Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Kubuś Puchatek. Chatka Puchatka - A.A. Milne/ il. E. H. Shepard

 

Czy czytaliście TEGO prawdziwego Kubusia? I Chatkę? Miód, delicja – pycha. Tytułowy bohater Miś łakomczuch, strachliwy Prosiaczek, który tak naprawdę wcale takim bojączką nie jest; fatalista i pesymista Kłapouchy, nerwowy Królik, Tygrys (obecny dopiero w Chatce), Kangurzyca z Maleństwem, Sowa Przemądrzała i Krzyś, syn autora. Wszystko dzieje się w Stumilowym Lesie, gdzie zwierzątka przeżywają swoje mniejsze i większe problemy – Kłapouchy gubi ogon, Puchatek tkwi w króliczej dziurze, wszystko zalewa woda, Maleństwo wpada do wody. Phi - żachnie się malec. Przecież każdy to wie. Ale jak to wszystko jest opisane. Ocalić w tłumaczeniu – czytałam kiedyś o przekładach literatury. Ten przekład to perła, klasyka. Jak tu się nie uśmiechnąć do siebie czytając plan porwania Maleństwa (akuku), albo o pułapce na słonie (Buzia wykręca się w rogala przy czytaniu: „Słoniocy”)

Albo:

-Chwileczkę – przerwał jej [Sowie] Puchatek, podnosząc łapkę do góry. – Co mamy zrobić dla tego czegoś, coś powiedziała? Bo właśnie kichnęłaś w tej chwili, kiedy chciałaś to słowo wymówić.

-Mylisz się. Nie kichnęłam.

-Kichnęłaś, Sowo!

-Przepraszam Cię Puchatku, nie kichnęłam Niepodobna kichnąć, nie wiedząc o tym.

-Tak, ale nie można usłyszeć kichnięcia bez tego, żeby ktoś nie kichnął.

[Kubuś Puchatek]

 

Albo:

Puchatek dreptał po białej ścieżynce leśnej i, idąc, wyobrażał sobie, że zastanie Prosiaczka w domu, grzejącego sobie pięty przy kominku. Ale jakże się zdziwił, gdy zobaczył, że drzwi jego mieszkania są otwarte. Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.

[Chatka Puchatka]

 

A piosenka o śniegu? –bim-bom?

[Chatka Puchatka]

Kubusia - tego najprawdziwszego z prawdziwych, przypomniała Nasza Księgarnia. Oczywiście ze świetnym tłumaczeniem Ireny Tuwim (nie myślcie, że to aby jedyny przekład. Ponoć w latach 80 pojawiła się wersja o dość specyficznym tytule – „Fredzia Phi – Phi ”(?!). Zawsze, gdy wracam do Kubusia, albo Chatki zastanawiam się, czy tłumaczka konsultowała od czasu do czasu swoje pomysły ze starszym bratem, Julianem? Może tak, może nie. Któż to wie – była utalentowaną poetką i tłumaczką („Mary Poppins”, książki Edith Nesbit, „Baśnie bajki bajeczki”, „Gałka od łóżka”) Wreszcie ilustracje – E. H. Sheparda. Nieśmiertelne. Zapadające w dziecięcą pamięć. Piękne wydanie książek Milne’a na papierze o ciekawej fakturze daje posmak starego. Czegoś, co minęło. Przypomniał mi się stary elementarz. Takie same odczucia. Miłe. Ciepłe. I niech ktoś nie myśli, że my tak łatwo zapomnimy o tym prawdziwym Kubusiu – ma swoje lata (93), ale ciągle jest młody. I nie zaszkodzą mu ani lukrowane piłeczki, klocki, długopisy, piórniki, koszulki, śliniaczki dla niemowląt, pościel czy firanki. Tylko szkoda, że niektórym dzieciom - otoczonym przecież ze wszystkich stron umęczonym Kubusiem, nie będzie dane poznać tego prawdziwego Puchatka. Do książki warto wrócić – już choćby w celu znalezienia odpowiedzi na pytanie dziecięcia:

-Mamo, a dlaczego Puchatek nazywa się Puchatkiem?

No właśnie, dlaczego?

P.S. Czy wiecie, że powstał ciąg dalszy przygód Kubusia Puchatka? Powrót do Stumilowego Lasu – tak nazywa się ta książka. Znacie? 

Wiek 4+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

środa, 30 stycznia 2019, be.el

Polecane wpisy