Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Cykor - Magdalena Kulus/ il. Marta Kurczewska

 

W tej opowieści spotkacie całą gromadkę różnych zwierzaków: kocią rodzinkę, dwie bezczelne kaczki, psy, w końcu innego przemądrzałego i (tylko na początku) wyrafinowanego kota, a nawet całą kocią bandę. Przede wszystkim zaś (to takie nasze gwarowe wielkopolskie powiedzonko) tytułowego kota Cykora. Niby imię mówi dużo o (człowieku) kocie, a tu ….. znacie wyrażenie: „mieć cykora”? To tyle co „bać się”. Tymczasem Cykor wcale a wcale nie ma cykora. Chce poznać świat mimo tego, że za płotem gospodarstwa, w którym Cykor się urodził, czają się różne niebezpieczeństwa. Na szczęście nieszczęście nikt nie „oświecił” Cykora jaki ten świat niby groźny. Pewnie dlatego kocio tak ufnie idzie mu na spotkanie. Poznaje go, oswaja, nabiera kociego doświadczenia. A nie jest łatwo: głód, strach, zmęczenie. Cykor trafia na szczęście do dobrych istot: do niepełnosprawnej Majki i jej dziadka. Jednak tęskni za domem, gdzie czekają rodzina i przyjaciele.


Jaka jest ta książka? A więc po pierwsze – jest niekiedy śmiesznie. Na przykład pies tata Igor (!!!) jest zagniewany, ponieważ w nocy ma ogrzewać zmarznięte łapki kocia. Po drugie – jest domowo i tak jakoś milusio – każdy dobrze by się poczuł w domu dziadka. Po trzecie – jest przygodowo: Cykor poznaje uroki życia na wsi i w mieście. Jest – po czwarte: czasem niemiło. To przez Łatka – miastowego kota, zazdrosnego o Cykora. Łatek to osobnik, którego żółte oczy rzucały na początku błyskawice. Ale tylko na początku. Jest też niebezpiecznie. To po szóste. To już sprawka Zbója i jego blokowej kociej bandy. Ot kocie porachunki i to takie, że gęsia skórka pojawia się na rękach. Taka mini – wersja „Ojca chrzestnego” – oczywiście na szczęście z happyendem.


Wzruszająca opowieść o długiej drodze do przyjaźni. Niekiedy musi trochę potrwać zanim ktoś z kimś się zaprzyjaźni. To też historia o rodzinie, która NAPRAWDĘ kocha zwierzęta. Ma ich całkiem sporą gromadkę. Jednak gdy któreś nagle znika, gotowa jest zrobić wszystko, by odnaleźć brakującego członka rodziny.


Autorka książki prowadzi blog: „Blondyn i blondyna”, kocha zwierzęta i pisze o nich z dużą porcją pozytywnej energii.

Marta Kurczewska popełniła do tej opowieści sporą liczbę ilustracji. Możecie zobaczyć swoich ulubionych bohaterów w różnych sytuacjach i miejscach na kolorowych obrazach.


Wiek 5+

Wydawnictwo Literatura



piątek, 08 lipca 2016, be.el

Polecane wpisy