucha dekoncentrować. Skupia on uwagę na najważniejszym – pierwszym planie. W dodatku obrazki oddają cudownie klimat szczęśliwego dzieciństwa.

 

Wiek 0+

Wydawnictwo Zakamarki

czwartek, 04 maja 2017
Cuda niewidy. Zagadki dla młodszych i starszych - Marianna Oklejak

 

Po „Cudach wiankach” kolejna książka Marianny Oklejak w ludowym klimacie. Tym razem zaskakująca opowieść o dwóch braciach szukających szczęścia w obcym świecie. Braciach, którzy po śmierci rodziców nie potrafią się ze sobą zgodzić. Kłócą się i kłócą. Trzeba znaleźć swoje miejsce na ziemi.  I wyruszają w podróż w poszukiwaniu szczęścia, w której towarzyszymy im my, czytelnicy. Dodajmy – z jednej strony podróż piękną, z drugiej niebezpieczną. Wojtek i Jasiek muszą przejść przez las, czarodziejski ogród, wioski, ukwiecone łąki, pola. Wędrują po gościńcu wiele dni.

Tu czai się diabeł Rokita w rosochatej wierzbie, tam straszna wiedźma. Tu dziwne drzwi, które należy otworzyć. Gdzie indziej znów bracia głowią się na rozstajach dróg, bo wybrać odpowiednią drogę – czy w lewo czy w prawo wcale łatwo nie jest. Wszędzie czekają na nich niespodzianki. By pójść dalej muszą  zmierzyć się z różnymi magicznymi postaciami: na ich drodze stają wiedźmy, diabeł, różne zwierzęta, wróżki. Muszą pokonać je sprytem, kreatywnością, wiedzą o świecie. Kolejny krok bracia mogą wykonać tylko wtedy, jeśli rozwiążą zagadkę. Pomóc mają im w tym najmłodsi szukając po kawałku chleba na drogę dla Jaśka i Wojtka, dalej – upierzonych ptaków, tłustych ślimaków dla ptaków, pierścienia innego niż wszystkie (a jest z czego wybierać, oj jest), grzybów, zwierząt skrytych za zasłoną zmroku, węży czających się w trawie, magicznego kwiatu paproci, klucza do drzwi, konika bez pary, drogi do lisiej nory.


Książka mnie zachwiała. Pewnie dlatego, że od dziecka lubię takie ludowe klimaty. Wychowana na starych piosenkach i przyśpiewkach, za jej sprawą trochę wracam do czasów dzieciństwa. Tutaj w klimacie starej ludowej baśni, książka Marianny Oklejak jest niczym opowieść mająca swój zamknięty początek i koniec. Bracia szukają swojego miejsca na ziemi. Odwieczne marzenie człowieka – odnaleźć szczęście. Prowadzi do niego wyboista i kręta droga, którą pięknie zilustrowała autorka. Marianna Oklejak garściami czerpie z kultury ludowej. Koniki, ptaszki, koguciki, pawie, motywy florystyczne, stroje ludowe, nawet takie drobiazgi jak malowane dzbany i firanki – wycinanki. Żywe i energetyczne kolory, ciekawe zestawienia czerni z innymi barwami. Mieszanka folku w nowoczesnym ujęciu w połączeniu ze starymi baśniami – przewijają się tu motywy kwiatu paproci, diabła skrytego w starej wierzbie, wiedźmy przemienionej w ropuchę, krasnoludków. Każda strona to inne motywy i kolejne zagadki do odgadnięcia.

Książka cieszy oko  małego i starszego czytelnika. Myślę, że każdy przeczyta ją po swojemu.  Dzieci ucieszą się mnóstwem zdań do wykonania. Dorośli pewnie zachwycą się ilustracjami. Mnogością motywów – może znanych z rodzinnych stron. A to rodzi wspomnienia:)


Wiek 5+

Wydawnictwo Egmont