Archiwum
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
wtorek, 12 lutego 2019

Historyk szkolny, pan Cebula, przyzwyczaił nas do tego, że zawsze zabierał nas w jakieś czasy książęce bądź królewskie. Mogliśmy poznać postaci miłościwie panujących: Mieszka I, Kazimierza Wielkiego, Władysława Jagiełłę i Jadwigę, Zygmunta III Wazę, Stanisława Augusta Poniatowskiego. Kiedyś pomyślałam sobie – tylu jeszcze królów i tyle tematów dla serii Ale historia… A tu niespodzianka. Najnowszy tom zabiera nas w czasy …

Ale od początku. Tym razem bohaterką wypraw do przeszłości jest 12-letnia Ola. Dziewczynka ma pewną tajemnice. Od jakiegoś czasu trenuje ju-jitsu, a w tym czasie powinna uczęszczać w lekcjach baletu. Tylko jak powiedzieć prawdę rodzicom? Problemy problemami, a życie toczy się dalej. Ola będzie musiała znaleźć sposób, by wyjawić prawdę. A może ta trenowana sztuka walki przyda jej się w wyprawach „zadawanych” na lekcjach historii? W klasie u pana Cebuli są ekstra ławki – taki autorski wynalazek historyka. Wystarczy przycisnąć specjalny guzik i ziuuuuuuuuuuuuuuuuuuu – ląduje się w przeszłości. Oczywiście tam, gdzie jest zadanie do wykonania. Droga do przeszłości trwa tyle, co wypowiedzenie słowa Su…per!. Tym razem klasa Oli ma sprawdzić, jak Polacy radzili sobie w niewoli zaborców. Ta wyprawa to nie tylko przygody, niebezpieczeństwa – bo co będzie, gdy akurat natrafi się na jakieś powstanie zbrojne przeciw zaborcom? Zdarzy się i podniesienie ręki na władzę carską, i lądowanie w warszawskim błocie w 1918 roku – data znamienita, bo 10 listopada. Dzień przed odzyskaniem niepodległości.  W książce dużo się dzieje, a młody czytelnik dowiaduje się, że droga Polski do odzyskania wolności była długa i pod górkę. Łatwo się o tym uczyć z podręczników historii, ale przeżyć na własnej skórze – to jest dopiero coś.

To również poznawanie postaci znanych z podręczników historii. Pojawiają się tu m.in. Dezydery Chłapowski, Emilia Plater, Adam Mickiewicz, Chopin, młodziutki Józef Piłsudski (i troszkę starsza jego wersja) zwany Ziukiem.  Czytelnik dowie się co nieco o XIX-wiecznej kuchni – zwłaszcza o recepturze na rosół, odwiedzi starą mennicę, w której jak w ukropie uwijali się mincerze, zobaczy jak wyglądały pojedynki – czyli dawny sposób na rozstrzyganie sporów, pozna emancypantki, stroje z epoki, odwiedzi Wilno z czasów Mickiewicza, podpatrzy życie polskiej szlachty.   I do tego dochodzi jeszcze obowiązująca etykieta, bowiem kiedy Ola idzie za Ziukiem jak cień, przyszły naczelnik państwa polskiego komentuje: „Panienki nie powinny zaczepiać kawalera”.

Temat świetnie podany – ta forma przekazywania historii podoba mi się od początku. Bardzo wartościowe są tutaj komiksowe scenki Artura Nowickiego. Bez nich ta książka nie byłaby tą samą książką. Dodają dużo smaczku. Jest ciekawie, czasem drżymy o bohaterów, a czasem śmiejemy się w głos. I czekamy na kolejny tom. Ciekawe jaki będzie temat…

Wiek 9+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

poniedziałek, 11 lutego 2019

Miś Uszatek - postać znana z kreskówek, książek. Lubiana zwłaszcza przez (dawne) dzieci z ery „zwykłej” telewizji  - bez tych wszystkich udziwnień, umilaczy i pożeraczy czasu, cudów na kiju, z którymi mamy teraz do czynienia (w piątek miałam telefon z propozycją podpisania umowy na cyfrową telewizję – z 82 programami!!!). W każdym razie i ja miło wspominam bajki na dobranoc – charakterystyczne kukiełki Misia, Prosiaczka, Cioci Chrum Chrum. I książki z cudownymi ilustracjami Zbigniewa Rychlickiego. Książki napisane przez Czesława Janczarskiego – poetę, prozaika, tłumacza z języka rosyjskiego, dziennikarza i nauczyciela. O jego życiu na Kresach, działalności literackiej możecie poczytać w ciekawym wstępie Na początku był „Miś”. Autor kultowego „Jak Wojtek został strażakiem” i „Tygrysa o złotym sercu”. Skromny, nazwany przez Jana Bolesława Ożoga jako „cichutki poeta”. I drugi człon duetu: Zbigniew Rychlicki – laureat Nagrody im. Hansa Christiana Andersena, tzw. „Małego Nobla” (1982 r.). Autor kultowych ilustracji do „Plastusiowego pamiętnika”, cyklu o Dorotce i Krainie Oz i wielu, wielu innych.

W opisywanej książce znajdziecie „Bajki Misia Uszatka” i „Zaczarowane Kółko Misia Uszatka”.

Miś Uszatek wędruje po świecie. Jest już bardzo zmęczony. Razem z pajacykiem Bimbambomem dociera do Leśniczówki, w której mieszkają Basia i Wojtek. Obiecuje zostać w gościach na „trzydzieści bajek”. Dzięki nim dzieci poznają tajemnice oklapniętego uszka Misia, pajacyk Bimbambom opowiada o początkach pięknej przyjaźni. Okazuje się, że wystarczy tylko wyjrzeć za okno, by poruszyły się nitki wyobraźni. Wierzby stają się niezwykłymi drzewami z bajki, zaczynają dziać się cuda. Baletniczka z choinki nie chce nawet spojrzeć na dzielnego sąsiada Kominiarczyka, który wzdycha do ukochanej. A czy możecie wyobrazić sobie, jak smakują księżycowe naleśniki z serem? Znajdziecie też odpowiedzi na pytanie dlaczego bocian ma długie nogi i dlaczego kukułka nie buduje gniazda.

W Zaczarowanym Kółku Misia Uszatka Miś jest gościem w Domku Dwóch bardzo Wesołych Króliczków w miasteczku Zwierzątkowie. W Dniu Nowego Roku Miś Uszatek otrzymuje od przyjaciół zaczarowane kółko. „Trzeba tylko wypowiedzieć zaklęcie, a kółko potoczy się i zaprowadzi ciebie tam, gdzie chcesz”. A dokąd? Do lasu, do Królestwa Śniegu, do Ciepłych Krajów, nad Amazonkę. Wszędzie czekają go przygody, nowi znajomi i przyjaciele. Przeżycia, radości i smutki.

Niespieszne krótkie bajki, opowiastki, które uczą dostrzegać wartość i piękno w świecie najbliższym. Wystarczy tylko się rozejrzeć, by dostrzec, że tematem bajki może być wszystko: bocian, kaczuszki, rzeka, pole, płatki śniegu, deszcz. Książka pięknie wydana, grube i szorstkie kartki. Osoby wychowane na Misiu Uszatku nie kryją wzruszenia.

Wiek 3+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia


piątek, 08 lutego 2019

Kicia Kocia martwi się śmieciami oraz zwierzętami, które cierpią wskutek zanieczyszczenia środowiska. Razem z babcią zabiera się za sprzątanie. Babcia uwrażliwia wnuczkę na śmieciowy problem. Kicia Kocia uczy się segregowania śmieci: listki truskawek wędrują do kubełka na odpadki, kubeczek po jogurcie do plastików, stare lekarstwa należy oddać do apteki. No i oczywiście pozostaje jeden z ważniejszych tematów: lniana siatka na zakupy zamiast plastikowej torby. Tę również i babcia, i wnusia posiadają. Dzieci razem z Kicią Kocią uczą się, jak należy właściwie wyrzucać śmieci, żeby nie były one obciążeniem dla środowiska, dowiadują się o problemie śmieci. Kicia Kocia od dawna jest przyjaciółką najmłodszych. Cieszę się, że pojawiła się część poruszająca tak istotny problem. Zatem: kotka uczy dzieci dbać o środowisko już od najmłodszych lat i zachęca do naśladowania jej.

P.S. Tak sobie mruczę pod nosem, że fajnym pomysłem byłaby lniana torba na zakupy z Kicią Kocią- dla dzieciaków, które pomagają w domowych zakupach. 

Wiek 2+

Wydawnictwo Media Rodzina

czwartek, 07 lutego 2019

W ramach „Akademii Mądrego Dziecka - Pierwsze Słowa” ukazało się ostatnio kilka ciekawych nowości.


Dzieci poznają części ciała i głowy, codzienne czynności jak chodzenie, spanie, jedzenie oraz emocje: radość, płacz i złość. Chłopiec robi śmieszną minkę, dzieci bawią się na placu zabaw i w chowanego. Maluszek podbiega do mamy i daje jej buziaka. Na końcu dzieci płaczą, śmieją się, śpią, jedzą, złoszczą się i dają buziaka. Można naśladować wydawane przez nie dźwięki. Dzieci chętnie będą udawać chlipanie, chrapanie, śmiech, cmokanie i mlaskanie. Niektóre z ilustracji ruszają się – można przesuwać oczka, buźkę, dzieci na placu zabaw, maluszka biegnącego do mamy. 


Strażacy będą hitem!!! Przyrzekam!!! Dzieci poznają ubiór strażaka, pojazdy ratunkowe włącznie z wozem strażackim i helikopterem. Są: piesek, wąż i pachołek, który strażacy ustawiają na drodze dla bezpieczeństwa. Jednak Wasze serducho skradną wyjeżdżający wóz z garażu, strażak wspinający się na ratunek po drabinie, spuszczany hełm i gaszenie pożaru wodą z węża. Wszystko się rusza, można bawić się w strażaków, udawać udział w akcji. Maluchy będą wniebowzięte.

W nocy to urocza książka do poczytania nie tylko przed snem. Zaznajamia maluchy  z niebem i nocą. Bo na niebie – jak i w tej części Akademii, można spotkać gwiazdkę, chmurkę i księżyc. Na lekturowym spacerku spotykamy zwierzaki, które uaktywniają się w nocy: nietoperza, kota, jeża, sowę i świetlika. Maluchy poznają nieocenione źródła światła: latarnię morską, latarnię uliczną i świecę. Oczywiście dzieci mogą wprawić niektóre obrazy w ruch: księżyc na okładce z pomarańczy zmienia się w apetyczny rogalik, sowa rusza oczami, z nieba spada gwiazda: trzeba szybko wypowiedzieć życzenie. Można zapalić latarnię na ulicy. A zanim położy się spać do łóżeczka w piżamce trzeba jeszcze koniecznie (ach ta dziecięca ciekawość) odsłonić okno i popatrzeć na świat wieczorem. A tam niespodzianka, ale nie zdradzam, jaka.

Ilustracje są wyraźne i ładne, karty bardzo grube, podobnie jak przesuwki obrazków: solidnie wykonane. Powinny długo wytrzymać spotkania małych rączek z książką.

Wiek 1+

Wydawnictwo Egmont

wtorek, 05 lutego 2019

Ten, kto śledzi świat zwierząt, zdaje sobie sprawę  z tego, że wiele gatunków wyginęło, wiele współczesnych jest zagrożonych. Dziś dzieje się tak, niestety, często z winy człowieka. Zapominamy, że nie tylko my mamy prawo zamieszkiwać naszą planetę. A jak to wyglądało w przeszłości? Książka zapewne zaspokoi gusta i ciekawość małych miłośników fauny – bowiem ciekawie prezentuje zwierzęta, których już nie ma. Zaczyna od tych najstarszych osobników. Niektóre z nich pojawiły się na Ziemi prawie 400 mln lat temu. Czy wiedzieliście, że najstarsze ślady pierwotnego płaza znaleziono właśnie w Polsce? Miejscem znaleziska był kamieniołom Zachełmie w woj. świętokrzyskim. Mówiąc o czasach prehistorycznych wspominamy najczęściej dinozaury. Halo, halo! – a czy ktoś zna diplocaulusa, gerrotoraksa, toosuchusa czy kulazucha? Przenosimy się do er: perm, trias, kreda, dewon. Obserwujemy, w jakim środowisku żyły pierwsze płazy, poznajemy ich tryb życia, na ilustracjach możemy zobaczyć jak wyglądały. W ten sam sposób zaprezentowano pierwsze gady. To wciąż jeszcze nie „nasze” dinozaury znane nam z kreskówek, książek i filmów. Spotkamy je dopiero w drugim okresie ery mezozoicznej – czyli jurze i w ostatnim okresie mezozoiku – kredzie. Jak wyglądały różne gatunki dinozaurów, kto je badał w dawnych czasach, gdzie odnaleziono skamieliny dawnych zwierząt? Oczywiście jedna z ciekawszych stron jest ta, traktująca o teoriach wymierania. Dlaczego więc wyginęły dinozaury? Erupcja wulkanów, ochłodzenie klimatu – to zaledwie dwie znane teorie. Tymczasem jest ich kilka, a znajdziecie je w książce.

Niestety, różne gatunki zwierząt wymierały też w czasach nam bliższych: ok. 1445 wyginęły nieloty moa. W 1627 – tur. Uwaga – w Polsce trwają prace nad rekonstrukcją gatunku.  W 1662 – nielot dodo żyjący na Mauritiusie. W latach 70. XX wieku wymarł tygrys kaspijski, w 1937 – tygrys balijski, w 1905 r. wilk japoński, w latach 80. XX wieku tarpan. Przykładów,  jakże smutnych, jest naprawdę wiele. Książka i tu próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Postępująca urbanizacja, zanieczyszczenie środowiska, niszczenia siedlisk naturalnych, rolnictwo, niszczycielska działalność człowieka, wymieranie ewolucyjne, katastrofy naturalne, polowania i kłusownictwo, w końcu również przyczyny nieznane.

Książka na pewno przekazuje sporą dawkę informacji, pokazuje wymarłe i zagrożone gatunki na świetnych ilustracjach. Ale też i uwrażliwia: nagłaśnia problem. Dzięki zaangażowanym ludziom pewne procesy udaje się zahamować, przynajmniej na jakiś czas, ale tego, co nas czeka w przyszłości – tego nie wie nikt. Książka pozostawia nas z pytaniem: co dzieje się we współczesnym świecie i jaki będzie on za kilka i kilkanaście lat?

Książka robi wrażenie, jest wielkiego formatu, w środku jest mnóstwo ilustracji. 

Wiek 9+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

sobota, 02 lutego 2019

Dziennik Cwaniaczka to ponoć antidotum na nieczytanie wśród dzieciaków. Dziecko nie czyta? "Podsuń mu/ jej Cwaniaczka. Zacznie czytać" – tak twierdzą co niektórzy. I coś w tym jest. Niby nic specjalnego - bo przecież z Cwaniaczkiem mogą się utożsamiać miliony nastolatków - jego problemy są problemami przeciętnego Jaśka Kowalskiego. Nie ma w sobie nic z superbohatera. Jednak sposób opowiadania o sobie, poczucie humoru, zmysł obserwacji i oceny i TE ilustracje sprawiają, że Cwaniaczek jest the best. Zastanawiałam się, co też ciekawego może wydarzyć się w kolejnym tomie. A może - i to dużo. I nie znajdziecie w nim niczego mrożącego krew w żyłach, ani superprzygody jak w Piratach z Karaibów. A jednak Cwaniaczek wciąga. Jego podejście do życia, radzenie sobie na własną rękę z różnymi problemami, tok myślenia, rozmowy z innymi. Co rusz jest śmiesznie. Co rusz młody człowiek może odnaleźć siebie w tej historii. Szkoła, dom rodzinny, sąsiedzi z ulicy i okolicy. Są i problemy dotykające całą ludzkość: jak GLOBALNE OCIEPLENIE. Cwaniaczek obawia się, że w lodowcach liczących sobie miliony lat mogą żyć groźne stwory, które po rozmrożeniu lodu nagle ożyją. Ale to tylko jeden z wielu, wielu problemów. Bo sami przyznajmy, Greg (prawdziwe imię chłopca) niby taki luzak, ale jak przyjdzie co do czego to naprawdę się przejmuje. Dlaczego Greg stara się być zawsze miły dla bystrzaków? W jaki sposób usiłuje przetrwać gimnazjum ? (co łatwe nie jest). Dlaczego otrzymał znów od mamy szlaban na TV i gry? I dlaczego rodzicielka zmuszona była wprowadzić WEEKENDY bez prądu? Skąd wziął się pomysł ćwiczenia uścisków ręki z tatą? I dlaczego mama wzięła swoim chłopakom koc? Sami widzicie, że życie w domu Grega do łatwych nie należy. W dodatku w szkole idzie tak sobie. Trudno wywiązać się z zadania projektowego na  temat Malty, gdy zadanie to robi się na ostatnią chwilę. Jest działanie – jest konsekwencja – tak myśli Gregowa mama, która zaraz wkracza do akcji i próbuje okiełznać Cwaniaczka. Czy odnosi na tym polu sukcesy? Jakiekolwiek? Co dzieje się w głowie młodego człowieka? Mnóstwo tych pytań. Ja mogę zapewnić, że Dziennik Cwaniaczka trzyma poziom.

Wiek 12+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

piątek, 01 lutego 2019

Kiedy mała Theodosia miała 6 lat widziała, jak umiera jej matka – Królowa Ognia. Na oczach dziewczynki poderżnięto jej gardło z zimną krwią. Kraina Astrea została podbita przez Kalovxian. Sama Theodosia ocalała podczas tego pogromu, wspaniałomyślnie darowano życie dziecku królewskiemu. Została niewolnicą, swego rodzaju trofeum, by pokazywać wszystkim, że nie ma już starego świata. On zniknął bezpowrotnie. Jest teraz młoda dziewczyna – z nowym imieniem Thora – na usługach Kaisera – władcy okrutnego i gwałtownego. Thora to księżniczka, a może i nie księżniczka – bez ludu, bez ojczyzny, pozbawiona wpływów i przywilejów. Nazywana Księżniczka Popiołu, by pozbawić ją resztek godności i by ją ośmieszyć. Szczególnie Kaiser stara się wykazywać w tej dziedzinie. Wykorzystuje swoją mocną pozycję zwycięzcy i ciemiężyciela. Jest w awangardzie tych, którzy najczęściej atakują Thorę. Wciąż ją obserwuje, pilnuje i upokarza, by pokazać, gdzie jej miejsce. Jednak Thora jest ciągle córką królewską. Z pewnych rzeczy się nie wyrasta, nie można ich zlikwidować. I w końcu nadchodzi taki dzień, kiedy dziewczyna powie „dość”. Spróbuje zawalczyć o swoją spuściznę. Ma to, czego nie mają oprawcy.: miłość swojego ludu. Od dziecka zna też każdy kąt w pałacu. Teraz przed nią śmiały plan do realizacji: strącenie Kaisera z tronu. Czy jej się uda? Hmmmm, czyż w naszym języku nie funkcjonuje powiedzenie: odrodzić się jak feniks z popiołów?

Na rynku jest mnóstwo książek z gatunku fantasy. Jednak Księżniczka Popiołu zdecydowanie należy do tych lepszych pozycji. Ciekawa fabuła, dopracowana. Akcja rozgrywa się w pałacu – być może w kolejnych dwóch tomach (takie są w planach) zostanie przeniesiona na szerszy plan. Zaskakuje wątek przyjaźni – bowiem Thora zaprzyjaźnia się z Cress – córką żołnierza, który jest mordercą Królowej Ognia). Wątek miłosny dość przewidywalny – choć i on niesie wiele niespodzianek i emocji.  Księżniczka Popiołu spodobała się czytelnikom. Bierze udział w konkursie zorganizowanym przez portal „Lubimy czytać” na najlepszą książkę w kategorii „Fantastyka młodzieżowa”.

Wydawnictwo Zysk i S-ka