Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Kosmiczne święta - Ingelin Angerborn/ il. Per Gustavsson

Zakamarki tak nas przyzwyczaiły do literackiego kalendarza adwentowego, że gdyby nie pojawił się w okolicy listopada jakiś nowy tytuł w ramach adwentowej serii – byłabym nie tylko ja zdziwiona. Podczytując książkowe fora, strony – wiem, jak wielkie w tym temacie były oczekiwania. A pojawienie się w księgarniach „Kosmicznych świąt” sprawiło wielu ogromną radochę. I prawdę mówiąc – kamień spadł mi z serca. Kalendarz adwentowy polega na tym, że codziennie otwiera się tylko jedno okienko z czekoladową niespodzianką. Kalendarz literacki to 24 rozdziały – do czytania po jednym każdego dnia – zaczynając od 1 grudnia na 24 grudnia kończąc. To jak delektowanie się delicjami. Powolne. Ale tak wyczuwa się doskonały smak.

Do tej pory ukazało się w ramach adwentowej serii pięć tytułów: „Wierzcie w Mikołaja”, „Prezent dla Cebulki”, „Święta dzieci z dachów”, „Hurra, są święta” i najnowszy. Książki te mają adwentowy, świąteczny klimat, „cieplutko” wprowadzają nas w atmosferę świąt, choć na dworze często mróz i zimno. W moim przypadku wartość dodana lektury tytułu: „Wierzcie w Mikołaja” jest taka, że zamarzyła mi się w oknie tarasowym wielka błyszcząca gwiazda. I powiem krótko: JEST! Ale wracamy do książki.

W domu Rutki trwają adwentowe przygotowania. Jutro rodzina chce zapalić pierwszą świecę adwentową. Rutka na wszystko musi czekać, co jej się oczywiście nie podoba. Ale czy Adwent nie jest czasem …oczekiwania? W domu Rutki zauważono, że giną ciągle jakieś rzeczy. Tak jakby domownikom ktoś celowo robił psikusy. Młotek, nóż do sera, nożyczki. Tymczasem Rutka, zachęcona przez mamę, zabiera się do pisania listu do Świętego Mikołaja. Lista zawiera tylko 3 punkty: Przyjaciel, prawdziwy pies, pies z wystawy w sklepie metalowym. Nie zdradzę nic więcej, bo nie chcę psuć przyjemności z czytania lektury, ale myślę, że lista, okładka i tytuł i tak dużo już odkrywają. Przy czytaniu literackiego kalendarza adwentowego będziecie mieli dużo frajdy. Jak przy odpakowywaniu ukrytych w tekturowych okienkach czekoladek. Każdy rozdział kończy się w najmniej spodziewanym momencie. Aż korci, by natychmiast zahaczyć o kolejny.

W książce poruszono ważny temat przyjaźni. Pokazano tutaj troskę o inną istotę. Ta opowieść uczy też dawania – Rutka wydaje swoje wszystkie oszczędności ze skarbonki na jedzenie dla Kosmy – przybysza z Kosmosu. Pojawiają się przygotowania do świąt – tutaj dzieci doświadczają zwyczajów i tradycji szwedzkich. Można je oczywiście porównać z polskimi.

Mnie bardzo spodobała się scenka wyjaśniająca, czy Święty Mikołaj istnieje naprawdę. Muszę ją tu przytoczyć:

„Anton wziął głęboki oddech, zanim zaczął mówić dalej.

-Bo mój starszy brat powiedział, że nie ma Świętego Mikołaja – wyszeptał. – Ale to przecież nieprawda, no nie?

Pani się uśmiechnęła.

-Moim zdaniem Święty Mikołaj istnieje dla tych, którzy w niego wierzą – odpowiedziała.”

Wiek 6+

Wydawnictwo Zakamarki

środa, 28 listopada 2018, be.el

Polecane wpisy