Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Mama Mu na wycieczce i inne komiksy - Jujja Wieslander/ il. Sven Nordqvist

Na pewno pamiętacie Mamę Mu. Jakiś czas temu, po dość długiej przerwie, powróciła w wielkim stylu – w formie komiksu.

W środku cztery zabawne historie, w których spotykamy dwójkę starych przyjaciół: Mamę Mu i Pana Wronę. Dwie różne osobowości, jak ogień i woda. A wiadomo nie od dziś, że ładunki różnoimienne się przyciągają – co zresztą przypadek krowy i wrony potwierdza. Dwa silne charaktery, również dwie recepty na życie. Mama Mu to osobowość optymistyczna, realizująca w swoich przedsięwzięciach maksymę Horacego „Carpe diem”- Chwytaj dzień. Mama Mu widzi tylko jasne strony życia, wiecznie uśmiechnięta, potrafi znaleźć z każdej sytuacji wyjście, dla niej szklanka jest zawsze do połowy pełna. Pan Wrona – krzykacz jakich mało, niesamowicie głośny i roztrzepany pesymista. Dużo w jego życiu NIE. Tego nie można, nie wypada, kto to widział – ciągle kłapie tym swoim dziobem. Choć nie można mu odmówić uroku.

Mama Mu chce pojechać na wycieczkę. Marzy o tym, by rozłożyć kocyk na skraju lasu, nad jeziorkiem i pochrupać świeżutką trawkę. Jest jedno „ale”. POGODA - NIEPOGODA. Wielki przeciwnik wyprawy, Pan Wrona, na wiadomość o drożdżówkach dla niego nie zazna już spokoju. I nie da spokoju swojej przyjaciółce. I to do ostatniego okruszka smakowitego wypieku.

W historii „Sto szczeniaków” Pan Wrona znów narzeka na świat wokół: szczeniaczki to mają dobrze, a żony gospodarzy to złe kobiety. Całe pyszniutkie jedzonko trafia przecież do psiej miski a nie do jego dzioba. Jest coś, co ugłaszcze na szczęście Pana Wronę. Także zdanie na temat tych niby złych żon się zmieni.

Ostatnia historia z listy tytułów traktuje o przyjaźni. Mama Mu odwiedza domek Pana Wrony. Wszak do tej pory to on zawsze odwiedzał krowę w oborze. Pan Wrona czyni jej z tego powodu wyrzuty. Wniosek z tej historii taki, że ścieżki, którymi się nie chodzi, zarastają. Trzeba pamiętać o bratnich duszach, trzeba pielęgnować przyjaźń – w przeciwnym razie wszystko stanie się byle jakie. Jeśli nie wierzycie, że krowy potrafią się wspinać, zajrzyjcie do książki.

I na koniec – środkowa historia o staniu na jednej nodze  i chodzeniu po linie. Oczywiście w roli głównej Mama Mu. Moim zdaniem to najważniejsza historia w tym tomiku – dlatego zostawiłam ją na deser. O tym, że jeśli mamy ochotę coś zrobić – zróbmy to. Nawet jeśli nie leży to w naszej naturze, nawet jeśli wszyscy dookoła będą oburzeni (Pan Wrona!). To nasze życie i my decydujemy, jak przez nie przejdziemy.

Wesołe historie, z których można się wiele nauczyć, podpatrzeć, co ważne, a czym sobie nie zaprzątać głowy. Świetne są te relacje Mamy Mu z Panem Wroną. W dobie smartfonów, tabletów, gdy kontakty z drugimi sprowadzają się do rozmów przez telefon, wysyłania sms-ów, jesteśmy tu świadkami życiowych, emocjonalnych interakcji. Taaaak – Mama Mu i Pan Wrona wiedzą, że żyją.

Wiek 3+

Wydawnictwo Zakamarki

niedziela, 22 października 2017, be.el

Polecane wpisy