Archiwum
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
środa, 29 listopada 2017
Żubr Pompik. Wyprawy - Tomasz Samojlik

Na pewno znacie Żubra Pompika. Pojawiał się na moim blogu nie raz. Razem z siostrą Polinką, mamą Poradą i ojcem Pomrukiem odkrywali tajemnice swojego domu - czyli Puszczy Białowieskiej. Tym razem cała rodzina udaje się na wyprawy. Stąd też taki tytuł całej serii. Celem są Parki Narodowe w Polsce. Jest ich razem 23 - na razie żubry odwiedziły trzy miejsca. Każdy Park Narodowy to oddzielna książeczka - moim zdaniem ciekawy pomysł, bowiem dany tytuł oddaje charakter konkretnego miejsca, przedstawia mieszkańców, cechy charakterystyczne. Tak więc Pompik odkrył w sobie żyłkę globtrotera - i to na naszą korzyść, bowiem te małe książki na pewno budzą ciekawość, a być może będą miały wpływ na nasze plany wakacyjne. A kto wie - może ktoś zacznie realizować rodzinny projekt: odwiedzamy polskie Parki Narodowe? Na środku każdej książeczki znajdziecie mapę Polski z zaznaczonymi wszystkimi Parkami. 

Na początku każdej książki, zaraz na okładce, znaleźć można najważniejsze informacje nt. danego parku, jego krótką charakterystykę, symbol (tak na marginesie - może uda się komuś zebrać wszystkie odznaki - symbole. My byliśmy w kilku miejscach i za każdym razem nabywamy plakietkę - na pamiątkę). Jest jeszcze coś, co zawsze mi się podoba w książkach dla dzieci: "Ta książka należy do ....":)

Okrągłe znaczki - symbole Parku, mają dużo wspólnego z Pompikowymi wyprawami. I tak: bobra można przecież spotkać nad rzekami i jeziorami Wigierskiego Parku Narodowego. Błotniak stawowy - to symbol Narwiańskiego Parku Narodowego. Jego, jak i wiele innych ptaków, można właśnie zobaczyć w tamtym miejscu. Tutaj Pompik jest trochę rozczarowany tą okolicą: żadnych zwierząt, same szuwary. A jednak - to tylko pozory. Bo nad Narwią żyją liczne gatunki ptaków wodnych - są ich tysiące. Symbolem Biebrzańskiego Parku Narodowego jest natomiast batalion - niezwykle wojowniczy ptak. Mali czytelnicy mogą się poczuć trochę rozczarowani, ponieważ po Biebrzy oprowadza ich łoś. Ale co tu dużo gadać - łoś to w  końcu głównie Białowieża:)

Te niepozorne książki przekazują informacje na temat bagien, stóp zwierząt, natury łosia, bataliona. To takie pierwsze książkowe kontakty z przyrodą, które być może zachęcą do prawdziwych wypraw w naturę i odkrywania takich cudów na własną rękę. 

Wiek 4+

Wydawnictwo Media Rodzina 

sobota, 18 listopada 2017
Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Teatrzyki - Jan Brzechwa/ il. Magdalena Kozieł-Nowak

Większość czytelników zna Jana Brzechwę jako autora kultowych wierszy dla dzieci. A cykl o Panu Kleksie? Też ma swoich wiernych wielbicieli. Teksty ponadczasowe. Tymczasem Jan Brzechwa to również autor utworów scenicznych: krótkich form teatralnych, które można z powodzeniem wystawić w szkole, w domu podczas rodzinnych uroczystości, na zbiórkach zuchowych czy harcerskich, w przedszkolach. Księżniczka na ziarnku grochu, Siedmiomilowe buty, Wagary, widowiska kukiełkowe: Teatr Pietruszki, groteska radiowa  Wieloryb. I Bajki-Samograjki, które świetnie pamiętam w postaci podłużnego wydania sprzed lat. A w nich: Czerwony Kapturek, Kot w Butach, Kopciuszek, Jaś i Małgosia. „Teatrzyki” z podziałem na role – gotowe do zagrania przez dorosłych i dzieci, z didaskaliami. Każdy teatrzyk poprzedza lista postaci występujących w danej sztuce – są one zaprezentowane z imienia, nazwy, są też świetne ilustracje odzwierciedlające je.

O istocie tych utworów słowo wstępne napisał znawca literatury dziecięcej – Grzegorz Leszczyński. Świetny tekst, który odkrywa kulisy powstawania tych utworów. Jest zachęta, by wystawiać te perełki w małych zespołach, by traktować je też jako zjawisko socjokulturowe. Bo w „Teatrzykach” jest odbicie minionych czasów, niekiedy wyraźnie widać więź poety z poprzednim systemem. Na szczęście przeważa czysta zabawa i tematyka bliska dziecku, bez socjalistycznej propagandy.

Ilustracje Magdaleny Kozieł-Nowak są rewelacyjne. Cudnie oddają klimat bajek, baśni. Delikatne księżniczki, motywy florystyczne, zwierzęta, dobór barw.  Atrakcyjne wydanie, szata graficzna, świat przedstawiony zachęcają do tego, by chwycić za teksty, zebrać grupę aktorów i zagrać na deskach. 

W ramach cyklu Brzechwa dzieciom ukazały się pięknie wydane książki: Dzieła wszystkie. Pan Kleks, Dzieła wszystkie. Wiersze, Dzieła wszystkie. Bajki i w końcu opisane dzisiaj Dzieła wszystkie. Teatrzyki.  Wszystkie z wyobraźnią zilustrowane przez czołowych polskich ilustratorów: Mariannę Sztymę, Artura Gulewicza, Magdalenę Kozieł-Nowak i Jolę Richter Magnuszewską.

Wiek 5+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

piątek, 17 listopada 2017
Ale historia. Zygmuncie i kto tu rządzi - Grażyna Bąkiewicz/ il. Artur Nowicki

Jolka ma 12 lat i nie cierpi ortografii. Za to uwielbia lekcje historii prowadzone przez pana Cebulę. Historyk ma specyficzny styl ubierania się – zazwyczaj ma na sobie kilka warstw. Minuty lekcji mijają, a nauczyciel ściąga z siebie nadmiar ciuchów. „Obieranie Cebuli” to klasowa zgadywanka – czyli kto prawidłowo odgadnie ilość warstw ubrań Cebuli. Ławki w klasie historyka mają MOC. Za ich pomocą uczniowie przenoszą się do różnych epok. Właśnie omawiany jest temat: wiek XVI. Jolka odwiedza Kraków  A.D. 1530. Ląduje w starej drukarni ze stosami książek oprawionych  skóry. To czasy królowej Bony i Zygmunta Starego. Właśnie mały Zygmuś jest koronowany na króla Polski. Jest teraz dwóch władców Zygmuntów– stąd przydomek dla ojca – Zygmunt Stary. Ciekawe, jakie zadanie tym razem uczniowie otrzymają do wykonania? Napisałam tym razem, ponieważ nie po raz pierwszy gościmy w klasie kultowego pana Cebuli. Za każdym razem w serii Ale historia inny uczeń jest głównym bohaterem. Za każdym razem cała klasa trafia do innej epoki, każda część serii – to inne zadanie. W najnowszej – jak tytuł wskazuje – wszystkich nurtuje pytanie, kto tak naprawdę rządzi ówczesną Polską.

Cała seria pokazuje, że historia nie jest nudna. Uczniowie muszą odnaleźć się w innej rzeczywistości: stad ważna wiedza socjokulturowa, znajomość obyczajów, języka, mody, konwenansów. To też fajna okazja, by poznać dzięki komiksom Artura Nowickiego dawne czasy trochę z przymrużeniem oka, bo w tekstach ilustratora jest nie tylko spora dawka wiedzy, ale też i  humoru. W tej części dużo jest na temat książek, wynalazku Gutenberga, druku, alfabetu. Z polskim alfabetem wcale tak łatwo nie było – a to ze względu na znaki diakrytyczne: ą, ę, ć, ł, ń, ó, ś, ź, ż – czyli tzw. brzęczące dźwięki. Ale nie tylko: można wyczytać tu ciekawostki na temat spławiana zboża rzeką, czarownicach, lekarzach XVI-wiecznych i tolerancji. Pojawiają się hasła: gomółka, dziegieć, flisacy i inne.

Seria Grażyny Bąkiewicz ma swój czarny charakter – to synalek dyrektora, którego trzymają się dziwne żarty. Przez niego i nie tylko, na uczestników wypraw w czasie czekają niemiłe niespodzianki.

Zawsze na końcu książki z tej serii – pojawia się pytanie – ciekawe kogo poznamy następnym razem i jaką epokę odwiedzimy.

Wiek 9+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

poniedziałek, 13 listopada 2017
Atlas miast - Georgia Cherry/ il. Martin Haake

Trzydzieści  niezwykłych miejsc – miast na całym świecie. Z różnych kontynentów, z naciskiem na różne aspekty: historię, sztukę, przyrodę, kulinaria, ludzi z nimi związanymi. To zwiedzanie palcem po mapie, odkrywanie obrazkowych historii, które może mieć swój dalszy ciąg choćby w innych książkach, Internecie, czasopismach – zależnie od chęci. Są tu takie perełki jak Lizbona, Meksyk, NY, Berlin, Ateny, Tokio, San Francisco. Jedne z miast bardziej, inne mniej znane – na pewno dla dorosłych. Dzieci mają tu naprawdę mnóstwo do odkrywania. Niektóre nazwy pojawiają się często w mediach, filmach, dziecięcej literaturze, kreskówkach a nawet na …. częściach garderoby. Często widać dzieciaki z jakimiś fajnymi nadrukami charakterystycznymi dla danych miejsc – na koszulkach, bluzach, kurtkach. Paryż, Barcelona, Londyn, NY. Nazwy miast są też znane poprzez kluby sportowe – to, co się dzieje na boiskach sportowych, to istne szaleństwo. Na pewno dla wielu dzieci nazwy niektórych miejskich sław na pewno nie są tajemnicą. Na kartach książki znajdziecie również stolice Polski – Warszawę.


Ale są i takie miejsca, o których nie za często słyszymy: Toronto, Budapeszt, Montreal. Bombaj występuje tu pod rzadziej używaną nazwą: Mumbaj. Cudnie, że są nasi sąsiedzi. Do nich to rzut beretem – może się wybierzemy na wycieczkę?

Co mają nam miasta do zaoferowania? W Lizbonie można skosztować tarty z kremem, wyciszyć się w basilica da Estrela, zwiedzić muzeum sztuki współczesnej, przejechać się kolejka linową Elevador da Gloria. W Budapeszcie na turystów czekają: kolejka zębata, gulasz, Baszta Rybacka, Bazylika św. Stefana, Muzeum Sztuki Stosowanej, dworzec kolejowy.

Każde miejsce to coś do zaoferowania dla ciała, dla ducha, podniebienia, krótki opis, najważniejsze dane: np. data powstania, położenie, rzeka. Dalej: informacje nt. kraju, w którym dane miasto leży, obowiązujący język, liczba mieszkańców. Wszędzie  mały czytelnik ma jakieś zadanie do wykonania związane z tym miejscem: i tak w Budapeszcie musi poszukać porcji gulaszu, w Moskwie matrioszki, hot dogi w Toronto, lamy w Buenos Aires, wiewiórki w Warszawie, a Seulu – wachlarze.

Książka na pewno rozbudza ciekawość i pasje podróżnicze, zachęca do tego, by aktywnie spędzać czas i marzyć o odwiedzeniu tych wszystkich miejsc.


PS. Oczywiście książka ta rządzi się swoimi prawami i ilość miejsca jest tu ograniczona, niemniej muszę to napisać: szkoda mi całkiem prywatnie, że wśród miast nie znalazła się stolica Kuby- Hawana.

 

Wiek 6+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

piątek, 03 listopada 2017
Mio, mój Mio - Astrid Lindgren/ czyta Waldemar Barwiński

Dziewięcioletni Bo Wilhelm Olsson nie jest szczęśliwym dzieckiem. Wychowują go przybrani rodzice: ciocia Edla i wujek Sixten. Chłopiec sądzi, że oboje nie lubią go. Nie rozmawiają z nim, nie pozwalają mu się głośno śmiać, nie troszczą się o niego. Bosse ma przyjaciela, Benkę, a ten - cudownego ojca. I oto Bosse dowiaduje się, że jego prawdziwy ojciec jest… królem w Krainie Dalekiej. Po wielu latach rozłąki , spotykają się. Ojciec król buduje z chłopcem modele samolotów, ciągle rozmawiają, śmieją się. Mimo wielu obowiązków znajduje dla niego zawsze czas. Ojciec król nazywa swego syna Mio, mój Mio. Chłopiec znajduje w Krainie Dalekiej nowego przyjaciela o imieniu Jum Jum, dostaje od ojca króla cudownego wierzchowca białego Miramisa, słucha opowieści studni szepczącej. Jednak jest coś strasznego – Kraina Daleka sąsiaduje z mroczną krainą, w której rządzi siejący grozę Rycerz Kato. Kiedy ktoś wymawia jego imię, wszystko milknie, a Miramis zaczyna drżeć. Mio mój Mio  musi wykonać bardzo ważne zadanie, o którym było powiedziane już przed tysiącami lat: Chłopiec królewskiej krwi na białym koniu ze złotą grzywą i z jednym przyjacielem w orszaku.

Jest to historia o przyjaźni, odwadze, tajemnicy. Pełna czarów. Świetnie nadaje się do głośnego czytania. Język tej opowieści jest niezwykle poetycki. Autorka opisuje tak sugestywnie stan ducha bohaterów, przyrodę. Snuje swoją opowieść jak baśń, którą kiedyś opowiadano sobie o zmroku przy cieple kominka. Piękna książka. Ponadczasowa. I na koniec jeszcze taka refleksja – cudnie by było, gdyby tak udało się nakłonić do przeczytania tej książki ojców królów naszych dzieci. Mogliby się  z niej dużo dowiedzieć i nauczyć …..

Książka ta znajduje się na Złotej Liście Książek, które Fundacja ABCXXI Cała Polska Czyta Dzieciom poleca do głośnego czytania.

Ale oczywiście można skorzystać z pomocy lektora. Niedawno ukazał się audiobook w interpretacji Waldemara Barwińskiego.

Czas nagrania 3 godziny 24 minuty

Wiek 6+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

czwartek, 02 listopada 2017
Tajemnica przeklętej harfy - Marcin Kozioł

To nasze pierwsze spotkanie z Julką i Tomem, choć pewnie niektórzy z Was znają tę parę przyjaciół z pierwszej książki: „Skrzynia Władcy Piorunów”. Para ta udaje się do Egiptu na wakacje. Przed miłośnikami przygód szeroka skala możliwości ciekawego spędzania czasu: przygody, zwiedzanie zabytków opiewanych w literaturze i sztuce. Nic dziwnego, że Julka i Tom cieszą się niezmiernie na tę wyprawę. Niepełnosprawnej Julce towarzyszy pies opiekun - Spajk. Labrador, który nie raz przemawia (tj. szczeka) w tej książce. Pojawia się też nowy bohater – kot Dżager. To ta dwójka ma największy wpływa na rozwój wydarzeń, które jak nic przypominają czytelnikowi trzymające  w napięciu kino akcji – z tą różnicą, że to tutaj skierowane jest do młodszego odbiorcy. Dżager i Spajk poznają się przypadkiem w samolocie, w  luku bagażowym, podczas lotu do Egiptu. Klatka kota podczas podniebnych perturbacji ulega uszkodzeniu, co skutkuje odkryciem pewnej tajemnicy. Okazuje się, że w jej zakamarkach ukryta została pewna stara mapa. Julka i Tom z dwójką czworonogów i znawczynią Egiptu: Suzan, starają się pójść  tropem znaleziska i odgadnąć zagadkę.

Równolegle do współczesności opowiedziane są również dwie inne historie. Wszystkie one związane są ze starożytnym Egiptem. Najpierw sama stolica krainy faraonów, w której akurat rządzi Seti Pierwszy. Władca jest pilnowany przez kapłanów, doradców, obserwują go ciągle mieszkańcy pałacu. Tymczasem Seti zakochuje się w pięknej kapłance zaślubionej już bogini Izydzie. Bentreszyt, prosta dziewczyna, też nie jest mu obojętna.  Jak skończy się ta nieszczęśliwa miłość?

Tymczasem trzecia historia opowiada o małej dziewczynce Dorothy, która zaczyna się dziwnie zachowywać. Trzylatka lunatykuje w nocy, mówi przez sen, opowiada o dziwnych spotkaniach z Bentreszyt, odczytuje hieroglify, zna Egipt.

Marcin Kozioł stara się przede wszystkim opowiedzieć swoją historię … ładnie. Dba bardzo o język, dobór wyrazów. Wiele współczesnych książek dla dzieci i młodzieży to przede wszystkim akcja i dialogi. Tutaj autor zwraca też uwagę na opisy, które przekazują informacje o otoczeniu, wyglądzie bohaterów i stanie umysłu i ducha. Można między wersami dowiedzieć się wiele na temat starożytnego Egiptu, zwyczajów wówczas panujących, sztuki, codziennego życia. To przede wszystkim udana przygodówka z elementami książki detektywistycznej i historycznej. Śmieszą bardzo dialogi Spajka z Dżagerem. Ta dwójka jest trochę jak ładunki różnoimienne – a te, jak wiadomo, przyciągają się – co widać w tej książce.

Wiek 9+

Wydawnictwo Prószyński i S-ka