Archiwum
Zakładki:
Dla dzieci
Lubimy czytać:) Książki ustawiam na półkach według kategorii: półeczka maluchów, starszaków, 6-10, 10+, półeczka młodzieży i rodziców. Wszystko w tagach
Autorzy i ilustratorzy książek
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
O książkach dla dzieci
Szablon blogu
Tutaj piszę o książkach
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Tagi
Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
piątek, 01 grudnia 2017
Matylda. Tajemnice i marzenia - Anna Czerwińska-Rydel/ il. Katarzyna Kołodziej

Matylda jest rezolutną wesołą dziewczynką z marzeniami i smutkami. Często jest w domu sama – pochodzi z niepełnej rodziny, mama jest wiecznie zabiegana, nigdy nie ma dla niej czasu. Więc kiedy Matylda spotyka kogoś, kto jest dla niej miły i wykazuje zainteresowanie dziewczynką, ta również podarowuje mu swoje serce i z całych sił angażuje się w tę znajomość. Tak jest w przypadku kota Zwrotki i starszej pani, która jest nauczycielką gry na skrzypcach. Codziennie po lekcjach, w tajemnicy przed mamą, Matylda uczy się okiełznać niełatwy instrument. Gdy mama dziewczynki dowiaduje się, że ta ją okłamuje, postanawia zabrać Matyldę z prywatnych lekcji. Starsza nauczycielka prosi o danie jej szansy do kolędowego koncertu, który ma się odbyć 22 grudnia. Jak skończy się ta historia, w której pełno jest tajemnic i niedomówień? Czy Matylda nauczy się dobrze grać, jaką rolę w życiu dziewczynki odegrają … koty?

W drugiej opowieści nagle pojawia się … tata. Ciągle nieobecny, nieznany. Mama daje mu szansę zaprzyjaźnienia się z córką? Jak będą budowane nowe wzajemne relacje, jak ułoży się między rodzicami? Jak Matylda poradzi sobie w nowym mieszkaniu ojca, gdzie panuje wielki nieład? Jak w końcu zostanie zorganizowana nowa rzeczywistość matki i córki? Oj, dużo tu pytań – ale i oczekiwanie na odpowiedzi ciekawe. Jak tato spełni się w nowej roli – przecież nie widział Matyldy cale 10 lat. To przecież kawał czasu.  Trzymamy kciuki, by im się udało nadrobić stracony czas.

To zupełnie inna książka Anny Czerwińskiej-Rydel. To tej pory zawsze z ciekawością sięgałam po biografie autorki. Tym razem lektura porusza zupełnie inne zagadnienia. Na pewno muzyka w życiu dziecka – udowadnia, że ta naprawdę łagodzi obyczaje. A trzeba przyznać, że sama autorka zna się w temacie jak mało kto, ponieważ sama jest muzykiem z wykształcenia. Kolejna tematyka – pisze o trudnych niekiedy relacjach na linii rodzic – dziecko, wzajemnym zaufaniu i nieoszukiwaniu się. Porusza też trudny temat relacji między dorosłymi. Najmłodszym pewnie spodoba się tematyka kocia – może niejeden niezdecydowany rodzic zgodzi się na trzymanie nowego osobnika w domu – ot, choćby takiego kota.

Wiek 8+

Wydawnictwo Literatura

środa, 29 listopada 2017
Żubr Pompik. Wyprawy - Tomasz Samojlik

Na pewno znacie Żubra Pompika. Pojawiał się na moim blogu nie raz. Razem z siostrą Polinką, mamą Poradą i ojcem Pomrukiem odkrywali tajemnice swojego domu - czyli Puszczy Białowieskiej. Tym razem cała rodzina udaje się na wyprawy. Stąd też taki tytuł całej serii. Celem są Parki Narodowe w Polsce. Jest ich razem 23 - na razie żubry odwiedziły trzy miejsca. Każdy Park Narodowy to oddzielna książeczka - moim zdaniem ciekawy pomysł, bowiem dany tytuł oddaje charakter konkretnego miejsca, przedstawia mieszkańców, cechy charakterystyczne. Tak więc Pompik odkrył w sobie żyłkę globtrotera - i to na naszą korzyść, bowiem te małe książki na pewno budzą ciekawość, a być może będą miały wpływ na nasze plany wakacyjne. A kto wie - może ktoś zacznie realizować rodzinny projekt: odwiedzamy polskie Parki Narodowe? Na środku każdej książeczki znajdziecie mapę Polski z zaznaczonymi wszystkimi Parkami. 

Na początku każdej książki, zaraz na okładce, znaleźć można najważniejsze informacje nt. danego parku, jego krótką charakterystykę, symbol (tak na marginesie - może uda się komuś zebrać wszystkie odznaki - symbole. My byliśmy w kilku miejscach i za każdym razem nabywamy plakietkę - na pamiątkę). Jest jeszcze coś, co zawsze mi się podoba w książkach dla dzieci: "Ta książka należy do ....":)

Okrągłe znaczki - symbole Parku, mają dużo wspólnego z Pompikowymi wyprawami. I tak: bobra można przecież spotkać nad rzekami i jeziorami Wigierskiego Parku Narodowego. Błotniak stawowy - to symbol Narwiańskiego Parku Narodowego. Jego, jak i wiele innych ptaków, można właśnie zobaczyć w tamtym miejscu. Tutaj Pompik jest trochę rozczarowany tą okolicą: żadnych zwierząt, same szuwary. A jednak - to tylko pozory. Bo nad Narwią żyją liczne gatunki ptaków wodnych - są ich tysiące. Symbolem Biebrzańskiego Parku Narodowego jest natomiast batalion - niezwykle wojowniczy ptak. Mali czytelnicy mogą się poczuć trochę rozczarowani, ponieważ po Biebrzy oprowadza ich łoś. Ale co tu dużo gadać - łoś to w  końcu głównie Białowieża:)

Te niepozorne książki przekazują informacje na temat bagien, stóp zwierząt, natury łosia, bataliona. To takie pierwsze książkowe kontakty z przyrodą, które być może zachęcą do prawdziwych wypraw w naturę i odkrywania takich cudów na własną rękę. 

Wiek 4+

Wydawnictwo Media Rodzina 

sobota, 18 listopada 2017
Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Teatrzyki - Jan Brzechwa/ il. Magdalena Kozieł-Nowak

Większość czytelników zna Jana Brzechwę jako autora kultowych wierszy dla dzieci. A cykl o Panu Kleksie? Też ma swoich wiernych wielbicieli. Teksty ponadczasowe. Tymczasem Jan Brzechwa to również autor utworów scenicznych: krótkich form teatralnych, które można z powodzeniem wystawić w szkole, w domu podczas rodzinnych uroczystości, na zbiórkach zuchowych czy harcerskich, w przedszkolach. Księżniczka na ziarnku grochu, Siedmiomilowe buty, Wagary, widowiska kukiełkowe: Teatr Pietruszki, groteska radiowa  Wieloryb. I Bajki-Samograjki, które świetnie pamiętam w postaci podłużnego wydania sprzed lat. A w nich: Czerwony Kapturek, Kot w Butach, Kopciuszek, Jaś i Małgosia. „Teatrzyki” z podziałem na role – gotowe do zagrania przez dorosłych i dzieci, z didaskaliami. Każdy teatrzyk poprzedza lista postaci występujących w danej sztuce – są one zaprezentowane z imienia, nazwy, są też świetne ilustracje odzwierciedlające je.

O istocie tych utworów słowo wstępne napisał znawca literatury dziecięcej – Grzegorz Leszczyński. Świetny tekst, który odkrywa kulisy powstawania tych utworów. Jest zachęta, by wystawiać te perełki w małych zespołach, by traktować je też jako zjawisko socjokulturowe. Bo w „Teatrzykach” jest odbicie minionych czasów, niekiedy wyraźnie widać więź poety z poprzednim systemem. Na szczęście przeważa czysta zabawa i tematyka bliska dziecku, bez socjalistycznej propagandy.

Ilustracje Magdaleny Kozieł-Nowak są rewelacyjne. Cudnie oddają klimat bajek, baśni. Delikatne księżniczki, motywy florystyczne, zwierzęta, dobór barw.  Atrakcyjne wydanie, szata graficzna, świat przedstawiony zachęcają do tego, by chwycić za teksty, zebrać grupę aktorów i zagrać na deskach. 

W ramach cyklu Brzechwa dzieciom ukazały się pięknie wydane książki: Dzieła wszystkie. Pan Kleks, Dzieła wszystkie. Wiersze, Dzieła wszystkie. Bajki i w końcu opisane dzisiaj Dzieła wszystkie. Teatrzyki.  Wszystkie z wyobraźnią zilustrowane przez czołowych polskich ilustratorów: Mariannę Sztymę, Artura Gulewicza, Magdalenę Kozieł-Nowak i Jolę Richter Magnuszewską.

Wiek 5+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

piątek, 17 listopada 2017
Ale historia. Zygmuncie i kto tu rządzi - Grażyna Bąkiewicz/ il. Artur Nowicki

Jolka ma 12 lat i nie cierpi ortografii. Za to uwielbia lekcje historii prowadzone przez pana Cebulę. Historyk ma specyficzny styl ubierania się – zazwyczaj ma na sobie kilka warstw. Minuty lekcji mijają, a nauczyciel ściąga z siebie nadmiar ciuchów. „Obieranie Cebuli” to klasowa zgadywanka – czyli kto prawidłowo odgadnie ilość warstw ubrań Cebuli. Ławki w klasie historyka mają MOC. Za ich pomocą uczniowie przenoszą się do różnych epok. Właśnie omawiany jest temat: wiek XVI. Jolka odwiedza Kraków  A.D. 1530. Ląduje w starej drukarni ze stosami książek oprawionych  skóry. To czasy królowej Bony i Zygmunta Starego. Właśnie mały Zygmuś jest koronowany na króla Polski. Jest teraz dwóch władców Zygmuntów– stąd przydomek dla ojca – Zygmunt Stary. Ciekawe, jakie zadanie tym razem uczniowie otrzymają do wykonania? Napisałam tym razem, ponieważ nie po raz pierwszy gościmy w klasie kultowego pana Cebuli. Za każdym razem w serii Ale historia inny uczeń jest głównym bohaterem. Za każdym razem cała klasa trafia do innej epoki, każda część serii – to inne zadanie. W najnowszej – jak tytuł wskazuje – wszystkich nurtuje pytanie, kto tak naprawdę rządzi ówczesną Polską.

Cała seria pokazuje, że historia nie jest nudna. Uczniowie muszą odnaleźć się w innej rzeczywistości: stad ważna wiedza socjokulturowa, znajomość obyczajów, języka, mody, konwenansów. To też fajna okazja, by poznać dzięki komiksom Artura Nowickiego dawne czasy trochę z przymrużeniem oka, bo w tekstach ilustratora jest nie tylko spora dawka wiedzy, ale też i  humoru. W tej części dużo jest na temat książek, wynalazku Gutenberga, druku, alfabetu. Z polskim alfabetem wcale tak łatwo nie było – a to ze względu na znaki diakrytyczne: ą, ę, ć, ł, ń, ó, ś, ź, ż – czyli tzw. brzęczące dźwięki. Ale nie tylko: można wyczytać tu ciekawostki na temat spławiana zboża rzeką, czarownicach, lekarzach XVI-wiecznych i tolerancji. Pojawiają się hasła: gomółka, dziegieć, flisacy i inne.

Seria Grażyny Bąkiewicz ma swój czarny charakter – to synalek dyrektora, którego trzymają się dziwne żarty. Przez niego i nie tylko, na uczestników wypraw w czasie czekają niemiłe niespodzianki.

Zawsze na końcu książki z tej serii – pojawia się pytanie – ciekawe kogo poznamy następnym razem i jaką epokę odwiedzimy.

Wiek 9+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

poniedziałek, 13 listopada 2017
Atlas miast - Georgia Cherry/ il. Martin Haake

Trzydzieści  niezwykłych miejsc – miast na całym świecie. Z różnych kontynentów, z naciskiem na różne aspekty: historię, sztukę, przyrodę, kulinaria, ludzi z nimi związanymi. To zwiedzanie palcem po mapie, odkrywanie obrazkowych historii, które może mieć swój dalszy ciąg choćby w innych książkach, Internecie, czasopismach – zależnie od chęci. Są tu takie perełki jak Lizbona, Meksyk, NY, Berlin, Ateny, Tokio, San Francisco. Jedne z miast bardziej, inne mniej znane – na pewno dla dorosłych. Dzieci mają tu naprawdę mnóstwo do odkrywania. Niektóre nazwy pojawiają się często w mediach, filmach, dziecięcej literaturze, kreskówkach a nawet na …. częściach garderoby. Często widać dzieciaki z jakimiś fajnymi nadrukami charakterystycznymi dla danych miejsc – na koszulkach, bluzach, kurtkach. Paryż, Barcelona, Londyn, NY. Nazwy miast są też znane poprzez kluby sportowe – to, co się dzieje na boiskach sportowych, to istne szaleństwo. Na pewno dla wielu dzieci nazwy niektórych miejskich sław na pewno nie są tajemnicą. Na kartach książki znajdziecie również stolice Polski – Warszawę.


Ale są i takie miejsca, o których nie za często słyszymy: Toronto, Budapeszt, Montreal. Bombaj występuje tu pod rzadziej używaną nazwą: Mumbaj. Cudnie, że są nasi sąsiedzi. Do nich to rzut beretem – może się wybierzemy na wycieczkę?

Co mają nam miasta do zaoferowania? W Lizbonie można skosztować tarty z kremem, wyciszyć się w basilica da Estrela, zwiedzić muzeum sztuki współczesnej, przejechać się kolejka linową Elevador da Gloria. W Budapeszcie na turystów czekają: kolejka zębata, gulasz, Baszta Rybacka, Bazylika św. Stefana, Muzeum Sztuki Stosowanej, dworzec kolejowy.

Każde miejsce to coś do zaoferowania dla ciała, dla ducha, podniebienia, krótki opis, najważniejsze dane: np. data powstania, położenie, rzeka. Dalej: informacje nt. kraju, w którym dane miasto leży, obowiązujący język, liczba mieszkańców. Wszędzie  mały czytelnik ma jakieś zadanie do wykonania związane z tym miejscem: i tak w Budapeszcie musi poszukać porcji gulaszu, w Moskwie matrioszki, hot dogi w Toronto, lamy w Buenos Aires, wiewiórki w Warszawie, a Seulu – wachlarze.

Książka na pewno rozbudza ciekawość i pasje podróżnicze, zachęca do tego, by aktywnie spędzać czas i marzyć o odwiedzeniu tych wszystkich miejsc.


PS. Oczywiście książka ta rządzi się swoimi prawami i ilość miejsca jest tu ograniczona, niemniej muszę to napisać: szkoda mi całkiem prywatnie, że wśród miast nie znalazła się stolica Kuby- Hawana.

 

Wiek 6+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

piątek, 03 listopada 2017
Mio, mój Mio - Astrid Lindgren/ czyta Waldemar Barwiński

Dziewięcioletni Bo Wilhelm Olsson nie jest szczęśliwym dzieckiem. Wychowują go przybrani rodzice: ciocia Edla i wujek Sixten. Chłopiec sądzi, że oboje nie lubią go. Nie rozmawiają z nim, nie pozwalają mu się głośno śmiać, nie troszczą się o niego. Bosse ma przyjaciela, Benkę, a ten - cudownego ojca. I oto Bosse dowiaduje się, że jego prawdziwy ojciec jest… królem w Krainie Dalekiej. Po wielu latach rozłąki , spotykają się. Ojciec król buduje z chłopcem modele samolotów, ciągle rozmawiają, śmieją się. Mimo wielu obowiązków znajduje dla niego zawsze czas. Ojciec król nazywa swego syna Mio, mój Mio. Chłopiec znajduje w Krainie Dalekiej nowego przyjaciela o imieniu Jum Jum, dostaje od ojca króla cudownego wierzchowca białego Miramisa, słucha opowieści studni szepczącej. Jednak jest coś strasznego – Kraina Daleka sąsiaduje z mroczną krainą, w której rządzi siejący grozę Rycerz Kato. Kiedy ktoś wymawia jego imię, wszystko milknie, a Miramis zaczyna drżeć. Mio mój Mio  musi wykonać bardzo ważne zadanie, o którym było powiedziane już przed tysiącami lat: Chłopiec królewskiej krwi na białym koniu ze złotą grzywą i z jednym przyjacielem w orszaku.

Jest to historia o przyjaźni, odwadze, tajemnicy. Pełna czarów. Świetnie nadaje się do głośnego czytania. Język tej opowieści jest niezwykle poetycki. Autorka opisuje tak sugestywnie stan ducha bohaterów, przyrodę. Snuje swoją opowieść jak baśń, którą kiedyś opowiadano sobie o zmroku przy cieple kominka. Piękna książka. Ponadczasowa. I na koniec jeszcze taka refleksja – cudnie by było, gdyby tak udało się nakłonić do przeczytania tej książki ojców królów naszych dzieci. Mogliby się  z niej dużo dowiedzieć i nauczyć …..

Książka ta znajduje się na Złotej Liście Książek, które Fundacja ABCXXI Cała Polska Czyta Dzieciom poleca do głośnego czytania.

Ale oczywiście można skorzystać z pomocy lektora. Niedawno ukazał się audiobook w interpretacji Waldemara Barwińskiego.

Czas nagrania 3 godziny 24 minuty

Wiek 6+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

czwartek, 02 listopada 2017
Tajemnica przeklętej harfy - Marcin Kozioł

To nasze pierwsze spotkanie z Julką i Tomem, choć pewnie niektórzy z Was znają tę parę przyjaciół z pierwszej książki: „Skrzynia Władcy Piorunów”. Para ta udaje się do Egiptu na wakacje. Przed miłośnikami przygód szeroka skala możliwości ciekawego spędzania czasu: przygody, zwiedzanie zabytków opiewanych w literaturze i sztuce. Nic dziwnego, że Julka i Tom cieszą się niezmiernie na tę wyprawę. Niepełnosprawnej Julce towarzyszy pies opiekun - Spajk. Labrador, który nie raz przemawia (tj. szczeka) w tej książce. Pojawia się też nowy bohater – kot Dżager. To ta dwójka ma największy wpływa na rozwój wydarzeń, które jak nic przypominają czytelnikowi trzymające  w napięciu kino akcji – z tą różnicą, że to tutaj skierowane jest do młodszego odbiorcy. Dżager i Spajk poznają się przypadkiem w samolocie, w  luku bagażowym, podczas lotu do Egiptu. Klatka kota podczas podniebnych perturbacji ulega uszkodzeniu, co skutkuje odkryciem pewnej tajemnicy. Okazuje się, że w jej zakamarkach ukryta została pewna stara mapa. Julka i Tom z dwójką czworonogów i znawczynią Egiptu: Suzan, starają się pójść  tropem znaleziska i odgadnąć zagadkę.

Równolegle do współczesności opowiedziane są również dwie inne historie. Wszystkie one związane są ze starożytnym Egiptem. Najpierw sama stolica krainy faraonów, w której akurat rządzi Seti Pierwszy. Władca jest pilnowany przez kapłanów, doradców, obserwują go ciągle mieszkańcy pałacu. Tymczasem Seti zakochuje się w pięknej kapłance zaślubionej już bogini Izydzie. Bentreszyt, prosta dziewczyna, też nie jest mu obojętna.  Jak skończy się ta nieszczęśliwa miłość?

Tymczasem trzecia historia opowiada o małej dziewczynce Dorothy, która zaczyna się dziwnie zachowywać. Trzylatka lunatykuje w nocy, mówi przez sen, opowiada o dziwnych spotkaniach z Bentreszyt, odczytuje hieroglify, zna Egipt.

Marcin Kozioł stara się przede wszystkim opowiedzieć swoją historię … ładnie. Dba bardzo o język, dobór wyrazów. Wiele współczesnych książek dla dzieci i młodzieży to przede wszystkim akcja i dialogi. Tutaj autor zwraca też uwagę na opisy, które przekazują informacje o otoczeniu, wyglądzie bohaterów i stanie umysłu i ducha. Można między wersami dowiedzieć się wiele na temat starożytnego Egiptu, zwyczajów wówczas panujących, sztuki, codziennego życia. To przede wszystkim udana przygodówka z elementami książki detektywistycznej i historycznej. Śmieszą bardzo dialogi Spajka z Dżagerem. Ta dwójka jest trochę jak ładunki różnoimienne – a te, jak wiadomo, przyciągają się – co widać w tej książce.

Wiek 9+

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

 

wtorek, 31 października 2017
Klechdy sezamowe - Bolesław Leśmian/ il. Jan Lenica

 

Myślę, że niejednemu czytelnikowi łezka się w oku zakręciła, gdy zobaczył wznowienie „Klechd sezamowych” Bolesława Leśmiana. Wydane ponad 100 lat temu – dokładnie w 1913 roku, teraz uwspółcześnione w aspekcie interpunkcji, odmiany wyrazów i pisowni w celu ułatwienia odbioru młodszym czytelnikom.

Obserwowałam jakiś czas temu aukcje dobrze zachowanych „Klechd” z lat 50-tych ubiegłego wieku - osiągnęły cenę kilkuset złotych, a walka o ich zdobycie była zażarta. Sądzę, że to właśnie starsi czytelnicy, wychowani na tych baśniach, chcieli zakupić je do domowej biblioteczki dla swoich dzieci, wnuków, a może i prawnuków. Ja też wychowałam się na tych baśniach - „Klechdy” to dla mnie powrót do dzieciństwa, podróż sentymentalna. Warto się w nią udać.

„Klechdy” pełne są „dziwów i cudów niezrozumiałych”, postaci pobudzających wyobraźnię, księżniczek o egzotycznych imionach, bohaterów o ponadludzkich możliwościach, strachów i potworów, które sprawiają, że dzieci słuchają tych utworów z otwartą buzią.

W środku znajdziecie 6 klechd:

„Baśń o rumaku zaklętym”, „Ali Baba i czterdziestu zbójców”, „Rybak i geniusz”, „Opowiadanie króla Wysp hebanowych”, „Baśń o Aladynie i o lampie cudownej”, „Baśń o pięknej Parysadzie i o ptaku Bulbulezarze”.


Najbardziej egzotyczną baśnią w dzieciństwie były dla mnie „Opowieści króla Wysp Hebanowych”. Budziły dreszczyk emocji, nieprzewidywalne, z paletą charakternych postaci. Otóż król Wysp Hebanowych miał żonę czarownicę – Chryzeidę. Sęk w tym, że nie wiedział, jak dwulicowa jest jego małżonka. Kochał kobietę z całego serca, natomiast sam obiekt jego uczuć wzdychał i czcił potwora Murzyna. To w jego karku, po odkryciu bezecności żony, król zatopił swój miecz, za co spotkała go sroga kara ze strony Chryzeidy. Został zaczarowany w posąg od stóp do pasa, a mieszkańcy królestwa zostali przemienieni w ryby.

„Baśń o pięknej Parysadzie i o ptaku Bulbulezarze” spodoba się miłośnikom baśni klasycznych, w których występują dzielne księżniczki. Taka jest właśnie królewska córka Parysada. Kiedy dwaj bracia wysłani po trzy dziwy: dąb – samograj, strugę – złoto smugę i ptaka Bulbulezara nie wracają z wyprawy, Parysada sama udaje się na ratunek najbliższym. Dzieci pewnie zaciekawi motyw soku żywicznego, który potrafi kamiennym posągom przywrócić ludzką postać.

Baśń o rumaku zaklętym pełna jest czarów. Król ogląda z zaciekawieniem magiczne wynalazki i czarnoksięskie odkrycia. Ale nic tak nie przykuwa jego uwagi, jak piękny, rzeźbiony w drzewie czarodziejski rumak. Syna króla sam chce wypróbować rumaka, jednak wyrusza na przejażdżkę nie wysłuchawszy wcześniej „instrukcji obsługi”. Królewicz trafia do krainy, gdzie spotyka piękną księżniczkę, zakochuje się w niej i nie kwapi się do powrotu. Tymczasem czarownikowi od zaklętego rumaka perski król lada dzień zetnie głowę, ponieważ jest przekonany, że królewicz nie żyje i to jego właśnie obarcza winą.


Patrzę za okno na mroźny świat za oknem. Wiatr wieje, nie chce się opuszczać miłych i ciepłych progów. „Winter is coming”. A to dobry klimat, by choć w wyobraźni przenieść się do dalekiej cieplutkiej Persji, gdzie przebogate pałace, latające dywany, cudowne lampy i zaklęte rumaki. Niektóre z klechd: o Ali Babie, Aladynie dzięki kreskówkom i filmom na dobre tkwią w powszechnej świadomości. Warto przeczytać utwory Leśmiana sprzed ponad 100 lat, by samemu się przekonać, jak wyglądać mógł pierwowzór i jak zmieniały się interpretacje, motywy, kanony piękna, treści i przesłanie, jakie niosły ze sobą te utwory.

Podoba mi się mała ilość ilustracji w tym wydaniu. Jest to pole do popisu dla dziecięcej wyobraźni, która zmotywowana pięknym tekstem stworzonym przez młodopolskiego pisarza, zaczyna biec swoim torem i tworzy obrazy w małych głowach.

Książka jest pięknie wydana. Pod kultową obwolutą kryje się książka w błękitnej płóciennej oprawie, szyta, na kremowym papierze.

Wiek 7+

Wydawnictwo Dwie Siostry

sobota, 28 października 2017
Krzysia i ptasie kłopoty - Frances Watts/ il. Gregory Rogers

Pamiętacie Krzysię, strażniczkę mieczy, która dba o zamkową białą broń? Na zamku, gdzie mieszka, ciągle się dużo dzieje, kręci się wielu ludzi, każdy ma jakieś zadanie do wykonania. Szlachcic Sir Walter Łysy, właściciel zamku Jutrzenki, wzywa wszystkich na dziedziniec. Ciekawe, jaka jest tego przyczyna? Może wybuchła wojna? Na szczęście powód jest inny. Lady Beta Znudzona ma wkrótce urodziny, w związku z tym uroczystości będą trwały aż 3 dni. Na tę okazję trzeba przygotować atrakcje dla gości: zabawy i turnieje dla rycerzy, bieg w workach, wyścigi na trzy nogi, przeciąganie liny dla gawiedzi. Oznacza to dużo pracy dla Krzysi, która jest odpowiedzialna za część rynsztunku. Polerowanie i ostrzenie mieczy – to zadanie odpowiedzialne i niełatwe. Zresztą wszyscy wpadają w szał przygotowań. W dodatku Sir Walter zadecydował, że również Krzysia ma wziąć udział w rywalizacjach. Przed Strażniczką spore wyzwanie: zawody łucznicze, walka na miecze, wyścig konny przez Mroczny Las. Tymczasem nadworny gołąb zwierza się Krzysi, że Sir Walter już go nie potrzebuje: nie wysyła poczty, nie grucha kołysanek, w dodatku podpatrzył, że jego chlebodawca ma nowego pupilka – jastrzębia. Jeśli jesteście ciekawi, jak się potoczą losy Krzysi, kto wygra turniej i jak zakończą się ptasie kłopoty gołębia – zajrzyjcie do szóstego tomiku serii o strażniczce mieczy.

To już ostatnia część przygód Krzysi. Do tej pory ukazało się 5 części. Krzysia i ptasie kłopoty to ostatnia część – serię przerwała śmierć ilustratora w roku 2013. To sympatyczna przygodówka, z której dzieci mogą dowiedzieć się jak wyglądało życie w dawnych czasach na dworze rycerza. Przystępnie napisana, z humorem, ciekawą akcją i bohaterami – powinna się spodobać.

Wiek 6+

Wydawnictwo Literówka

piątek, 27 października 2017
Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków - Ewa Kozyra-Pawlak, Paweł Pawlak

Ewa i Paweł Pawlakowie mieszkają w sąsiedztwie ptaków. Jakich? Są tu i szpak, sikorki, słowik rdzawy, sroka, wilga, kos, dzięcioł zielony, pokrzewka, dudek, dzwoniec, szczygieł, makolągwa, sójka, raniuszka, mazurek, rudzik, kowalik, grubodziób i zięba. Dziewiętnaście ptaków, które może i Wy znacie z najbliższego otoczenia.

Bardzo przyjemnie czyta się i ogląda ów atlas. Pełno w nim naszych starych znajomych. Są więc głośne mazurki oblegające (dosłownie) wschodnią ścianę otuloną dzikim winem. Są i szpaki, które łakomie obżerają się gronami tego wina. Jest i sroka rozbójniczka, która zawsze robi wokół siebie wiele hałasu o nic, a którą tak zgodnie przeganiają małe ptaki – oczywiście w komitywie i w wielkiej gromadzie. Jest sikorka bogatka, którą widzę właśnie w momencie pisania tego tekstu na tarasie na odeszczonym stole. Skubie gronka winogrona i spaceruje po mokrej pergoli.

Rodzinnie lubimy ptaki i robimy dużo, by je zachęcić do odwiedzin. Niektóre zamieszkały na stałe (zaczyna brakować miejsca), inne pojawiają się sporadycznie. Dzięki książce wyjaśniła się (chyba) tajemnica zasadzonych dębów w dość specyficznych miejscach – przypuszczam, że to faktycznie sprawka sójki, która od czasu do czasu buszuje w naszym ogródku.


Z wielką uwagą i ciekawością zaglądam do atlasu Pawlaków – bardzo osobistego, bo opisującego swoje własne doświadczenia z różnym gatunkami. Szpaki mieszkające w dachu, sikorki, które zadomowiły się już na dobre, słowiki śpiewające wczesnym rankiem, kiedy dzieci jeszcze śpią. Książka jest wprawdzie dla dzieci, ale również i dorośli ucieszą swoje oko wycinankami z materiałów o różnych barwach i fakturach, jak również ilustracjami wykonanymi tradycyjnie – farbami. Pani Ewa znana ze swoich wycinanek z wielką precyzją powycinała te wszystkie ptasie drobiazgi: oczka, pazurki, piórka. Od czasu do czasu pojawiają się również rysunki małej Hanki Cisło. Również Paweł Pawlak, znany z charakterystycznej kreski, dobrze odnalazł się w rysunku realistycznym.

Teksty czyta się przyjemnie – są one krótkie, takie w sam raz do pierwszego czytania, informacje niedługie ale cenne dla początkującego ornitologa. Litery zostały starannie wykaligrafowane. Każdy opis opatrzony jest też fotografią, są i piórka (nie przy wszystkich gatunkach).

Książka na pewno poznaje ze światem przyrody, zachęca też do swoich własnych obserwacji. Może podczas wyprawy do parku, lasu czy ogrodu uda się odnaleźć jakieś zgubione piórko albo wypatrzeć jakiś gatunek opisany w książce, albo i nowy. Może warto pokusić się o stworzenie własnego albumu ptaków żyjących w sąsiedztwie. Ilustracje malej Hani są takie piękne. To doskonały przykład na spędzenie wolnego czasu kreatywnie.

Wiek 3+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 168