Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
TERE - FERE - Wanda Chotomska/ il. Bohdan Butenko

Takie książki to perełki. Ukazały się dawno dawno temu, może nawet po drodze zostały zapomniane, teraz dla przypomnienia, świeżutkie, pachnące, starannie wydane, na pięknym papierze. Mole książkowe powinny być ukontentowane. Ja mam zresztą wielki sentyment do klanu pań Chotomskich – ale to już osobna historia. Pani Wanda wiadomo: no i jej córka – Ewa, dla której biegłam po szkole, by mi nie umknęła Ciotka – Klotka. Bo ja to jestem dziecko PRL-u, wychowana jeszcze na dobrych programach dla dzieci. I Bohdan Butenko, którego była moc w moim dzieciństwie – zwłaszcza w gangsterskich książkach dla dzieci. Jak nikt, potrafił wbić się klimatycznie w te wszystkie detektywistyczne historie dla dzieciaków: pościgi, napady, śledztwa.

Z rozrzewnieniem wspominam Butenkowe gęby – nieogolone, z pypciami gdzieniegdzie wystającymi, z fragmentem czegoś tam, czego wyraźnie brakowało, a co trzeba było dopowiedzieć sobie w dziecięcej głowie, ewentualnie odnaleźć na kolejnej stronie. Oj to były książki. Dlatego serce moje i buzia wykrzywiają się w wielkim rogalowym uśmiechu, gdy widzę takie przedsięwzięcia – wznowienia naprawdę dobrych tekstów dla dzieci, świetnie zilustrowanych.

Wanda Chotomska rekomendacji nie potrzebuje – to wysoka jakość tekstów dla najmłodszych, pełnych humoru, z zaskakującymi puentami, poetyckimi zwrotami akcji, koncentrujących się i na świecie fantazji i zwykłej rzeczywistości. Razem 35 utworów: o mieszkańcach pewnego miasteczka za górami, za lasami; o mysiej mowie, która nie zawierała słowa kot, Urszuli uwielbiającej zagadki, kłótni gąski z kurką, słoniu szukającym posady, pannie Sabinie co dla zapamiętania związywała 5 supełków, i Julku mającym problemy z prawidłową wymową er. Śmieszny jest wiersz o butach pana doktora, które zbuntowały się, że od tego chodzenia od pacjenta do pacjenta same zachorowały. Poetka wyjaśnia tajemnicę dziurki w obarzanku. Moim chłopakom, zakochanym w samolotach, spodobała się historia wuja Barnaby, który po pewnym locie samolotem właśnie zmienił się nie do poznania. Ale co z tego wniknęło, jakie były skutki owego feralnego (tak tak) przedsięwzięcia? Nie zdradzam – sami zajrzyjcie do tej książki.

Chotomska czaruje słowem, rymem, rytmem. Butenko równolegle bawi się obrazem – np. zachęca do wycięcia skarbonki na głosiki kanarka, robi psikusa autorce: na początku jest fotografia Wandy Chotomskiej … bez twarzy. Ciąg dalszy oczywiście w środku (strona podana).

Tere Ferewedług słownika to wyrażanie, które można wypowiedzieć wtedy, gdy wątpimy w prawdziwość czyichś słów. Właśnie w takim klimacie są te wiersze – zwariowane, oderwane od rzeczywistości. Takie bajdurzenie – miłe, śmieszne. Bardzo przyjemna lektura.


Wiek 5+

Wydawnictwo Muza







niedziela, 13 kwietnia 2014, be.el

Polecane wpisy