Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Mały Książę - Antoine de Saint-Exupery/ il. Paweł Pawlak

Jak tu zmierzyć się z legendą? Bo przecież znane wielu czytelnikom wydanie „Małego Księcia” – jest czytane i ukochane od tylu już lat? Myślę, że każdy z nas pamięta swoje pierwsze spotkanie z „Małym Księciem” – czarno-białą książką, malutkiego formatu (tak naprawdę to wielkiego formatu), kiedy jeszcze nie była „nakazaną z góry” lekturą szkolną. Ja pamiętam pewne wakacje przed laty, w Bawarii, ciepły dzień, wygodny leżak i orzeźwiający napój miętowo - cytrynowy. To takie moje osobiste książęce wspomnienie. I ten słynny „kapelusz” zaraz na początku. Myślę, że treść wielu jest znana, więc nie będę jej tu zbytecznie opisywać. Legenda, legenda… Paweł Pawlak zmierzył się z trudnym zadaniem. I moim skromny zdaniem – udało się. Książka (dosłownie) dużego formatu – na przekór tradycji i czytelniczym przyzwyczajeniom. Rozmiar słuszny – waga też. Bowiem kartki są grube, wyraźnie czuje się je w palcach. Cudne, kolorowe ilustracje, kojarzące mi się osobiście z malarstwem Miro – ale może tak tylko mi się wydaje. Geometryczne figury: kółka, trójkąty,  odważne barwy.

Sam Pawlak w wywiadzie do Gazety Wyborczej krytykuje tamte, stare ilustracje. W wywiadzie z Agnieszką Sowińską z dnia 28 sierpnia 2018 r. mówi:

Muszę to powiedzieć, niezależnie od tego, jak to zabrzmi: to są złe ilustracje. Widzę w nich nieporadność, ale przede wszystkim brak emocji. Spójrz, oczy Małego Księcia są na nich puste. A przecież to emocje budują związek między oglądającym a książką.

Na stronie Wikipedii znalazłam ciekawe informacje dotyczące przekładów „Małego Księcia”. Aż 18 różnych tłumaczy podjęło się do tej pory przekładu książki na język polski. A sam język polski to po języku angielskim pierwszy język na świecie, na który przełożono „Małego Księcia”.  W najnowszym wydaniu wykorzystano znane już tłumaczenie Henryka Woźniakowskiego. Ja zawsze przyklaskuję nowym pomysłom – lubię awangardę, lubię, gdy ktoś łamie stereotypy. Dlatego chciałabym, by właśnie ten „Mały Książę” odniósł sukces. Trzymam za niego kciuki.

Wiek 12+

Wydawnictwo Znak

środa, 17 października 2018, be.el

Polecane wpisy