Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Zew padliny - Tomasz Samojlik, Adam Wajrak

Wyobraźcie sobie wyprawę do lasu. Nie, nie zwykłego lasu. A może zwykłego niezwykłego, który swoim klimatem przypomina Dziki Zachód? W dodatku jego nazwa – Umarły Las – od razu pobudza wyobraźnię. A jacy bohaterowie: są pozytywni, jak szeryf Triko (dzięcioł trójpalczasty), Bargiel (kowalik), ale jest i całe mnóstwo luntrusów spod ciemnej gwiazdy: Fulwypas (lis rudy), Biała (bielik), Skryty-za-kłodą (ryś euroazjatycki), Kalupus (wilk szary). To zwłaszcza bez tych ostatnich – rasowych czarnych charakterów, ta historia rozgrywająca się w Umarłym Lesie nie miała by tego charakterystycznego klimatu. Bo jest tu sytuacja jak w westernach – pieklimy się widząc łobuziaków i chuliganów, ale bez nich nic by się nie działo. Nie byłoby tego smaczku, który powoduje, że tę historię znakomicie się czyta i nie można się od niej  oderwać. A początek tej opowieści jest niezwykle prozaiczny – otóż w Umarłym Lesie pojawiła się … padlina. Wywołało to ogromne poruszenie wśród zwierząt mniejszych i większych. Jakże bardzo wymowna jest uwaga Martiusa (dzięcioła czarnego) (do Triko): „Ty nawet nie wiesz, co tu się zaraz zacznie”. I wierzcie mi, Martius miał stuprocentową rację. „Padlina! Padlinuchna!” – słychać ze wszech stron. „Lepsza niż słoninka!”. Niestety na nic podjęte prze Triko kroki, by w Umarłym Lesie zaprowadzić porządek, by wszystko było takie jak kiedyś. Bo już wszyscy – mali, duzi, z bliska, z daleka swoimi kanałami dowiedzieli się o padłym jeleniu. Już ostrzą sobie zębiska, dzioby, pazury, przełykają ślinkę i planują uszczknięcie choćby malutkiego smakowitego kąska. Plotki poszły w świat. Na leśną polanę zmierzają tłumy. Czy Triko uda się zapanować nad niecodzienną sytuacją?

Wspaniały komiks dwóch autorów. Obydwaj doskonale wiedzą, co w przyrodzie piszczy. Obaj panowie mają do przekazania porządną dawkę wiedzy, świetnie snują swoje gawędy – opowieści. Z tą tylko różnicą, że jeden z nich doskonale do tego rysuje komiksy z pazurkiem. Z jednej strony toczy się swoim trybem komiksowa historia – z której wniosek taki, że gdy w lesie padnie zwierzę, wszystkie drogi prowadzą do ….(niekoniecznie do Rzymu) padliny. Dzięki bajce dzieci mogą poznać zwyczaje zwierząt, padlinożerców, którzy zamieszkują polskie lasy. Kuna leśna je na przykład padlinę tylko przy drzewie, by w razie czego mieć otwartą drogę ucieczki. Borsuk europejski nie wyje, za to sapie i stęka. Z dialogów wynikają ciekawe rzeczy. Całość okraszona jest swego rodzaju dramaturgią, humorem, ciągle coś się dzieje, zmieniają bohaterowie i perspektywa. Nie ma czasu na nudę. Na końcu każdego rozdziału do akcji wkracza Adam Wajrak, który opowiada i przedstawia konkretne informacje i ciekawostki. Wychodzi poza bajkową konwencję, stoi mocno na ziemi, podaje przykłady i opowiada jak wszystko rzeczywiście wygląda w prawdziwym lesie. Czy dzik na pewno jest dziki i zły? Czy lisy naprawdę są chytre? Ile borsuków może mieszkać w jednej norze? Po czym poznać jastrzębia? Czy padlina padlinie równa? Zachęciłam do lektury? Sięgnijcie koniecznie!

Wiek 5+

Wydawnictwo Agora

czwartek, 20 grudnia 2018, be.el

Polecane wpisy