Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Narzeczona Lucky Luke

 

Kiedyś zastanawiałam się, dlaczego Lucky Luke nie ma jakiejś towarzyszki życia. A tu proszę. Jest odpowiedź.

Lucky Luke otrzymuje od burmistrza zlecenie ochrony pewnego cennego ładunku. Kowboj myśli, że będą to krowy, byki albo pionierzy. Tymczasem nasz bohater ma eskortować tabor z kobietami, którym marzy się wyjść za mąż za jakiegoś dżentelmena z Dzikiego Zachodu. Lucky Luke próbuje nawet ostrzec kobitki, że takie pożycie małżeńskie to jest poważne ryzyko, zwłaszcza na terenach, gdzie prawo nie jest przestrzegane. Ale na nic jego słowa. Panie odważnie wyruszają w drogę. „Ochroniarz” taboru podczas podróży otrzymuje telegram z ostrzeżeniem, że wśród pań prawdopodobnie ukrywa się groźny przestępca, który niedawno zbiegł z więzienia. Lucky Luke robi wszystko, by odkryć przebierańca – a jego odważne poczynania są różnie interpretowane przez kobiety. Ta część przygód oferuje znów całą masę ciekawych przygód i zdarzeń: spotkanie z Indianami, trąbę powietrzną, zerwany most, przeprawę przez Góry Skaliste, napad rzezimieszków i wzruszające śluby skojarzonych par. Lucky Luke dowiaduje się, że jedna z przywiezionych panien nie ma (tymczasowo) narzeczonego. Kandydat siedzi w areszcie, a panna potrzebuje opiekuna do czasu jego uwolnienia tzw. przyzwoitki. Kowboj przez chwilę zastępuje narzeczonego. Czy ta nowa sytuacja mu się spodoba? W kolejnej części znajdziecie znów świetne ilustracje, humor słowny i sytuacyjny, zobaczycie, jak wyglądało życie na Dzikim Zachodzie. I pojawiają się złote myśli naszego bohatera, jak na przykład ta: „Kobieta martwi się o swoją przyszłość aż do ślubu. Mężczyzna martwi się o swoją przyszłość dopiero od tego momentu”.

Wydawnictwo Egmont

niedziela, 10 marca 2019, be.el

Polecane wpisy

Komentarze
2019/03/31 15:32:04
Uwielbiałam ten komiks jako dziecko. Nawet nie wiedziałam, że jeszcze można gdzieś go dostać :).