Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Pensjonat Muszelka - Joly Fanny/ il. Christophe Besse

Co roku podczas planowania wakacji zastanawiamy się, gdzie zamieszkamy. I cieszymy się, że będzie to jakieś cudne, klimatyczne miejsce – jakiś pensjonat, hotel. Dzieci nie mogą się doczekać. A tymczasem 10-letni bohater tych obydwu książek chciałby z takiego właśnie hotelu … czmychnąć w siną dal. Może na swoje wymarzone wakacje? Bo (biedaczek) Jan-Albert Muszelka jest synem właściciela hotelu. I gdy turyści w najlepsze odpoczywają, zwiedzają, prażą się na słoneczku – on, Jan-Albert, musi dla nich pracować. To nie koniec wakacyjnych niedogodności. Ba, najlepsze pokoje przeznaczone są też dla gości. A sam chłopiec ma swój kąt w zwykłej suterenie, z tyłu domu, bez żadnych pięknych widoków. Chłopak jest zdolnym, inteligentnym uczniem. A jeśli pojawiają się jakieś problemy, to są one związane z lekcją wf-u. No ale cóż, nie można być dobrym we wszystkim. W każdym razie inteligencja i spryt chłopaka bardzo są pomocne w prowadzeniu hotelu, o czym się nie raz przekonacie podczas lektury. Oprócz chłopca na kartach opowieści przewijają się następujące postacie: Rózia, czyli wnuczka hotelowego ogrodnika. Tata, Henryk Muszelka, który lubi usłyszeć, że syn jest do niego bardzo podobny. Pan Józef – ogrodnik, nazywany przez wnuczkę Zefem, Greta – odpowiedzialna za porządek w hotelu, pani Stasia – kucharka i Ludwik Lulu – dwuletni synek Grety. Jest też mnóstwo gości, bez których nie byłoby tych książek. W pierwszym tomie głównie poznajemy domowników hotelu i samo miejsce. To taka codzienność hotelowa. Bo przecież trzeba się zatroszczyć o gości, przynieść świeże pieczywo z piekarni, warzywa z ryneczku. A sprawa się znacznie skomplikuje, gdy pani Stasia będzie musiała udać się do szpitala w celu zrobienia koniecznych badań lekarskich. Nikt przecież nie potrafi tak dobrze gotować. W dodatku w zlewie piętrzy się góra brudnych naczyń. Perypetie mieszkańców hotelu – tych stałych i sezonowych są opowiadane raz z perspektywy Rózi raz Jana-Alberta. Poznacie tajemniczych goście Dzięciołów, którzy tak bardzo wydają się dzieciakom podejrzani, że Rózia i Jan-Albert rozpoczną małe śledztwo. Znajdziecie tu przygody dnia codziennego, drobne kłótnie dzieciaków, gości ze specjalnymi upodobaniami (ach ta słynna skrzypaczka i jej dieta).


W tomie drugim pojawiają się nowi goście. Rózia starym zwyczajem drze koty z Janem-Albertem. Choć wiadomo: kto się lubi, ten się czubi. Po wymianie zdań tych dwoje zawsze znajduje wspólny język. Pani Stasia opowiada gościom tak straszne historie, że niektórzy nawet opuszczają przybytek. Dzieciaki próbują rozwikłać tajemnicę Tutwela, który ponoć jest mordercą, dusicielem, wyrywaczem paznokci i wyłupywaczem oczu. Jeden z gości po nocy ćwiczy ostro do zbliżającego się halloween, hotel odwiedza znana i lubiana z telewizji Sandra Puls, która jak się później okaże, do zbyt wychowanych osób nie należy. Zajrzycie z bohaterami jeszcze do tajemniczych podziemi i przeżyjecie niezapomniane Boże Narodzenie. Jednym słowem – w hotelu Muszelka ciągle coś się dzieje i nie ma czasu na nudę.

W obydwu tomach jest mnóstwo zabawnych, czarno-białych ilustracji. 

Wiek 8+

Wydawnictwo Znak

sobota, 08 grudnia 2018, be.el

Polecane wpisy