Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
sobota, 04 lipca 2015
Bajka o Wojnie - Joanna Rudniańska/ il. Piotr Fąfrowicz

Recenzja na stronie Xiegarnia. pl

Wiek 7+

Wydawnictwo Bajka 

piątek, 03 lipca 2015
Jagiełło pod prysznicem. Poczet władców Polski - Paweł Wakuła/ il. Mikołaj Kamler

Gratka dla miłośników historii - o naszych królach i władcach - dla dzieci. Spisane przez ulubionego autora książek dla dzieci (m.in. "O czym szumi las"). A wszystko ma swój początek w pewnym nieszczęściu szkolnym. Otóż Kuba złapał kilka jedynek z historii. Strasznie zasmuciło to rodziców i dziadka. Nic to, zakasali rękawy i zaangażowali się w pomaganie chłopakowi. Rezultat tego taki, że Kuba poprawił wszystkie złe oceny i stał się miłośnikiem historii. Największym znawcą tematu jest dziadek, choć swoje przysłowiowe trzy grosze wtrącają również mama i tata.

Książka podzielona jest na 32 rozdziały, z czego 30 poświęconych jest strickte naszym władcom. Zazwyczaj jednemu z nich, choć zdarzają się wyjątki. I przeważają mężczyźni - wiadomo - dlaczego - ale w gronie opisanych znalazły się również białogłowy.

Poszczególny tytuł nadaje krótki rys charakterystyczny dla danej postaci: na przykład: słysząc dwa nagie miecze nie sposób od razu nie pomyśleć o Jagielle. Uciekający pan młody to oczywiście Henryk Walezy.

Autor skupia się na różnych aspektach, nie idzie jednym torem. To wszystko zależy od postaci. Niekiedy opisuje dokładnie koligacje rodzinne, sytuację polityczno - społeczną, innym znów razem koncentruje się na jakimś szczególe z biografii i stara się wyjaśnić młodemu czytelnikowi dany wątek. Jest to historia - więc tematyka nie dla wszystkich. Nie brak tu tematów niewygodnych i odbierających apetyt: kastracja co niektórych panów, bądź torturowanie. Są wojny, walki, gwałty, knowania, małżeństwa polityczne na siłę, pogonie, ucieczki, bratobójcze spiski. Choć muszę to przyznać: autor stara się omawiać każdego władcę z humorem, chce pokazać, że nie jest to postać z pomnika i podręczników, ale człowiek z krwi i kości ze wszystkimi swoimi zaletami i wadami.

Mikołaj Kamler nawiązał w swoich ilustracjach do słynnego pocztu królów Matejki. Jednak on sam ma też swoją własną receptę na zainteresowanie dzieci historią. Jego Jagiełło szczotkuje sobie plecy w wannie, atrakcyjny Kazimierz Wielki uśmiecha się do swoich wszystkich żon (taaak- było ich kilka:), a Jadwiga wali siekierą w drzwi na Wawelu. Lektura na pewno już dla miłośników historii, albo i dla tych, którym wydaje się, że historia jest nudna. Warto się przekonać, że jednak jest inaczej.

Wiek 7+

Wydawnictwo Literatura

czwartek, 02 lipca 2015
Widzę to. Kółeczka - Joanna Babula

Przedstawiam książki dla najmłodszych dzieci - jak informuje wydawca na okładce - już od 3 miesiąca życia. Kółeczka i kropki - kolorowe, ćwiczą jeszcze niedoskonałe oczko niemowlaka. Uczą koncentracji, zaznajamiają z kolorami i kształtami. W ramach serii dostępne są jeszcze kwadraty. 

Wiek 3 miesiące +

Wydawnictwo Olesiejuk 

Czarne czy Białe - Joanna Babula

W ramach serii: Zwierzęta, Podróże, Osoby. Zestaw pierwszych książek dla najmłodszych - od 6 miesiąca życia. Tonacja - głównie kolory czerń i biel, z jakimś kontrastowym dodatkiem. Dzieci ćwiczą wzrok, koncentrują się na detalu. Na każdej stronie - napisany wyraz tego, co przedstawia dana ilustracja. Pierwsza nauka czytania, spotkanie z literami. Książki małego formatu, kartonowe. 

Wiek 6 miesięcy +

Wydawnictwo Olesiejuk

środa, 01 lipca 2015
Bajki Khoa Le

Rzadko mam okazję zajrzeć do książki, która pochodzi z tak odległego zakątka świata. Wietnam - bo to o nim mowa - jest ojczyzną ilustratorki i autorki, której nazwisko i imię poznałam dopiero niedawno: Khoa Le. To dobry pomysł, by promować literaturę mniej znaną, ale równie wartościową. Ciekawym doświadczeniem jest to, by się móc przekonać, co na tak odległym rynku książki piszczy. Tutaj mała próba:)

Sześć książek obrazkowych dla najmłodszych, traktujących o rzeczach ważnych. Nie ma tutaj nadętego moralizowania, wygrażania palcem - są mądre historie, które przedstawiają doświadczenia innych dzieci. Na cudzych błędach czytelnicy uczą się właściwego postępowania, poznają świat, doświadczają porażki i zwycięstwa. Książki dużego formatu, z wielkimi kolorowymi ilustracjami. Niby tradycyjne, a jednak z nutą nowoczesnego.

Mały chłopiec chce wymóc na rodzicach, by ci kupili mu nową zabawkę. Zaczyna płakać - a to trwa i trwa. Chłopiec prawie tonie w morzu swoich łez.

I znów chłopiec, który za nic w świecie nie chce się uczesać. Pewnego dnia ptaki postanawiają na jego głowie uwić sobie gniazdo.

Troszkę zagmatwaliśmy się w plątaninie imion: Słońce i Księżyc, które w języku polskim są rodzaju nijakiego i męskiego. Ale szybko doszliśmy do ładu z tym nietypowym nazewnictwem - tutaj bowiem Słońce i Księżyc są dziewczynkami, które chcą się dowiedzieć, która z nich jest dla ludzi ważniejsza. Dzieci mogą na ich losach przekonać się, że to, czego przyroda baaardzo potrzebuje, to najzwyklejsza w świecie ....równowaga.

Pouczająca historia o księżniczce z chmur, która od czasu do czasu zlatuje w kierunku ziemi. To tłumaczy krótkie i przelotne deszcze. Ta opowieść nawiązuje do starych baśni, kiedy to ludzie tłumaczyli sobie świat po swojemu. Dziś takie zjawiska wyjaśnia nauka.

Tytuł jest kluczem do poetyki utworu, jak mawiał Arystoteles. Szymek nie chce się myć i kocha brud. Aż do czasu, gdy atakują go bakterie i chłopiec zaczyna się chorobliwie drapać. Na szczęście daje się namówić na kąpiel z pachnącym mydełkiem.

Miodunka tak bardzo oddaje się zabawie, że zapomina na głowę założyć kapelusz. I staje się nieszczęście. Oj, gdyby była posłuchała mamy... Oczywiście jest happyend:)

 

Bajki współczesne, które dotykają zwykłej szarej codzienności. Bo czy znacie chłopca, który zawsze chętnie się czesze, albo dziewczynkę lubiącą biegać w kapeluszu. A może dziecko, które zawsze chętnie myje ręce? Te historie mogły się zdarzyć zawsze i wszędzie. Ich bohaterowie przypominają nasze dzieci, ich kolegów z przedszkola, ulicy, podwórka. Dlatego też  te bajki mają szansę na duże zainteresowanie, bo dzieci najprawdopodobniej odnajdą w nich ... siebie:)

Wiek 3+

Wydawnictwo Olesiejuk

Księgarnia Hiszpańska we Wrocławiu

Ciekawy, oryginalny pomysł na promocję księgarni:)

wtorek, 30 czerwca 2015
Strachy na Lachy - Aneta Noworyta/ il. Jolanta Marcolla

Na okładce w rogu czytamy: Tylko dla odważnych. Już śpieszę uspokoić potencjalnych czytelników - nie ma się czego bać, natomiast warto poznać najróżniejsze strachy i straszki z naszego podwórka. Zwłaszcza teraz, gdy w filmach i literaturze pojawiają się liczne postacie z innych kultur. Niektóre nazwy polskich strachów brzmią swojsko, pojawiają się od czasu do czasu na co dzień, bądź w szkole. Inne popadły w zapomnienie. Dzięki tej książce jest szansa na poznanie szerokiego wachlarza postaci, które kiedyś tak często występowały w życiu naszych przodków.

A jak to się stało, że dziś już tak nie występują? Wyparły je cywilizacja, nauka. Dawniej ludzie dzięki takim stworzeniom tłumaczyli sobie świat, szukali przyczyn nieszczęść, chorób, wypadków, śmierci. Dziś lekarze znają przyczynę astmy. W przeszłości była to wina dusiołka:)

Bobok, kikimora, rusałki, południca, uboże, bełt, leszy, licho, bazyliszek, Baba - Jaga, wodnik, marzanna, latawica, kocmołuch, płanetnik, wspomniany już dusiołek i ogniki.Oto strachy opisane w tej książce. Jedne pozytywne inne nie. Jedne życzliwe ludziom, inne złośliwe i wręcz niebezpieczne.


Każdy ze strachów przedstawiony jest w krótkim wierszu, na ilustracji i rzeczowym opisie. Jak ludzie wyobrażali sobie owe strachy, za co były odpowiedzialne i co najciekawsze: jak ma się sprawa z nimi w teraźniejszości. Są bowiem rejony w Polsce, gdzie ludzie nadal wierzą w moc sprawczą owych stworzeń.


A gdyby cóś takiego napatoczyło nam się gdzieś po drodze, wystarczy pomruczeć pod nosem: Strachy na Lachy. Na pewno pomoże:)

Wiek 5+

Wydawnictwo BIS

 

poniedziałek, 29 czerwca 2015
Nethergrim. Otchłanny - Matthew Jobin

Książka, która ma szansę podbić serca młodych ludzi. Są w niej: przygoda, niebezpieczeństwa, przyjaźń, pierwsze porywy serca, zazdrość i magia. I jest wielki strach – to tytułowy Otchłanny. Drzemiące zło, kiedyś pokonane, teraz pojawiło się znowu. Jeszcze nienamacalne. Tylko słychać pewne pogłoski – że może.., kto wie.., prawdopodobnie... Bo przecież wiele wskazuje na to, że Otchłanny powrócił: ataki na zwierzęta leśne i domowe, odnajdywane szczątki, towarzyszące Otchłannemu potwory o dziwacznych nazwach, w końcu – porwane z wioski dzieci.  I to mimo tego, że kilkanaście lat temu Otchłanny został  ponoć ujarzmiony. Przecież  z wyprawy wróciło zaledwie trzech dzielnych mężczyzn. Co się wtedy naprawdę wydarzyło? Dlaczego Otchłanny rośnie w siłę? Czy można go pokonać?

Takie pytania kotłują się podczas lektury osadzonej w epoce stylizowanej na średniowiecze. Mała wioska Moorvale u podnóża gór, na skraju olbrzymich lasów. Bieda i głód wyłażą z kątów, chłopi wraz z całymi rodzinami pracują na ziemi pana odrabiając pańszczyznę. Wielu z nich cierpi głód, niektórzy z nich są traktowani gorzej niż zwierzęta. Nie ma taryfy ulgowej dla starców, kobiet czy dzieci. I jakby było tych nieszczęść mało – pojawiają się niepokojące wieści o Otchłannym. W takim klimacie poznajemy trójkę głównych bohaterów: najpierw Edmunda, roztropnego nastolatka, który  przyszłości ma po rodzicach odziedziczyć gospodę. Tylko że Edmund chciałby zostać czarodziejem. Studiuje księgi, chłonie nauki – czym doprowadza do wściekłości swoich rodzicieli. Katherine –  jednego z owych dawnych bohaterów. Dziewczyna włada bronią jak doborowy rycerz, czym nie zaskarbia sobie przychylności rówieśników ze wsi. W końcu sprytny Tom – najbiedniejszy, niewolnik kupiony za parę groszy przez swojego okrutnego pana. Trójka ta wyruszy w poszukiwaniu porwanych dzieci. Każdy ma inne umiejętności,  razem się z sobą uzupełniają.

To dopiero początek cyklu. Połączenie fantastyki, historii, baśni i horroru. W pierwszym tomie autor poświęcił dużo uwagi głównym  bohaterom i tym drugoplanowym. Przedstawił najważniejszych mieszkańców wioski, opisał krainę, gdzie rozgrywa się akcja, przedstawił też relacje między bohaterami. Dał dobry początek przygodzie. Trudno przewidzieć tu cokolwiek, trudno wyrokować happyend. I niech tak zostanie – do końca. Teraz czekamy na ciąg dalszy. Z niecierpliwością.

Wiek 11+

Wydawnictwo Jaguar

niedziela, 28 czerwca 2015
Karlsson z Dachu - Astrid Lindgren/ il. Monika Pollak

Według samej Lindgren Karlsson z Dachu otrzymał swoje imię po pewnym szewcu z Vimmerby (miasteczko w Szwecji, skąd pochodziła Autorka), na którego wołano: Karlssonem z Beczki. Nieznośny, pewny siebie, chełpliwy i leniwy - tak w skrócie określiłabym tę postać. Taaak - motorek na plecach dodaje mu wprawdzie uroku, ale muszę przyznać, trzeba trochę cierpliwości, by polubić tę postać. Zwłaszcza, gdy się jest rodzicem, który chciałby, aby jego dziecko było ach i och. W jednej z biografii czytałam, że cykl o Karlssonie bił rekordy popularności w byłym Związku Radzieckim. Gdy tymczasem u nas - trudno tak to jednoznacznie stwierdzić. Myślę, że jednak były to "Dzieci z Bullerbyn", albo cykl o Pippi. W każdym razie po przeanalizowaniu rodzinnej ankiety (rodzeństwo dość liczne i ich dzieciarnia również)- "Dzieci" górą. Właśnie ukazał się odświeżony cykl o Karlssonie z ilustracjami Moniki Pollak. Wszystko w jednym tomie: Braciszek i Karlsson z Dachu,  Karlsson z Dachu lata znowu i Latający szpieg czy Karlsson z Dachu. W przekładzie (według kolejności): Ireny Szuch - Wyszomirskiej, Anety Węglańskiej i Teresy Chłapowskiej.

Warto przeczytać całość i najlepiej zacząć ... od początku. A rzecz się dzieje "przy zupełnie zwyczajnej ulicy w Sztokholmie, w zupełnie zwyczajnym domu". To tam właśnie mieszka rodzina - też zwyczajna zresztą - Svantessonów. Rodzice i trójka dzieciaków. Wśród nich najmłodszy siedmioletni Braciszek. To on zaprzyjaźni się z Karlssonem z Dachu. Każdy z rodziny jest zajęty własnymi sprawami, każdy za czymś goni. Nikt nie ma czasu dla Braciszka. Więc kiedy pojawia się Karlsson - Braciszek jest baaardzo szczęśliwy. A sam Karlsson? Nie jest już taki zwyczajny jak pozostali bohaterowie. Mieszka przecież na dachu, I potrafi latać - wystarczy, że przekręci pewien guziczek umieszczony na wysokości jego pępka - i unosi się w górę za sprawą małego motorka na plecach. Ta dwójka wyśmienicie się dogaduje, w trzech tomach przeżywa mnóstwo niesamowitych przygód - grzecznych i mniej grzecznych. Powiem tak - Karlsson na pewno nie jest wzorem do naśladowania, ale czy uwielbiana przez miliony dzieciaków Pippi nim była? Przecież sama Astrid Lindgren wysyłając  na konkurs powieść o sympatycznym rudzielcu w za dużych butach zamieściła na kartce dopisek prośbę: by przypadkiem komisja nie zawiadomiła odpowiednich władz o tak niemoralnej książce:) We Francji Pippi przez długie lata ukazywała się tylko w ocenzurowanej wersji. Myślę, że warto dać szansę Karlssonowi. Zresztą - z wielu takich rojbrów wyrastają naprawdę fajni ludzie. Scena z pewnym panem, któremu skorupki od orzechów wpadły za koszulę, a pestki od wiśni - na głowę, przypomniały mi o mojej koleżance - obecnie poważanej nauczycielce zacnej szkoły, która jako dziecko wylewała  śmierdzącą wodę  z wazonu na głowy przechodniom. Ale o tym szaaaaaaa;) Hejsan, hoppsan - jakby zawołał Karlsson - do lektury! Astrid Lindgren w postaci Karlssona pokazała najczarniejsze tajniki ludzkiej duszy. Czarny charakter - którym od czasu do czasu jest każdy z nas - nieważne czy mały czy duży. I czytając Karlssona można złapać się na tym, że nagle w tej postać odkrywa się siebie. Ot jak z tą wodą po kwiatach - choć o swoich doznaniach pisać nie będę - bo zawsze łatwiej obsmarować innych. Czyżby obudził się we mnie właśnie w tej chwili Karlsson???:)) Ta lektura ma w sobie coś ....oczyszczającego. Jednak;) 

Ilustratorka Monika Pollak stanęła przed poważnym zadaniem - dać nową twarz bohaterom, znanym z kultowych wydań z ilustracjami Ilon Wikland. Myślę, że jej się to udało. Ilustracje są czarno - białe, jest ich bardzo dużo. Co rusz coś się dzieje. Karlsson pani Moniki jest poważniejszy. Tamten miał bardziej dziecinny wygląd. Który wolicie? - oceńcie sami.

Całość wydana jest w wersji kieszonkowej. Książka - mimo solidnej zawartości - ma poręczny format i jest dość lekka.

Wiek 7+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

 

piątek, 26 czerwca 2015
Pod ziemią. Pod wodą - Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Książka dużego formatu - dosłownie i w przenośni. Najpierw trzeba poradzić sobie z wydawnictwem wagi słusznej, pokaźnych gabarytów. Jednak jeśli już ktoś zajrzy do środka, ten głośno wyrazi swoją aprobatę dla tego projektu. Zawartość fascynuje i jest bardzo cenna. Przybliża najmłodszym porządną dawkę wiedzy o tym, co znajduje się pod ziemią i pod wodą, czyli - o (przyznajmy to szczerze) mało znanym, a jeśli już, to przede wszystkim wybrańcom. Niektóre tematy są wprawdzie poruszane od czasu do czasu - ale raczej w specjalistycznych pismach, niekoniecznie dla dzieci.

Dwie książki w jednym. Z jednej strony - ziemia, ale wystarczy książkę odwrócić - i już jest woda. Część o ziemi jest trochę obszerniejsza (30 plansz), o wodzie - trochę krótsza (21). Niemniej obie fascynujące. Można zakopać się pod ziemię, zanurkować do wody - i wierzcie mi: nie chce się tych miejsc opuścić.

Para wielokrotnie nagradzanych ilustratorów i autorów książek: Aleksandra i Daniel Mizielińscy zabierają najmłodszych na wyprawę do głębin jeziora i oceanu, tłumaczą, dlaczego ryby i statki nie toną, pokazują rafę koralową i spektakularne dziury przyciągające nurków z całego świata, wyjaśniają zjawisko ciśnienia pod wodą, przedstawiają nurków rekordzistów i podwodne kreacje pradziadków, wizualizują historię statków podwodnych, sprawiają, że stajemy oko w oko z morskimi olbrzymami i potworami, zabierają nas na platformę wiertniczą i na penetrację zatopionego wraku Titanica, wreszcie: schodzą na dno największej głębiny na świecie: Rowu Mariańskiego.

W części o ziemi przedstawiają robaki i mieszkańców nor najróżniejszego kalibru, pokazują przekrój mrowiska, zdradzają tajemnice życia kreta, golca, pieska preriowego, borsuka i lisa; zapoznają z roślinami, których korzenie, kłącza, bulwy i cebule kryją się pod powierzchnia ziemi. Są wśród nich nasze rodzime okazy, ale też rośliny o egzotycznych nazwach: ulluco, yacon, maniok czy apios americana. Duże wrażenie robią .... zwykłe niezwykłe korzenie pewnych roślin. Niektóre z nich potrafią sięgać do blisko 70 metrów w głąb ziemi. Dzieci na pewno zainteresują różne kable i rury, które kryją się często w ziemi, a w których płyną: gaz ziemny, prąd, woda i ścieki. Skąd się biorą te dobra współczesnej cywilizacji, bez których tak trudno wyobrazić sobie dziś życie? To również zostało pokazane na ciekawych przekrojach. Tunele, ukryte w ziemi różne skarby dawnych cywilizacji, skamieniałości; dalej: jaskinie, kopalnie, surowce, litosfera, wulkany, gejzery i wnętrze ziemi.

Wszystko pięknie zilustrowane, solidnie opisane. Niektóre tematy nie są łatwe dla dzieci - jednak autorzy zadali sobie trud, by przedstawić je w najbardziej przystępny sposób. Zwykle książka obrazkowa kojarzy się z najmłodszymi dziećmi. W tym przypadku, na pewno zainteresuje i starsze dzieci, również te w wieku szkolnym. Wiele z tych tematów znajduje się w programie edukacji, a taka książka może posłużyć jako nieoceniona pomoc w przyswajaniu materiału. Zresztą - sama się przyznaję, że niekiedy tkwię z nosem w tej książce i żałuję, że za moich czasów takich cudeniek nie było. Ale co tam - zawsze można podkraść ze stolika nocnego dzieci - jeśli już zasną oczywiście;) i nadrobić zaległości:)

Wiek 7+

Wydawnictwo Dwie Siostry

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 130