Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Brzuchem do góry - Urszula Palusińska

Książka, która od kilku dni leży na moim stoliku nocnym Przypomina o tym, co w życiu ważne. Myślę sobie przeglądając ją – bezczelnie – taaak, tego mi właśnie trzeba. Słodkiego nicnierobienia dla sztuki – leżenia brzuchem do góry. Pogoń pośpiech – za czymś niby ważnym, priorytetowym. Urszula Palusińska pomaga swoją historią uzmysłowić nam, że niekiedy warto odpuścić. Ziemniaczki niech spokojnie dochodzą – ja tymczasem podobnie jak ciocia poleżakuję chętnie w ogrodzie i zobaczę, co w koronach drzew gra.


Pewne upalne popołudnie. Powolne, leniwe. Grupka ludzi odpoczywa beztrosko na łonie natury. Czytanie gazety, drzemka, opalanie się, żeglowanie. Niektórzy muszą pracować: listonosz, stolarz. Ale i oni potrafią w codziennym zajęciu znaleźć 5 minut dla siebie. Podczas tej letniej maniany jest czas, by przyjrzeć się jak pająk tka sieć, ptaki szybują w słońcu, ważka trzepocze skrzydełkami, w  górze wysoko leci samolot. Czuje się beztroskę chwili, odprężenie. Na minimalistycznych ilustracjach zaledwie kilka plam, które układają się w kształty, kontury postaci, części ciała lub elementy natury. Niekiedy jakby cienie, innym razem nienaturalnie ciemnie – w letnim świetle – takie cuda dzieją się na naszych oczach. Raz z całkiem bliska – można spotkać się oko w oko z dziurkami od kapelusza, kosmatym pająkiem. Innym razem – ze sporej odległości. Z różnych perspektyw. Jakby ktoś z aparatem przygotowywał reportaż o rodzinnym leżeniu do góry brzuchem. Człowiek w naturze wśród pszczół, ciem, kwiatów, traw drzew. Czasem odnoszę wrażenie, że autorka uczy nas postrzegania świata okiem dziecka. Starsi nie mają czasu na to, by pochylić się nad pająkiem, trawą, dziurkami w nakryciu głowy. Dzieci potrafią w mieszaninie mnóstwa mnóstwości dostrzec jakiś szczegół, małą istotkę, punkt na niebie. My dorośli mamy ważniejsze rzeczy na głowie. Ale czy wtedy nie tracimy tego „czegoś”?


Książka, która uczy afirmacji życia. Coś w rodzaju carpe diem. Gonimy za czymś  jednocześnie nie dostrzegając uroków życia codziennego, chwil, które przemijają, obecności najbliższych. Bardzo optymistyczna lektura, która przypomina o tym, by zwolnić. By wziąć do ręki książkę taką jak ta właśnie i najzwyczajniej o niczym innym nie myśleć. By poleżeć brzuchem do góry – tylko dla siebie, bez celu, dla własnej przyjemności. 

O ilustratorce na stronie wydawnictwa czytamy:

Twórczyni filmów animowanych i ilustratorka. Książka "Majn Alef Bejs" z jej ilustracjami zdobyła prestiżową BolognaRagazzi Award w kategorii non fiction, srebro w konkursie European Design Awards i wyróżnienia na biennale ilustracji ILUSTRARTE w Lizbonie oraz w konkursie Książka Roku Polskiej Sekcji IBBY.

Wiek 5+

Wydawnictwo Dwie Siostry

środa, 26 kwietnia 2017, be.el

Polecane wpisy