Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
wtorek, 31 grudnia 2013
Babcia Rabuś - David Walliams/ il. Tony Ross

Bardzo ciepła opowieść o przyjaźni babci i wnuczka. Która ma smutny początek, a zakończenie … nie, nie powiem że wesołe. Optymistyczne, energetyczne, pełne dobra, miłości i nadziei. Polecam tę książkę naokoło – znajomym, rodzinie. Małym i dużym. Bo lektura ma niesamowite przesłanie i jakże przyda się w dzisiejszych czasach, gdzie nie ma miejsca na starość, zniedołężnienie, chorobę i śmierć. Wypierane przez kult pięknego ciała, sport, urodę. Gdzie kontakty międzyludzkie – nawet te w rodzinach – niekiedy sprowadzają się tylko do spotkań opłatkowo – pisankowych, lakonicznych telefonów. Gdzie brak czasu na spotkanie, rozmowę, miły gest, razem spędzony czas, w końcu zwykłą prostą, ale – jak się okazuje – jakże trudną bezinteresowność. Lektura bawi, wzrusza – ale też daje…  nieźle popalić. Bowiem autor bezbłędnie analizuje wady współczesnej nowoczesnej rodziny, zwłaszcza dorosłych, pokazuje egoizm, który sprowadza się do realizacji swoich (wyłącznie) marzeń, zaniedbywania innych. Ot – pomyślałaby kto - lekka opowieść, z wątkiem kryminalnym. A jednak ma ona drugie dno, które skłania do refleksji. Gdzieś pod warstewką śmiechu, komizmu jest miejsce na smutek, płacz, wołanie o zainteresowanie i uwagę, miłość i ciepło. Autor pochyla się tu nad samotnym dzieckiem – 11- letnim Benem, którego rodzice oddają się tańcom towarzyskim. I nad staruszką – jego babcią, która z wytęsknieniem oczekuje piątków, bo wtedy Ben spędza czas u niej. Tylko, że chłopiec w ogóle nie ma na to ochoty. Nazywa babcię nudziarą i nienawidzi jej kapuścianych potraw. Babcia robi jednak coś, co powoduje, że między nimi rodzi się przyjaźń. Co takiego – można domyślić się już z okładki – jednak zapewniam, że lektura szykuje niejedną niespodziankę – nic nie jest tu oczywiste do końca.

Książka w niektórych miejscach do grzecznych nie należy, ale myślę - na wiele spraw można tutaj spojrzeć z przymrużeniem oka;)

Powieść ma wiele uroku dzięki charakterystycznym ilustracjom Tonny’ego Rossa, znanego z Koszmarnego Karolka.  

Wiek 6+

Wydawnictwo Mała Kurka



wtorek, 24 grudnia 2013
Wesołych świąt:)

Wesołych Świąt, dużo zdrowia, radości, spokoju i ... książek pod choinką:)))!

poniedziałek, 23 grudnia 2013
Przygotowania całą parą:) Jeszcze tylko 1 dzień:)

 

czwartek, 19 grudnia 2013
Pionierzy czyli poczet niewiarygodnie pracowitych Polaków - Marta Dzienkiewicz/ il. Joanna Rzezak i Piotr Karski

Wczoraj, oglądając wieczorne wiadomości, usłyszeliśmy o polskich odkryciach związanych z grafenem. Kilkoro ludzi wypowiadało się o tym, jak za chwilkę chwileczkę zrewolucjonizujemy cały świat. To znaczy – ”my” - czyli Polacy, a my w naszych ciepłych i wygodnych domach łatwo się utożsamiliśmy z poważnymi panami i paniami w białych laboratoryjnych fartuchach. Wszak wiadomo od dawna, że sukces ma wielu ojców – i że serce roście widząc coś takiego.

Podobnie jest z książką Marty Dzienkiewicz. Polacy, którzy dali początek czemuś wielkiemu. Dlatego pionierzy – czasem i wiatr im w oczy wiał i mieli pod górkę. Ale się nie poddawali – szli w zaparte. Mimo wielu adwersarzy na ich drodze, malkontentów, psujów, którzy nie wierzyli w ich plany i marzenia. Odważni, pozytywnie zakręceni,zarażali i zarażają pasją. Wśród nich znane nazwiska (na pewno dla dorosłych – dla dzieci w większości to będzie odkrycie): Maria Skłodowska – Curie, Kazimierz Funk, Helena Rubinstein, Ignacy Łukasiewicz, Ignacy Domeyko, Ernest Malinowski, Wanda Rutkiewicz. Ale czy zwykły zjadacz chleba zna Kazimierza Żeglenia – wynalazcę kamizelki kuloodpornej, albo Kazimierza Prószyńskiego – ojca kamery filmowej? Nie mówiąc już o Jacku Karpińskim – konstruktorze pierwszego polskiego minikomputera albo Stefanie Drzewieckim budowniczym pierwszej łodzi podwodnej.

Najróżniejsze dziedziny, różne epoki. Dopisek pod tytułem brzmi trochę patetycznie: Poczet niewiarygodnie pracowitych Polaków. Niemalże jak: Poczet królów polskich. Na szczęście nic z tych rzeczy. I owszem jest nota biograficzna, ale nie jak pomnik spiżowy, któremu należy oddawać cześć. Teksty zawierają mnóstwo ciekawostek, opisują wynalazki, reakcje współczesnych, życie prywatne, inne zainteresowania. Dla dzieci to ważna informacja, że były to osoby z krwi i kości, normalni ludzie, którzy dokonali rzeczy wielkich. To też obraz minionych epok – przecież zdziwienie budziły panie – naukowcy z większym pociągiem do wiedzy niż do prowadzenia domu. Nie pojawiłaby się kamizelka kuloodporna, gdyby nie niebezpieczne ulice Chicago pełne gangsterów różnej maści.

Przy wielu nazwiskach autorka wraca do czasów dzieciństwa – okazuje się, że niejeden geniusz był zdolny w szkole, ale baaaardzo leniwy. To naprawdę bardzo optymistyczna wiadomość. Książka zainteresuje nie tylko dzieci. Również przed dorosłymi wiele tu ciekawostek do odkrycia.

Lektura ładnie wydana – na grubych, trochę szorstkich, kartkach. Z oryginalnymi ilustracjami Joanny Rzezak i Piotra Karskiego. Ciekawa kolorystycznie – z dużą ilością czerni, bieli. Jeśli nie macie pomysłu na prezent pod choinkę – to jest jeszcze troszkę czasu. Zdążycie:)


Wiek 8+

Wydawnictwo Dwie Siostry



Narwańcy, uwodziciele, samotnicy - Adrienne Barman

czyli... Atlas tych, co fruwają, skaczą i nurkują.

Adrienne Barman wywróciła całą klasyfikację zwierząt do góry nogami. Na nic wysiłki wielu poważnych naukowców – i tych starożytnych, i bardziej współczesnych. Szwajcarka sprawiła, że Arystoteles albo inny Teofrast z Eresos, o Linneuszu nie wspominając, przewracają się pewnie w grobie...


Dalsza część recenzji do poczytania na stronie xiegarnia.pl:)


Przebój sezonu:))))

Wiek 4+

Wydawnictwo Dwie Siostry

 



Czarnoksiężnik z Krainy Oz - L. Frank Baum/ czyta Irena Kwiatkowska

Kapitalna książka, kapitalna interpretacja Ireny Kwiatkowskiej. Leci u nas już od tygodnia na tak zwane okrągło. Podoba się młodszemu, podoba starszemu. Ach żal oddawać do biblioteki:((((

Czas nagrania 4 godz. 47 min.

(tłumaczyła Małgorzata Pawlik - Leniarska)

Wiek 6+

Wydawnictwo Audio Liber

środa, 18 grudnia 2013
Myślobieg - þankaganga - Vala Þórsdóttir/ il. Agnieszka Nowak

Myślobieg to myślenie „bez przerwy”. Po islandzku: pankaganga. I jest to na pewno myślobieg 10 - letniej Zuzanny, która z powodu trudności prawidłowego wymawiania „eS” (Sùsanna), każe nazywać się Birgittą. Ale na szczęście - do czasu.

Dla mnie to książka o oswajaniu świata, dorastaniu, pokonywaniu trudności, zabawie, ale też uprzedzeniach i, niestety, ksenofobii. Książka niby wymyślona. Niby – bo autorka pisała ją w oparciu o długie rozmowy z dziećmi na temat różnych istotnych dla nich spraw. Część o Polsce została poprzedzona wizytą w naszym kraju. Wszystko to znalazło odzwierciedlenie w krótkich myślowych opowieściach. Nawet królik znaleziony gdzieś po drodze jest obecny wszędzie – odnajdźcie go na każdej (polskiej) ilustracji. I niech Wam się nie wydaje, że to takie proste. Podobnie jak myśli Zuzanny – zakrętasy, wywijasy. Dotyczą tylu codziennych spraw: szkoły, rodziny, domu, relacji z osobami starszymi, przyjaźni, jedzenia, tożsamości.


Bo jak to jest, gdy ma się mamę Islandkę, a tatę Polaka? I dziadków Polaków, którzy przenieśli się również na Islandię, bo w Polsce czuliby się samotni. Kim się wtedy jest – jak się czuje: Polką, Islandką, a może balansuje się na cieniutkiej granicy i nie wiem – i jest się gdzieś pomiędzy, ale tak do końca ani jednym ani drugim? Dużo zagadnień dotyczy akceptacji innych przez nas, nas przez innych. Uff – najeżyło się dużo skomplikowanych zagadnień – ale wszystko jest napisane sprawnie, z wdziękiem, humorem. Prawdziwie. Mimo że Zuzanna została wymyślona, jest bardzo autentyczna – jej odczucia, emocje,strachy, marzenia. Pewnie niejedno dziecko odnajdzie się w tej historii. Zwłaszcza dotyczy to tych, którzy mieszkają za granicą – co wiadomo, obecnie jest dość powszechne.

Pierwsza część książki dotyczy życia rodziny Zuzanny na Islandii. Druga, dopisana później, opowiada o krótkiej wizycie w Polsce. Można dowiedzieć się dużo na temat Islandczyków - i to nie zawsze dobrego. Z drugiej strony – również na temat Polaków – i też nie zawsze do końca dobrego. Rzeczywistość nie lukrowana, nie bajkowa, nie na siłę upiększana i idealizowana. Dorastanie i życie na emigracji ze wszystkimi ciemnymi stronami: brakiem zrozumienia, barierą językową, kłopotami finansowymi. Z drugiej – ciekawość świata i ludzi, otwartość na nowe, hart ducha, odwaga.


Ilustratorka z zawodu jest architektem. Ja dopatruję się tego w ilustracjach. Bardzo uporządkowane, dobrze zaplanowane, dopracowane do najmniejszego szczegółu. Czarno białe – mimo że bogate w treści, jednak minimalistyczne. Chłodne – jak Skandynawia. Jak Islandia. Ta książka oswaja ten kraj – dla nas egzotyczny. Ze zdumnieniem patrzę na motywy florystyczne w części islandzkiej. Inaczej wyobrażałam sobie tamten krajobraz. Bardziej ascetyczny. I to nie jest jedyna rzecz, która mnie tutaj zaskakuje. Cała książka jest miłą niespodzianką – fabularną i narratorską. Odkryciem – do czego i Was namawiam.

Wiek 10+

Wydawnictwo Widnokrąg



wtorek, 17 grudnia 2013
Opowieści dawnej treści - Anna Świrszczyńska/ il. Ewa Frysztak - Szemioth

Jejmość pani Bona,

Zygmuntowa żona,

od samego rana

chodzi zagniewana.

Najpierw o to,

że jej krawiec źle uszył suknię złotą,

że ogrodnik zepsuł róż szpalery,

że kogutki wydziobały selery,

że wiatr w kominie dmucha,

że jej król imość nie słucha, że braknie jej ptasiego mleka -

cały ranek narzeka.

W książce cztery teksty:

Farfurka królowej Bony

Starościanka i sokolniczek

Opowieść o ślicznej Agnieszce

O Janie Matejce i panu Kajetanie

Wydawnictwo Literackie 1973

poniedziałek, 16 grudnia 2013
Sklepik Okamgnienie. Walizka pełna gwiazd - P.D. Baccalario/ il. Iacopo Bruno

Sklepik Okamngnienie to mieszanka magii i rzeczywistości. Klimat tej powieści jest dość specyficzny. Może odniosłam takie wrażenie dzięki ilustracjom – umieściłabym akcję gdzieś w latach 50 – 60 -tych ubiegłego wieku. Senna szkocka prowincja. Gdy tymczasem wkrótce okazuje się, że wcale tak nie jest. Może sprawiła to scena z początku książki, kiedy to zdenerwowany ojciec prowadzi głównego bohatera przed oblicze wielebnego Prospero, aby ten zadecydował o dalszych losach chłopca podczas długich letnich wakacji. Minęły już bowiem czasy, kiedy taki chwyt wychowawczy był niekiedy stosowany przez bezradnych rodziców. Ale od początku: Finley Mc Phee nie lubi szkoły. Każdą wolną chwilę spędza na wolnym powietrzu. Uwielbia łowić ryby w towarzystwie psa Gałgana. Szkoła to zło konieczne. Nic dziwnego, że chłopak będzie musiał powtarzać klasę. Kiedy ta wiadomość dociera do rodziców, ci postanawiają, że Finley za karę we wakacje sobie popracuje. Akurat listonosz uległ małemu wypadkowi, który wykluczył go z pracy. Chłopiec zatem będzie doręczał listy i przesyłki do najbardziej odległych zakątków Applecross. Pewnego dnia dociera do tajemniczego miejsca, gdzie pojawił się sklepik z magicznymi przedmiotami. Będzie to dla chłopca początek wielkiej przygody.

Czego tutaj nie ma? Tajemnicze klucze, listy w butelce, zagadki, olbrzym, proszek znikającego wspomnienia, znikające postaci. Emocji w sam raz akurat dla 10 – latka. Chłopiec musi stawić czoła licznym niebezpieczeństwom, podejmować szybko decyzje, rozwiązywać niełatwe zadania. Te wakacje okażą się dla niego swego rodzaju egzaminem dojrzałości. Finley pozna smak prawdziwej przyjaźni, braterskich więzi – a kto wie, może nawet pierwszych wzruszeń serca spowodowanych poznaniem pięknej dziewczyny.


Ciekawe jak te wszystkie przeżycia wpłyną na postawę chłopca po wakacjach. Czy Finley zmieni swój stosunek do szkoły? W tym tomie na razie nie było o tym mowy. Może dowiemy się tego z dalszego ciągu. Tylko gdzieś pod koniec książki chłopiec napomyka, że po wakacjach bierze się ostro do nauki. Ale czy tak będzie? Przyjdzie nam poczekać do kolejnej części.

Książka jest ładnie wydana. Każda strona jest przyozdobiona stałym motywem graficznym nawiązującym do tytułu. Większe ilustracje przedstawiają asortyment sklepiku Okamgnienie. Jest tajemniczo. Na pewno dla dzieci, które lubią od czasu do czasu najeść się stracha:)


Wiek 9+

Wydawnictwo Olesiejuk





 
1 , 2 , 3