Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Tytus, Romek i A'Tomek jako rycerze Bolesława Krzywoustego z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani

Na każdą kolejną odsłonę Tytusa tzw. historycznego czekamy z niecierpliwością. Moje dzieci (chyba) mają w genach zacięcie historyczne i nie straszna im analiza wydarzeń z przeszłości, powiązań (Mamo, czy to możliwe, że Ulrich von Jungingen był z nami spokrewniony?????), intryg. Z uporem zwariowanego zbieracza motyli potrafią drążyć temat, wiercić dziurę w brzuchu i wywracać przyjęte teorie do góry nogami. Można im czytać, wymieniając w nieskończoność różne daty, nazwiska, miejscowości. Wszystko chłoną - przynajmniej na razie. Zobaczymy co będzie, jak pojawi się OBOWIĄZEK, bo co innego słuchać i dowiadywać się sobie a muzom, a co innego, jak rzeczywiście trzeba zaliczyć kolejny dział. W każdym razie Papcio Chmiel robi wszystko, by moje dzieci lubiły historię - i chwała mu za to, bo w dzisiejszym świecie zainteresować młodego człowieka kopaniem umocnień przez Kościuszkę, wysyłką dwóch mieczy Jagielle czy hekatombą Warszawy, to nie lada wyzwanie i wyczyn. W naszym przypadku się sprawdza - połączenie konkretnych informacji na dany temat z komiksem, w którym pojawiają się kultowe postacie: Tytus, Romek i A'Tomek.

Bolesław Krzywousty to temat dla dzieci bardziej obcy niż bitwa pod Grunwaldem, powstanie warszawskie czy bitwa warszawska. Stąd pewnie i gotowość większa na nowe i nieznane. Na 41 planszach została przedstawiona historia Polski początków XII wieku, życie pierwszych Słowian, zapędy ludów germańskich w haśle, które potem w historii pojawiło się kilka razy: Drang nach Osten. Dalej walki z cesarzem niemieckim, liczne bitwy i potyczki, waśnie między władcami, braćmi, zwykle życie codzienne ludów mieszkających na wschód od Odry. W takim klimacie działają dawni harcerze:Tytus, Romek i A'Tomek, którzy teraz stają się rycerzami Bolesława Krzywoustego. Wplątani w zawieruchę wojenną, intrygi, pomagają zrozumieć, co wtedy TAK NAPRAWDĘ się działo. Oczywiście śmieszy Tytus, który przechodzi dalszy proces uczłowieczania. Jego stwierdzenie: "Mam nawracać pogan, choć sam wierzę tylko w banany" (str. 15) weszło na stałe do słownika rodzinnego. Tytus może zaimponować pomysłowością. Z niejednego pieca chleb jadł, potrafi zaskoczyć i znaleźć wyjście z każdej sytuacji. A'Tomek jak zwykle popisuje się swoją inteligencją. Nawet ruszając do boju potrafi wygłosić maksymę, że "Honorem harcerza jest wypełnianie rozkazów wodza, choćby najgłupszych". Najmniejszą sympatią darzymy Romka, który jest wojownikiem niepewnym, któremu do końca nie można ufać. Niekiedy potrafi rzucić jakąś kąśliwą uwagę w kierunku Tytusa, czego baaaardzo nie lubimy.

My do tej książki mamy stosunek osobisty. Ot, w pobliskim Lubiniu, w opactwie Benedyktynów, wyrabiana jest słynna Benedyktynka od siedmiu boleści, która również ma swoje miejsce w historii opowiedzianej przez Papcia Chmiela. Tam też ponoć bawił w przeszłości Gall Anonim, któremu Papcio Chmiel osobiście składa podziękowania, "za pomożenie mi w napisaniu (...) wstępu". Ziemie, które najechał cesarz niemiecki leżą niedaleko naszej rodzinnej miejscowości. To naprawdę kawał historii, który warto poznać. Kto wie, może sam Bolesław śmigał po naszych lasach goniąc za niemieckimi wojami, którzy chcieli zagarnąć polskie ziemie.

Pytanie, co będzie w następnej części cyklu historycznego?:)

Wiek 8+

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

poniedziałek, 06 października 2014, be.el

Polecane wpisy