Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Noskawery - Paweł Beręsewicz/ il. Aleksandra Krzanowska

Kiedy zobaczyłam tytuł książki – udałam sama przed sobą, że świetnie orientuję się w tym, co w trawie piszczy. „Noskawer”. Pewnie że słyszałam, musiałam o nim słyszeć. Gdzieś tam. Tylko, że im bardziej szukałam tego „noskawera” w mojej pamięci, to tym bardziej go tam nie było. Beręsewicz zrobił mi niezłego psikusa, bo go wymyślił dla potrzeb książki. I zdradzę Wam, że przez ten jego wynalazek i to całe zamieszanie wokół niego, dawno tak się nie uśmiałam przy książce dla młodzieży – jest po prostu zabawna, w mądry sposób ośmiesza pogoń za modą – głupiutką, bezrefleksyjną, na oślep.

Zuzia jest miłą nastolatką, która w klasie nie ma przyjaciółki. Rej wodzi Małgośka – bogata dziewczyna, która ma wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Oczywiście nie muszę dodawać, że wszystkie nowinki są MARKOWE. A na topie są właśnie noskawery – wynalazek znanego projektanta mody – Benettiego (skojarzenie pewnie nie jest przypadkowe). Facet myślał, myślał i wymyślił – specjalne nakładki na nosy – zapachowe, kolorowe, drapiące swędzące nosy, ogrzewające, na pilota, z setką zapachów. To nic, że człowiek wygląda jak pajac – grunt że modne, bo przecież pewna gwiazda piosenki też nosi podobne. Gdzieś w tajemnicy przed Zuzią dowiadujemy się, że idol nastolatek przeklina noskawery jak nie wiem co, chłopak się poci, wyrywa sobie włosy  przy zakładaniu tego dziwactwa na głowę i zdejmowania z głowy – no, ale gdy się zainkasowało pół miliona dolarów za promocję od Benetiego, to nie ma rady – trzeba się pomęczyć i poświęcić. Tylko, że Zuzia o tym nie wie. I świdruje babci dziurę w brzuchu.

Beręsewicz z przymrużeniem oka pokazał pogoń za nowinkami modowymi, jakie co rusz zaprzątają głowę młodym. Zajrzał na zaplecze, gdzie cały sztab najróżniejszych ludzi pracuje nad tym, by ogłupić, oczarować, omamić. Wykorzystał tutaj w pewien sposób motyw z baśni Andersena, w której dziecko zawołało Król jest nagi! Ktoś wmawia, że to trzeba nosić, coś jest na topie, a nieważne co mówi lustro. Również dorosłym się dostało. Na przykładzie babci, autor pokazuje, jak napędzana jest machina komercji, nieprzemyślanych i …egoistycznych prezentów (no bo za co żyć w takim razie przez resztę miesiąca?). Kiedy rozum mówi coś innego, a serce też co innego. Żal tych dzieciaków wymęczonych nowymi trendami - zwłaszcza jak wszyscy wokół mają. Serce się ściska, nic dziwnego, że rodzice i dziadkowie dają się w to wkręcić.

Fajne jest zakończenie – gwizdać na to wszystko i śmiać się z tego całego modowego misz-maszu. Być sobą, nosić to, co nam się podoba. A swoją drogą dziś idąc do pracy strasznie zmarzłam – i automatycznie pomyślałam o noskawerze. I jakoś cieplej mi się zrobiło.

Paweł Beręsewicz za Noskawery otrzymał III miejsce w konkursie literackim im. Astrid Lindgren za książkę dla dzieci w wieku 6-10.

Wiek 9+

Wydawnictwo Literatura



czwartek, 14 listopada 2013, be.el

Polecane wpisy

Komentarze
2013/11/14 09:27:09
Mądra książka.
Tyle teraz rożnych modnych rzeczy, w cenach jak z kosmosu. Dobrze, że książka pokazuje to, że jeśli coś jest modne nie zawsze musi to oznaczać wygodę czy przydatność danej rzeczy.