Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Kroniki Archeo. Sekret Wielkiego Mistrza - Agnieszka Stelmaszyk/ il. Jacek Pasternak
Lubię pisać o książkach, które udowadniają w przyjemny sposób, że historia wcale nie jest nudna. Bo samo przekonywanie (a ja od dawien dawna wiem, że ta dziedzina jest wręcz pasjonująca) – tak na sucho – nic a nic nie daje. Kto się uprze i tak wie swoje. A tu proszę - jest ciekawa fabuła, są konkretne informacje z przeszłości, fragmenty listów, wyjaśnione pojęcia i szkice. Nic ze sobą nie koliduje. Mało tego - ta wręcz sensacyjna historia przenosi się z miejsca na miejsce - raz jesteśmy w amazońskiej dżungli (???), za chwilę w Rio de Janeiro, kolejny rozdział rozgrywa się w Polsce – w Zalesiu Królewskim, Gniewie, Malborku, dalej – Wiedniu. Grupka nastolatków, z Polski i Anglii, szuka relikwiarza wielkiego mistrza krzyżackiego Hermana von Salzy, potem natrafia na ślad krzyżackiego skarbu. Dzieciaki są zakochane w historii, mają porządną wiedzę, potrafią łączyć fakty, absolutnie nie plączą epok, a w dodatku – mają trochę ułatwione i życie, i zadanie – bowiem od dziecka obracają się w kręgu historyków, archeologów i muzealników, z oddaniem udzielają się w bractwie rycerskim. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że zainteresowanie wiekami dawnymi wyssali z mlekiem matki. Jeśli dodam do tego – przyjaźń, spryt, odwagę, umiłowanie ryzyka – to nic dziwnego, że gromadka aż prosi się o jakieś tarapaty i przygodę z wątkiem detektywistycznym. Pojawiają się w tej historii oczywiście tzw. przeszkadzacze, typki spod ciemnej gwiazdy – faceci w czerni i nie tylko, którzy też mają chrapkę na schedę po zakonnikach – nie ukrywam, że ich obecność zdecydowanie uatrakcyjniła tę przygodę i pewnie zostanie doceniona wśród młodych czytelników. Są zaskakujące zwroty akcji, ktoś nagle zatrzaskuje za grupką dzieciaków wielgachne drzwi, ktoś udaje fałszywego przyjaciela, pojawiają się i znikają tajemnicze samochody, do drzwi pukają tajemniczy osobnicy. Stara prawda mówi: jeśli chcesz zapalić innych – sam musisz płonąć. Taką pasją mogą zarazić nastoletni bohaterowie, widać ją również w osobie autorki. Z książki można naprawdę wiele dowiedzieć się na temat Krzyżaków, wojen z Polakami, Malborka, a nawet Wiednia. Pewnie nie obędzie się bez porównań z Panem Samochodzikiem. Komuś, kto miał styczność z książkami Nienackiego, od razu nasuną się skojarzenia, powrócą wspomnienia. Wychowałam się na tamtych książkach – Księdze strachów, Zagadkach Fromborka, Templariuszach, Niesamowitym dworze. Może tu tkwi tajemnica mojej miłości do historii i książek z historią w tle. Bo przez zabawę i rozrywkę zawsze gdzieś potem szukałam dalej – dokładniejszych informacji, map, opracowań, może nawet po to, by zweryfikować …autora (?). Myślę, że ten, kto w młodym wieku natrafi na Kroniki Archeo ma szansę przekonać się, że ta strrrrrszna historia, nic a nic nie jest taka zła. I może połknie bakcyla na dobre….
Wydawnictwo Zielona Sowa
poniedziałek, 20 lutego 2012, be.el
Komentarze
larysan
2012/02/20 21:30:26
Ha - widziłam reklamę tej książki w czasopiśmie Victor - dodałam sobie do przechowalni. Moja lista książek dla chłopaków się wydłuża ( Starszy czyta już 4 tom Kronik Wardstone Delaney'a ) ... A ja pod wpływem Nienackiego ( a właściwie Pana Samochodzika ) poszłam na historię :-)
2012/02/23 22:25:15
Pan Samochodzik wychował wielu historyków - tych z pasji również. Tylko czekam, by mi synowie podrośli;) A Kroniki - fajnie się czyta. Powinny się spodobać:)
2012/02/23 22:28:38
Co do Kronik Wardstone - czytałam na Twojej stronie - nie dziwię się, że syn się boi. Ja czasem też mam niezłego stracha przy tych książkach. Pewnie będę je trzymać na górnej półce. W dodatku ciągnie się i ciągnie ta historia - w nieskończoność. Ciekawe, ile tomów jest przewidzianych - mam nadzieję, że do mojej emerytury autor się wyrobi:)
|