Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Niedźwiedź i słowik - Katherine Arden

Blisko 550 stron mija szybko jak sen. Jakże trudno znów wrócić do rzeczywistości – gdy się było w średniowiecznej Rusi, na dalekiej Północy gdzie zimno, a na przednówku panują głód i choroby. To tam właśnie ze swoją rodziną mieszka Piotr Władimirowicz. Ojciec trzech synów i jednej córki. Tymczasem jego żona informuje go, że znów spodziewa się dziecka – na świat przyjdzie dziewczynka podobna do swej babki: dzikiej, odważnej i tajemniczej. I taka właśnie jest Wasia, która od samego początku skradła moje serce. Dziewczynka widzi to, co niewidzialne dla innych. Słyszy to, czego inni nie słyszą. Wychowywana przez Dunię – starą piastunkę znającą baśnie, bajki i legendy. To dzięki Duni Wasia nabiera szacunku do przyrody i dawnych stworzeń, które mimo wiary ludzi w Boga jedynego, wciąż istnieją równolegle. Tamte istoty, którym dawniej oddawano cześć, tkwią nadal głęboko w powszechnej świadomości. Ludziom żyje się tu dobrze i dostatnio, a duszki są zadowolone. Na przykład domowik: duch opiekuńczy domu – pomieszkujący na zapiecku. W powieści nie raz chronił dom przed demonami z zewnątrz. Trzeba było o niego dbać, rozstawiając jadło po kątach. Bannik – opiekun łaźni. Leszy – opiekun lasu. Waziła – czuwa nad stajnią i końmi. Mieszkańcy sioła wiodą sobie spokojny żywot oddając Bogu co boskie, a swoim dawnym bogom i duszkom – co nakazywały tradycja i zwyczaje. Ale tak jest do czasu. Bo pewnego dnia Piotr Władimirowicz przywozi nową żonę – bogobojną Annę. Do wsi przybywa też ambitny pop. Nie podoba im się zachowanie ludzi, a ich pojawienie się oznaczać będzie dla wszystkich kłopoty i rewolucyjne zmiany.

Na początku byłam przekonana, że będzie to bajka dla dzieci. Bajki są przecież pisane z myślą o nich, nieprawdaż? Nawet odłożyłam książkę na chwilę na półkę z myślą: Jak tylko skończę z synem wspólne czytanie innej książki, zaraz sięgamy po „Niedźwiedzia i słowika”. Ale korciła mnie ta lektura, oj korciła. Już sama okładka była kusząca. Rzadko daję się nabrać na lepik okładkowy, ale „Niedźwiedź i słowik” miał w sobie TO COŚ. Zaczęłam więc sama i szybko dotarło do mnie, że to książka dla dorosłych. Potem doczytałam na okładce: wyraźnie z tyłu to właśnie napisano – ale ja rzadko czytam teksty okładkowe ze względu na ewentualne spolerowanie i podany wynik śledztwa, że mordercą okazał się ogrodnik. (śmiech). Powiem tak: książka jest niesamowita. Zaczęłam czytanie w sobotę rano i tak non stop z małymi przerwami – do niedzieli wieczór. A co do niesamowitości tej książki: może mam właśnie takie odczucia ze względu na gatunek? Bajka dla dorosłych napisana tak, że naprawdę trudno się od niej oderwać. Kto by pomyślał, że kwestia Dziadka Mroza, Pana Zimy, znanego z dziecięcych książek i kreskówek – tak mnie wciśnie w fotel? A to dopiero – ku mojej uciesze – początek. „Niedźwiedź i słowik” jest pierwszym tomem trylogii. Książka ma wiele elementów, które mnie urzekły. Po pierwsze nieprzewidywalność – nie wiadomo, co się za chwilę wydarzy. Mnóstwo rzeczy, wydarzeń mnie tu bardzo zaskoczyło. Plastyczność opowieści: książkę dobrze się czyta (to niewątpliwie też zasługa tłumaczki Katarzyny Bieńkowskiej). Katherine Arden ma dar do opowiadania, snucia baśni, bajek. Nawiązuje tym samym do dawnej tradycji, kiedy to czas spędzano wspólnie na rozmowach, wspomnieniach, a bajki były nieodłącznym elementem codzienności – przekazywane z ust do ust. „Niedźwiedź i słowik” to w końcu ciekawy obraz dawnego życia w średniowiecznej Rosji: zwyczaje, ubiory, zachowanie, religia, stosunki społeczne, przyroda, drewniana Moskwa, a nawet potrawy i wyposażenie wnętrz. Bardzo polecam!

(Tłumaczenie: Katarzyna Bieńkowska)

Wydawnictwo Muza

piątek, 27 lipca 2018, be.el

Polecane wpisy

Komentarze
2018/07/27 11:26:25
no to przede mną weekend z lekturą :)