Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
wtorek, 28 lipca 2015
Fajna ferajna - film na podstawie książki

Niedawno pisałam o książce "Fajna Ferajna", która opowiadała o Powstaniu Warszawskim z perspektywy dzieci. Na podstawie książki powstał film, który będzie można obejrzeć w TVP ABC:
1 sierpnia: 15:50 i 20:15

2 sierpnia: 10:35


piątek, 24 lipca 2015
Krowa Matylda jest chora - Alexander Steffensmeier

Krowa Matylda przeziębiła się  i musi zostać w oborze. Z początku nawet jej się to podoba. Gdy przychodzi poprawa, troszkę symuluje chorobę, by przedłużyć sobie wygodny żywot. Tymczasem świat zewnętrzny korci ją swymi urokami. Ach, jakże Matylda chciałaby pobrykać. Właśnie decyduje się wyznać gospodyni, że jest zupełnie zdrowa, gdy okazuje się, że kobieta sama zachorowała. Matylda przyjmuje na siebie rolę pielęgniarki.

Kolejna, piąta część serii o przygodach Matyldy. Wprawdzie autor podszedł do tematu humorystycznie, bo gospodyni leczy krowę domowymi i zabawnymi metodami, jak: płukanie gardła czy zimne okłady na nogi, książka jednak uczy dbać o zwierzęta. Dużym plusem są tutaj ilustracje, które odzwierciedlają życie na wsi. Dzieci poznają wiejski domek i zagrodę. Mogą bawić się w znajdywanie szczegółów i opowiadanie ilustracji.

Wiek 3+

Wydawnictwo Media Rodzina 

czwartek, 23 lipca 2015
Krasnale i olbrzymy - Joanna Papuzińska/ il. Maciej Szymanowicz

Książka z bardzo osobistym tłem. O dzieciństwie, którego już nie ma. Miejscach – które są albo też już nie ma. Małych sklepikach, ulicach, grobach, brzuchalach, ludziach. W końcu – o zmianach, jakie następowały w powojennej stolicy. Joanna Papuzińska oprowadza nas po swojej Warszawie. Nie tej zacnej i wielkiej - znanej z przewodników i widokówek. Raczej takiej swojskiej, na której można spotkać sąsiada, gdzie można poczuć zapach gotującego się obiadu. Niezwykłej zwykłej Warszawy. Są tu miejsca, do których czasem trafia się przez przypadek, na które nie zwraca się uwagi w gonitwie do kolejnego pomnika, muzeum, zabytku. Mała ojczyzna, wciąż bliska i żywa we wspomnieniach – w której przewijają się najbliżsi i koleżanki, strach przed frontem, włóczęgi po niebezpiecznych miejscach, konfrontacja z komunistyczną propagandą i gustem architektonicznym, kiszonymi ogórkami i szklanymi czerwonymi lizakami.

Książka dla tych, którzy lubią wspomnienia. Również zachęta do tego, by zwiedzić tę inną Warszawę. Może ktoś z czytelników skusi się na literacki spacer?

Te wspomnieniową lekturę, podobnie jak i inne tej samej autorki wydane przez Literaturę, zilustrował Maciej Szymanowicz.

P.S. Miałam okazję (trudno nazwać to przyjemnością) zasmakować świata Papuzińskiej z Placu Konstytucji. Kiedy jako dziecko byłam na wycieczce w Warszawie, mieliśmy tzw. „czas wolny”. Ja zawędrowałam właśnie na Plac, z którego w pamięci utknęły dwie rzeczy: olbrzymie kandelabry („z takiego jednego to można by ze trzy mieszkania dla ludzi wybudować”) i sklepy z dziwnymi ekspedientkami, które nie cieszyły się na widok wchodzących dzieci. Ja z moim „kieszonkowym” zostałam też brutalnie potraktowana. Wystarczyła mina królowej za ladą, by stamtąd czmychnąć, gdzie pieprz rośnie. Po latach, kiedy szukałam biblioteki na Koszykowej zdziwiło mnie jej pocięcie na części. Nie doszukiwałam się powodów – a tu, o proszę.

Wiek 7+

Wydawnictwo Literatura

środa, 22 lipca 2015
Czarnoksiężnik z Krainy Oz - na motywach powieści L. Franka Bauma/ il.Manuela Adreani

Któż nie zna Dorotki, Tota, Szmaragdowego Grodu? A jeśli nie czytał o tym wszystkim, to pewnie słyszał, bądź widział, bowiem powieść L. Franka Bauma inspiruje reżyserów, muzyków od momentu jej wydania (1900). W każdym razie Czarnoksiężnik z Krainy Oz - jest pojęciem bardzo znanym - i to różnym pokoleniom.

Książka wydana niedawno przez Wydawnictwo Olesiejuk nie jest oryginalną powieścią Bauma, ale opowieścią na jej motywach. Tekst zdecydowanie krótszy, uproszczony. I choć jestem zdecydowanie zwolenniczką oryginałów, książkę Bauma chętnie przeczytałabym w towarzystwie prac włoskiej i wielokrotnie utytułowanej ilustratorki Manueli Adreani. Do tej pory jakoś nie miałam szczęścia do dobrych ilustracji tej powieści. Moja Dorotka - książkowa, zawsze miała twarz Judy Garland, z kultowej adaptacji filmowej z 1939.

Ta książkowa Dorotka bardzo mi się podoba. Ma w sobie wiele wdzięku, przekorę ale i mądrość, która jest cechą książkowej bohaterki. Podobnie jak towarzysze jej podróży: Strach na Wróble, Blaszany Drwal i Lew. Ilustracje są ogromne - niekiedy na jedną stronę, często na dwie. Dodam, że książka jest wielkiego formatu (235 mm x 305 mm).

Historia jest dobrze opisana. Nadaje się dla młodszych dzieci. Jeśli spodobałaby im się ta wersja, za jakiś czas spróbowałbym z oryginalną - dłuższą, z bardziej rozbudowanymi opisami i dialogami. Za to na pewno wzbogaciłabym czytanie o zaglądanie do ilustracji Adreani.

Adreani w oryginalny sposób przedstawiła krainę, w której znalazła się Dorotka. Potrafi budować nastrój grozy, tajemnicy, niebezpieczeństwa. Stworzyła świetne tło do różnych przygód. Dominują postacie - często duże, na pierwszym planie. Nie ma tu przesytu rekwizytów. Ilustratorka za to koncentruje się na przedstawionym obrazie, dbając o szczegóły: dotyczy to przede wszystkim strojów, mimiki twarzy. Trudno powiedzieć, czy Adreani wykorzystuje gotowe materiały, czy wszystko wychodzi spod jej ręki. W każdym razie - ta Dorotka ma szansę na zdobycie sympatii u najmłodszego czytelnika.

Wiek 5+

Wydawnictwo Olesiejuk

poniedziałek, 20 lipca 2015
Jak być rodzicem, jakim zawsze chciałeś być - Adele Faber, Elaine Mazlish/ il. Kimberly Ann Coe

Jakbycrodzicemjakimzawszechcialesbyc_AdeleFaberElaineMazlishimages_product219788380080645

Z koleżanką i siostrami, posiadającymi progeniturę, często powtarzamy, że za wychowanie dzieci – dobre i mądre - rodzice powinni dostawać medale. Nie srebrne czy złote, ale brylantowe. I największe z największych. Bo wychowanie – to sztuka i to w dodatku  baaardzo trudna. Jeśli ktoś twierdzi inaczej – gotowam z nim podyskutować:)

Autorki: Adele Faber i Elaine Mazlish są znane w Polsce wielu rodzicom za sprawą kultowej serii poradników wychowawczych: Jak mówić, żeby. … Żeby dzieci nas słuchały, i nastolatki również, by się chcieli uczyć, by rodzeństwo ze sobą nie rywalizowało, by rodzice dobrze czuli się w swojej roli. Najnowszy tytuł to lektura na dzisiejsze zabiegane czasy, podsumowanie dotychczasowych działań, wybór najważniejszych problemów, z jakimi spotykają się współcześni rodzice, w końcu – zachęta do tego, by sięgnąć po inne tytuły opisujące i rozwiązujące dany problem w szerszej perspektywie.

Mimo tego, że ta książka to wersja skrócona, myślę, że ma  szanse przekonać rodziców do rewizji swoich poglądów na wychowanie współczesnych dzieciaków i współczesnej młodzieży. Czytelnik czyta różne opisane przykłady, chcąc nie chcąc ciągle kręci się po swoim podwórku, przypomina sobie różne sceny z życia rodzinnego, weryfikuje swoje reakcje, innych dorosłych. Zastanawia się, czy podany magiczny przepis na sukces sprawdziłby się u niego w domu. Napisałam magiczny sposób – a  to nic innego jak zrozumienie uczuć dziecka. Niby proste, a jednak – wcale nie. Bo pochodzimy z różnych środowisk, zakładamy rodzinę z różnym bagażem doświadczeń życiowych, mamy swoje metody wychowawcze. Dopiero kiedy nadchodzi moment i reagujemy tak a nie inaczej, przychodzi refleksja: co robić, by było lepiej. Bym lepiej się poczuł w skórze rodzica. By nie być kalką swojej mamy czy ojca, którzy wychowywali inaczej niż ja. Myślę, że wiele przemyśleń związanych z tą książką ma bardzo osobisty charakter, każdy weźmie z niej tyle, ile będzie uważał za słuszne. Euforia, ale i sceptycyzm mogą towarzyszyć lekturze. Wypróbowanie metody oferowanej przez dwie trenerki z USA – nic nie kosztuje, a podane liczne przykłady udowadniają , że faktycznie w relacjach dorosłych z dziećmi mogą zacząć dziać się cuda.

W części pierwszej można przeczytać o uczuciach, włączaniu dzieci do pracy, alternatywie dla kar, chwaleniu pociech i o gniewie, który tak często towarzyszy obu stronom. Część druga to doświadczenia rodziców „z ulicy”. Przytoczono różne listy czytelników, w których zarysowano problem i sposób jego rozwiązania. Budujące przykłady, które można wykorzystywać zarówno w przypadku dzieci młodszych i starszych. Bo czyż nie lepiej uczyć się na cudzych błędach?

Do książki dołączono płytę, która pomoże w ćwiczeniu i utrwalaniu nowych metod.

Dużo tu o emocjach, uczuciach. Książka uczy dostrzegać drugiego człowieka. Kiedy czytałam ją, przypomniała mi się maksyma z „Przebudzenia”, której dosłownie w tej chwili nie powtórzę. Chodziło w niej m.in. o to, że nie powinniśmy czekać, aż ktoś się zmieni. Takie zmiany człowiek powinien zacząć od siebie. To chyba najważniejsza zaleta tej książki. Otwarcie na drugiego człowieka, jego uczucia, złe i dobre i dni. To wyzbycie się swojego egoizmu, który niekiedy nie każe wyciągnąć ręki do drugiego człowieka. Rady opisane przez obie autorki można stosować też w przypadku osób dorosłych. Ciekawe, jakie będziecie mieli wnioski;)

Wydawnictwo Media Rodzina

 

piątek, 17 lipca 2015
Nowe gry i zabawy rozładowujące złość - Petra Stamer - Brandt

Wiadomo dzieci różne humory mają. Potrafią również nieźle się rozzłościć, nas rozzłościć, my potrafimy je rozzłościć - i tak w kółko Macieju. Dom, przedszkole, szkoła wariatów. Książka Petry Stamer - Brandt proponuje oryginalne gry i zabawy, które oswajają ze złością i pomagają ją rozładować. Na okładce czytamy: w przedszkolu, na świetlicy, w szkole. Ja oddam od siebie - na pewno również i w  domu.

Książka poprzedzona jest krótkim wstępem, w którym autorka podpowiada, jak radzić sobie ze złością. Kolejne blisko 100 stron to bank różnych pomysłów na złość mniejszą i większą, histerię i kłótnię. Każda gra/ zabawa jest opisana w taki sposób: wiek, liczba uczestników, czas trwania i pomoce.

Całość podzielono na rozdziały: W grupie łatwiej pokonać emocje, Rozładowanie złości i pokonanie lęku, Być pewnym siebie, Poznajemy swoje mocne strony i granice, których przekroczyć nie wolno, Wspólnie dążymy do celu, Rozwiązywanie konfliktów poprzez zabawę, Jak rozładować napięcie i nabrać nowych sił.

Autorka zwraca uwagę w trakcie prezentacji poszczególnych gier na istotne aspekty, jak: pomysły dzieci, różne materiały, które rozwijają kreatywność, fakt, że ... szaleństwo uspokaja dzieci, ruch zapewniający wewnętrzną harmonię i inne.

Każdy rozdział na końcu zawiera podsumowujące wnioski i dodatkowe przykłady. Całość przejrzyście i przystępnie opisana. Na pewno przyda się w każdym domu, bo przecież są i dobre i złe dni:)

Wydawnictwo Jedność

czwartek, 16 lipca 2015
Królewna Śnieżka - na motywach baśni braci Grimm/ il. Manuela Adreani

Królewna Śnieżka to postać istniejąca w powszechnej świadomości. Sławę zdobyła dzięki wydaniu jej w formie pisemnej przez braci Grimm. Dawniej jako baśń ludowa, przekazywana była z pokolenia na pokolenie w przekazie ustnym. Przez długie lata inspirowała i nadal inspiruje reżyserów adaptacji filmowych, animacji. Pewnie nie ma potrzeby, by przypominać jej treść. Wystarczy rzucić hasła: Śnieżka, zła królowa, zaklęte lustereczko, myśliwy, krasnoludki, zatrute jabłko, książę. Jest mnóstwo wersji, jednak najbardziej znana jest ta oryginalna - pochodząca z Baśni dla dzieci i dla domu - autorstwa braci Grimm.

To na jej podstawie powstała ta książka. Znacznie rozbudowana o szczegóły i dialogi. Napisana współczesnym językiem, koncentruje się nie tylko na świecie zewnętrznym. Jest miejsce na wewnętrzne rozterki bohaterów, ich przemyślenia. A wszystko wzbogacone pracami włoskiej ilustratorki Manueli Adreani.

 

Bohaterów osadza w ciekawej, tajemniczej scenerii. Razem z tekstem współtworzy baśniowy klimat. Przygotowuje czytelnika do tego, co za chwilę nastąpi: przez pojawienie się czarnego wielkiego ptaka, chaszcze gęstego i nieprzyjaznego lasu. Eksperymentuje z różnymi wzorami i fakturami materiałów. Wprowadza mocniejsze akcenty stosując ostrzejszą barwę - wśród pasteli nagle uwagę przykuwa czerwień, która odbija się wyraźnie na tle sennych szarości i jasnej karnacji królewny.

Kolejna wersja znanej i popularnej baśni Grimmów. Co wolicie - oryginał czy eksperymenty z literaturą? Jeśli wybierzecie to pierwsze, warto czytać i równolegle cieszyć oko ilustracjami Adreani. Może dacie szansę dobrze opowiedzianej baśni - na nowo? Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku ostatnie słowo chyba i tak będzie należało do adresata, czyli młodego czytelnika.

Wiek 5+

Wydawnictwo Olesiejuk

wtorek, 14 lipca 2015
Tu powstała Polska - Jarosław Gryguć

Te książki musiały w końcu pojawić się w Poznaniu. Tutaj znajduje się siedziba wydawnictwa Media Rodzina, które wydało historyczną serię dla dzieci o początkach państwa polskiego. To zaledwie kilkanaście kilometrów od stolicy Wielkopolski: w okolicy Gniezna, gdzie legendarny Lech miał zobaczyć gniazdo białego orła. To przecież na wyspie Ostrów Lednicki znajdują się pozostałości grodu piastowskiego - z najlepiej zachowanym w Polsce palatium - pałacem z czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Cztery książki przybliżają kulturę Piastów: Życie na dworze króla i Życie w grodzie, Czasy wojów i rycerzy oraz Jak budowano kościoły i pałace.

Tu powstała Polska - czyli kilka historycznych wielkopolskich miejscowości: Gniezno i Ostrów Lednicki, Trzemeszno, Łękno, Biskupin, Inowrocław, Kruszwica, Mogilno, Strzelno, Grzybowo, Giecz i Poznań.

 

W zeszłym roku podczas wakacji zrobiliśmy sobie wycieczkę rodzinną do Biskupina. Żałuję, że nie mieliśmy tej serii przy sobie - zwłaszcza tej części o życiu w grodzie. Jeśli wybieracie się do Biskupina albo podobnego miejsca, koniecznie zajrzyjcie do książki Jarosława Grygucia. Jak budowano grody, gdzie, czym zabudowywano wnętrza grodów, z czego składały się wały obronne, jak wyglądało życie w chacie, czym zajmowali się na co dzień nasi przodkowie, jak się ubierali, co jedli, w jaki sposób dbali o higienę, najpopularniejsi rzemieślnicy i handel. W końcu magia, która miała wyjaśniać to co obce i nieznane. Uprawy i łowiectwo oraz zbieractwo.


Na dworze króla: władca Mieszko I właśnie przyjmuje chrzest. Wraz z nim chrześcijanami stali się jego poddani. Jak sprawowano liturgię Mszy św., co wydarzyło się podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego, jak wyglądały ówczesne biesiady i palatia - czyli kamienne pałace wznoszone w wielkich grodach, jak sprawowano władze, co działo się za drzwiami skryptorium, jak bito monety, jak wyglądała koronacja pierwszego króla Polski - Bolesława Chrobrego.


Jak budowano kościoły i pałace zdradzają tajemnice średniowiecznych budowli. Z czego budowano, kto budował, jakie style królowały w architekturze, jak wyglądały świątynie i budowle świeckie wewnątrz. Tę książkę zabrałbym ze sobą do katedry do Gniezna. Na jej przykładzie omówiono bazylikę romańską, słynne drzwi gnieźnieńskie i liczne przebudowy.


Czasy średniowiecza to okres różnych wojen i wojenek. Kto tworzył drużynę, jaką rolę pełnili poszczególni wojowie, skąd brano żelazo do produkcji broni, przegląd najpopularniejszego uzbrojenia z epoki, machin wojennych, omówienie wojny,

Książki zawierają sporą dawkę informacji, choć są one cieniutkie - mają po 23 strony. Jest tu dużo wyraźnych i rzetelnych ilustracji, które pomogą przyswoić sobie nie zawsze prosty tekst. Historia to nauka specyficzna i rządzi się swoimi prawami. Autor przekazuje konkretne informacje, posiłkując się niekiedy ciekawostkami. Nie wysila się absolutnie na humor, jak to ma miejsce w książkach z serii "Strrrraszna historia".

Obecnie, gdy w księgarniach pojawiają się przedruki literatury obcej, warto sięgnąć po książkę, która nie dotyka uniwersalnych tematów, ale dotyczy bezpośrednio naszego podwórka. Autor wszystko omawia na przykładach z naszej historii. Nie dotyczy to tylko i wyłącznie konkretnych osób czy wydarzeń. Jeśli opowiada o wojach średniowiecznych - to są to wojowie z ziemi wielkopolskiej. Gród - przykładem z Ostrowa Lednickiego. Style w architekturze - pokazane na przykładzie świątyni polskiej.

Seria ta stanowi ciekawe wprowadzenie do dziejów naszego państwa polskiego, może być ciekawym uzupełnieniem wiedzy szkolnej. Cena tych książek też jest na każdą kieszeń:)

Wiek 8+

Wydawnictwo Media Rodzina 

 

poniedziałek, 13 lipca 2015
Jak pachnie drzewo sandałowe

Czytamy sobie rodzinnie wieczorami "Templariusza". W pewnym momencie pojawia się tajemnicza bohaterka, której włosy pachną "drzewem sandałowym". Bardzo to zaintrygowało mojego młodszego syna (7).

Mikołaj:"Mamo, to ona pachniała ...paznokciami????"

środa, 08 lipca 2015
Rok z Findusem - Eva - Lena Larsson i Kennert Danielsson/ il. Sven Nordqvist

Najnowszy Findus to zaskoczenie. Jest inny od książek, które do tej pory ukazały się na polskim rynku, ma też dodatkowych autorów. Tutaj Nordquist –  zajął się wyłącznie sferą ilustracji. Za tekst odpowiedzialna jest para autorów: Eva Lena - Larsson i Kennert Danielsson.


Przypomnijmy: Findus to rezolutny kot, który pewnego dnia odmienił życie staruszka Pettsona. Od jakiegoś czasu  wiodą spokojne życie na szwedzkiej wsi, w charakterystycznym dla Północy drewnianym czerwonym domku z kurami i muklami. Przeżywają miłe i smutne chwile, najróżniejsze przygody. Najnowsza książka to propozycja spędzenia czasu z sympatyczną parą nie tylko na lekturze, ale również kreatywnie. Książka podzielona została na 12 rozdziałów -   tak jak rok i dwanaście miesięcy, a każdy z nich niesie ciekawą propozycję zagospodarowania wolnego czasu i uwolnienia się od nudy w zależności od danej pory roku i tego, co oferuje akurat natura bądź kalendarz.


W styczniu na przykład Findus robi  wieszak na ubrania z choinki, kwirlejkę z gałązki świerkowej, miotłę z gałęzi brzozy, widelec z jałowca i domek z patyczków od lodów. Chłopcom pewnie spodoba się majsterkowanie z Findusem. W tym miesiącu robi samochód, statek i światła uliczne.  Luty to miesiąc przesadzania rośli, farbowania białego tulipana i świetnego pomysłu na zwiększenie kolekcji roślin doniczkowych: mianowicie organizacja dnia wymieniania się roślinami. Findus sprawdza również, co jest potrzebne roślinom do życia. Marzec należy do nasion. Kot hoduje kiełki, robi skarpetkowego przyjaciela  z zielonymi włosami, obrazek i broszkę z fasoli i makaronu, wysiewa rośliny, które zakwitną latem. Razem z kotem dzieci zrobią naszyjnik z brązowych fasolek i żółtego groszku. Każdy kolejny miesiąc to nowe i zróżnicowane pomysły. 


Powstają ciekawe prace ręczne, które przyozdobią dziecięcy pokój, ścianę salonu albo burko rodziców. Każdy z pomysłów zawiera krótki opis potrzebnych materiałów i zasad wykonania krok po kroku. Książka jest bardzo kolorowa. Wszędzie Findusa pełno – przy zabawie i najróżniejszych pracach. Autorzy uczą dzieci szacunku do przyrody i ekologii. Zachęcają do wytwarzania samodzielnych zabawek i przeprowadzania prostych eksperymentów.

Wiek 5+

Wydawnictwo Media Rodzina

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 131