Archiwum
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
czwartek, 25 grudnia 2008

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

piątek, 12 grudnia 2008

Czasem, gdy nadchodzi Boże Narodzenie, zastanawiamy się, co zrobić, by te święta przeżyć naprawdę. By znów, może jak co roku, nie powiedzieć- święta, święta i po świętach. Małgorzata Musierowicz napisała książkę – Na gwiazdkę- do czytania w okresie Adwentu i Bożego Narodzenia. Właśnie na takie świąteczne przeżywanie- na chwilę zadumy, zrozumieć, rozsmakować się w oczekiwaniach. Autorka tłumaczy pewne pojęcia, wyraża swoje refleksje, wspomina, podaje świąteczne przepisy na pierniki, bigos i inne rarytasy. Pisze o swoich perypetiach związanych z chowaniem prezentów przed dziećmi- o pewnej kryjówce, której dzieci unikały jak diabeł święconej wody - a był nią… gabinet stomatologiczny matki pisarki. I jak to zwykle z książkami Musierowicz bywa- książkę czyta się jednym tchem, a potem wraca - do cytowanych wierszy Twardowskiego, Baczyńskiego, Morsztyna, opowiastek o czasie minionym. Książka pełna optymizmu i  humoru.


Wiek 10+

czwartek, 11 grudnia 2008

I oto znów nasi rodzinni ulubieńcy. Staruszek Pettson skaleczył się w nogę i nie może przygotować domu do świąt Bożego Narodzenia. Kot Findus jest strasznie rozżalony, bowiem marzy o choince, prezentach, świątecznych przysmakach. Przez chorą Pettsonowę nogę przed dwójką przyjaciół staje widmo świąt smutnych, samotnych i niesłychanie skromnych. Ale stare przysłowie mówi- prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Kolejna część o Findusie to ciepła opowieść o dobrych sercach, empatii i przyjaźni. Czuć w niej świąteczną atmosferę i krzątaninę. Oczywiście do tego, jak zwykle, humor obrazkowy i sytuacyjny- jak choćby dialog na temat małej ilości ciasta piernikowego:

- To niebywałe, jak się skurczyło- powiedział ( Pettson)

-Taak, ciasto jest dziwne- odparł Findus- Ono po prostu znika.

-Może był tu jakiś kot i trochę spróbował?- zauważył Pettson.

-Może i tak- odpowiedział Findus- A może jakiś staruszek?

- Może i tak- odrzekł Pettson.

Niesamowita książeczka na mroźny dzień:)


Wiek 3+

Wydawnictwo Media Rodzina

poniedziałek, 01 grudnia 2008

To cieniutka książka o Małgosi i Antosiu. Rodzeństwo przygotowuje się do Świąt Bożego Narodzenia. Małgosia i Antoś  opowiadają o swoich przygotowaniach- wieńcu adwentowym, listach do Świętego Mikołaja, adwentowych serduszkach, czyszczeniu butów 5 grudnia, dokarmianiu ptaszków, pieczeniu pierniczków, robieniu kartek świątecznych, stole wigilijnym, prezentach, kolędowaniu, pasterce. Można z maluchami czytać, oglądać obrazki, rozwiązywać zagadki i rebusy, wycinać, kleić, kolorować. Nam się baaardzo podoba:)

Wiek 3+

Wydawnictwo WAM

 

Kalendarz adwentowy kojarzy się chyba większości z 24 czekoladkami ukrytymi w małych kolorowych okienkach- które dziecko każdego dnia otwiera i smakowicie pałaszuje. Kiedy nadchodzi czas na dwudziestą czwartą czekoladkę- to znak, że to dzień Wigilii Bożego Narodzenia. Według mnie fajny sposób na skrócenie dziecku Okresu Oczekiwania. Bo jeśli ktoś ma małego fąfla w domu wie, że odpowiedzi typu- Gwiazdka jest z 5 dni, Mikołaj przyjdzie za tydzień- są zupełnie bez sensu i dla dziecka pojęciem abstrakcyjnym. Maluch chce wszystko od razu i już. Mnogość czekoladek tymczasem uświadamia mu, że musi jeszcze dłuuuugo poczekać. Zaledwie kilka nie otwartych okienek sygnalizuje, że święta tuż tuż :) Kalendarze mają najróżniejsze formy- jest to element tradycji zachodnioeuropejskiej- i właściwie przywędrował do nas niedawno. A więc są kalendarze - bombonierki, są kalendarze z najróżniejszych materiałów- szyte, drewniane. Kiedyś widziałam kalendarz adwentowy składający się z 24... małych buteleczek markowych alkoholi. To pomysł dla dorosłych i jak dla mnie wykraczający trochę poza przyjęte przeze mnie normy rozumienia adwentowego święta. No cóż można i tak- z przymrużeniem oka;)

Jostein Gaarder, autor bestsellerowego Świata Zofii, napisał książkę oryginalną- w formie kalendarza adwentowego. Historia zaczyna się w 1 grudnia- Joachim wraz z ojcem zjawia się w księgarni, by kupić kalendarz adwentowy. Kiedy chłopiec nie może się zdecydować- który wybrać- ze Świętym Mikołajem mknącym na saniach zaprzężonych w renifery czy może z krasnoludkiem wcinającym w obórce kaszę z miski, nagle dostrzega piękny stary kalendarz z wypłowiałym wizerunkiem Józefa i Maryi z malutkim Jezusem, oparty  o książki. Nie ma w nim ani czekoladek, ani plastikowych figurek. Każde okienko kryje kolorowy obrazek- i jak się okaże później w domu malutką karteczkę z pięknie opowiedzianą historią oczekiwania na narodziny Pana Jezusa. Książka- tak jak typowy kalendarz adwentowy, podzielona jest na 24 rozdziały. Do codziennego czytania, do zadumy, przeżycia adwentu i przygotowania się na święta. Historia opowiadana jest w świecie realnym, gdzie Joachim codziennie otwiera okienko w swoim kalendarzu i  w świecie fikcji- opowieści spisanej na małych karteczkach schowanych za malutkimi drzwiczkami. A wszystko zaczęło się pewnego dnia podczas zakupów- Elisabeth będąc z mamą w domu towarowym nagle spostrzega, że z jednej z półek zeskoczył malutki baranek z dzwoneczkiem u szyi. Miał już dość dużego sklepu, brzęku aparatów kasowych i paplaniny kupujących. Dziewczynka wybiegła za zwierzątkiem i... znalazła się w innym świecie, jakże innym od tego pełnego ludzi, gwaru, przedświątecznej lataniny. Kiedy spotyka anioła Efiriela postanawia udać się wraz z nim do Betlejem.

Książka dla dzieci, młodzieży, dorosłych. Można powiedzieć- rodzinna. Bardzo podoba mi się wydanie Świata Książki z ilustracjami Anny Kaszuby- Dębskiej. Może właśnie to książka do wspólnego poczytania i rozmów o istocie świąt. Książka – ucieczka od zakupów przedświątecznych, komercji. Czy nas zmieni-  czy mnie zmieni ? Sama jestem ciekawa za 24 dni…

Wiek 10+

Wydawnictwo Świat Książki