Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
poniedziałek, 19 września 2016
Historia Polski do kolorowania - Krzysztof Wiśniewski/ il. Barbara Kuropiejska

24 wielkie plansze przedstawiające najważniejsze wydarzenia z historii Polski – od pierwszych władców: Piastów po Pałac Prezydencki, wizerunki władców, którzy pojawili się na wcześniejszych kartach książki. Znajdziecie tu także rozbicie dzielnicowe i odbudowę państwa, dynastię Jagiellonów, królów elekcyjnych, koniec świetności Rzeczpospolitej, Legiony i Księstwo Warszawskie, Królestwo Kongresowe, Powstanie Listopadowe, Wielką Emigrację, Powstanie Styczniowe, drogę do wolnej Polski, Polskę w okresie międzywojennym, II wojnę światową, Polskie Państwo Podziemne, Polskę w czasach komunizmu, opozycję, polskich noblistów.

Każda plansza jest wielkiego formatu z mnóstwem malutkich obrazków z krótkimi opisami. Obrazki te w dużej mierze można pokolorować. Przez karty historii przewijają się liczne postacie, budowle, sceny obyczajowe, znane osobistości ze świata literatury, sztuki, polityki, nauki.

Dzieci oprócz spędzenia miło czasu na kolorowaniu mogą wprawiać się również w czytaniu króciutkich tekstów.

Ciekawa pomoc dla uczniów szkoły podstawowej, którzy dopiero co rozpoczęli przygodę z historią.  

Wiek 6+

Wydawnictwo Olesiejuk

niedziela, 18 września 2016
Zamki w Polsce do kolorowania - Krzysztof Wiśniewski, Joanna Babula

22 polskie zamki. Rozrzucone po całym kraju – bardziej i mniej znane. Te, o których wspomina się na lekcjach historii, w mediach, cele naszych wakacyjnych podróży. I te rzadko wspominane, a jednak również warte poznania. Do kolorowania, z krótkimi informacjami i ciekawostkami. Wśród nich zamkowe tuzy jak choćby Wawel – siedziba polskich królów, Książ – o którym ostatnio głośno w związku ze złotym pociągiem. (Bliski nam) Kórnik, Ogrodzieniec, Piaskowa Skała, Malbork, Łańcut i inne.

Nie ma żadnego gotowego przepisu na przedstawienie danego miejsca. Autorka wyszukała smaczki związane z danym miejscem: a to słynne rody, a to znów rzemieślnicy przy pracy, rozbójnicy grasujący w okolicy czy widok z góry. Ciekawym zabiegiem jest nawiązanie do legend, w których nie brakuje diabłów, rycerzy i tajemniczych dam spacerujących po nocach po zabytkowych budowlach. Dzieci mogą zobaczyć zamek sprzed lat i stan obecny, oglądają obrazy znanych artystów, mogą poznać właścicieli tych włości. Przez książkę przewija się plejada znanych postaci historycznych i mnóstwo zwykłych ludzi, którzy tworzyli historię na przestrzeni dziejów.

Na rozbudzenie ciekawości historycznej i podtrzymanie już istniejącej historycznej pasji.

Wiek 5+

Wydawnictwo Olesiejuk

środa, 14 września 2016
Oto jest Monachium - Miroslav Šašek



Do Monachium mam stosunek sentymentalny. Miasto związane z wakacyjnymi pobytami (kilkanaście lat temu), podczas których szlifowałam znajomość języka. Niejako ze wzruszeniem i trochę z lękiem otwierałam książkę czeskiego ilustratora i autora: Miroslava Šaška – ciekawa bardzo, co w niej znajdę po latach. I choć moje Monachium było bardziej nowoczesne niż to książkowe od Dwóch Sióstr, miłym doświadczeniem było rozpoznawanie miejsc, obiektów, ulic, ludzi w charakterystycznych strojach. Ciekawa byłam jak autor pokazał stolicę Bawarii, która ma przecież tyle różnych i pięknych kolorów, smaków, dźwięków.

Najmłodsi mają okazję wybrać się na spacer, poznać symbol serce i symbol miasta czyli Frauenkirche z charakterystycznymi wieżami wznoszącymi się wysoko nad dachami innych budynków, pierwszy kościół parafialny p.w. Świętego Piotra. Oczywiście nie mogło zabraknąć Oktoberfest – czyli październikowego święta piwa, które przyciąga corocznie tysiące turystów z całego świata. I Nowego Ratusza, i Starego Ratusza, trzech bram, Uniwersytetu, Starej Pinakoteki i pięknych parków w różnych stylach.

Na końcu książki znajdują się ciekawe informacje o Monachium współczesnym. Bo przecież dziś na ulicach nie można zobaczyć wozów zaprzężonych w konie; inne tramwaje też wożą mieszkańców i turystów, a zimą piasek na ulicach rozrzucają maszyny. Świat poszedł do przodu, Monachium również. Książka opowiada o mieście lat 50-tych ubiegłego wieku. Kolorowe ilustracje, w klimacie vintage mają bardzo dużo uroku, wywołują nostalgię za czymś, co bezpowrotnie minęło. Jednocześnie zachęcają do tego, by wsiąść w samolot lub do samochodu i odwiedzić to piękne miasto na południu Niemiec.

Wiek 4+

Wydawnictwo Dwie Siostry



poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Krasnolud Nap. Smocza kraina. Tom 1 - Maciej Jasiński

Przypomniały mi się czasy dzieciństwa, kiedy to z dreszczykiem emocji wyczekiwałam na kolejny numer „Świata Młodych”. Na ostatniej stronie zawsze był komiks: „Kajko i Kokosz”, „Jonek i Jonka”, „Tytus Romek i A’Tomek”. Było to swego rodzaju wychowywanie młodego pokolenia do czytania komiksów. W czasach gdy czytanie nie należy do najbardziej lubianych aktywności (patrz statystyki) może właśnie czytanie komiksów byłoby ciekawą alternatywą dla” atrakcyjniejszych (ponoć) umilaczy czasu wolnego. Mało tekstu, ciekawe historie, wartka akcja – strony uciekają, tekstu ubywa, słowo powiązane z obrazem – sukces czytelniczy łatwy do osiągnięcia i gwarantowany.

„Krasnolud Nap” ma cała plejadę ciekawych bohaterów. Wprawdzie to tytułowy osobnik jest winny całego zamieszania i przygody, jednak uczestniczy w niej spora grupka różnych ciekawych postaci, z których każda ma swoje przysłowiowe 5 minut.

Lord Dartor chce zdobyć władzę nad światem. W tym celu potrzebny mu krasnolud. Akurat się taki napatoczył. W dodatku twierdzi on, że jest królewskim synem. Zostaje uwięziony – na szczęście malcowi udaje się uciec z pułapki. W ucieczce pomagają mu księżniczka Klara i jej wierny przyjaciel Rodric. Udają się do Smoczej Krainy, w której czyhają na nich różne niespodzianki i niebezpieczeństwa.

Krasnolud Nap – komiks nagrodzony w "Konkursie imienia Janusza Christy na komiks dla dzieci" jest atrakcyjną wyprawą do czasów rycerzy, księżniczek, smoków i czarodziei. Jest tu wyraźny bajkowy podział na dobrych i złych. Przy czym główny bohater przechodzi wewnętrzną przemianę. Najpierw bardzo nieufny i złośliwy z biegiem czasu poznaje smak przyjaźni i odpowiedzialności za innych. Dzieci będą się dobrze bawiły i nauczą się czegoś ważnego.

Wiek 6+

Wydawnictwo Egmont



niedziela, 28 sierpnia 2016
Koniki z Szumińskich Łąk. Majka - Agnieszka Tyszka/ il. Marta Krzywicka

Seria „Koniki z Szumińskich Łąk” spodoba się miłośnikom koni. Kolejny tom perypetii bohaterów znanych z poprzednich tomów i kolejny gość Szumina. Tym razem Majka, która jako źrebak trafia do stajni. Osierocony koń, oddany przez ludzi, którzy nie byli w stanie odpowiednio zająć się Majką, trafia pod opiekę Klary, która również ma swoje prywatne dziecięce problemy, którym musi stawić czoła. Nina – starsza siostra dopiero co po konflikcie z mamą wyprowadza się z domu do babci, Hania ma nową siostrzyczkę i to jej poświęca całą swą uwagę, Paulina gdzieś przepadła, a gdzie? Tego Klara nie wie. Między Klarą a Majką nawiązuje się przyjaźń. Dzięki źrebakowi Klara zapomina o rodzinnych problemach, karmi Majkę, czyści, dba o nią. Czy ten misz masz różnych kłopotów będzie miał swój happyend?

Agnieszka Tyszka znana głównie z powieści młodzieżowych napisała cykl dla troszkę młodszych czytelników. Nie brak tu problemów dnia codziennego, dorastania. Poznajemy środowisko, w którym mieszka dziewczynka, troski rodziców Klary. Oczywiście w tle są konie. I choć na czoło wysuwa się Klara i jej życie, Majka jest miłym przyjacielem, który pomaga jej przetrwać ciężkie chwile. Jak się skończy ta opowieść? Nie zdradzę. Dodam tylko, że wcześniej pojawiły się inne tomy, które dostępne są na stronie wydawnictwa.

Wiek 8+

Wydawnictwo Egmont

czwartek, 11 sierpnia 2016
Mumciuś - Andrzej Marek Grabowski/ il. Kasia Kołodziej

 

O istnieniu mumciusiów do pewnego dnia Wielcy (ludzie) nie mieli pojęcia. Tymczasem te stworzenia od dawna mieszkają w różnych kątkach zakątkach domów i mieszkań. Malutkie istotki, większe od biedronki i mniejsze od myszy, z dużymi oczkami, ogonkiem do ozdoby, małymi okrągłymi uszkami, perkatym noskiem czułym na najdelikatniejsze zapachy.

W domu Wielkich szukają sobie wygodnych i bezpiecznych kryjówek, żeby nikt i nic nie było w stanie ich odnaleźć. Ich nieodłącznym atrybutem jest skrzynka z narzędziami i dziennik, w  którym zapisują ważne wydarzenia ze swojego życia i ważne myśli (tych w książce nie brakuje).

Spytacie po co mumciusiom narzędzia? Wielcy co rusz psują różne sprzęty: a to lampkę, a to pralkę, lodówkę. I wtedy właśnie mumciuś wkracza do akcji. Naprawia je, uszczelnia kolanka pod umywalką, izoluje przewody elektryczne. Pewnego dnia mała Wielka – czyli Agatka, zaczyna się źle czuć. Dziewczynka czas spędza przed telewizorem. I właśnie wtedy po raz pierwszy dostrzega mumciusia Fika.


W książce Andrzeja Marka Grabowskiego dzieci poznają nieznany świat maleńkich stworzeń. Ludzki świat w miniaturce, bowiem mumciusie mają również swoje problemy. Nie brak tu barwnych bohaterów: a trzeba przyznać, że mumciusiowa rodzina jest bardzo liczna. Kłótnie rodzinne, dyskusje, dylematy sercowe, ulubione książki, pyszne smakołyki, plany życiowe, marzenia, oczekiwania – czy nie znamy tego z własnego podwórka? Książka uczy, że warto w życiu mieć marzenia. Czasem jest pod górkę, ale gdy się czegoś bardzo pragnie, to to się spełni. I jeszcze jedno: miłość potrafi góry przenosić, o czym można się przekonać na podstawie losów mumciusia Fika i jego narzeczonej.


Wiek 5+

Wydawnictwo Literatura


środa, 10 sierpnia 2016
Pax. Upiór - Asa Larsson & Ingela Korsell/ il. Henrik Jonsson

„Pax” to książka dla tych, którzy lubią serie (a nie każdy lubi), duże emocje, tajemnicę i dość pokaźną dawkę grozy (a nie każdy lubi). Dwaj bracia – starszy Arlik i młodszy Viggo, od jakiegoś czasu są strażnikami biblioteki w małym szwedzkim miasteczku Mariefred. Z jednej strony chłopcy muszą stawić czoła niebezpieczeństwom, różnym potworom, z drugiej – w życiu realnym też nie mają łatwo. Bracia należą do tak zwanych trudnych  dzieciaków z przeszłością. Pochodzą z rodziny patologicznej, rodzice nie interesują się nimi, natomiast rodzina zastępcza też nie jest w stanie, choćby nie wiem jak bardzo się starała, nadrobić braków i zaspokoić ich wszystkich potrzeb. Zaczepki kolegów, nieprzyjazne grono pedagogiczne z jednej strony są jak wampiry dobrej energii i odbierają chęć do życia. Jednak z drugiej - wzmacniają więź braterską. Arlik i Viggo wiedzą, że mogą na sobie polegać, mimo znacznej różnicy zdań i charakterów, a jeśli wiedzą, że ktoś na nich liczy – nigdy nie zawodzą. Tym razem znane i lubiane w Szwecji Świętej Łucji zostanie zakłócone przez trzy upiory, które zagrażają  mieszkańcom. Ale zanim do tego dojdzie Arlik i Viggo zostaną wybrani do roli gwiazdorków*, co wcale nie przypadło im do gustu. Skąd upiory? Grupka niesfornych dzieciaków postanowiła trochę pobawić się w ich przywoływanie. Nie spodziewali się, że zabawa może mieć tak przykre konsekwencje.

Książka ma dość mroczny klimat. Już okładka zapowiada w jakim kierunku będzie rozwijała się fabuła. Stąd warto zastanowić się, czy ten gatunek będzie odpowiadał czytelniczemu odbiorcy? Na pewno to lektura dla miłośników strachu, gęsiej skórki i grozy. W takim klimacie są ilustracje Henrika Jonssona. Są zresztą świetne. Czarno – biało - szare. W takiej scenerii nie wydarzy się nic dobrego, zło czai się tuż za rogiem. Minusem tych książek jest to, że zawsze kończą się w ciekawym momencie. I jeszcze jedno. To piąta część – zatem niech nie dziwi Was 128 rozdział na samym początku.

I jeszcze kilka słów na temat autorów: Asa Larsson znana jest jako autorka kryminałów. Ingela Korsell jest bajkopisarką. Do tego dochodzi jeszcze ilustrator – Henrik Jonsson specjalizujący się komiksach. Oczywiście po takiej dawce wiedzy o autorach pojawia się pytanie – jak taki gatunkowy miszmasz przełoży się na powieść dla młodzieży? Zapewniam, że to mieszanka wybuchowa w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Seria nadal trzyma poziom. Teraz trzeba niestety czekać na kolejny 6 tom (razem jest ich 10).

Wiek 12+

Wydawnictwo Media Rodzina

wtorek, 09 sierpnia 2016
Srebrny chłopiec - Kristina Ohlsson

Pamiętacie Billie, która razem z mamą po śmierci ojca przeprowadziła się do niebieskiego domku, w którym działy się różne dziwne rzeczy? W „Szklanych dzieciach” pojawił się również pewien chłopiec Alladin, który towarzyszył Billie razem z Simoną przy wyjaśnianiu zagadki. Teraz to 12-letni Alladin jest głównym bohaterem. Przed laty rodzina chłopca przybyła do szwedzkiego Ahus z dalekiej Turcji. Od pewnego czasu rodzinny interes ponosi fiasko – mała restauracja nie zapewnia odpowiednich dochodów tak jak to było dawniej. Na dodatek ktoś kradnie jedzenie z kuchni. Rodzina musi się przenieść do wieży ciśnień i tylko jakiś cud sprawi, że nie będzie musiała wrócić w rodzinne strony. Na dworze zapanowała zima i Alladin co jakiś czas widuje tajemniczego chłopca w sweterku jakby z innej epoki i w krótkich spodenkach. Postać jak szybko się pojawia, tak szybko również znika. Czy Alladinowi uda się rozwiązać tę zagadkę? A może jemu i dwóm koleżankom uda się również rozwiązać zagadkę tajemniczego srebra, które zaginęło blisko 100 lat temu?

Wiele tu znaków zapytania, jednak najważniejszym jest ten, czy Alladin będzie musiał opuścić Szwecję, która stała się jego drugim domem. Oprócz ciekawej fabuły, porządnej dawki grozy drugi tom cyklu porusza również bardzo ważny i aktualny temat – uchodźców. Dzieci mogą poznać ich codzienne problemy, dylematy. Alladin boi się o jutro, o swoją rodzinę – to przecież tematy, które co rusz poruszane są w różnych mediach. Tutaj mają okazję poznać ten problem z perspektywy 12-letniego dziecka.

Przygody, tajemnice, napięcie, zjawa. Mieszanka powieści detektywistycznej, thrillera, obyczajowej. Lektura oprócz rozrywki daje do myślenia w różnych aspektach: empatii, tożsamości, troski o przyszłość.

Kristina Ohlsson do tej pory bardziej kojarzyła nam się z kryminałami dla dorosłych. Mając takie doświadczenie zawodowe: politolog, pracownik szwedzkiego MSZ-u, analityk policyjny,  nie sposób się dziwić, że spod jej ręki „wychodzą” dobre książki grozy. Tymczasem postanowiła napisać również książkę dla dzieci, a właściwie serię, bowiem całość obejmuje trzy tytuły: „Szklane dzieci”, „Srebrny chłopiec” i „Kamienne anioły”.

Wiek 13+

Wydawnictwo Media Rodzina

poniedziałek, 08 sierpnia 2016
Raz dwa trzy patrzymy - Joanna Bartosik

Tekturowa książka dla najmłodszych. Do pokazywania, czytania już najmłodszym dzieciom. Kolorystyka: czarno-biało-żółto-czerwona, duże twarze na słoneczku, księżycu, kości, listku, błyskawicy, chmurce, jabłuszku, gruszce, bananie. Są i ulubieni milusińscy: małpka, piesek, kotek, anonimowe postacie, o których rodzice mogą wymyślać różne historie.

Ponoć taki zestaw kolorystyczny sprawia, że maluchy widzą wyraźniej, wyostrza się ich zmysł wzroku. Jackie Silberg autorka książki „Zabawy umysłowe dla niemowląt”, zachęca do tego, by pokazywać dzieciom uśmiechnięte twarze: „Śmiejąca się buzia na zawsze kojarzyć się będzie dziecku z uczuciem radości, co z kolei spowoduje utworzenie się w jego mózgu nowych połączeń”*.

Myślę, że nie trzeba żadnych podpór naukowych, by zachęcić rodziców do wspólnego spędzania czasu z maluszkiem. A gdy dorośnie, można mu książkę dać do rączek. Tekturowe grube kartki są przygotowane na częsty kontakt z małym czytelnikiem.


*Jackie Silberg, „Zabawy umysłowe dla niemowląt”, str. 137, Wydawnictwo. K.E. Liber s.c 2004

Wiek 0+

Wydawnictwo Widnokrąg

czwartek, 04 sierpnia 2016
Mówcie mi Bezprym - Grażyna Bąkiewicz

Jakiś czas temu jechałam samochodem i słuchałam radia. W związku z jubileuszem chrztu Polski pewna pani profesor wypowiadała się na temat Mieszka II. Bardzo go chwaliła, przedstawiała go w samych superlatywach. A ja pomyślałam sobie: nie lubię faceta. Może i głupie – doczepić się do króla, który żył 1000 lat temu. Nie darzę go sympatią przez Bezpryma :) Choć w Internecie trudno o dobre wieści na temat najstarszego syna Bolesława Chrobrego. Aż tam huczy i wrze o jego niecnych uczynkach. Autorka Grażyna Bąkiewicz sama przyznaje, że niewiele wiadomo na jego temat. W książce przedstawiła ciekawą hipotezę na temat królewskiego syna. To jej wersja dawnych wydarzeń- a może i przyczyna okrutnych zachowań w wieku dorosłym. Nawet wizerunek Bezpryma dostępny w sieci jest jakiś taki nieprzyjemny. Patrzę na tę twarz i widzę człowieka pełnego złośliwości, przebiegłości, zła. Coś musiało się stać w jego życiu, że był właśnie taki, że takim go widzieli kronikarze i rysownicy. A może było tak jak w książce „Mówcie mi Bezprym”? Nie wiadomo tego. Dla historyków Bezprym wciąż jest zagadką.

Bezprym. Pierworodny syn księcia, potem króla, Bolesława, z pierwszego małżeństwa z księżniczką węgierską, prawdopodobnie z rodu Arpadów. To on miał dziedziczyć władzę po ojcu. Tak było od samego początku ustalone. Jednak historia potoczyła się inaczej. To  młodszy syn z małżeństwa z Emnildą – Mieszko II, stanął na czele państwa polskiego. A przecież Mieszko miał zostać duchownym. To  z nim nastoletni Bezprym drze koty. Tamten przedstawiony w niezbyt pozytywnym świetle: ma przywary złośliwego dzieciaka, z którego wyrasta złośliwy mężczyzna: skarżypyta, donosiciel, tchórz, majdol, maminsynek. Zupełne przeciwieństwo przyrodniego starszego brata. Bezprym przeżywa tutaj typowe katusze dla nastolatka. Czuje się niezrozumiały, odsuwany na bok. Jednak nie można go posądzić tylko i wyłącznie o błazenady młodości. Niechętnym okiem spogląda na surową Emnildę. I akurat w tym względzie ma rację.

Grażyna Bąkiewicz przenosi czytelników do początków państwa polskiego. Polska dopiero co przyjęła chrzest. Po lasach ludzie w tajemnicy oddają cześć dawnym bogom. Nie podoba się to Chrobremu, który przygotowuje się do przyjęcia samego cesarza Ottona. Ma on zjechać do Gniezna, by złożyć pokłon przy relikwiach świętego. Przenosimy się do dawnej epoki i widzimy świat oczami Bezpryma: stan przygotowań do zjazdu: służby, wojów, gospodarza. Co rusz pojawiają się ciekawostki dotyczące dawnego życia: strojów, uzbrojenia, wyposażenia domów, zachowania. Człowiekowi współczesnemu pewnie niełatwo byłoby się odnaleźć w tamtych czasach.

Bezprym zdobył moją sympatię. Imponuje jego oddanie sprawom grodu, zaangażowanie, jeszcze nieśmiałe, w politykę, naukę, walkę i dyplomację. Sam tworzy drużynę – z chłopaczków z nizin społecznych, ale oddanych i wiernych. To na nich ćwiczy swoje talenty przywódcze. Jednocześnie żal mi tego chłopaka – osamotnionego, przed laty odsuniętego od matki.  Autorka dużo czasu poświęciła przemyśleniom Bezpryma: jego ambitnym planom i marzeniom, tęsknocie i obawom. Mamy tu Bezpryma – z krwi i kości, w końcu odsuniętego od władzy z takich a nie innych przyczyn – których nie chciałabym tu wyjawiać. Polubiłam tego młodzieńca, który nie miał korzeni, nie miał swojego miejsca na ziemi. Autorka przedstawiła go jako mądrego, myślącego mężczyznę pokrzywdzonego przez los. Nie wiadomo jakim był człowiekiem do końca. Przebieg wydarzeń w tej książce jest ciekawy, prawdopodobny. Może tak właśnie było? Może krzywdy zaznane w dzieciństwie i młodości kazały się Bezprymowi potem mścić się okrutnie? Kto wie…

Wydawnictwo Literatura

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 153