Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
niedziela, 31 maja 2009
Mój dziadek był drzewem czereśniowym - Angela Nanetti

Antonio ma dziadków w mieście i dziadków na wsi. Ci miastowi poświęcają całą uwagę swojemu pieskowi Floppy'emu, gdy tymczasem babcia Teodora i dziadek Oktawian uwielbiają wielki wiejski ogród, stadko kur, gęś Celestynę i swojego wnusia. Nic dziwnego, że Antoni lgnie do nich jak muchy do lepu. Babcia przytula go do swoich wielkich puszystych babcinych piersi, dziadek pokazuje mu i tłumaczy świat. Dzięki nim Antonio ma cudowny kontakt z naturą, rozmawia ze zwierzętami, roślinami, a przede wszystkim z drzewem czereśniowym, które zostało zasadzone na pamiątkę narodzin mamy Antonia. Po śmierci Teodory, dziadek trochę dziwaczeje, a samotność bardzo mu doskwiera. Wiadomość o budowie drogi i urzędowej decyzji odnośnie odebrania części ogrodu łamie mu serce. Antonio znajduje jednak sposób, by uratować ogród i drzewo czereśniowe.

To książka jak najbardziej dla dzieci. Mimo, że autorka porusza sprawy ważne i trudne, historia opowiedziana z perspektywy czteroletniego chłopca nie jest pozbawiona humoru, swego rodzaju pogody i optymizmu. Miłość Teodory i Oktawiana do wnuka, egoistyczna oziębłość dziadków miastowych, śmierć, dziwne zachowanie Oktawiana po odejściu żony - jego dziwactwa, starcze zniedołężnienie, choroba, rozwód rodziców, bezlitosny stosunek urzędników - Antonio chłonie świat dorosłych swymi dziecięcymi oczami i stara się znaleźć w nim miejsce dla siebie. To piękna i wzruszająca zarazem opowieść, szczera i autentyczna. Bardzo chwytająca za serce. Opowiada, jak ważny jest nasz stosunek do przyrody, do więzi rodzinnych, o które mimo różnych trudności i przeciwności losu, warto walczyć. Zwraca uwagę na starszych ludzi wokół nas. Pokazuje, że w gonitwie za dobrami materialnymi, zapominamy czesto, co tak naprawdę w życiu powinno być ważne.

Spoglądam na mojego ojca i jego wnuków, a moich synów. Stworzyli świat, do którego ja czasem nie mam niestety dostępu. Znikają razem gdzieś na długie chwile, a mnie dochodzą tylko wesołe śmiechy, piski, wybuchy radości. Modlę się wówczas, by tylko sufit nie zawalił mi się na głowę i by wrócili cali i zdrowi z tych swoich męskich wypraw. Mają swoje tajemnice, robią dziwne miny, puszczają do siebie oko. Prace w ogrodzie, szukanie pierwszej truskawki, zabawa na najbrzydszym fotelu obrotowym świata (!), fikołki, skakanie z mebli (!!!). Dziadek - tak w jak książce włoskiej autorki, pomaga im zapuścić korzenie, tworzy pewien klimat, pewną krainę, do której, kiedy już będą dorośli, z przyjemnością będą powracać w swoich wspomnieniach. Wspomnieniach, które być może kiedyś ich ogrzeją, gdy coś lub ktoś przygotuje im niemiłą niespodziankę.

Książka Angeli Nanetti to lektura niezwykle mądra. To opowieść o przemijaniu, wymianie pokoleń, o tym, że warto zachować choć odrobinę dziecka w nas samych - nie tylko dla innych, ale głównie dla siebie. By czerpać z życia pełnymi garściami, by lepiej rozumieć świat. By tak jak dziecko zobaczyć czasem to, co jest niewidoczne dla oczu...

Wiek 9+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

sobota, 30 maja 2009
Basia i przedszkole - Zofia Stanecka/ il. Marianna Oklejak

Kolejna część naszej ulubionej serii o Basi. Tym razem akcja rozgrywa się w przedszkolu. Basia lubi tam chodzić, ale nie ma koleżanki od serca. Gdy z kimś zamierza się zaprzyjaźnić spotyka się z ignorancją ze strony kandydata na przyjaciela /przyjaciółkę.  W pewien deszczowy dzień, gdy od rana nic się nie udaje, gdy nawet głupie rajstopy skręcają się i zwijają jak dwie złośliwe gąsienice – i gdy wszystko jest absolutnie okropne,  właśnie wtedy zaczyna się przyjaźń Basi z Anielką. Tak jak Basia, dziewczynka nie ma przyjaciół i uchodzi za przedszkolne dziwadło. Nie mówi, tylko śpiewa,  dzieci nie zauważają jej w grupie. Tymczasem Anielka jest dzieckiem bardzo życzliwym, wrażliwym i przyjaznym, no i lubi szpinak i chlapanie w kałużach. Zofia Stanecka po raz kolejny dotyka ważnych problemów, którymi żyją nasi milusińscy. Wartościowa lektura dla dzieci - o potrzebie posiadania bratniej duszy, o tolerancji – także dla mnie, mamy dziecka często zachlapanego od stóp do głów. Zachęcam do sięgnięcia po książeczki z tej serii. Kiedy czytamy jakiś tytuł, wiem, że na jednym się nie skończy. Tomek wyciąga z półki wszystko, co mamy o tej sympatycznej postaci. Teraz z niecierpliwością czeka na deszcz i kałuże, by tak jak Basia z Anielką gotować kotlety z błotka. Seria o Basi była nominowana do nagrody Dziecięcego Bestsellera Roku 2008 - DONGI. Znalazła się wśród najlepszych i najwartościowszych książek wybieranych przez dzieci i dorosłych.

 

O Basi pisałam tutaj:

Nominacje - DONGI

Basia i upał w zoo

Basia i nowy braciszek

Wiek 3+

Wydawnictwo LektorKlett

czwartek, 28 maja 2009
Lato Małego Wodniczka - Otfried Preussler

Pewnego dnia, kiedy Duży Wodnik wrócił do domu, żona oświadczyła mu: - Dziś musisz się zachowywać bardzo cicho: mamy tu teraz małego chłopczyka.

Tak zaczyna się historia o Małym Wodniczku, autorstwa Otfrieda Preusslera, ojca Malutkiej Czarownicy, która kilka tygodni temu narobiła nam apetytu na więcej. Właśnie odkryłam w bibliotece wcale pokaźną półkę z jego książkami, z czego razem z Tomciem bardzo się ucieszyliśmy. Mały Wodnik mieszka razem ze swoimi rodzicami w domku z trzciny na dnie Młyńskiego Stawu. Malec rojbruje że ho ho, zjeżdża na młyńskim kole, psoci się młynarzowi i wędkarzowi, bawi się z różnymi stworzeniami wodnymi, obserwuje ludzi i nadziwić się nie może naszym ludzkim przyzwyczajeniom. Wodniczek wzrasta w świecie ślimaków, ryb, muszelek. Gdy wychodzi na powierzchnię obserwuje stworzenia, które latają, biegają. Wesoła i przyjemna książeczka, ma swój klimat, pokazuje podwodny świat, uczy miłości do natury. Książka ma jeden minus - mianowicie- Wodniczek za swoje psoty dostaje od ojca Wodnika 25 razy w skórę - no cóż książka ma swoje lata - została napisana w 1956 roku. I jeszcze ilustracje - nie podobają nam się. Ale i tak warto po nią sięgnąć.

Wiek 5+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

środa, 27 maja 2009
Trzy bajki - Lucyna Legut

Lucyna Legut zapadła mi w pamięć kilka lat temu - jak to zwykle bywa w takich razach - przypadkiem. Stało się to za sprawą artykułu o Kalinie Jędrusik. Aktorka siedziała na tle swojego portretu namalowanego przez artystkę. Frywolna kreska, niezwykle kolorowy -  inny , bardzo charakterystyczny, pomyślałam nawet - odważny. Było coś intrygującego w obrazie. Zaczęłam drążyć temat i okazało się, że pani Legut nie tylko maluje, ale również pisze - i to książki pod takimi dziwacznymi tytułami . Wtedy zapadła mi w pamięć po raz drugi, bo jak tu zapomnieć takie tasiemce - Piotrek zgubił dziadka oko, a Jasiek chce dożyć spokojnej starości. Albo: O tym, jak Jasiek został bezimiennym bohaterem albo awantura o sławę. Albo : Zacznijmy od pomidorów.

Kiedy zobaczyłam Trzy bajki - coś mnie zastanowiło. Zaniepokoiło - dodam. Co tak spokojnie, tak normalnie? Ale po chwili już sama puściłam do siebie oko - wystarczy przyjrzeć się okładce. Spadająca doniczka z pelargonią na głowę dziadka, jego mina - ho ho - myślę sobie - będzie dobrze. Przekora, poczucie humoru, moc ilustracji, które mi osobiście zawsze każą wracać do wspomnianego portretu - wszystkie dynamiczne, bajecznie kolorowe, z charakterystycznymi dużymi oczami w kształcie migdała, wyprawa w inną epokę -  choćby przez imiona bohaterów - Rudolf, Teodor, ich ubrania, fryzury. Szukam jakiejś informacji, kiedy bajki zostały napisane. Od Zaczytanych dowiaduję się, że przeleżały 60 lat w szufladzie i dopiero teraz ujrzały światło dzienne. Zagadka pokrywającej patyny zatem wyjaśniona. Automatycznie nachodzi mnie taka refleksja - pan policjant z trzeciej bajki pewnie w oryginale był panem milicjantem. To co mi się podoba to zabawa słowem. Coś mi podpowiada, że autorka to osoba oryginalna, niepokorna, odważna, z dystansem do życia, lubiąca z przymrużeniem oka i z dużym poczuciem humoru spojrzeć na ludzkie wady. Napisała bajki, które mogą czytać dzieci i dorośli. Snuje swoje opowiastki nie nadętym bajkowym językiem - jaki często spotyka się w książkach dla dzieci napisanych przez duże dziewczynki i dużych chłopców dla małych dziewczynek i małych chłopców, tylko spokojnie, ciekawie opowiada pokręcone losy swoich pokręconych bajkowych bohaterów.

Pierwsza bajka to wiersz sowicie zilustrowany - o narodzinach przyjaźni kota i psa. Cała Legut! Pomysł iście szatański, nie ma co. W drugiej - Anioł z Diabłem nudzą się śmiertelnie w niedzielne popołudnie. Diabeł podszeptuje małemu Rudziowi do uszka to i owo - a co z tego wynikło - łatwo się domyślić. W Butach pani czarownicy - autorka udowadnia, że zwykłe i niefortunne zdarzenie - jak urwanie obcasika u trzewika (Któż tak dzisiaj mówi!!!) może mieć ciekawy i bajkowy ciąg dalszy. Jaki - zapraszam do książki.

Trzy bajki to ciekawa odskocznia od tradycyjnych bajek do bajek ni to starych ni to nowoczesnych, na pewno nowatorskich, oryginalnych - na pewno innych niż zwykle. Nietuzinkowa książka autorska, która rozśmieszy i zapadnie niewątpliwie w pamięć.  Tak jak stało się to w moim przypadku - po raz trzeci. Ciekawam bardzo co przyszłość przyniesie...

Wiek 6+

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

wtorek, 26 maja 2009
Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins

Z rezerwą podchodzę do książek pod niebiosa wychwalanych na okładce. Stąd też mój początkowy dystans. Jednak już pierwszy rozdział chwycił mnie w swoje macki i nie puścił. Recenzja na blogu Brulion Be.el.

Wiek 15+

Wydawnictwo Media Rodzina

niedziela, 24 maja 2009
Woda - Kinga Preibisz - Wala / il. Jona Jung

Wszyscy potrzebujemy wody. Tam, gdzie jest woda, jest życie. Bez wody nie byłoby na Ziemi ani roślin, ani zwierząt, ani ludzi.

To kolejna część serii Żywioły (Obok tytułów - Ziemia, Powietrze). Dzieci dowiedzą się z niej, że woda tak naprawdę niejedno ma imię. Dlaczego odgrywa tak ważną rolę w naszym życiu, jak powstaje deszcz, ile jest wody na świecie, pod jaką postacią występuje i dlaczego jedne przedmioty unoszą się na wodzie a inne od razu toną. Maluchy zajrzą pod taflę rzeki, jeziora i oceanu, spenetrują głębiny morskie, przekonają się, że woda - kropelka po kropelce - może drążyć jaskinię. Dzieci znajdą tu odpowiedzi na wiele pytań, które tak bardzo zaprzątają ich małe głowy żądne wiedzy. Wszystko ciekawie i oryginalnie zilustrowane przez Jonę Jung, wiele ciekawych zdjęć, teorie poparte licznymi doświadczeniami, które dzieci mogą zrobić same lub przy naszej pomocy. Książka kolorowa, ciekawa i wartościowa. Autorka prostym językiem tłumaczy zawiłości tego świata - a robi to tak, że rośnie apetyt na więcej. Warto mieć pod ręką dla naszego ciekawskiego malucha.

O Ziemi pisałam tutaj.

Wiek 5+

Wydawnictwo LektorKlett

sobota, 23 maja 2009
Mary Poppins - P.L. Travers/ il. Mary Shepard

Czy możecie wyobrazić sobie coś takiego - oto wiatr przywiewa pod Wasze drzwi najlepszą i najukochańszą nianię świata? Słyszę w tej chwili westchnienie wielu mam - moje własne zresztą też - Oj, wiele bym dała, by mnie coś takiego spotkało. Bo która z nas nie marzy o perfekcyjnej opiekunce dla swoich dzieci? Tak - by wszystko zawsze grało, było zapięte na ostatni guzik, by dzieci opiekunce nie wchodziły na głowę, czuły respekt - a mimo to ją kochały i poszły za nią w ogień. No cóż, pomarzyć zawsze można. A pomoże nam w tym cudowna powieść australijskiej pisarki P.L. Travers. Czy zdajecie sobie sprawę, ile Mary ma lat? Na świecie pojawiła się dokładnie w 1934 roku - i od tego czasu ciągle podbija serca nowych czytelników. Bardzo cieszę się z tego wznowienia. Jakiś czas temu wypożyczałam Mary z biblioteki - była po prostu zaczytana na śmierć. Teraz mamy na swojej półce prawdziwą perełkę - i to z ilustracjami Mary Shepard. Na świecie ukazało się razem 8 części Mary Poppins, z czego sześć przełożono na język polski. Autorką przekładu czterech pierwszych tomów była Irena Tuwim - dla niewtajemniczonych dodam, że to dzięki niej mamy Kubusia Puchatka:) Tytułowa bohaterka w przedwojennym wydaniu miała na imię Agnieszka, ale później porzucono ten pomysł. Na szczęście - bo Mary Poppins jest po prostu jedyna w swoim rodzaju i właśnie taka, również ze swoim śmiesznym nazwiskiem, zapada nam w pamięć. Pruderyjna i surowa, czasem opryskliwa i apodyktyczna, a jednocześnie wielkoduszna. Postać niezwykle zagadkowa i tajemnicza.

Akcja powieści dzieje się na ulicy Czereśniowej 17 w Londynie. Państwo Banks nie mogą sobie poradzić z czwórką dzieci- Janeczką, Michasiem i parą Bliźniąt - Jasiem i Basią. Każda niania ucieka, w domu wszystko idzie jak po grudzie, dzieciaki są nieznośne. I właśnie w takim życiowym momencie, kiedy wszystkim jest pod górkę, wiatr przywiewa Mary Poppins. Malutki kapelusik na głowie, parasolka z papuzią główką, dywanikowa torba, która niby jest pusta, ale zawsze coś w sobie kryje. Bo Mary jest czarodziejką, a chwile, jakie spędzą z nią  dzieci będą jednym wielkim pasmem magicznych przygód, dziwnych zdarzeń i zbiegów okoliczności. Choćby zwykła butelka z ciemnopurpurowym płynem i napisem Łyżeczka do herbaty przed snem, która kryje wszystko zarazem - dla każdego coś dobrego - lody poziomkowe, sok z limonki, mleko i poncz rumowy. To ostatnie dla niani oczywiście.

Książka zawiera też ważne przesłanie. W jednym z rozdziałów Bliźnięta - Jaś i Basia rozmawiają ze Szpakiem i Promyczkiem Słońca. Dowiadują się od Mary, że kiedyś dorosną i inaczej spojrzą na świat, a mowa zwierząt, promieni, gwiazd stanie się dla nich obca. Zapomną - tak po prostu, po ludzku. Czy tak się stało również z nami? To zachęta dla nas, by do świata dorosłych przemycić trochę wspomnień z dzieciństwa, smaków, zapachów, zdarzeń, osób, byśmy nie pozostali głusi i ślepi na cuda małych rzeczy dnia powszedniego. Tkwiące w nas dziecko odkryje je niewątpliwie - i z przyjemnością wróci do takich książek jak Mary Poppins. Jeśli nie z dziećmi - to ... dla siebie. Dla czystej własnej przyjemności.

Wydawnictwo Jaguar wznowiło serię. Ukazały się: Mary Poppins, Mary Poppins wraca, Mary Poppins w parku, Mary Poppins otwiera drzwi, Mary Poppins na ulicy Czereśniowej, W planach wydawniczych - Mary Poppins i sąsiedzi (listopad 2009).

Wiek 7+

Wydawnictwo Jaguar

czwartek, 21 maja 2009
Dziecięcy Bestseller Roku 2008

14 maja 2009 roku odbyło się wręczenie nagród w konkursie Dziecięcy Bestseller Roku, organizowanym przez Polską Sekcję IBBY. Co roku wręczane są dwie nagrody - Mały Dong (przyznawany przez dzieci) i Duży Dong (przyznawany przez dorosłych). To już XVIII edycja konkursu. Tym razem obie komisje przyznały nagrodę tej samej książce.

Podwójną laureatką została w tym roku powieść Złodziejka Książek Markusa Zusaka, wydana przez Naszą Księgarnię.

Złodziejka książek to książka, jakiej jeszcze nie spotkałam - o Holokauście, dla dzieci. Temat poważny - okropności wojny,  Trzecia Rzesza, szaleństwo tłumów, miłość - a wszystko to opowiedziane z perspektywy dziwacznego obserwatora. Narrator całej tej historii to Śmierć- nie, nie typowa kostucha w czarnym kapturze, z nieodłącznym atrybutem - kosą. Śmierć Zusaka ma wyłącznie ludzkie cechy -  jest bardzo prawdziwa, z krwi i kości, z sercem i duszą, współczująca, wiecznie zmęczona ciągłym transportowaniem dusz. Świetne tłumaczenie Hanny Baltyn.

Obie komisje konkursowe przyznały także wyróżnienia i nominacje.

Wyróżnienia przyznane przez dorosłych:

Pelikan - opowieści z miasta Leeny Krohn wyd. Dwie Siostry - za niezwykłą opowieść o ograniczeniach wynikających z bycia człowiekiem, samotności i tolerancji.

Bajki dla Idy Mikołaja Łozińskiego wyd. Znak - za niezwykły pomysł, ciekawych bohaterów i piękne ilustracje.

Czy umiesz gwizdać Joanno? i Jak tata pokazał mi Wszechświat Ulfa Starka wyd. Zakamarki - za mądre teksty mówiące o często skomplikowanych, ale bardzo potrzebnych relacjach dziecko-dorosły.

Kanapka i innych wierszy kapka Agnieszki Frączek wyd. Literatura  - za zbiór szalonych wierszyków z wieloznacznymi wyrazami

Nominacje:

Gdzie jest tort? The Tjong-Khing wyd. EneDueRabe

seria O Basi Zofii Staneckiej wyd. LektorKlett

Rózga Grzegorza Kasdepke wyd. Literatura

Jerzy i tajny klucz do Wszechświata  Lucy i Stephena Hawking wyd. Nasza Księgarnia

Franek, Hela i Bobas i koń trojański  Elizy Piotrowskiej wyd. Wilga

Krulewna Śnieżka Bohdana Butenki wyd. Nasza Księgarnia

Prezes i Kreska. Jak koty objaśniają sobie świat Łukasza Orbitowskiego wyd. Powergraph.


Dzieci natomiast wyróżniły książki:

Atramentowa śmierć Cornelii Funke wyd. Egmont - za ciekawą narrację i porywającą akcję.

Księga cmentarna Neila Gaimana wyd. Mag - za wciągającą i mrożącą krew w żyłach powieść.

Sprężyna Małgorzaty Musierowicz wyd. Akapit Press - za kolejny, świetny tom Jeżycjady, w którym pojawiają się dawni, dobrze znani bohaterowie.

Dzieci wręczyły także nominacje utworom:

Bezdomny ptak Glorii Whelan wyd. Dwie Siostry,

Brisingr Christophera Paoliniego wyd. Mag

seria Florka Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel wyd. Literatura.

Kilka z wymienionych tu książek opisałam na blogu. Są to pozycje niezwykle wartościowe i cenne. Warto zwrócić na nie uwagę:)

Złodziejka książek

KrUlewna Śnieżka

Basia i upał w zoo

Basia i nowy braciszek

wtorek, 19 maja 2009
Primavera - Mary Jane Beaufrand

 

Zaczytałam się na dobre - i to tak, że nawet nie zauważyłam, że nadeszła matura z niemieckiego:) Dobrze, że tylko odpytuję, a sama nie zdaję, bo przez to moje czytanie, wszystko skończyłoby się katastrofą. Powiem krótko - świetna książka. Oryginalna i ciekawa. Swoim klimatem przypomina poniekąd Prywatne życie Mona Lizy Narodziny Wenus. Jeśli ktoś lubi podróże w czasie - w wygodnym fotelu oczywiście - to zachęcam, bo naprawdę warto.

Primavera to najsłynniejszy obraz Botticelliego. Dlaczego powstał, kogo przedstawia, co ma wyrażać? W Internecie i w albumach sztuki znalazłam wiele różniących się hipotez, domysłów. Jednak nic do końca nie jest jasne. Mary Jane Beaufrand podała nam swoją wersję - bowiem obraz, namalowany w 1482 r., stał się inspiracją do napisania książki. Wymyśliła życiorys pięknej kobiety w powiewnej sukni obsypanej kwiatami.

Primavera - inaczej wiosna - to tytuł wieloznaczny. Niewątpliwie zaraz myślimy o obrazie maestra z Florencji. Dużo w tej powieści wiosennej świeżości, delikatności - choćby młodzi ludzie dopiero co muśnięci dotykiem Amora. Wiosną dla mnie jest też sama Flora - uwielbiająca kwiaty i ogród. Niesie wiosnę i radość w życiu członków jej rodziny, choć do końca nie zdają sobie z tego sprawy.  

Przenosimy się zatem do słonecznej Florencji w okresie renesansu, gdzie Medyceusze sprawują władzę. Inne bogate rody kupieckie z zawiścią patrzą na ich rosnąca potęgę. Rodzina Piazzich również dorobiła się ogromnej fortuny. Ma palazzo, służbę, drogocenne kamienie, banki, okręty, swoja gwardię. Wszystko, oprócz wpływów. Głowa rodziny - Jacopo - organizuje spisek przeciwko Medyceuszom. W atmosferze knowań, chciwości, pazerności i próżności wzrasta czternastoletnia Flora, najmłodsza córka. Zapomniana przez swoich rodziców - pyskata, ciągle umorusana, ubrana w proste stroje, żyje swoim życiem, najczęściej w pałacowej kuchni. Takie brzydkie kaczątko, odrzucone przez rodzoną matkę - kobietę dumną i okrutną. Jest i nonna, kochana babcia, osoba tyle przystępna co tajemnicza zarazem. Jest też Emilio - młody gwardzista, wiecznie głodny, z krzywymi zębami. Flora dostrzega to, czego nie widzą inni, słyszy to, czego usłyszeć nie powinna. A co najważniejsze - myśli, co wśród lukrowo- cukierkowych panienek tamtej epoki, których myśli krążyły głównie wokół strojów i miłostek, jest rzadkością. Spisek rodu Piazzich jest brzemienny w skutkach. Jaki będzie miał wpływ na dalsze życie Flory?

Podczas lektury czuć klimat renesansowej Florencji, są znane postacie, ciekawostki dotyczące obyczajowości tamtej epoki; w pierścieniu ze specjalnym schowkiem kryje się trucizna, a kobietom za przebranie męskie odcina się nosy.

Wiele rzeczy mnie zaskoczyło - koniec również, a którego Wam nie zdradzę. Sami się przekonajcie.

Wydawnictwo poleca tę książkę dla młodzieży w wieku 14+.

Na prawo od środka obrazu widnieje jasnowłosa bogini w białej, niemal przejrzystej sukni, na której wyhaftowano mrowie maleńkich kwiatuszków. We włosach ma wieniec - wygląda to trochę jak mój dzisiejszy ubiór. W fałdach sukni boginka chroni delikatne kwiatki, zaraz zacznie je rozsypywać.(str.287)

Wiek 14+

Wydawnictwo Jaguar

poniedziałek, 18 maja 2009
Zuzia i jej kotek - Liane Schneider/ il. Eva Wenzel - Burger

Gdy ta cieniutka książeczka pojawiła się w naszym domu, od razu została przeczytana kilka razy. Na drugi dzień Tomek spakował ją do swego przedszkolnego plecaczka i tyle ją widziałam. Jutro przyniosę. Jutro na pewno przyniosę - z naciskiem na na pewno. I tak w koło Macieju. Dziś sama odbierałam Tomka i wyjaśniłam trudności związane z powrotem na domową półeczkę - miła pani Honoratka od kilku dni codziennie czyta o Zuzi i jej kotku. Ciągle od nowa - na życzenie dzieci:) Zatem pożyczyła mi ją tylko, na dziś, a jutro ją oczywiście odniosę:)))

Dzieci marzą o tym, by mieć swoje zwierzątko. Większość dzieci w grupie Tomka to mieszkańcy bloków. Ich rodzice - jak wyjaśniła mi pani - nie zgadzają się na trzymanie w takich warunkach zwierząt. Pewnie tak trzeba tłumaczyć zainteresowanie Zuzią i kotkiem - jako wyraz niespełnionych dziecięcych marzeń i pragnień.

Pewnego dnia tata Zuzi omal nie potrącił samochodem małego kociaka. Zwierzę wślizguje się przez szparę w drzwiach za tatą do domu i zostaje już na zawsze. Zuzia najpierw szuka właściciela Mruczka, a potem krok po kroku uczy się opiekować nowym przyjacielem. Dziewczynka  powoli nabiera przekonania, że prawdziwy kotek to nie pluszowa zabawka - ma swoje potrzeby, których nie wolno zaniedbywać. Dzieci idą więc z Zuzią i kotkiem do weterynarza, do sklepu po kuwetę i kocie konserwy, a z dziadkiem majsterkują pieniek do drapania. Zuzia i jej kotek zostały wydane w ramach serii Mądra Mysz. To lektury dla dzieci w wieku przedszkolnym 3+.  Kolorowe, z ciekawymi życiowymi sytuacjami wprowadzają malucha do otaczającego świata, uczą pewnych zachowań, pomagają rozwiązywać problemy. Napisane prostym, nie infantylnym językiem trafiają szybko do maluchów. Wizyta u dentysty, nowy dzidziuś, przedszkole, pobyt w szpitalu - potrafią naszym pociechom spędzić sen z oczu. Takie książki, przy których maluchy mogą identyfikować się z bohaterami dnia codziennego, jakby nie było - z dziećmi z podwórka,  mogą pomóc w trudnych sytuacjach. Skoro Zuzia radzi sobie z problemami, może pokonać strach - to i ja mogę. Seria Mądra Mysz to też książeczki o niektórych zawodach - kolejarzu, pilocie, strażaku, weterynarzu i śmieciarzu. Chyba nie sposób zliczyć tych długich chwil, jakie spędziłam z dziećmi obserwując z okna samochody policyjne, strażackie,  spacery o określonych godzinach, by przez chwilę z naszej górki popatrzeć na śmigający w dole pociąg, o wizycie śmieciarki na naszej ulicy już nie wspomnę. Tutaj dzieci wybierają się na wycieczkę do świata dorosłych, poznają plusy i minusy tych profesji, zaglądają tam, gdzie w dniu codziennym drzwi są dla nich raczej zamknięte. Dzięki książkom, wyobraźni - może być na szczęście inaczej.

Wiek 2+

Wydawnictwo Media Rodzina

 
1 , 2