Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Paddington. Więcej przygód - Michael Bond/ il. Peggy Fortnum

 

Czy wiecie, że Miś Paddington ma już blisko 60 lat? W tym roku, w październiku będzie obchodził swoje kolejne urodziny. Jakże zmienił się świat. Nawet mroczne zakątki Peru, ojczyzna Paddingtona, już nie są takie mroczne jak kiedyś. Pojawiły się gadżety, filmy, przewodniki, w których Paddington oprowadza po Londynie. Nawet do Peru można wyjechać ot, tak sobie, bez długich wielomiesięcznych przygotowań. Pamiętam Paddingtona z dzieciństwa i związany z nim … spokój. Teraz nastały szalone lata. Wystarczy wejść do sklepu zabawkowego: plecaki, kubeczki, zeszyty, breloczki. Umilacze dzieciństwa – kto wie, może będą ciepłym wspomnieniem z najmłodszych lat. Jednak pomijam już całe to zamieszanie wokół Misia, ponieważ osobiście wolę tego najzwyklejszego Paddingtona, czarno – białego, narysowanego przez Peggy Fortnum, bez maskotek, kubeczków itd. Najlepiej – oddać się w ręce wyobraźni. Pewnie jestem staromodna, ale, no cóż…. A więc, wracając do słowa pisanego - dla niewtajemniczonych  - na dobry początek  przyjaźni polecam książkę – jeszcze przed filmami – a czytania jest sporo, bowiem najnowsza książka licząca ponad 400 stron zawiera mnóstwo przygód, śmiesznych historyjek. Oprócz tej książki na rynku dostępne są również inne tytuły, a także kolorowe wersje dla najmłodszych. Można czytać wszystko z górki, co nam wpadnie w ręce. Kolejność raczej nie jest istotna, bowiem za każdym razem autor przemyca do tekstu ciekawostki i informacje z życia Paddingtona. Na pewno nic nam nie umknie.


Początki Misia związane są z pewną wigilią sprzed 50 laty, kiedy to Michael Bond kupił swojej żonie pluszowego niedźwiadka. Imię pochodzi od pobliskiej stacji metra Paddington. Czytając o Misiu ogarnia mnie zawsze fala ciepłych uczuć i wspomnień. Świat, którego już nie ma. Jak czułby się dzisiaj, gdzie trzeba mieć czasami silne łokcie, by wywalczyć swoje. Dobroduszny, gapkowaty, powolny, dziecięco naiwny – demaskuje nasze wady, stereotypy, dziwaczne przyzwyczajenia – też cwaniactwo, gruboskórność, krótkowzroczność. W tym tomiku dzieje się wiele: Paddinton m.in. odwiedza dentystę, idzie do szkoły i sądu, wyjaśnia tajemnicę pewnego manekina, pokazuje jak należy dbać o zdrowie, stara się zarobić własne pieniądze (co łatwe nie jest) w końcu … ma i kłopoty. Ale te są przecież wpisane w jego życie. Ciekawy jest również drugi plan: angielska rzeczywistość, opisy codzienności na ulicach, w  różnych instytucjach, w kręgu rodzinnym.


Czytam sobie Paddintona, przypomina mi się pierwsze spotkanie z nim wiele lat temu. Paddington broi, broni się, dyskutuje, tłumaczy. Podśmiechuję się do siebie pod nosem. Przypomina mi się cytat z Gogola – I z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie.  I coś w tym jest. Naprawdę, wierzcie mi.

Jeszcze na koniec taka informacja: na okładce widnieje zdjęcie Paddintona z filmu. To tylko zakładka, którą miłośnicy klasyki mogą zdjąć. Pod nią widnieje już ilustracja klasycznego Misia - którą ja osobiście bardziej lubię:) 

Wiek 5+

Wydawnictwo Znak

 

niedziela, 15 kwietnia 2018, be.el

Polecane wpisy