Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
O wilku i siedmiu koźlątkach - Wilhelm i Jakub Grimm/ Ewa Poklewska - Koziełło

Takiej książki było nam trzeba. Kiedy kilka dni temu pracowałam na tyłach naszego ogrodu umówiłam się z moimi dziećmi, że nikomu nie otwierają drzwi, tylko w razie czego - wołają mnie. Oczywiście dzieci – solennie przyrzekły, że nigdy, przenigdy i absolutnie. W każdym razie, gdy w moich pracach ogrodowych przesunęłam się na teren przed domem, coś mnie podkusiło, by zrobić eksperyment. Nadusiłam dzwonek i….. zaraz usłyszałam tupot małych stópek, zgrzyt przekręcanego klucza, uśmiechnięte miny i zdziwione – Mama, to ty? Bez żadnego – Kto tam? Mama jest w ogrodzie. Nic z tych rzeczy. Mimo, że uczyliśmy i powtarzaliśmy. Nie mówiąc już o obiecanym poinformowaniu mnie. Słuch mam dobry i żadnego – Maaaaammmmaaaa! też nie było, a zapewniam, że moje dzieci potrafią wrzasnąć porządnie. I wtedy w domu pojawiło się nowe wydanie baśni Grimmów. Kiedyś czytaliśmy ją już – wtedy była tylko baśnią. Dziś nabrała innego znaczenia. Wielu pewnie ją zna – mama koza wychodzi z domu do lasu. Wcześniej ostrzega dzieci przed wilkiem. Małe siedem koźlątek przyrzeka nikomu nie otwierać drzwi. Wilk oczywiście robi wszystko, by dostać się do koźlej chatki – zjada kredę a jego chrapliwy głos staje się aksamitny. Każe oblepić sobie czarną łapę ciastem i poprószyć mąką, by przypominała łapę kozy. Oczywiście osiąga to, do czego dążył, pożera sześć z siedmiu koźląt. Nie muszę dodawać, że na końcu spotyka go zasłużona kara.

Żarty się skończyły. Bajka uświadomiła dzieciom, że za naszymi drzwiami też mógł być Wilk, taki w ludzkiej skórze. Dlatego te drzwi powinny zostać zamknięte. Czy podziałało? Dzieci kiwają głowami, że rozumieją, że już nigdy i przenigdy. Oczywiście kusi mnie, by za jakiś czas powtórzyć eksperyment.


 

Nowe wydanie pojawiło się w kolekcji Mistrzowie Klasyki Dziecięcej. Ósma część – jak zapowiada Wydawnictwo na swojej facbookowej stronie - zarazem ostatnie (niestety). Świetne, wierne tłumaczenie Elizy Pieciul – Karmińskiej, o którym głośno było kilka miesięcy temu z okazji wydania wszystkich baśni braci Grimm. W tych wydaniach pojedynczych wybranych baśni niewątpliwą gwiazdą za każdym razem są …. ilustracje. Jest ich wiele: i do baśni Andersena i do baśni Wilhelma i Jakuba. Baśnie Grimmów często są pomijane przy domowym czytaniu. Wielu znawców uważa, że niesłusznie. W części o siedmiu koźlątkach jest działanie, jest skutek, a kara dla wilka bolesna. Zło ląduje na dnie studni z brzuchem wypełnionym kamieniami. Ilustracje Ewy Poklewskiej – Koziełło nadają tej baśni lekkości. Malutkie frywolne kózki pomalowane żywymi kolorami. Jest ich pełno w  całej książce. Zło – zdecydowanie w ciemnych kolorach – czarne, granatowe, szare i bure. Dzieci od razu wyczuwają, że zaraz stanie się coś niedobrego – barwy przyjmują tu na siebie podobną rolę, jak muzyka w filmie. Przy czym wszystko jest potraktowane jakby ….z humorem. Nawet ten wilk nie taki znowu straszny, jak go malują. Zresztą sami zobaczcie. Do książki dołączona jest płyta z nagraniem baśni. Czyta oczywiście - Jerzy Stuhr - wyśmienicie oczywiście.


 

Wiek 4+

Wydawnictwo Media Rodzina

 



niedziela, 25 września 2011, be.el

Polecane wpisy