Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Nie do pary (gra planszowa) - Stephen Glenn/ il. Matt Roussel

 

Fajna gra rodzinna, która wywołuje dyskusje i wybuchy śmiechu. Bo z wyłożonych 11 kart z różnymi fotografiami trzeba ułożyć pary, następnie zweryfikować je ze wszystkimi graczami, wyjaśnić, dlaczego tak, a nie inaczej. Ja sparowałam skorpiona z kurczakami – bo zwierzęta. Tymczasem mój młodszy syn zobaczył w tym skorpionie Afrykę i pary dobrał inaczej. Liczy się spostrzegawczość, wyobraźnia, kreatywność i refleks, bowiem mała klepsydra odmierza czas, a jak wiadomo przesypującego piasku nie da się zatrzymać. Trzeba myśleć, myśleć, może od czasu do czasu podsłuchać, co mruczą pod nosem inni, bo zgodność parowania daje możliwość zdobycia punktów.

Jak zatem gramy? Najpierw rozkładamy planszę, na której jest 11 numerów. Każdemu numerkowi przypisujemy jedną kartę z jakimś zdjęciem. Robimy to losowo – bez żadnych kombinacji czy planowania – to akurat i tak nie ma w grze znaczenia. Chwilę patrzymy na te fotki bez mierzenia czasu – aby mieć pewność, że wszyscy dobrze widzą, co się znajduje na obrazku – ważne zwłaszcza przy mniejszych dzieciach. Potem stawiamy klepsydrę i czas start. Szybko kojarzymy fotki, sami siebie przekonujemy do naszych skojarzeniowych pomysłów – co czasami też jest zabawne. Następnie jest weryfikacja par w odniesieniu do propozycji jednego z graczy (każda kolejna runda – to weryfikacja względem innego gracza – my u nas w rodzinie robimy to zawsze z ruchem wskazówek zegara). Gdy oprócz tej osoby ktoś miał taki sam pomysł znalezienia pary, wówczas otrzymuje się punkty. 11 kart – wiadomo – jedna karta zostanie bez pary. Jeśli ktoś odłożył bez pary tę samą kartę, co osoba weryfikująca, wówczas też otrzymuje w nagrodę dodatkowe punkty. Generalnie, bardzo ogólnie przedstawiłam zasady i na pewno trzeba zajrzeć do instrukcji. Ta akurat jest krótka – to nic w porównaniu z wielostronicowymi instrukcjami innych gier, które wyglądają jak książki (mnie to zniechęca – korzystam wówczas z filmów instruktażowych w Internecie, choć nie dla każdej gry takowy istnieje). Gra jest ładnie wykonana – plansza, karty ze zdjęciami, karty z numerami, klepsydra. Wygrywa ten, kto w czterech rundach zdobędzie największą liczbę punktów. Jest podczas tej gry często głośno, niekiedy nieprzyzwoicie cicho. Jest i burzliwie i spokojnie. Często słychać słowa niedowierzania: „Niieeeee, no  co ty…………….”. I jest dużo śmiechu. Fajna gra towarzyska, również dla większej liczby osób (maksymalnie dla 8).

Pudełko zawiera:

- 156 kart ze zdjęciami (o wymiarach: 57 mm x 57 mm. Zdjęcia są na obydwu stronach, co daje razem 312 fotografii)

-8 kompletów kart z numerami, co daje: 8 x 11 kart = 88 kart numerów. Każdy komplet jest w innym kolorze

-plansza do gry

-100 arkuszy do gry – warto sobie skserować czysty arkusz, by mieć na tzw. „potem”. Gdy się skończą arkusze, można powielić dla potrzeb własnych lub przygotować dla każdego tabelę odręcznie wg wzoru

-klepsydra – uwaga! czas na przygotowanie par – to zaledwie / jak się okazuje po rozgrywkach rodzinnych, dla niektórych AŻ – 90 sekund!!!

-instrukcja z zasadami gry

Wiek 9+

Liczba graczy 3-8 osób

Wydawnictwo Rebel

poniedziałek, 17 grudnia 2018, be.el
Tagi: gry i zabawy

Polecane wpisy

Komentarze
2019/01/04 09:40:24
Super, bardzo ciekawa gra takiego czegoś szukam do domu bo właśnie od czasu do czasu siadamy i sobie gramy w różne gry planszowe, bardzo fajna sprawa. Pozdrawiam.
-
2019/01/04 11:59:01
Fajna gra dość łatwa nie skomplikowana akurat do pogrania z dziećmi w domu w nudne zimne wieczory jakie są teraz trzeba ich trochę oderwać od tych komputerów.
-
2019/01/04 13:07:32
Super, bardzo fajny pomysł na wspólną zabawę z dziećmi musimy zamówić sobie taką grę akurat idealnie się nada teraz ferie się zaczynają to dzieciaki będą chciały coś robić.