Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Żabek i Ropuch. Dzień po dniu - Arnold Lobel

 

Ostatnia już część serii o Ropuchu i Żabku – dwójce przyjaciół,  tak różnych jak ogień i woda. Pisałam o tej książce niedawno tutaj. „Dzień po dniu” zawiera pięć krótkich historyjek, z których można wiele się nauczyć. Sprawnie opowiedziane, ciekawie zilustrowane. Mnie żaby zwykle kojarzą się z wiosną. Budzą się z zimowego snu, nad wodą słychać żabie gody. Nic to, czytajcie właśnie teraz – wszak kilka dni temu nadeszła kalendarzowa wiosna.

„Jutro” to opowieść, która mnie nieźle rozbawiła. Kiedy czytałam ją w święta, pomyślałam, że trzeba było ją przeczytać kilka dni wcześniej. Na pewno zmotywowałaby mnie do tego, by się lepiej zorganizować. Od Ropucha można się nauczyć: że dobrze zrobić dziś to, co ma się zrobić jutro. Wtedy jest i satysfakcja, i radość ogromna z porządku i no i więcej wolnego. Ropuch jak to Ropuch – ponarzeka, ponarzeka, ale zrobi swoje. Zresztą od czego są przyjaciele. Już myślałam, że Żabek wpadnie na pomysł, by zrobić wszystko za kolegę, jednak na szczęście akcja poszła tu w kierunku pozytywnej motywacji.

„Latawiec” natomiast uczy dzieci wytrwałości. Nawet gdy inni wołają, że i to tak na nic, że się nie uda (drozdy), warto ponowić próbę mimo wszystko. Może trzeba coś w działaniach zmodyfikować, zrobić trochę inaczej – nadzieja zawsze umiera ostatnia. Howgk.

„Dreszcze” są zachętą do spotkań w przytulnych miejscach (kominka nam trzeba!) przy ciasteczkach, ciepłej herbatce i do snucia opowieści. Kiedyś tak było – ludzie spotykali się wieczorami i opowiadali sobie niesamowite historie: wspominali innych, wydarzenia, lubili karmić się historiami o duchach i zjawa. Teraz zabił to wszystko telewizor i komputer. Tymczasem Żabek serwuje mrożącą historię o starej żabie pożerającej żabie dzieci. U Ropucha z wrażenia pojawiają się dreszcze. Nieważne czy to prawda czy nie. Takie chwile na długo zostają w pamięci. Może dwójka przyjaciół zmotywuje nas do odkurzania rodzinnych opowieści o kocie bez głowy, przechodniu, który jak szedł nie dotykał ziemi i czarnej łapie?

W „Kapeluszu” Żabek zrobi wszystko, by przyjaciel ucieszył się prezentu. Wpada na ciekawy pomysł: jak zmniejszyć kapelusz, który spada Ropuchowi z łebka.

Najbardziej spodobała mi się opowieść „Sam”. Czasem w życiu ma się ochotę pobyć tylko we własnym towarzystwie. Sam na sam z naturą, by odetchnąć, uspokoić myśli i by … zatęsknić do tej drugiej osoby. Żabek informuje Ropucha, że chce pobyć właśnie SAM. Ropuch robi wszystko, by dotrzeć do przyjaciela na bezżabią wyspę. Pytanie: po co Ropuszku, po co?

Aż się samo ciśnie na usta: szkoda, że to już koniec….

Wiek 5+

Wydawnictwo Literackie

sobota, 19 marca 2016, be.el

Polecane wpisy