Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Powiastki Beatrix Potter
Czytanie tej książki celebrowaliśmy, jak mało co. Czytaliśmy poszczególne powiastki – poznawaliśmy ich bohaterów – jakże różnych. Każda historia to kilkanaście małych rysuneczków, raz kolorowych, raz czarno-białych. Teksty krótkie, przełożone z niezwykłą dbałością o każdy szczegół. Na obrazkach wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Właśnie Piotruś Królik przeciska się pod sztachetami płotu pana McGregora, za chwilę raczy się słodkimi i świeżymi marchewkami. Dzieci wodzą nosami po kartkach, zatrzymują się, czytanie trwa długo – ale tak właśnie lubię. Kocham – widzieć zachwyt w małych oczach nad książką. Zachwyt – zresztą nie tylko w oczach dzieci. Jakiś czas temu, gdy byliśmy w bibliotece, panie powiedziały tajemniczo: Pokażemy coś. I co wyciągnęły? Powiastki. Musielibyście widzieć radość tych pań, że nareszcie ta książka jest dostępna dla wszystkich. Bo tej książki nie można czytać się ot tak sobie. Zaraz pojawia się też apetyt na coś więcej – dzieci obejrzały udaną wersję DVD z kreskówkami: Świat Królika Piotrusia i jego przyjaciół, mama czyli ja – film Miss Potter z 2007 roku z Renée Zellweger w roli głównej. I tak jak bajkową wersję uważam za udaną, tak film ….hm. Owszem podobał mi się, ale liczyłam na coś więcej. Ale nadal celebrowałam. Szukałam informacji na temat autorki i jej książek. Zresztą celebruję nadal, bo książka leży na nocnym stoliku i zawsze do niej z wielką przyjemnością wracam. Dla dzieci (szczwane sztuki) to doskonała okazja, by się wkulnąć do wielkiego łóżka i wspólnie poczytać. Bo Powiastki należą do lektur familijnych – niezwykle ciepłych, przyjaznych dziecku. Zwierzęta to tylko pretekst, by przekazać najmłodszym prawdę o życiu i świecie. I kogóż my tutaj mamy?
Myli się ten, kto myśli, że świat Beatrix Potter to świat tylko i wyłącznie okładkowego Piotrusia Królika. Są też Wiewiórek Orzeszko, Beniamin Truś, Panna Tycia Myszko, Grzeczny Prosiulek, Krysia Pstrysia, Panna Mopcia, Kaczka Tekla Kałużyńska. Czy to nie pyszne imiona? To naprawdę duża zasługa pary tłumaczy: Małgorzaty Musierowicz i Jacka M. Stokłosy. Zresztą przekład polski cudnie oddaje atmosferę wiktoriańskiej Anglii. Któż dziś mówi trzewiki, rondle, gorsy od koszuli, gmerać? W Krawcu z Gloster poczułam się tak, jakbym naprawdę odwiedziła XIX-wieczny zakład krawiecki, gdzie co chwila padają dziwaczne słowa: żabot, surdut z wyłogami, atłas, lustryna, haftki, kamizelka zdobiona gazą, przędza.
Świat, którego już nie ma znajdziecie też na wspaniałych ilustracjach autorki. Ponoć B. Potter na początku upierała się przy czarno – białych obrazkach, gdyż dzięki nim książeczki miały być tańsze. Kolorowe mają naprawdę dużo uroku – nie wyobrażam sobie inaczej. Znajdziecie na nich przede wszystkim przyrodę, zadbane ogrody – rabaty kwiatów i grządki z warzywami, las, bagna, jeziora. Ja podpatrywałam wnętrza – szerokie białe parapety wyściełane tkaniną – dla wygody, by można było na nich usiąść, małe okna poprzecinane szprosami i przystrojone atłasowymi lambrekinami, kamienne kominki, wysokie listwy podłogowe. A kuchnie Mrusi, Tabity Raptusińskiej, Kici, panny Ogonek? Hm…marzenie – te drewniane szafki z licznymi schowkami, półeczki z białą porcelaną, moździerzem, zegarami ściennymi. Cudne stroje bohaterek: sukienki obszyte kordonkiem, czepce, kokardy, śnieżne fartuszki. Dzieci bardzo lubią bohaterów – zwierzątka. Gdzieś tam pod skórą tych wszystkich króliczków, gąsek, jeży, wiewiórek są one same. Ze swoim poczuciem humoru, uporem, chochlikiem w oku, swawolą, lekkomyślnością, skłonnościami do niesubordynacji i żartów. Na przeżyciach i doświadczeniach bohaterów z tej książki mogą nauczyć się wiele. Co jest dobre a co złe. Są działania – są konsekwencje. Czasem dla co niektórych – dosyć bolesne. Książka zawiera 23 powiastki oraz 4 utwory publikowane po raz pierwszy: Trzy myszki, Stara Przebiegła Kotka, Lis i Bocian i Gwiazdkowe przyjęcie królików. Początek to oczywiście Piotruś Królik – rok 1902. Bo przecież od niego się wszystko zaczęło – ponoć trwało dosyć długo znalezienie pierwszego wydawcy Powiastek, czyli małych cieniutkich książeczek obrazkowych. Takie to były czasy – kogo obchodziła książka dla dzieci, w dodatku obrazkowa, w dodatku z jakimiś tam zwierzętami, w dodatku napisana przez kobietę. Każda powiastka zaczyna się krótkim wprowadzeniem: O tej książce. Krótko podane są okoliczności powstania tekstu i ilustracji. Z tej części książki można dowiedzieć się wiele na temat autorki, jej życia prywatnego i jej upodobań – często zresztą ekstrawaganckich. Powiastki mają swoich wiernych fanów, do których dołączyliśmy również my. Polecam na prezent pod choinkę – zadowolenie obdarowanego – gwarantowane. Artykuł w Wysokich Obcasach o autorce Krawiec i jego kot - nasza półeczkowa recenzja Rozkoszna praca - wywiad z Małgorzatą Musierowicz Wiek 3+ środa, 07 grudnia 2011, be.el
Komentarze
2011/12/08 20:53:30
U nas też zaczęło się od tych cieniutkich książeczek. Ale w bibliotece nie było za dużego wyboru. Tylko pojedyncze tytuły. Życzę, aby marzenie się spełniło. Dziś byłam w księgarni. Widziałam, że ukazała się cieńsza wersja z wybranymi i najbardziej znanymi Powiastkami. Cena też jest niższa od tego wydania, o którym piszę:)
|
2 malutkie książeczki mieliśmy pożyczone z biblioteki. Sama bym chciała taka książkę dostać pod choinkę.
Pozdrawiam!
Iza