Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Przygody smerfów. Latający smerf - Peyo

Smerfy to bajka dzieciństwa mojego młodszego rodzeństwa. Pamiętam jak brat z siostrą wyczekiwali kreskówki o niebieskich ludkach. Głos Gargamela rozbrzmiewał w całym domu. Podobnież jak przeraźliwe miauczenie Klakiera. Kiedy po latach sięgam po książkę (komiks był pierwszy – dopiero potem kreskówka), gdzieś w głowie kołacze mi głos Wiesława Drzewicza – charakterystyczny, ochrypnięty – gdy widzę Gargamela znów prześladującego mieszkańców małej wioski ukrytej w lesie.

W tym komiksie znajdziecie pięć opowieści.

Tytułowy latający smerf marzy o tym, by wysmerfować maszynę, która zabierze go wprost ku niebu. Oczywiście powstanie maszyna latająca, dzięki której dzielny smerf wyratuje Smerfetkę z rąk Gargamela.

„Łakomstwo smerfów” pokazuje, że nadmierny apetyt może przysporzyć sporych kłopotów. Tym bardziej, że wiadomo, iż LICHO – czyli Gargamel - nie śpi. A ten przeklęty czarodziej ma pewien plan – zresztą jak zawsze.

W „Smerfie w masce” pojawia się tajemniczy smerf, który rzuca inne smerfy tartą w twarz. Kim jest ten osobnik i jaki ma cel?

Kolejna opowieść o szczeniaku, który wywraca życie smerfów do góry nogami. To stworzenie zyska ogromną sympatię i smerfów i czytelników – co zechce również wykorzystać Gargamel. Oj, smerfy naprawdę muszą się mieć na baczności. Na szczęście psiak doskonale odróżnia dobro od zła.

Kolejna opowieść – taaak, Zgrywusa zawsze trzymają się żarty, które o zzzgrozzzo,  śmieszą tylko ich autora. Wszyscy w wiosce mają już dość wybuchających prezentów. Kiedy Zgrywus opuszcza wioskę, wpada w łapska Gargamela. Już mały smerf wie, co robić, by pokrzyżować plany czarodzieja. Nie muszę c hyba dodawać, że czeka go niespodzianka. W dodatku wybuchowa.

Komiks o smerfach to przede wszystkim przygoda. Dalej humor, bo nie brak tu komicznych sytuacji i powiedzonek. Smerfowe neologizmy to już kolejny temat – mimo, że wyrazy te zazwyczaj zaczynają się od przedrostka „smerf+ coś tam” użyte w konkretnym kontekście znaczą właśnie to, co mają znaczyć. I ani duży ani mały nie ma problemów z ich zrozumieniem: smerfolotować, najsmerfniejszy, wysmerfować, smerfny, smerfuje mnie to. Wiadomo o co chodzi, prawda?

Tak na marginesie – czy kiedyś jakiś językoznawca zajmie się językiem smerfów na poważnie? I Poważnie o to pytam – bo to zjawisko nietuzinkowe, a pewnie arcyciekawe.

Wiek 4+

Wydawnictwo Egmont

sobota, 04 marca 2017, be.el

Polecane wpisy