Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Interaktywny atlas kosmosu - praca zbiorowa
Kosmos interesuje najmłodszych. Patrzą w niebo i się zastanawiają – jak tam w górze jest, jak daleko do gwiazd, Słońca, Księżyca. Pojawia się tyle pytań. U nas było ich wiele w związku z tematem Kosmos – w przedszkolu – o czym już pisałam niedawno. Atlas pomógł lepiej zrozumieć tematykę – choć na pewno nie są to rzeczy łatwe, pełno tu specyficznych pojęć, nie wszystko można ot tak ogarnąć dziecięcym rozumem. Jedno jest pewne – ziarno zostało zasiane, ciekawość rozbuchana do granic możliwości. I jestem pewna, że książka nam jeszcze posłuży przez długie lata. Już sama okładka zachęca, by zajrzeć do środka. Wiadomo, dzieci lubią dotykać, macać, nadusić. W okładce jest okno w kształcie elipsy, a w nim wypukły Układ Słoneczny. Olbrzymie pomarańczowe Słońce - i mniejsze i większe krągłe planety. To Ziemia jest taka mała! A Merkury całkiem malutki, i Mar teżs. A Jowisz i Saturn olbrzymie!!!! – usłyszałam. Oto co znajdziecie w środku – mnóstwo informacji – na temat Układu Słonecznego i poszczególnych planet – począwszy od najbliższego Słońcu Merkurego po najodleglejszego Neptuna. Przy każdej z planet dane dotyczące długości roku, doby (Np. doba Wenus to 243 dób ziemskich – planeta obraca się bardzo powoli), średnicy (we wnętrzu Jowisza zmieściłoby się 1300 takich planet jak nasza kochana Ziemia), powierzchni, składu wewnętrznego (Ziemia – skała, Jowisz – gaz), liczba księżyców (Ziemia – 1, Saturn – 60). Dzieci poznały tajemnicę Słońca, zorzy, plam na Słońcu, Księżyca, warkocza komet, różnicę między meteorami a meteorytami, typy galaktyk – w tym chyba najbardziej znaną Drogę Mleczną, gwiazdozbiory, typy mgławic i tajemnicze czarne dziury. Dzięki ruchomym obrazkom mogły zajrzeć do wnętrza obserwatorium, promu kosmicznego i stacji kosmicznej. Autorzy podjęli chyba najbardziej gorący temat: czy gdzieś tam we wszechświecie jest życie i dlaczego wyginęły dinozaury. To co wzbudziło wiele emocji to wyprawy załogowe i bezzałogowe do różnych ciał niebieskich – misje, sondy, teleskopy, satelity. Atlas kosmosu nie jest ciągnącą się w nieskończoność rozprawą naukową. Mnóstwo tu mniejszych i większych zdjęć – obok zawsze znajduje się krótki opis. Można z bliska zobaczyć strukturę planet i innych ciał niebieskich – kraterowy krajobraz Merkurego, wulkaniczny Wenus, kratery Księżyca, największy wulkan w Układzie Słonecznym – Olympus Mons na Marsie, plamy na Jowiszu. Książka kryje w sobie dużo niespodzianek – czyli to, co dzieci lubią najbardziej – mogą wysuwać, przesuwać, odginać karteczki i zaglądać do środka. Obserwują zaćmienie Słońca, trasę dwóch sond wystrzelonych w kierunku Jowisza i Saturna, porównują najwyższy szczyt na Ziemi Mont Everest z najwyższym wulkanem na Wenus, mogą na własnej skórze przekonać się jak trudne jest badanie innych planet: biorą udział w lądowaniu sondy na Marsie, wchodzą do wnętrza tajemniczych pierścieni Saturna. Czytanie i oglądanie Atlasu zbiegło się w naszym domu z książkami Stephena Hawkinga – o przygodach Jerzego we Wszechświecie. To znakomite uzupełnienie.
Wiek 6+ Wydawnictwo Wilga piątek, 17 lutego 2012, be.el
|
Dziękuję za kolejna świetną polecaną książkę.
Pozdrawiam serdecznie!
Iza